Gość: Walus
IP: *.stk.vectranet.pl
13.02.10, 09:21
Monitoringi są w bankach, na stacjach benzynowych, marketach,
firmach, domach…. Czy tam ktoś cały czas obserwuje co dzieje się na
monitorach? NIE. Mają odstraszać i w razie czego pomóc ustalić
sprawcę. Tak też jest z monitoringiem miejskim, z tą różnicą, że tu
dodatkowo monitory będą obserwowane. Na razie trwa nabór – sprawdźcie
na BIP urzędu, potem będą szkolenia itd.
Obecnie monitory są obserwowane w trzech miejscach – straży
miejskiej, policji, centrum zarządzania kryzysowego. Dyżurny policji
i straży będą zaglądają na nie okazjonalnie, a w centrum zatrudnieni
pracownicy mają się tylko tym zajmować. Nie znaczy to
jednak, że wychwycą absolutnie wszystkie zdarzania. To niemożliwe.
Kamery się przybliżają, oddalają, obracają, ciągle obserwują inne
miejsce w swoim zasięgu. Zdarzenie może być akurat poza obrazem
monitora.
Nie każdy musi to rozumieć, ale jak się na tym nie zna, to niech nie
wypisuje bzdur na forum.