quba
10.07.18, 04:52
Dzisiaj w nocy obudził mnie hałas, ok.2.00 - 2.30. Wsłuchałam się dokładnie, to nie mogły być wystrzały spowodowane np. fajerwerkami, po każdym wystrzale następowała chwila przerwy, ot, chyba ten polujący dawał sobie czas na uprzątnięcie ciał zastrzelonych osobników. jakoś podejrzewam, że akcja trwała w okolicy Kąpieliska Leśnego na Maciejowie,.
Sądzę, że ów, nazwijmy go słusznie "rakarz", mordował nocą polujące, samotne, bezdomne koty.
Nie potrafię się otrząsnąć. Na ile mogę sobie pozwolić, na tyle pomagam biednym, samotnym zwierzętom.
Straszna rzecz, nieuprawniona w żaden sposób.
Myślę, że to będzie się powtarzać tak długo, jak długo te zwierzęta będą.
A potem się ogłosi, że w Zabrzu nie ma bezdomnych zwierząt.
Straszna podłość.
Źle zinterpretowana Ustawa o Ochronie zwierząt.
Jestem wzburzona i oczekuję wyjaśnień.
Nie wolno w majestacie prawa mordować, znęcać się, likwidować gatunku.
Ilekroć nie będziecie mogli spać, czuwajcie, proszę Was, trzeba owego osobnika zatrzymać i ukarać. Podłość bezinteresowna to najgorsza rzecz wśród wszelkiego rodzaju draństwa.