Gość: CYPIS
IP: *.stk.vectranet.pl
07.12.09, 09:16
Wybrałem się w sobotę na tradycyjne sobotnie zakupy. Chodzę sobie spokojnie
wśród innych sobotnich klientów gdy nagle wyrasta przede mną kobieta. Nie
spiesząc się ogląda każdą super okazję podczas gdy w jej sklepowym wózku sześć
karpi dusi się w foliowych workach. Wkur***** zwróciłem jej uwagę ale
spojrzała na mnie nieprzytomnym wzrokiem nie rozumiejąc o co mi chodzi.
Jak myślicie, czy można w tej sprawie interweniować u sprzedawcy?
:(