komar77
15.04.06, 17:36
Ta cholerna wódka zniszczyła nam życie, normalność naszego życia. Ojciec
bił mamę. Często, mocno ... Nie mów mi, że tak się dzieje w wielu
rodzinach. U nas było inaczej. To nie pijany ojciec bił mamę. Ojciec bił
mamę bo to ona piła. Przynosiła mu wstyd. Bijąc ją chciał spowodować, żeby
się opamiętała.
...
Kochałam ją mocno, zawsze, nawet równocześnie nienawidząc jak znów była
pijana. Ojca nienawidziłam za to, że jej nie starał się pomóc tylko ją
krzywdził...
Wyobraź sobie małe 8,9 letnie dziecko, które stara się ochronić matkę
przed uderzeniami dorosłego mężczyzny.
Pamiętam taką sytuację, mama siedzi a raczej słania się pijana w fotelu,
ojciec jak zwykle rozłoszczony krzyczy na nią i stara się ją uderzyć.
Siadam na jej kolanach i staram się całym swoim ciałkiem zasłonić jak
największą powierzchnię jej ciała. Chudymi rączkami obejmuję jej głowę,
przytulam swoją twarz do jej twarzy i modlę się aby tylko ojciec nie
uderzył,żeby nie znalazł wolnego miejsca.
Rzadko się to udawało, ze względu na nierówne siły.
Jednak ja zawsze czułam się w obowiązku ją obronić, chociaż wiedziałam ,że
ona postępuje źle pijąc.
Całe życie byłam jej tarczą ochroną...
....
Często się zdarzało,że ojciec nie chciał wpuścic pijanej mamy do domu.
Krzyczał: - Idź tam,gdzie piłaś!
...
Foliowa mała torebka. W niej drobne monety,które wcześniej były w mojej
skarbonce.
Kładę torebkę na półce pomiędzy zeszyty i książki.
Wkładam do niej kartkę - mamusiu, kup sobie chleb
Moja dziecięca wrażliwość. Taka naiwna ale dawało mi to poczucie
bezpieczeństwa.
Jak ojciec nie wpuści mamy do domu to jutro zaniosę jej to do pracy ten
woreczek,żeby nie była głodna...
....
Proszę o krytykę. Czy pisać więcej. To niestety moje własne wspomnienia