markiza balkonowa w bloku

IP: *.212.44.212-tolek.zabrze.debacom.pl 05.03.12, 15:49
czy na zamontowanie takiej markizy potrzebna jest zgoda spółdzielni?

dziękuję
    • net.kielonek Re: markiza balkonowa w bloku 06.03.12, 00:15
      Odwagi!
      Spółdzielcze nieposłuszeństwo to coś, na co nie stać zbyt wielu ludzi.
    • qosiula Re: markiza balkonowa w bloku 06.03.12, 08:30
      Tak, potrzebna jest zgoda spółdzielni ponieważ markiza jest montowana przynajmniej częściowo do elewacji budynku, a elewacja jest częścią wspólną. Oczywiście większość, którzy mają takową zamontowaną zrobili to bez zgody, jednak to w przypadku jakichkolwiek prac elewacyjnych w przyszłości komplikuje sprawę lokatora. Jeżeli np. blok jest jeszcze nieocieplony to przy rozpoczynaniu prac spółdzielnia zdemontuje markizę i jak zgodę wcześniej wyraziła na jej zamontowanie to ma obowiązek ja zamontować i przywrócić do stanu pierwotnego. Jeżeli natomiast zgody nie było to nie ma żadnego obowiązku montować jej z powrotem, czy też dbać żeby np. się nie uszkodziła. O to musi się martwić lokator i baa jeszcze karę pewnie zapłaci za zamontowanie bez zgody.
      Ja przerabiałam tą drogę przy chęci zamontowania rolet zewnętrznych i zgody nie dostałam właśnie ze względu na plany ściągania azbestu z elewacji i ocieplania budynku. Pani w spółdzielni w taki właśnie sposób wytłumaczyła mi brak zgody.
      Więc najlepiej się przed jakimikolwiek planami zorientować czy nie będzie robione w przyszłości nic na elewacji i wtedy ewentualnie podjąc decyzję o montażu markizy.
      Pozdrawiam
      • Gość: wowa Re: markiza balkonowa w bloku IP: 195.200.212.* 06.03.12, 12:53
        Zakładam że jesteś pełnoprawnym właścicielem mieszkania a nie tylko najemcą.
        W takim przypadku o możliwości montażu czegokolwiek decydyje nie spółdzielnia czy inny administrator, wynajety przez Ciebie i innych włascicieli wyłącznie do ADMINISTROWANIA, a właściciel - czyli Ty, oczywiście pod warunkiem że "inwestycja" jest zgodna z prawem budowlanym i dotyczy twojego kawałka elewacji.
        Pytanie o zgodę spółdzielni to jeszcze niestety taki pokutujacy komunistyczny zwyczaj. Pamiętajcie o "świętym prawie własności" i o tym że spółdzielnia pełni dla nas za nasze pieniądze wyłącznie usługi administrowania (do czasu wyodrębnienia tańszych w utrzymianiu wspólnot).
        Poproś o podstawę prawna ew. odmowy i odwołaj się. ZSM w spory sadowe z reguły nie wchodzi (nawet w przypadkach kiedy ma rację) bo nie ma na to kasy. Powodzenia.
        • qosiula Re: markiza balkonowa w bloku 06.03.12, 13:14
          Nie musze prosić o podstawy prawne odmowy, bo je znam. Tak się składa że jestem zarządcą nieruchomości i znam tego typu sprawy. Nie ma takiego pojęcia jak "moja część elewacji". Część wspólna jest zgodnie z ustawą niepodzielna i nie mogę tak sobie robić wszystkiego z elewacją bo akurat przylega do mojego balkonu. O części wspólnej decyzuje większość, którą jak narazie ma spółdzielnia i nie ważne czy powołujemy się na prawo spółdzielcze czy na ustawę o własności lokali. W przypadku pierwszego pomimo mojego prawa własności to spółdzielnia jest właścicielem i administratorem budynku więc decyduje o pracach w części wspólnej, natomiast w przypadku ustawy o własności lokali (czyli łatwiej to ujmując przepis regulujący działanie wspólnot) decyzję podejmuje większość właścicieli (czyli ponad 50%). Póki co większość i tak i tak ma spółdzielnia.
          Więc niestety to "święte prawo własności" niestety nie jest tak święte i niestety odnosi się tylko do Twojego lokalu i całe szczęście bo już sobie wyobrażam jak każdy np. maluje "swoją część elewacji" na kolor jaki chce. Swoją drogą ciekawie by wtedy było, ale jedno wiem napewno - nie istniałoby nic co ma wspólnego z porozumieniem i zgodą.
          • Gość: Hans klos Re: markiza balkonowa w bloku IP: 195.200.212.* 06.03.12, 14:35
            Jesteś zarządcą....... i widać masz kuuuuuuupę czasu w pracy na neta.
            A za ten Twój czas płaca lokatorzy.
            • qosiula Re: markiza balkonowa w bloku 06.03.12, 20:33
              [u]I widzisz kolego jesteś w błędzie. To że jestem zarządcą nie oznacza wcale że pracuję w zawodzie.
              A co robię i na co mam czas to tylko i wyłącznie moja sprawa.
Pełna wersja