Dodaj do ulubionych

Uklad Slazak - Warszawianka

15.09.01, 15:50
Witam,

sluchajcie, wlasnie taki uklad stworzyl sie w moim zyciu. Jak myslicie, ma on
szanse na przetrwanie? Czy ktos juz cos takiego przezyl i potrafilby podzielic
sie swoimi doswiadczeniami?
Obserwuj wątek
    • meg_s Re: Uklad Slazak - Warszawianka 15.09.01, 17:21
      mario2 napisał(a):

      > Witam,
      >
      > sluchajcie, wlasnie taki uklad stworzyl sie w moim zyciu. Jak myslicie, ma on
      > szanse na przetrwanie? Czy ktos juz cos takiego przezyl i potrafilby podzielic
      > sie swoimi doswiadczeniami?

      jeśli w ogóle zadajesz takie pytanie - to rokuje nienajlepiej, ale życzę
      pomyślności

      • mario2 Re: Uklad Slazak - Warszawianka 15.09.01, 18:22
        wiesz chodzi mi przedewszystkim o, mimo wszystko, roznice w tradycjach (nie
        chce tego nazwac roznice kulturowe), oraz presje z zewnatrz- tradycyjne rodziny-
        "polskie" i slaskie z ich przywarami, i uprzedzeniami. Wiem, ze to czynnik
        bardzo nieistotny w zwiazku dwojga ludzi, ale gdy sie chce utrzymywac poprawne
        kontakty z rodzinami....

        Za zyczenia powodzenia dziekuje :o))
        • Gość: Ballest Re: Uklad Slazak - Warszawianka IP: 212.162.14.* 15.09.01, 21:11
          Mam w rodzinie mojej zony, jak sie kloca , to ona go zawsze
          wezwie "hitlerowcem "a on ja, " ukrainka".
          • Gość: Wiech Re: Uklad Slazak - Warszawianka IP: *.chello.pl 15.09.01, 23:43
            Ten uklad jest absolutnie niemozlwy do skonsumowania. Warszawiak to by sobie
            poradził ze ... ślązaczką. Za mordę i do ziemi. Niemki to lubią !
            Ale biedna warszawianka skonfrontowana z rodziną męża ? W której to rodzinie
            byli "ludzie" odpowiedzilni za wymordowanie 250.000 warszawiaków ?!!
            My wam tego nigdy nie wybaczymy !!!
            • Gość: Emma Re: Uklad Slazak - Warszawianka IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.01, 00:33
              Gość portalu: Wiech napisał(a):


              > My wam tego nigdy nie wybaczymy !!!


              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • meg_s Re: Uklad Slazak - Warszawianka 16.09.01, 02:53
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              > Ten uklad jest absolutnie niemozlwy do skonsumowania. Warszawiak to by sobie
              > poradził ze ... ślązaczką. Za mordę i do ziemi. Niemki to lubią !
              > Ale biedna warszawianka skonfrontowana z rodziną męża ? W której to rodzinie
              > byli "ludzie" odpowiedzilni za wymordowanie 250.000 warszawiaków ?!!
              > My wam tego nigdy nie wybaczymy !!!

              nie obrażaj Wiecha
              • Gość: Ballest Re: Uklad Slazak - Warszawianka IP: 62.67.1.* 16.09.01, 21:16
                meg_s napisał(a):

                > Gość portalu: Wiech napisał(a):
                >
                > > Ten uklad jest absolutnie niemozlwy do skonsumowania. Warszawiak to by sob
                > ie
                > > poradził ze ... ślązaczką. Za mordę i do ziemi. Niemki to lubią !

                kto Tu kogo obrazil????
                • mario2 Re: Uklad Slazak - Warszawianka 17.09.01, 18:47
                  Ktos obrazil kobiety! - Ale przy takich metodach postepowania udowodnil co sam
                  jest warty. Taki osobnik nie moze obrazic! Wzbudza conajwyzej politowanie!
            • Gość: ober Re: Uklad Slazak - Warszawianka IP: 193.194.145.* 17.09.01, 19:41
              nie zaczynaj tutaj takich tematow....pytanie bylo jasne i proste tak ze i
              warszawiak je moze zrozumiec. a co do tego ukladu to ci wspolczuje....zwada
              jest przedprogramowana..... jak chodzilem w mojej mlodosci z dziewczyna "zza
              granicy" to sie u mnie w domu nicht do mnie nie odzywal ;-)
              • Gość: Emma Re: do Ober(a) IP: *.tnt4.me.uunet.de 18.09.01, 08:18
                Gość portalu: ober napisał(a):
                .....jak chodzilem w mojej mlodosci z dziewczyna "zza granicy"

                Ober, jak mogles!!!!

            • Gość: leon Re: Uklad Slazak - Warszawianka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 16:01
              piszesz jak jeden gość z kielc, ktory wie że na Śląsku mieszkaja niemcy -
              skrajny kretynizm.
    • Gość: felix Święta Wojna - widziałeś to??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 00:40
      Słuchaj, myślę że wy to się jakoś dogadacie ;o) Nie powinno być z tym (chyba)
      większych problemów. Problem może rzeczywiście wystąpić, gdy przyjdzie
      do "konfrontacji" rodzin - w szczególności rodowitych warszawiaków i ślązoków z
      dziada pradziada. Ciekawy temat dla socjologa :o)
      • Gość: Hanys Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: *.lit.hamburg.de 18.09.01, 08:42
        Bez obaw - do takiej konfrontacji nie dojdzie, poniewaz mario2 nie zdradzil Wam
        dotychczas tajemnicy swojego pochodzenia. Jego rodzina pochodzi czesciowo z
        tzw. Kresow, czesciowo z Polesia i Bialorusi, wieksza czesc jednak to
        rodowici "Slazacy" z Zaglebia... Sam mario2 urodzony jest na Gornym Slasku,
        poniewaz jego rodzice wywedrowali tam na tzw. "szaber"!!! Tak wiec zadnej
        konfrontacji byc nie moze - mario2 wraca na ojczyzny lono... Pozdrawiam
        • mario2 Re: Święta Wojna - widziałeś to??? 18.09.01, 09:08
          Hanys,
          dziekuje, ze wyreczyles mnie w uswiadomieniu immych co do mojego pochodzenia.
          Sam nie mialem na to odwagi. I strasznie sie ciesze, ze pamietasz tak doskonale
          ten nasz exodus, ale dlaczego nie miales panietac, skoro jako folwarczni
          pchaliscie wozki z naszym dobytkiem "na zachod". Dzieki Wam za to!
          • Gość: Wiech Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: *.chello.pl 18.09.01, 09:36
            Ja obraziełem kobiety ? Niemka kobietą ? Na to - to potrzeba naprawdę b.
            dużej wyobraźni !
            • Gość: ober Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: 193.194.145.* 18.09.01, 11:23
              tu musze stanac w obronie kobiet niemieckich: kobiety niemieckie sa tak samo
              piekne i interesujace jak kazde inne obojetnie z jakiego kraju bez wyjatku
              PUNKT.
              • mario2 Re: Święta Wojna - widziałeś to??? 18.09.01, 11:59
                Ober,
                chyba musialbym byc slepy- patrzac na niemieckie kobiety i nie widziec ich
                calej patologii stomatologicznej w ustach, zeby nie widziec tego bezkrytycznego
                lazenia w obcislych leginsach, przy figurze kulomiotki. Wiesz, zycie wsrod
                takich kobiet powoduje u mezczyzn ciagotki homosexsualne! Czego w Niemczech
                masz najlepsze przyklady!
                • Gość: Emma Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.01, 12:10
                  Mario, Mario, powoli zaczynam robic sobie powazne "Sorgi" o Ciebie. Teraz to ja
                  juz nie wiem, czego Ty chcesz? Niemka - nie, Slazaczka - nie, Warszawianka -
                  moze, ale... I teraz to juz zaczynasz sie nawet homosexualistami interesowac? Oj,
                  chlopie! chlopie! - jak sie nie wie do jakiego portu chce sie plynac, to zaden
                  wiatr nie jest dobry.

                  • mario2 Re: Święta Wojna - widziałeś to??? 18.09.01, 12:22
                    a ja sobie robie "sorgi" o Twoja umiejetnosc asymilacji przez Ciebie czytanych
                    tekstow! Nie rozumiesz?- trudno, ja nie mam zamiaru rzeczy prostych tlumaczyc!
                    • Gość: Emma Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.01, 13:07
                      mario2 napisał(a):

                      > a ja sobie robie "sorgi" o Twoja umiejetnosc asymilacji przez Ciebie czytanych
                      > tekstow! Nie rozumiesz?- trudno, ja nie mam zamiaru rzeczy prostych tlumaczyc!

                      Twoje "sorgi" o moje umiejetnosci sa naprawde bezpodstawne. Ja juz dokladnie
                      rozumie, co mam zrozumiec i "asymiluje" to, co uwazam za warte zastanowienia.
                • Gość: ober Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: 193.194.145.* 18.09.01, 13:00
                  ty bylem przed chwila na stolowce zakladowej obiadek sobie zjesc i jakos nie
                  widzialem kobiety takiej jak ty wyzej opisujesz, zadko takie widuje....gdzie ty
                  mieszkasz chlopie?
                  • Gość: Hanys Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: *.lit.hamburg.de 18.09.01, 13:17
                    Mario! Po raz kolejny dales wyraz Twemu (co prawda bez szacunku ale dobre
                    wychowanie nakazuje...) intelektualnemu i kulturalnemu buractwu... Ja uwazam
                    Niemki za najcudowniejsze kobiety na swiecie i Twoje zarzuty za kompletnie
                    zmyslone tudziez przejaskrawione... To sa kobiety ze smakiem i eleganja,
                    dlatego tez Twoje insynuacje sa po prostu kompletna bzdura albo podswiadoma
                    checia zemsty za to, ze Cie ktoras z nich odrzucila!!! Twoimi postami jestem
                    najglebiej oburzony i wzywam Cie do zaprzestania rzucania podobnych kalumni!!!
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Fafarafa Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: *.dialup.medianet.pl 18.09.01, 13:28
                      Gość portalu: Hanys napisał(a):

                      > Mario! Po raz kolejny dales wyraz Twemu (co prawda bez szacunku ale dobre
                      > wychowanie nakazuje...) intelektualnemu i kulturalnemu buractwu... Ja uwazam
                      > Niemki za najcudowniejsze kobiety na swiecie i Twoje zarzuty za kompletnie
                      > zmyslone tudziez przejaskrawione... To sa kobiety ze smakiem i eleganja,
                      > dlatego tez Twoje insynuacje sa po prostu kompletna bzdura albo podswiadoma
                      > checia zemsty za to, ze Cie ktoras z nich odrzucila!!! Twoimi postami jestem
                      > najglebiej oburzony i wzywam Cie do zaprzestania rzucania podobnych kalumni!!!
                      > Pozdrawiam

                      Hanys !
                      Niemki nie są kobietami ! To stwory o urodzie bramkarza Bayrenu (Kahn),
                      umysłowości podwórzowej kury i wdzięku dziurawej skarpety. Jedyne co im można
                      oddać - to pracowitość robota kuchennego. W łóżku są posłuszne, ale bez grama
                      własnej inwencji. Tragedia !
                      Alles Gute !
                      • Gość: ober Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: 193.194.145.* 18.09.01, 13:32
                        no i znowu jeden ktoremu sie nie udalo z niemiecka kobieta kontaktu nawiazac.
                        szkoda nauczylbys sie czegos.
                        • Gość: Fafarafa Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: *.dialup.medianet.pl 18.09.01, 15:02
                          Gość portalu: ober napisał(a):

                          > no i znowu jeden ktoremu sie nie udalo z niemiecka kobieta kontaktu nawiazac.
                          > szkoda nauczylbys sie czegos.

                          Czego ? Gotowania spätzli czy cerowania skarpetek ? Bo o dymaniu to one nie mają
                          zielonego pojęcia.

                          • Gość: ober Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: 193.194.145.* 18.09.01, 16:32
                            hmmm mowilem ze ci sie nie udalo ;-)
                            • mario2 Re: Święta Wojna - widziałeś to??? 18.09.01, 16:48
                              Kolega od Spätzli ma racje. Mieszkam w Schwabenlandzie i moglbym o niemrach
                              ksiazke napisac. Potwory z mozdzkiem kury, 150 w biodrach, 140 w pasie. Nasze
                              polskie dziewczyny sa jak boginie w porownaniu z tymi hipopotamicami. jedyne
                              ladne dziewczeta w Niemczech sa przyjezdne, albo pochodzace z malzenstw
                              mieszanych.
                              I wcale Tobie sie nie dziwie, ze Ci sie z Niemrami nie udalo! Mnie by do czegos
                              takiego nawet z pistoletem przy glowie nie zmuszono!
                              • Gość: Emma Re: Święta Wojna - widziałeś to??? IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.01, 17:46
                                mario2 napisał(a):
                                Mnie by do czegos takiego nawet z pistoletem przy glowie nie zmuszono!


                                O! Juz to widze! I wierze!
                                • mario2 Re: Święta Wojna - widziałeś to??? 18.09.01, 19:46
                                  Jak zwykle Twoja elokwencja, tudziez wnoszenie do dykusji nowych i odkrywczych
                                  watkow sa dla mnie zaskakujace!!! Argumentacja bardzo solidna, poparta
                                  przylkadami, doskonale przygotowanie merytoryczne dopelniaja calosci obrazu
                                  Twoich wypowiedzi. Tylko tak dalej kochana Emmo. Czekamy na Twoje dalsze
                                  rewelacje!
                                  • Gość: Emma Re: do Mario IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.01, 13:55
                                    Drogi Mario!
                                    Och jak bardzo cieszy mnie fakt, ze Twoja elokwencja, argumentacja, przyklady i
                                    co najwazniejsze wnoszenie do dyskusji nowych i odkrywczych watkow, jest tak
                                    bardzo interesujace, spostrzegawcze, wzbudzajace wielkie zainteresowanie
                                    wspoldyskutantow. Z jaka lekkoscia i latwoscia umiesz oceniac ludzi (kobiety tez
                                    do nich naleza!!!) tylko po ich wygladzie, albo co gorsza, po rejonie w jakim
                                    mieszkaja. Jak latwo umiesz zaszufladkowac kogos, tylko na podstawie
                                    powierzchownosci, ktora nie zawsze odpowiada Twojemu poczuciu estetyki. Jezeli
                                    jestes takim "znawca" w tej dziedzinie, to ja sie pytam: skad u Ciebie te
                                    rozterki???
                                    • mario2 Re: do Mario 20.09.01, 12:07
                                      rozterek brak. Pozostalo zastanowienie sie nad ignorancja, nieumiejetnoscia
                                      czytania, tudziez brakiem jakiejkolwiek mysli w pisanych przez Ciebie slowach!
                                      • Gość: Emma Re: do Mario IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.01, 08:24
                                        Cienko, cienko.....

                    • mario2 Re: Święta Wojna - widziałeś to??? do Hanysa 18.09.01, 19:55
                      Hanysie!
                      skoro Niemki sa dla Ciebie tymi najpiekniejszymi i najcudowniejszymi istotami na
                      ziemi, caly czas zastanawia mnie Twoj stan bezzenny! Czyzbys w zalewie tych
                      chodzacych pieknosci mial dylematy, ktora z nich wybrac? A moze tylko
                      rozkoszujesz sie codziennym widokiem tych niezliczonych tabunow slicznotek? A tak
                      swoja droga nie podejrzewalem Cie o zachwycanie sie kobietami, przypominajacymi
                      jako zywo modelki Rubensa!
                      Nie dziwi mnie natomiast prezentowana przez Ciebie impotencja intelektualna,
                      tudziez, mimo wyslikow z Twojej strony, kompletny brak poczucia taktu, jak i
                      humoru! Bo brak gustu juz udowodniles, komplementujac plec piekna Germanskiego
                      rodu.
                      Ja tez pozdrawiam, zyczac , bys mogl w koncu dostrzegac roznice pomiedzy
                      prawdziwymi kobietami, a karampukami, ktore codzien mijasz na ulicy!


                      • Gość: tree Re: Święta Wojna - widziałeś to??? do Hanysa IP: *.um.zabrze.pl 19.09.01, 08:06
                        hmmm, jeszcze tydzień temu to forum miało klasę, teraz ta dyskusja... żenujące
                        • Gość: Fafarafa Re: Niemka kobietą? IP: *.dialup.medianet.pl 19.09.01, 08:36
                          Nie jest winą niemeickich kobiet (?) to, że wzbudzają pociąg tylko u jednostek
                          głęboko skrzywdzonych przez los (np. Herr Kollege Ober). Są to w istocie rzeczy
                          biedne stworzenia. Godne współczucia, a nie pogardy ! Jak oglądam "piękności" z
                          okolic Schwäbisch Hall to robi mi się niedobrze. Jednocześnie są to niewiasty
                          b. uprzejme i bezwarunkowo skłonne do zaspakajania najbardziej zboczonych
                          (zboczonych - bo szalone to można mieć z prawdziwą kobietą ...) pomysłów.
                          Na ich pocieszenie mogę powiedzieć jedynie, że widziałem jeszcze coś bardziej
                          paskudnego !
                          Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale brzydsze kobiety (?) od Niemek widziałem w
                          małych miejscowościach w Norwegii. Najładniejsza z nich wyglądała jak stary
                          Wiking po nieudanej operacji plastycznej !
                          • Gość: tree Re: Niemka kobietą? IP: *.um.zabrze.pl 19.09.01, 09:36
                            niski, oj niski tu poziom skali dżentelmen/maila
                            • Gość: ober Re: Niemka kobietą? IP: 193.194.145.* 19.09.01, 11:23
                              masz racje, dlatego wycofuje sie :-X
                          • mario2 Re: Niemka kobietą? do Fafarafa 19.09.01, 12:12
                            Zgadzam sie z Kolega. Okolice Schwäbisch Hall, Künzelsau zamieszkuja indiwidua,
                            ktore z kobietami, oprocz nazwy nie maja nic wspolnego. Skrzyzowanie kulomiotki
                            z jedza, ktora uzebienie posiada jak hipopotam- brrr . Juz bardziej podoby mi
                            sie pani Knysok :o)))
                            • Gość: Fafarafa Re: Niemka kobietą? Do Mario2 ! IP: *.dialup.medianet.pl 20.09.01, 10:58
                              mario2 napisał(a):

                              > Zgadzam sie z Kolega. Okolice Schwäbisch Hall, Künzelsau zamieszkuja indiwidua,
                              >
                              > ktore z kobietami, oprocz nazwy nie maja nic wspolnego. Skrzyzowanie kulomiotki
                              >
                              > z jedza, ktora uzebienie posiada jak hipopotam- brrr . Juz bardziej podoby mi
                              > sie pani Knysok :o)))
                              Mario !!!
                              Knysok to stworzenie przecudnej urody w porównaniu do stworów kobiecopodobnych
                              zamieszkujących Badenię-Wirtembergię.
                              Najpiękniejsze na świecie są Polki (Warszawianki, Poznanianki, Ślązaczki,
                              Białostoczanki, itd. itp.) !
                              Poza tym: Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny !!!

                              • mario2 Re: Niemka kobietą? Do Mario2 ! 20.09.01, 12:04
                                Wiem cos o stworzeniach zamieszkujacych BW, jak kiedys przyjedziesz po jeansy
                                do mustanga w Künzelsau, mozemy sie piwa napic! Z SHA to niedaleko :o)))

                                Piekne dziewczyny mozna tez stadami obserwowac w Bielsku- Bialej i Warszawie.
                                Tutaj ciekawostka- w Bielsku-Bialej na 100 facetow przypada 105 kobiet ! :o)))
                                • Gość: Kasztan Re: Niemka kobietą? Do Emmy IP: 136.131.240.* 20.09.01, 12:48
                                  Przyjrzalem sie nieco dokladniej Twoim postom ny tym forum i stwierdzilem, ze
                                  Twoje wypowiedzi wykazuja typowo meski tok rozumowania i formulowania mysli.
                                  Dlatego jestem 100% pewny, ze jestes on a nie ona! Jestem za cwany lis zebys
                                  mnie wyprowadzil w pole. Ale za Twoje zdolnosci aktorskie i zrobienie
                                  wszystkich w konia (pardon klaczy) otrzymujesz odemnie EMMI AWARD!
                                  • Gość: EMMA!!!! Re: do Kasztana IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.01, 08:23
                                    To byl cios w samo serce! Teraz ide do kata sie wyplakac.

                                    • mario2 Re: do Kasztana 21.09.01, 09:15
                                      Prawdziwy mezczyzna nigdy nie placze! :o)))
    • Gość: ober Re: do Ober(a) IP: 193.194.145.* 18.09.01, 10:51
      tego nie wiem do dzis emma, ale pozniej sie poprawilem ;-)
    • Gość: felix Niemieckie kobiety - ciąg dalszy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 02:00
      Abstrahując zupełnie od kwestii gustu - gdyż to co jednym się podoba (czyt.
      Niemki) nie zawsze musi się drugim podobać - przyjrzyjmy się jednak faktom. Np.
      wśród grona moich znajomych, którzy osiedlili się w Niemczech, jako towarzyszki
      życia wybrane zostały w większości kobiety pochodzące z Polski. I nie sądzę,
      żeby nieudolność w poszukiwaniu niemieckiej partnerki były w ich przypadku
      powodem związków z polskimi partnerkami...
      • Gość: ober Re: Niemieckie kobiety - ciąg dalszy IP: 193.194.145.* 21.09.01, 09:44
        a zastanowiles sie nad tym.... moze tam wchodzila w gre bariera jezykowa? tez
        bardzo wazne jezeli o stosunki mesko- damskie sie rozchodzi.
        • Gość: Emma Re: Niemieckie kobiety - ciąg dalszy IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.01, 09:48
          Gość portalu: ober napisał(a):

          > a zastanowiles sie nad tym.... moze tam wchodzila w gre bariera jezykowa? tez
          > bardzo wazne jezeli o stosunki mesko- damskie sie rozchodzi.


          Ober! przy TYM sie nie godo, ale co jo Cie tam byda uczyc....
          • Gość: Kasztan Re: Do Emmy IP: 136.131.240.* 21.09.01, 10:32
            Nie przejmuj sie i nie placz.
            Niektorzy udaja inteligentow albo strugaja wariata na tym forum, co w moich
            oczach jest o wiele gorsze.
        • Gość: Kasztan Re: Niemieckie kobiety - ciąg dalszy IP: 136.131.240.* 27.09.01, 12:42
          Bzdurna teza,ze Niemki to tylko brzydule,nie moze niestety pozostac bez riposty.
          Jest bardzo wiele ladnych Niemek na swiecie, tylko z tym, ze ladna Niemka nie
          usiadze obok ciebie w porannej S-bahn do Stuttgartu by 8 godzin zasuwac u
          Boscha na tasmie czy stanac za lada Aldika w Schwäbisch Hall by akurat tobie
          drogi Mario sprzedac 200 gramm drobno krojonego serka. Prawdziwie ladne Niemki
          zostaly juz wczesniej wyselekcjonowane droga doboru naturalnego, ledwo im
          piersi stwardnialy a tylek sie zaokraglil! Prawdziwie ladne Niemki spotkacie
          moi panowie, na plazy w Malibu, w porcie jachtowym na Lazurowym Wybrzezu, w
          willach bogatych emerytow na Costa del Sol w Hiszpanii, w pasazach handlowych
          Paryza i Mediolanu, na stokach narciarskich St. Moritz i placu golfowym w Davos
          lub Kitzbühel. W Niemczech co najwyzej na wyspie Sylt, ukryte za wysokim
          zywoplotem i strzezone przez muskularnych goryli, niechetnie lustrujacych
          kazdego "intruza" w ciuchach z ostatniego Sommerschlußverkaufu w Kaufhofie
          lub C&A. Dlatego panowie poki co, cieszmy oko naszymi pieknymi Polkami, poki
          nam jacys durni nuworysze nie uprowadza nasze piekne bialoglowy w nowobogacki
          jasyr!
          • mario2 Re: Niemieckie kobiety - ciąg dalszy 27.09.01, 22:59
            Szanowny kolego,
            nie wiem z jakiej racji imputujesz mi, ze jezdze U-Bahn w Stuttgarcie, czy
            kupuje cokolwiek w Aldiku w Schwäbisch Hall? Z racji wykonywanego zawodu mam
            kontakt wlasnie z tymi niemkami, o ktorych raczyles wspominac. Wierz mi, ze
            tylko 1 % z nich, to niemki rodowite. Reszta posiada domieszki roznych krwi,
            lub zgola jest po prostu obcokrajowcami.
            Gdyby nawet bylo tak, jak to opisujesz, to gwarantuje, ze Polki, ktore
            jezdzilyby U-Bahnka, lub sprzedawalyby w Aldiku, bylyby na pewno bardziej godne
            noszenia miana kobiety, tudziez warte grzechu, niz maszkary, germanskiego
            pochodzenia, za kobiety sie podajace
            Pozdrawiam
            • Gość: Kasztan Re: Niemieckie kobiety/Do Maria IP: 136.131.240.* 28.09.01, 09:26
              Drogi Mario,
              moja wzmianka S-Bahny czy Aldika to tylko kwiecista fikcja literacka, ktorej
              podobienstwo z zywimi czy martwymi osobami byla czysto przypadkowa. Co do
              reszty to mysle, ze mozemy sie spotkac w zlotym srodku, zgodnie z obowiazujaca
              do dzisiaj maksyma "de gustibus de non disputandum"
              Pozdrawiam i zycze, oby, slonecznego weekendu.
              • Gość: Kasztan Re: Do Maria/ P.S. IP: 136.131.240.* 28.09.01, 09:59
                A propos drogi Mario,
                od roku utworzyl sie w moim zyciu uklad Slazak-Lodzianka.
                I moge Cie zapewnic drogi kolego, ze funkcjonuje znakomicie. Nareszcie wiem
                jaki smak ma szczescie! Tego samego zycze i Tobie.
                Prawdziwa milosc nie zna zadnych ukladow!!!
                • mario2 Re: Do Maria/ P.S. 28.09.01, 11:04
                  Serdeczne dzieki za zyczenia, ktore naturalnie odwzajemniam :o)))

                  I masz racje, ze gust nie podlega dyskusjom, tylko dlaczego niektore gusty sa
                  tak od siebie rozne? :o)))
                  • Gość: Kasztan Re: Do Maria. IP: 136.131.240.* 28.09.01, 11:39
                    mario2 napisał(a):

                    > I masz racje, ze gust nie podlega dyskusjom, tylko dlaczego niektore gusty sa
                    > tak od siebie rozne? :o)))

                    Dzieki Bogu, ze gusty sa rozne Mario. Wyobraz sobie co by bylo, gdybysmy wszyscy
                    mieli jednakowy gust? Wszyscy by kochali ta jedna, jedyna, a co z reszta?
                    Szczescie, milosc maja tyle roznych oblicz, ile jest ludzi na swiecie!
                    • Gość: Hanysek Re: Do Maria. IP: *.lit.hamburg.de 28.09.01, 14:13
                      Ohoho - panowie zaczynaja byc poetyccy... Zaczynam sie rozczulac czytajac Wasze
                      posty i dodatkowo wprawiaja mnie one swoim pseudofilozoficznym zabarwieniem w
                      nasroj refleksyjno-melancholijny... Nasi intelektualisci z zacieciem poetycko-
                      filozoficznym maja tylko niejakie problemy z deklinacja i cytowaniem z jezykow
                      obcych - ale poza tym - wspaniale, zwrociliscie mi wiare w slaski intelekt...
                      Pozdrawiam
                      • mario2 Re: Do Maria. 28.09.01, 17:55
                        Drogi Hanysku,
                        jeszcze raz musze udowodnic racje za pomoca podrecznika?

                        Forma "gusty" jest tak samo dopuszczalna, jako i forma "gusta"
                        J. Miodek- "Slownik poprawnej polszczyzny"
                        Do reszty sie nie ustosunkowuje- bo to w Twoim przypadku i tak rzucanie grochem
                        o sciane! :o)))
                        • Gość: REM Re: Do Maria. IP: *.67.136.253.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 28.09.01, 21:36
                          Chopcy jak wy o kobietach piszecie , przeciez nie ma brzydkich kobiet sa tylko
                          SAMCE co o nich brzydko pisza (mowia)
                          • mario2 Re: Do Maria. 29.09.01, 08:14
                            Masz racje :o)))- albo od czasu do czasu gorzoly brakuje :o)) Widac u Hanysa
                            jej dosyc-jemu sie Niemki podobaja
                            • Gość: gonzales Re: Do Maria. IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 08:42
                              amerykanie zas dobrze znaja niemieckie slowo "fraulein"...Na plaze nadmorska
                              gdzie zazywaja kompieli polskie "pieknisie" amerykanie mowili "ZATOKA SWIN"...;-
                              ) ( z "polish jokes")
                              • mario2 Re: Do Maria. 29.09.01, 10:17
                                kolego- Zatoka Swin jesz blizej Kuby!!! A ja kocham Polki a najbardziej moja
                                Warszawianke
                                • la-wa Re: Do Maria. 29.09.01, 10:32
                                  Mili Panstwo, o czym Wy tak naprawde rozmawiacie?? O wyzszosci swiat Wielkiej
                                  Nocy nad swietami Bozego Narodzenia? Alez to juz dawno przerobiony temat!!! A
                                  gdzie ten glowny, od ktorego sie zaczelo? Ugrzazl? Tylko gdzie? Miedzy nogami
                                  Warszawianki, czy w szerokiej rozlozystosci Niemki?
                                  Mario, a swoja droga- testowales juz jakis inny uklad? Np. Slazak - Slazaczka?
                                  No i jak Ci wyszlo? Moze rzeczywiscie warto sprobowac czegos innego? Kasztan
                                  twierdzi, ze jest szczesliwy z Lodzianka :))). Pozdrawiam.

                                  • mario2 Re: Do Maria. 29.09.01, 10:52
                                    Mila Lawo- testowalem uklady: Slazak- Bielszczanka, Slazak- Slazaczka. Nic z
                                    tego nie wyszlo!:o( Teraz nie musze testowac- jestem tego pewny, ze uklad z
                                    Warszawianka to jest to.!!! Zobyczymy tylko jak rodziny na to zereaguja!!!:o)))
                                    • Gość: Lady_I Re: Do Maria. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 12:12
                                      Mario,
                                      A jak zle zareaguja, to co? Porzucisz mnie??? Ja raczej wyprowadzilabym sie
                                      na koniec swiata, bo mam dosyc ludzi, ktorzy staraja sie wtracac w moje zycie,
                                      wlacznie z szanowna Rodzina, oby zyla wiecznie lecz w naleznym dystansie! No,
                                      ale jako Warszawianka moze mam jakies "dziwaczne" poglady i upodobania? Kocham
                                      na przyklad do szalenstwa pewnego Slazaka, czy moze Niemca, albo Polaka? A moze
                                      wszystkich ich na raz w jednej osobie? Uklony.
                                      • mario2 Re: Do Maria. 29.09.01, 12:24
                                        Lady!
                                        i tu Cie przywialo? Kocham Cie do szalenstwa, i nigdy nie opuszcze. Niech sie
                                        wtraca kto chce, niech Szlazactwo szczeka-mnie to nie obchodzi- bo ciebie
                                        kocham! :o))
                                        • Gość: Lady_I Re: Do Maria. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 13:07
                                          A przywialo, bo jestem nader ciekawska Warszawianka. Kto wie, moze i na Slask
                                          mnie kiedys zawieje w celu zaprzyjaznienia sie z regionem, ktorego nie znam, a
                                          chce poznac, oraz dla zlozenia wizyty szanownej Rodzinie, Herr Mario??? Hi,hi,
                                          moze mnie nie potraktuja jak odmienca? A jesli nawet tak - przyjdzie mi
                                          powalczyc z uprzedzeniami hmmmm... kilku osob. Co uczynie na moj
                                          wlasny "dziwaczny" sposob. A ze uparta jestem jak osiol - a nuz cel osiagne?
                                          Dzikim rzeniem oslicy i machaniem ogonkiem oznajmie wtedy : VICTORIA!
                                          Uszanowania dla rodakow ze Slaska.
                                          • Gość: Hanysek Re: Do Maria. IP: *.arcor-ip.de 29.09.01, 13:59
                                            O Jezu! A co tu sie do k... nedzy dzieje? Milosne wyznania i zapewniania o tym,
                                            "ze do grobowej deski"!!! Ludzie moze wy cos mylicie, ale to jest Zabrzanskie
                                            Forum a nie skrzyzowanie "Casablanki" z "Tredowata"... A tak na marginesie -
                                            rodziny powinny sie bardzo dobrze zrozumiec - "...bo wszyscy Polacy to jedna
                                            rodzina..." - a zwiazki Maria z kultura Wschodu juz tutaj niejednokrotnie
                                            opisywalem... Pozdrawiam i dziekuje za bezplatna mozliwosc ogladania (czytania)
                                            owego tkliwego melodramaciku...
                                            • Gość: Wiech Re: Do Maria. IP: *.chello.pl 29.09.01, 14:13
                                              "Nie ma brzydkich kobiet, może tylko zabraknać gorzały"
                                              To jest prawda z jednym tylko wyjątkiem. Ten wyjątek to Niemki.
                                              • mario2 Re: Do Hanyska 29.09.01, 14:30
                                                Melodramatu u nas nie ma. Gdybys rozebral to slowo na Slaski Jezyk- To Melo-
                                                Dramat- to moment w ktorym facet neie potrafi sie spuscic!!:_o))
                                                • Gość: Lady_I Re: Do Hanyska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 15:40
                                                  Drogi Hanysku, to chyba z Ciebie cos wychodzi...Mario jako zywo nie przypomina
                                                  Humphreya Bogarta, a ja nie zamierzam umierac na zapalenie pluc, jak Stefcia
                                                  Rudecka.W kazdym razie wole Casablanke (to jednak klasyka gatunku) od czczych
                                                  rozwazan o szerokim siedzeniu Niemek,prowadzonych przez szacowne tu grono, do
                                                  ktorego raczysz sie zaliczac. Co do uprzedzen - mam je w stosunku do karaluchow
                                                  i wszy, Twoje natomiast wydaja sie byc znacznie szersze. Bez urazy :)).
                                                  • la-wa Re: Do Lady 29.09.01, 16:00
                                                    Ha, Lady, ostro sobie poczynasz. Uwazaj tylko, zeby Twoj Slazak nie okazal byc
                                                    ciepla klucha jak Ordynat Michorowski, bo to moze byc rzeczywiste zagrozenie
                                                    dla Waszego zwiazku. Z drugiej strony Twoja niewyparzona gebusia moze go pchnac
                                                    w rozlozyste ramionka potulnych i karnych Niemek. Ale taki uklad Slazak -
                                                    Warszawianka, hmm, calkiem ciekawe....
                                                  • mario2 Re: Do Lady 29.09.01, 19:56
                                                    Larwa- mnie w ramiona Niemek moze popchnac tylko i wylacznie pijany zwid!!!!!!
                                                    Jestem w mojej Lady smiertelnie zakochany wiec nie ma sie ona o co martwic!
                                                  • Gość: Hanysek Do Lady_I IP: *.arcor-ip.de 29.09.01, 23:32
                                                    Droga Lady_I!
                                                    Rozwazania na temat "szerokich siedzen" niemieckich kobiet to jednak mimo
                                                    wszystko specjalnosc osobnika, do ktorego to tak tklwie i czule wzdychasz na tym
                                                    Forum... Ja udzielam sie w tej dyskusji tylko wtedy, kiedy uwazam, iz ow z Bozej
                                                    laski "jyntelektualista" po raz kolejny przekroczyl wszelkie granice smaku i
                                                    dobrego wychowania - a tak dzieje sie moim zdaniem zawsze, kiedy zle mowi sie o
                                                    kobietach - niezaleznie od reprezentowanej nacji...
                                                    Hm, hm - co do uprzedzen - gratuluje ich braku i otwartosci na swiat tudziez
                                                    innych ludzi... Albert Einstein powiedzial niegdys: "Vorurteile sind schwieriger
                                                    zu knacken als Atomkerne" (Przesady trudniej jest rozbic niz jadra atomowe) i
                                                    chyba mial racje... Hanysek jednak twierdzi uparcie, iz w kazdym z nich tkwi
                                                    jednak ziarno prawdy... Pozdrawiam


                                                    Gość portalu: Lady_I napisał(a):

                                                    > Drogi Hanysku, to chyba z Ciebie cos wychodzi...Mario jako zywo nie przypomina
                                                    > Humphreya Bogarta, a ja nie zamierzam umierac na zapalenie pluc, jak Stefcia
                                                    > Rudecka.W kazdym razie wole Casablanke (to jednak klasyka gatunku) od czczych
                                                    > rozwazan o szerokim siedzeniu Niemek,prowadzonych przez szacowne tu grono, do
                                                    > ktorego raczysz sie zaliczac. Co do uprzedzen - mam je w stosunku do karaluchow
                                                    >
                                                    > i wszy, Twoje natomiast wydaja sie byc znacznie szersze. Bez urazy :)).

                                                  • Gość: Lady_I Re: Do Hanyska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 01:54
                                                    Oooo, nareszcie cos do rzeczy przeczytalam :))). Co do przesadow-zgadzam sie, w
                                                    kazdym tkwi jakies ziarnko prawdy, tym bardziej, ze nie powstaly z dnia na
                                                    dzien, ale ukuwano je przez wieki wzajemnych obserwacji. Tyle tylko, ze
                                                    wzbraniam sie przyklejac bezmyslnie kazdej w czambul jednostce caly repertuar
                                                    takich negatywnych etykietek. To traci latwizna i sklonnoscia do szufladkowania
                                                    (patrz-lenistwem umyslowym i/lub ograniczeniem). Co innego upodobania- te kazdy
                                                    moze miec jakie tylko chce. Jednemu podobaja sie Niemki, innemu Polki, ale to
                                                    juz jest bardzo prywatna sprawa.
                                                  • Gość: Hanysek Do Lady_I IP: *.arcor-ip.de 30.09.01, 11:29
                                                    Droga Lady_I!
                                                    Z Twojej wypowiedzi wnioskuje, iz byly to tzw. "ogolne dywagacje na temat"...
                                                    Poniewaz w calym moim zyciu staralem i staram sie nadal kierowac zasada Goethego:
                                                    "Szlachetnym niech bedzie czlowiek, pomocnym i dobrym", jest mi obcym szukanie w
                                                    Twej wypowiedzi ukrytych aluzji w stosunku do Hanyska... Hanysek jest do granic
                                                    bolu uczciwym czlowiekiem, dlatego daleki jest mu pseudoliberalny belkot
                                                    zabarwiony intelektualna poza, ktorego przedstawiciele twierdza, iz sa tak
                                                    otwarci na swiat, iz wszelakie przesady sa im obce, bo to dowod "ograniczenia
                                                    intelektualnego" albo tez ciemnogrodu... Jak mowil Nietzsche: "O Voltaire! O
                                                    Humanität! O Blödsinn!" (O Volter! O Humanizm! O Bezsens!), a tego filozofa
                                                    Hanysek bardzo lubi, poniewaz jego stosunek do zycia i ludzi wydaje sie Hanyskowi
                                                    tak bliski... A tak nawiasem mowiac, Hanysek uwaza, iz szufladkowanie jest
                                                    gleboko zwiazane z ekonomiczna zasada efektywnosci - po coz rozmyslac nad czyms
                                                    lub kims, kto tejze straconej na podobnie bezproduktywne czynnosci energii nie
                                                    jest wart?! Pozdrawiam




                                                  • Gość: Lady_I Re: Do Hanyska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 19:17
                                                    Drogi Hanysku,
                                                    owszem, to były tylko „ogolne dywagacje na temat” i absolutnie nie zawieraly
                                                    zadnych aluzji pod Twoim, ani niczyim innym adresem.
                                                    A co do przesadow czy stereotypow – ja protestuje tylko przeciwko aplikowaniu
                                                    ich a priori w stosunku do kazdego czlowieka, którego z takich czy innych
                                                    przyczyn chcemy albo musimy potraktowac uwazniej. A wszystko to w kontekscie
                                                    ukladu Slazak- Warszawianka, ukladu dwojga ludzi, którzy spotkali się, chca być
                                                    razem i chca razem ulozyc sobie zycie. Gdzie w takim ukladzie jest miejsce na
                                                    szufladkowanie,uprzedzenia, albo myslenie stereotypami?? I czy w ogole powinno
                                                    byc??? To się ma nijak tak do pseudoliberalnego belkotu jak i do intelektualnej
                                                    pozy, które to etykietki zdales sie już nakleic na szufladke przeznaczona dla
                                                    mnie. Zastanawiam się tylko, w którym momencie zastosowales wspomniana
                                                    uprzednio ekonomiczna zasade efektywnosci?
                                                    W kazdym razie dziekuje za uwage i poswiecony czas. Uszanowania.
                                                  • Gość: rodan Re: Do Hanyska IP: *.proxy.aol.com 30.09.01, 20:12
                                                    Skad ten razacy kontrast u Ciebie, miedzy poza intelektualnej wyroczni a
                                                    zalosna rzeczywistoscia kolesia spod budki piwa, podsluchujacego obce rozmowy
                                                    przy sasiednim stoliku ?
                                                    Jezyk gietki, mowa gladka a kultury osobostej ani za grosz !
                                                  • Gość: Hanysek Re: Do Rodana IP: *.lit.hamburg.de 01.10.01, 09:55
                                                    Szanowny rodan!
                                                    Skad ten razacy kontrast u Ciebie, miedzy poza wyroczni ABC dobrego wychowania a
                                                    natychmiastowym pragnieniem zupelnie bezpodstawnego "dowalenia" komus - i to
                                                    nawet bez przedstawiania sie i powiedzenia "Dzien dobry"...
                                                    Po twoim poscie (zgodnie z zasadami polskiej ortografii, bo szacunku do twej
                                                    osoby nie odczuwam...) postanowilem konsumowac ow przez ciebie wspomniany napoj
                                                    chmielowy tylko w domu... Nie wiem rowniez skad wzial sie u ciebie zarzut, iz
                                                    podsluchuje rozmowy przy obycm stoliku - wytrzezwiej albo skoncz brac prochy -
                                                    wtedy moze stwierdzisz, ze znajdujesz sie na publicznym forum...

                                                    Gość portalu: rodan napisał(a):

                                                    > Skad ten razacy kontrast u Ciebie, miedzy poza intelektualnej wyroczni a
                                                    > zalosna rzeczywistoscia kolesia spod budki piwa, podsluchujacego obce rozmowy
                                                    > przy sasiednim stoliku ?
                                                    > Jezyk gietki, mowa gladka a kultury osobostej ani za grosz !

                                                  • Gość: Lady_I Re: Do Hanyska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 06:37
                                                    Drogi Hanysku! Patrz i ucz sie! Rodan doskonale stosuje ekonomiczna zasade
                                                    efektywnosci, haha! A swoja droga to naprawde niemilo jest byc oetykietkowanym,
                                                    nieprawdaz? I to w takim tempie...Uuuu, ja tego nie znosze! To forum publiczne,
                                                    jak sam powiedziales i, tak wedlug mnie, atakowawac powinno sie temat, a nie
                                                    rozmowce. Pozdrowienia.
                                                  • Gość: Hanysek Re: Do Lady_I IP: *.lit.hamburg.de 02.10.01, 08:55
                                                    Droga Lady_I!
                                                    Nie wiem, czy zastosowana przez Ciebie onomatopeja miala na celu wyrazenie
                                                    radosci czy tez sarkazmu - ale az tak waznym to tez nie jest... Jako dojrzala
                                                    kobieta (uzywanie przymiotnika "rozsadna" byloby troche na wyrost, bo osoby nie
                                                    znam i mogloby sie okazac - w co oczywiscie nie wierze - iz byloby zastosowanie
                                                    tego epitetu tanim pochlebstwem...) powinnas mi raczej dawac rady uczenia sie od
                                                    osob, ktore rzeczywiscie moga czegos nauczyc - i to w tym pozytywnym tego slowa
                                                    znaczeniu. Czy do grona tychze osob nalezy osobnik ukrywajacy sie pod nickiem
                                                    rodan - no coz, chcialbym powatpiewac. Tym bardziej niezrozumialym jest dla mnie
                                                    wyrazone w trybie rozkazujacym polecenie, abym sie od niego uczyl...
                                                    Aby powstale nieporozumienie chociaz po czesci wyjasnic (lamiac tym samym
                                                    ekonomiczna zasade efektywnosci) proponowalbym Szanownej Wspoldyskutantce nieco
                                                    bardziej uwazne przesledzenie wypowiedzi Hanyska - sadze, iz Szanowna
                                                    Wspoldyskutantka stwierdzi wowczas, ze nie bylo celem Hanyska atakowanie
                                                    poszczegolnych osob (z wyjatkiem znanego mi osobnika, ktory pewnym kobietom moze
                                                    zawrocic w glowie...:-)), a na podobna "wpadke" jak atakowanie przedstawicielek
                                                    plci pieknej Hanysek by sobie nigdy nie pozwolil... Stad tez zdziwienie Hanyska,
                                                    iz ktorakowlwiek z "Helen" mogla sie czuc osobiscie dotknieta - przy tym chcialby
                                                    Hanysek zaznaczyc, iz jakakolwiek Freudowska interpretacja podobnego zachowania
                                                    jest mu zupelnie obca... Pozdrawiam


                                                  • Gość: Hanysek Re: Do Lady_I IP: *.lit.hamburg.de 02.10.01, 08:55
                                                    Droga Lady_I!
                                                    Nie wiem, czy zastosowana przez Ciebie onomatopeja miala na celu wyrazenie
                                                    radosci czy tez sarkazmu - ale az tak waznym to tez nie jest... Jako dojrzala
                                                    kobieta (uzywanie przymiotnika "rozsadna" byloby troche na wyrost, bo osoby nie
                                                    znam i mogloby sie okazac - w co oczywiscie nie wierze - iz byloby zastosowanie
                                                    tego epitetu tanim pochlebstwem...) powinnas mi raczej dawac rady uczenia sie od
                                                    osob, ktore rzeczywiscie moga czegos nauczyc - i to w tym pozytywnym tego slowa
                                                    znaczeniu. Czy do grona tychze osob nalezy osobnik ukrywajacy sie pod nickiem
                                                    rodan - no coz, chcialbym powatpiewac. Tym bardziej niezrozumialym jest dla mnie
                                                    wyrazone w trybie rozkazujacym polecenie, abym sie od niego uczyl...
                                                    Aby powstale nieporozumienie chociaz po czesci wyjasnic (lamiac tym samym
                                                    ekonomiczna zasade efektywnosci) proponowalbym Szanownej Wspoldyskutantce nieco
                                                    bardziej uwazne przesledzenie wypowiedzi Hanyska - sadze, iz Szanowna
                                                    Wspoldyskutantka stwierdzi wowczas, ze nie bylo celem Hanyska atakowanie
                                                    poszczegolnych osob (z wyjatkiem znanego mi osobnika, ktory pewnym kobietom moze
                                                    zawrocic w glowie...:-)), a na podobna "wpadke" jak atakowanie przedstawicielek
                                                    plci pieknej Hanysek by sobie nigdy nie pozwolil... Stad tez zdziwienie Hanyska,
                                                    iz ktorakowlwiek z "Helen" mogla sie czuc osobiscie dotknieta - przy tym chcialby
                                                    Hanysek zaznaczyc, iz jakakolwiek Freudowska interpretacja podobnego zachowania
                                                    jest mu zupelnie obca... Pozdrawiam


                                                  • Gość: Hanysek Re: Do Lady_I IP: *.lit.hamburg.de 02.10.01, 08:56
                                                    Droga Lady_I!
                                                    Nie wiem, czy zastosowana przez Ciebie onomatopeja miala na celu wyrazenie
                                                    radosci czy tez sarkazmu - ale az tak waznym to tez nie jest... Jako dojrzala
                                                    kobieta (uzywanie przymiotnika "rozsadna" byloby troche na wyrost, bo osoby nie
                                                    znam i mogloby sie okazac - w co oczywiscie nie wierze - iz byloby zastosowanie
                                                    tego epitetu tanim pochlebstwem...) powinnas mi raczej dawac rady uczenia sie od
                                                    osob, ktore rzeczywiscie moga czegos nauczyc - i to w tym pozytywnym tego slowa
                                                    znaczeniu. Czy do grona tychze osob nalezy osobnik ukrywajacy sie pod nickiem
                                                    rodan - no coz, chcialbym powatpiewac. Tym bardziej niezrozumialym jest dla mnie
                                                    wyrazone w trybie rozkazujacym polecenie, abym sie od niego uczyl...
                                                    Aby powstale nieporozumienie chociaz po czesci wyjasnic (lamiac tym samym
                                                    ekonomiczna zasade efektywnosci) proponowalbym Szanownej Wspoldyskutantce nieco
                                                    bardziej uwazne przesledzenie wypowiedzi Hanyska - sadze, iz Szanowna
                                                    Wspoldyskutantka stwierdzi wowczas, ze nie bylo celem Hanyska atakowanie
                                                    poszczegolnych osob (z wyjatkiem znanego mi osobnika, ktory pewnym kobietom moze
                                                    zawrocic w glowie...:-)), a na podobna "wpadke" jak atakowanie przedstawicielek
                                                    plci pieknej Hanysek by sobie nigdy nie pozwolil... Stad tez zdziwienie Hanyska,
                                                    iz ktorakowlwiek z "Helen" mogla sie czuc osobiscie dotknieta - przy tym chcialby
                                                    Hanysek zaznaczyc, iz jakakolwiek Freudowska interpretacja podobnego zachowania
                                                    jest mu zupelnie obca... Pozdrawiam


                                                  • mario2 Re: Do Hanyska 02.10.01, 12:22
                                                    Drogi Hanysku,
                                                    widze, ze bardzo dobitnie zaczynasz wyrazac swoje poglady, niestety stosujac
                                                    niedobra metode "im wiecej- tym lepiej". Tym bardziej, ze tresc nie zmieniala
                                                    sie w wyslanych przez Ciebie postach. Mam nadzieje, ze przejdziesz na jakosc, a
                                                    wiem, ze na to Cie stac, chociaz proponuje nie czynic tego z domu, gdzie to za
                                                    rada kolegi z poprzednich postow, popijasz sobie napoj chmielowy. Wiedzac
                                                    dokladnie jaki ow napoj ma wplyw na Twoje zachowania- odradzam bardzo
                                                    serdecznie pisanie czegokolwiek, pod jego wplywem ;o))) : Moze sie okazac, ze
                                                    wtedy prysnie mit gentelmena, ktory usilujesz wokol siebie budowac. Moze sie
                                                    stac podobnie, jak wtedy, gdy z Lady odwiedzilismy czat zabrzanski, do ktorego
                                                    odwiedzin tak namawiales uczestnikow forum, a Ty w tym czasie, ze tak to
                                                    okresle, byles w lekkiej niedyspozycji :o)). Mam nadzieje, ze to tylko wplyw
                                                    oslabienia jesiennego, albo jakis lajdak podszywal sie wtedy pod Twoj nick,
                                                    zeby urwac cos z nimbu slusznie Cie otaczajacego
                                                    Pozdrawiam :o)))
                                                    Mario
                                                  • Gość: Lady_I Re: Do Hanyska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 21:08
                                                    Drogi Hanysku,
                                                    w nawiazaniu do powstalych nieporozumien spiesze wyjasnic, co nastepuje.
                                                    Uzyta przeze mnie onomatopeja była wyrazem rozbawienia i zaskoczenia
                                                    spowodowanego naglym i niespodziewanym pojawieniem się jednostki o pseudonimie
                                                    Rodan , która to jednostka z szybkoscia blyskawicy pochwycila istote
                                                    propagowanej przez Ciebie ekonomicznej zasady efektywnosci i w dodatku
                                                    natychmiast znalazla dla niej zastosowanie w praktyce. Tak wiec w tym
                                                    ukladzie, drogi Hanysku, Rodan jawi się być, przynajmniej w moich oczach, nie
                                                    nauczycielem Twym ale raczej........uczniem! Dlatego, drogi Mistrzu, nigdy nie
                                                    odwazylabym się dawac Ci jakiejkolwiek rady, może poza jedna, która brzmialaby
                                                    prawdopodobnie : ja Ci radze- rob jak chcesz.
                                                    Pamietaj jednak, drogi Hanysku, ze historia, w tym filozofii, zna takie
                                                    przypadki, w ktorych niektorzy uczniowie dorownywali swojemu Mistrzowi, a
                                                    niekiedy nawet go przewyzszali....
                                                    Jako ze piszaca te slowa nie pretenduje do roli Mistrza, a co najwyzej usiluje
                                                    być pilnym i uwaznym uczniem, stara się byc otwarta na wszelkie sugestie
                                                    dotyczace wlasnej osoby i absolutnie nie traktuje ich jako atak na jej wlasne
                                                    ego. W dodatku okazalaby się prawdziwa niewdziecznica, gdyby nie dostrzegla i
                                                    odpowiednio nie d-ocenila poblazliwej delikatnosci z jaka lamiesz dla niej,
                                                    kobiety dojrzalej lecz nie wiadomo czy rozsadnej, ekonomiczna zasade
                                                    efektywnosci tylko po to, by wyjasnic jej, ze zywisz te sama poblazliwa atencje
                                                    w stosunku do wspolprzedstawicielek jej plci. Inaczej pewnie już dawno
                                                    znokautowalbys ja lewym sierpowym Twej niewatpliwej inteligencji i powalil ja
                                                    na ziemie , przygniatajac na koniec ciezarem gatunkowym dziel p. Freuda i p.
                                                    Nietzche. (nie do podzwigniecia dla slabej niewiasty).
                                                    Serdeczne pozdrowienia
                                                  • Gość: Hanysek Re: Do Lady_I IP: *.lit.hamburg.de 09.10.01, 13:25
                                                    Droga Lady_I!
                                                    Niestety wazne wydarzenia sprawily, iz dopiero dzisiaj jestem w stanie
                                                    ustosunkowac sie do Twej ostatniej wypowiedzi. Tym wstepem chcialbym uniknac
                                                    wszelkich niewybrednych atakow ze strony indywiduum zwanego mario2, ktory z
                                                    pewnoscia nie omieszkalby szkalowac mnie i mojego stosunku do kobiet i ktoremu
                                                    moja niewatpliwie dluga absencja na tym forum posluzylaby jako pretekst do
                                                    powyzej opisanych poczynan. Tyle gwoli wyjasnienia.
                                                    Szanowna Lady_I - chcialbym wyrazic Tobie i Twemu intelektowi moje glebokie
                                                    uznanie - i bron Boze nie jest to arogancki, poblazliwy ton zadufanego w sobie
                                                    pseudointelektualisty. Bylem gleboko poruszony Twa subtelna ironia, ktoraz to
                                                    (przyznaje, iz z natezeniem wszystkich pozostalych mi szarych komorek...)
                                                    wyczulem dopiero po kilkakrotnym przeczytaniu Twego elaboratu. Szczegolne
                                                    podziekowania przyjmij prosze Droga Lady_I za wskazowki i pouczenia w dziedzinie
                                                    historii filozofii, ktore to wydaja mi sie o tyle cenniejsze, ze pochodza z ust
                                                    przedstawicielki plci tzw. pieknej (tutaj byloby cytowanie Schopenhauera troche
                                                    nie na miejscu, dlatego tez, aczkolwiek nie bez wysilku, pomine jego opinie na
                                                    ten temat milczeniem...), ktorej to filozofia raczej najmocniejsza strona nie
                                                    jest. Ale kazda regula ma przeciez swoj wyjatek... Moj zachwyt wzbudza nie tylko
                                                    teoretyczna wiedza w dziedzinie historii filozofii, ale rowniez gleboka tresc
                                                    zawarta w jakze prostej maksymie:"...ja Ci radze- rob jak chcesz..." Owo krotkie
                                                    lecz jakze gleboko refleksyjne zdanie wywolalo w mojej psyche cala lawine
                                                    nieznanych dotychczas rozmyslan - wbrew znanej mi innej zasadzie, ktora staram
                                                    sie (jak widze blednie...) kierowac:"Kazda rada to niebezpieczny podarunek..."
                                                    Szanowna Lady_I - doprawdy nie wiem juz sam, w jaka forme ("Prawda jest kwestia
                                                    formy") ubrac moje wypowiedzi, abys przestala sie w nich doszukiwac jakichkolwiek
                                                    sugestii czy tez aluzji w stosunku do Twej Osoby. Wierz mi prosze - takowych tam
                                                    nie ma - ot, ogolne dywagacje na jeszcze bardziej ogolne tematy...
                                                    Gleboko wstrzasnelo mna Twe stwierdzenie, iz powalilbym Ciebie "lewym sierpowym"
                                                    mej "niewatpliwej inteligencji" - doprawdy nie wiem, skad znane sa Tobie podobnie
                                                    grubianskie obyczaje (gdyby to byla autopsja - czemu absolutnie nie daje wiary -
                                                    to tylko moze byc mi zal osobnika, ktory sie podobnego Fauxpas dopuscil...), ale
                                                    spiesze zapewnic, iz cos podobnego jest Hanyskowi zupelnie obce... Pozdrawiam
                                                    serdecznie





                                                    Gość portalu: Lady_I napisał(a):

                                                    > Drogi Hanysku,
                                                    > w nawiazaniu do powstalych nieporozumien spiesze wyjasnic, co nastepuje.
                                                    > Uzyta przeze mnie onomatopeja była wyrazem rozbawienia i zaskoczenia
                                                    > spowodowanego naglym i niespodziewanym pojawieniem się jednostki o pseudonimie
                                                    > Rodan , która to jednostka z szybkoscia blyskawicy pochwycila istote
                                                    > propagowanej przez Ciebie ekonomicznej zasady efektywnosci i w dodatku
                                                    > natychmiast znalazla dla niej zastosowanie w praktyce. Tak wiec w tym
                                                    > ukladzie, drogi Hanysku, Rodan jawi się być, przynajmniej w moich oczach, nie
                                                    > nauczycielem Twym ale raczej........uczniem! Dlatego, drogi Mistrzu, nigdy nie
                                                    >
                                                    > odwazylabym się dawac Ci jakiejkolwiek rady, może poza jedna, która brzmialaby
                                                    > prawdopodobnie : ja Ci radze- rob jak chcesz.
                                                    > Pamietaj jednak, drogi Hanysku, ze historia, w tym filozofii, zna takie
                                                    > przypadki, w ktorych niektorzy uczniowie dorownywali swojemu Mistrzowi, a
                                                    > niekiedy nawet go przewyzszali....
                                                    > Jako ze piszaca te slowa nie pretenduje do roli Mistrza, a co najwyzej usiluje
                                                    > być pilnym i uwaznym uczniem, stara się byc otwarta na wszelkie sugestie
                                                    > dotyczace wlasnej osoby i absolutnie nie traktuje ich jako atak na jej wlasne
                                                    > ego. W dodatku okazalaby się prawdziwa niewdziecznica, gdyby nie dostrzegla i
                                                    > odpowiednio nie d-ocenila poblazliwej delikatnosci z jaka lamiesz dla niej,
                                                    > kobiety dojrzalej lecz nie wiadomo czy rozsadnej, ekonomiczna zasade
                                                    > efektywnosci tylko po to, by wyjasnic jej, ze zywisz te sama poblazliwa atencje
                                                    >
                                                    > w stosunku do wspolprzedstawicielek jej plci. Inaczej pewnie już dawno
                                                    > znokautowalbys ja lewym sierpowym Twej niewatpliwej inteligencji i powalil ja
                                                    > na ziemie , przygniatajac na koniec ciezarem gatunkowym dziel p. Freuda i p.
                                                    > Nietzche. (nie do podzwigniecia dla slabej niewiasty).
                                                    > Serdeczne pozdrowienia

                                                  • Gość: Lady_I Re: Do Hanyska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.01, 18:04
                                                    Drogi Hanysku,
                                                    zostalam “porazona” wyrazami szacunku do mnie, zawartymi w Twoim
                                                    ostatnim wystapieniu. Odnajduje je glownie w pisanych z wielkiej litery
                                                    zaimkach osobowych i dzierzawczych odnoszacych sie do mnie. Gdyby to nie byly
                                                    formy grzecznosciowe uzywane zwyczajowo w epistolografii, moze slodki wydac by
                                                    sie mogl chociaz takowy lep. A tak - nawet o zludzenia trudno. Ale za to forma
                                                    jaka! Dzieki niej dowiedzialam sie prawdy, naprawde!
                                                    Korzystajac ze sposobnosci, drogi Hanysku, pragne Ci zlozyc serdeczne
                                                    zyczenia z okazji....., i bez okazji. Pozdrawiam! Lady_I.
    • Gość: pips Re: Uklad Slazak - Warszawianka, to zależy od eli..... IP: 217.8.188.* 11.10.01, 17:37
      heh.... musz sie włonczyć do tyj dyskusji. Po pjyrsze byda pisoł po ślonsku,
      coby Lady sie pomału przizwyczajała, że mogom sam do niyj łodzywć sie osoby,
      kere bydzi ji ciynżo srozumieć. W tym przipadku podstawa to jest postawa inkszo
      niż tako jedna frela, co jak żech jeszcze do I LO im. Włodzimierza Iljicza
      Lenina we Zobrzu jeździoł, we autobusie sie do nos łodezwała:
      "Chłopcy.... jak wy brzydko mówicie! Tak.... po śląsku...."
      Misiezdo łony sie wydowało, co nos obrazi, a jo żech jest z tyj moji ślonski
      godki dumny ;-))

      A teraz to sedna tymaty, we inkszych Forum, skond sie znom z nieftorymi
      uczestnikami sam: ukłony do mario2 i Kasztana.... , wyciongom wniosek, że niy
      bydziesz miała zodnych problymów ze mario. Życza wom jak nojlepij. Biere sie to
      stond, ze mario niy mo jakigoś wielkigo sentymentu do Ślonska i czuje się
      Polokym, a dopjyro potym Ślonzokym.

      A bez to, ze u mie to jest ganz inakszy, jo dlo siebie takjego zwionzku njy
      widza. Znom tako jedna fajno dziołcha, co we Zobrzu mieszko, a pochodzi ze
      Warszawy. Chocia mom do nij słabosc, to żech sie pedzioł łod samego poczontku:
      Z tego nic dobrego njy wyńdzie. Róznice w tradycjach.... (chocby to, że u nos w
      doma na śwjynta sie njy łomiemy łopłatkym), światopoglondowe......

      Musz pedzieć, że pomału bołby czas, co bych sie hajtać musioł, ale cóż, kej we
      zobrzu njy moga zodnych porzondnyj Ślonzoczki znolyżć, co by mi sie do tego
      jeszcze podobała. Wszyskje kanś we Njymcach siedzom.

      Objektywnie zgodza sie z mojymi przedmowcami, ze niemjeckje kobjyty nie som
      gryfne za fest.

      mario 2 i Lady: Życza wom wjela szczynścio! ;-)))))))))))
    • Gość: Onzo Re: Uklad Slazak - Warszawianka IP: *.chcgilgm.covad.net 11.10.01, 21:54
      Moim zdaniem najlepszy bylby uklad Slazak-Szczecinianka. To na S i to na S...
      (przynajmniej w przy uzyciu mojej klawiatury!!!)
      Mario@ i Hanys - czy Wy tego jeszcze nie widzicie???
      Pozdrawiam
      Onzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka