Dodaj do ulubionych

forum bez odruchu człowieczeństwa

IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 15.12.02, 18:20
może mi sie tylko wydaje ale co próbuje wrzucić post w którym należało by
przynajmniej troche zastanowić się nad ludźmi i nad tym co sie z nimi dzieje-
post spada na dół bez odzewu -w najleprzym wypadku ktoś rzuci jakieś głupie
hasło ale pod rzadnym pozorem nie podejmie wyzwania i nie odpisze

-jednym słowem liczy się sensacja- oraz posty dotyczące no właśnie czego -
samuch ogulników -rzadnych szczegułów-

troszke przykre-i bynajmniej nie chodzi mi tu o to byśmy z miejsca naprawiali
świat -ale przynajmniej porozmawiajmy co by było gdyby lub co by można było
zrobić-nawet jeśli my tego nie wykorzystamy to może ktoś inny -może kogoś
natchniemy -może ktoś wykożysta te rozmowy
Obserwuj wątek
    • Gość: ja? Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.02, 00:06
      drogi kolego Sarinie
      co krajto obyczaj
      mozę w Zabrzu powinniśmy dyskutowac wyłacznie od upach i śrobokręcie oraz
      problemach z obsługa FSO 1500 podczas zimy ??
      • Gość: sarin Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 16.12.02, 01:04
        nie wygłupiaj sie -wiesz o co mi chodzi.
        • ja? Re: forum bez odruchu człowieczeństwa 16.12.02, 01:05
          mówie poważnie
          może ekipa nie dorosła ?
          może sarin za bardzo chce być drugim Chrystusem ?
          • Gość: sarin Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 16.12.02, 01:15
            bez przesady -ale takie porównania troche a nawet bardzo mnie drażnią -ponad to
            mijasz się z prawdą !!!

            ps.zaczni troche bardziej -głębiej obserwować a może w tedy coś zauważysz-na
            tym forum nie jedną prace z psychologi lub socjologii mozna by napisać:)
          • Gość: sarin nie mam tak wielkich aspiracji:) IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 16.12.02, 01:16
            a nawet bym sie nie odważył
            • ja? Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) 16.12.02, 01:17
              WIdze jedno
              urbańczyk zniszczył to miasto
              spolaryzował je i upodlił
              wiecej muręki nie podam
              • Gość: sarin Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 16.12.02, 01:19
                a co to ma do mnie???
                • ja? Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) 16.12.02, 01:22
                  jestes jak wszysycy
                  homo urbanczykus
                  skażony orzez jego chore ambicje i bezwład
                  • Gość: sarin Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 16.12.02, 01:25
                    co ty pleciesz -ja z U mam tyle wspulnego co ty z moją klawiatórą -czyli nic a
                    co do chorych ambicji to moje jeszcze zdecydowanie takie nie są
                    • ja? Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) 16.12.02, 01:27
                      ale żyłeś w chorym mieście
                      zaraza dotknela wszytskich
                      choć niektóry znie mają o tym pojęcia
                      teraz widzisz jak wiele zła mosze uczynic jeden człowiek
                      • Gość: sarin Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 16.12.02, 01:31
                        -jeśli by sie zastanowić to chyba wiem o co Ci chodzi-tylko że mogłeś napisać
                        to troche szerzej nie musiał bym się tak nad tym zastanawiać
                        • ja? Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) 16.12.02, 01:32
                          lakonicznośc przychodzi z wiekiem :)
                          • Gość: sarin Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 16.12.02, 01:49
                            wytłumacz pojęcie lakoniczność-niestety nie znalazłem nigdzie tego a musze się
                            przyznać że nie wiem co oznacza:(
                            • Gość: ja? Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.02, 08:40
                              to z greki
                              lakoniczny czyli związły, krótki i dosadny. Głównie dotyczy wypowiedzi
                            • ma.ta Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) 16.12.02, 08:51
                              lakoniczny - zwiezły i oszczędny sposób wypowiadania się. Przypisywano go
                              mieszkańcom Lakonii (Sparty). Uwaga! krainę tę zamieszkiwał lud wojowniczy i
                              mądry, dlatego byli wzorem do naśladowania. Ja? niestety ewolucyjnie został z
                              tyłu. Jest w połowie drogi pomiędzy drzewem a ziemią. Olej go.
                              • Gość: sarin Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 16.12.02, 09:47
                                po co mam olewać kogo kolwiek???

                                ps dzięki za wytłumaczenie

                                w moim słowniku wygląda to podobnie lakoński, spartański -oszczędny w
                                słowach ,któtki zwięźle wyrażony -lapidarny

                                -niestety nie miałem w nocy jak dorwać się do słownika.
                              • Gość: ja? Re: nie mam tak wielkich aspiracji:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.02, 23:23
                                ma.ta ciebie by w Grecji odrazu złożono w ofierze najgłupszemu z bogów czyli
                                Aresowi
                                fajnie ze potrafisz robic kopiuj-wklej ze słownika onetu
                                znaczy ze zdalas do starszaków
                                ty krowo !!
    • Gość: ty Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 21:22
      sarin,ale o co chodzi?....seriali pt."porozmawiajmy o tym" się naoglądałeś?
      konkretnie proszę.


      • Gość: sarin Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 16.12.02, 21:37
        nie to kolejna mała "prowokacja"

        ale swoją drogą z chęcią porozmawiał bym na jakieś ciekawsze tematy niż np czy
        butka jet :) lub kabaretowe rozterki pana U i G - całkowicie nie musisz sie
        tym przejmować od tak po prostu obserwuje zachowanie ludzi
        • Gość: modus Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.wanadoo.be 16.12.02, 23:08
          Sarin, mam malo czasu, ale chetnie porozmawiam opolityce, ekonomii, sprawach
          socjalnych itp. ok?
          • Gość: modus Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.wanadoo.be 16.12.02, 23:10
            Sarin, a moze pogadamy o religii?
            • Gość: ja? Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.02, 23:25
              modus
              a może o perypetiach łózkowych księcia Filipa ?
              ty napewno wiesz cos o tym :)))))))))
              • Gość: sarin Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 17.12.02, 06:57
                jak rzucisz jakimś tematem to nie ma sprawy

                ps z góry uprzedzam że nie na wszystkim sie znam-ale w większości sprawach mam
                swoje poglądy

                czemu się tej religi tak uczepiłeś???
                • Gość: iksum Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.laziska-gorne.mjb.pl 17.12.02, 08:14
                  Gość portalu: sarin napisał(a):

                  > czemu się tej religi tak uczepiłeś???

                  "modus: Sarin, mam malo czasu, ale chetnie porozmawiam opolityce, ekonomii,
                  sprawach socjalnych itp. ok?"

                  zaczal od tego - moze to ty sarin jestes po prostu uczulony na religie?




                  • Gość: sarin religia IP: gwsp:* / 192.168.1.* 17.12.02, 12:28
                    nie nie jestem tylko zaciekawiło mnie czemu akurat religi -zemną???
                    ale może być-to temat obszerny i dający duże pole popisu-szczegulne gdy
                    zacznemy zastanawiać się po co jesteśmy na tym świecie .
                    • Gość: modus Re: religia IP: *.wanadoo.be 17.12.02, 17:10
                      Niczego sie nie uczepilem i niczego nie narzucam. Religia byla tylko jedna z
                      propozycji. To chyba czuly temat, bo wielu sie jezy siersc, gdy chce mowic o
                      religii...
                      Nie chce mowic o pogodzie, bo temat banalny, ani o kobietach, bo skomplikowany,
                      wiec moze bezrobocie ?
                      Innych tez zapraszam.
                      • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 17.12.02, 17:31
                        ok możemy porozmawiać o rligii w sumie nawet z checią bo dawno o tym z nikim
                        nie rozmawiałe-bezrobocie zostwimy na potem-jak sie zwiekszy:(

                        pytanie 1 która z religii monoteistycznych jest najleprza-najbardziej religijna
                        i ludzka???

                        propozycja 2 co zawdzięczamy religii

                        propozycja 3 czy ateiści maja sie lepiej???-wierzący nie praktykujący-czy można
                        powiedzieć o takim człowieku że jest wierzący

                        propozycja 4 reinkarnacja czy niebo -a może po prostu nic lub proch i kwarki ???

                        propozycja 5 ostatnim czasy przeczytałem na portalu -www.planetaislam.com że
                        islam dał początek innym religią .
                        • Gość: modus Re: religia IP: *.wanadoo.be 17.12.02, 21:52
                          Ponumerowales pytania, wiec odpowiadam wg numerow:

                          1.Zadna religia nie jest ani dobra, ani ludzka. I zadna nie jest potrzebna.
                          Religia sluzy otumanieniu i podporzadkowaniu czlowieka.

                          2. Religi zawdzieczamy zniewolenie czlowieka, okrutne wojny religijne, miliony
                          ludzi spalonych na stosach i wiekowe opoznienia w rozwoju cywilizacji. Religia
                          katolicka ponadto zwalczala nauke.

                          4. Ateista wierzy w czlowieka. Czlowieka wolnego, niepodporzadkowanego
                          jakiemus bostwu lecz kierujacemu sie normami etycznymi. Rozumowanie ateisty
                          jest racjonalne, a nie oparte na dogmach. Ateisci maja sie lepiej, bo nie
                          grzesza. I nie trzesa sie ze strachu przed straszna zemsta "milosiernego" boga.

                          5. Islam jest religia pozniejsza, a na portalach mozna pisac co sie che.
                          • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 17.12.02, 22:37
                            Gość portalu: modus napisał(a):

                            > Ponumerowales pytania, wiec odpowiadam wg numerow:-myśłałem że wybieżemy
                            jeden i go omówimy a póżniej się zobaczy ale możemy też tak
                            >
                            > 1.Zadna religia nie jest ani dobra, ani ludzka. I zadna nie jest potrzebna.
                            > Religia sluzy otumanieniu i podporzadkowaniu czlowieka.
                            moim zadniem człowiek musi w coś wierzy -religia(nie karzda)z zasady jest dobra
                            ale to ludzie wprowadzają do niej zło -patrz jacy byli biskupi i jak
                            manipulowali ludźmi o raz księża którzy wykożystywali religie dla swego
                            dobra i widzimisie
                            >
                            > 2. Religi zawdzieczamy zniewolenie czlowieka, okrutne wojny religijne,
                            miliony
                            > ludzi spalonych na stosach i wiekowe opoznienia w rozwoju cywilizacji.
                            Religia
                            > katolicka ponadto zwalczala nauke.-tu się z tobą zgodze ale należy doda że to
                            przez człowieka poniewarz on nie jest istotą doskonałą
                            >
                            > 4. Ateista wierzy w czlowieka. Czlowieka wolnego, niepodporzadkowanego
                            > jakiemus bostwu lecz kierujacemu sie normami etycznymi. Rozumowanie ateisty
                            > jest racjonalne, a nie oparte na dogmach. Ateisci maja sie lepiej, bo nie
                            > grzesza. I nie trzesa sie ze strachu przed straszna zemsta "milosiernego"
                            boga. czzzy ja wiem czy lepiej? a jeśli Bóg istnieje to kto ma się lepiej
                            >
                            > 5. Islam jest religia pozniejsza, a na portalach mozna pisac co sie che.to
                            fakt ale jesteś pewien?-odwiedziłeś portal?są tam ciekawe rzeczy
                            • modus2 Re: religia 17.12.02, 22:49
                              Zalogowalem sie i dostalem login modus2.
                              Stwierdzenie, ze wszystkiemu winni sa ludzie a nie religie nie ma sensu, bo
                              wtedy mozna by powiedziec ze komunizm jest dobry, ze faszyzm jest dobry, tylko
                              ludzie to wypaczyli.
                              We francji czy w Belgii wiekszosc kosciolow jest pozamykanych a te kraje sa na
                              wyzszym stopniu cywilizacynym. Mozna , a nawet nalezy obyc sie bez religii.
                              • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 17.12.02, 23:06
                                to może troche inaczej-co sądzisz o buddyźmie?

                                ps.jutro się rozgadam bo dziś już mi rodzice suszą głowe że mam iś spac bo
                                rano nie wstane:\
                                • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 18.12.02, 22:06
                                  Fakt religia nie zawsze jest dobra ale i nie zawsze jest zła (jak wszystko -ma
                                  swoje upadki i wzloty)-teoretycznie wiara w człowieka"w siebie" jest racjonalna
                                  i zrozumiała gdy inne religie zawodzą -tu chciałem postawi pytanie-co złego
                                  jest w 10 przykazaniach?-moim zdaniem nic fakt że życie według nich nie jet
                                  łatwe ale kto powiedział że życie bedzie łatwe-nikt nam tego nie obiecywał -
                                  człowiek by nie ześ na złą droge musi mie pożądny system wartości -musi wiedzie
                                  co jest dobre a co złe -0gdzie jet granica której nie wolno mu przekroczyć-
                                  najleprzym chamulcem jest strach -np. przed potepieniem dlatego właśnie uważam
                                  że wiara jest dobra-teoretycznie jeśli człowiek jest nie wierzący -ateista"jak
                                  to powiedziałeś wierzy w człowieka" istnieje duze prawdopodobieństwo-wiekse niż
                                  przy np. wierze chrześcijańskiej że jego system wartości a w zasadzie granica
                                  miedzy dobrem z złem przesunie się w tą gorszą strone ponieważ on sam bedzie
                                  sobie wytyczał system wartości -na ateizm może sobie pozwoli tylko człowiek z
                                  natury"dobry" -inteligentny człowiek który rozumi swiat który go otacza -taki
                                  tóry nie ma skłonności "destrukcyjnych" w innym przypadku może się okaza że tak
                                  zwany ateista który nie ma poprawnego systemu wartości stanie się szkodliwy dla
                                  innych bo nic go nie bedzie chamowac

                                  ps.strasznie boli mnie że ludzie kaleczą w zasadzie karzdą religie -zawsze
                                  znajdzie się czarna owca.co do buddyzmu to ma on w sobie coś co pwinna mieć
                                  kazda religia nie pamietam dokładnie jak brzmi ta teoria-sposób życia -ale
                                  chodzi o to by nie zostawia odcisków za sobą "jak się nie myle nzywa sie to
                                  karma"-życ tak by nie bużyć porządku świata -tak samo całkiem ciekawy jest stan
                                  nirwany który różni ludzie różnie interpretują -słyszałeś kiedyś o kwakrach
                                  które przechodz przez ziemie-"jak na razie najmniejsze cząstki których
                                  istnienie udowodnili uczeni???
                                  • Gość: ty Re: religia IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 18.12.02, 23:15
                                    "gdyby ktoś mi powiedział ,że nie ma Boga,powiedziałbym,że też ma rację,bo
                                    Bóg "jest" w innym sensie,niż wszystko inne "jest".A z drugiej strony mam
                                    głębokie przekonanie,że w tym świecie są zobowiązania ABSOLUTNE.Jest takie
                                    Westerplatte,którego nie można opuszczać.I jest pole dokoła,na którym możemy
                                    sobie hasać i dywagować".......ten cytat z Tischnera jest moim głosem w tej
                                    rozmowie wokół wiary i niewiary.Osobiście jestem przekonana,że istnienie Boga
                                    jest koniecznością.
                                    • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 19.12.02, 16:16
                                      Cytuje: "Osobiście jestem przekonana,że istnienie Boga jest koniecznością gdyby
                                      ktoś mi powiedział ,że nie ma Boga,powiedziałbym,że też ma rację,bo Bóg "jest"
                                      w innym sensie,niż wszystko inne "jest".

                                      Komentarz:

                                      Jesli twierdzisz, ze istnienie boga jest koniecznoscia, to to potwierdza teze,
                                      ze czlowiek stworzyl boga, a nie odwrotnie.
                                      A poza tym, skad ty to wiesz, ze "Bóg "jest" w innym sensie,niż wszystko
                                      inne "jest"? Hę?

                                      Cytuje: "Jest takie Westerplatte,którego nie można opuszczać.I jest pole
                                      dokoła,na którym możemy sobie hasać i dywagować"

                                      Komentarz:
                                      Ludzie zawsze byli pelni podziwu dla tych, ktorzy im zakladali lancuch lub
                                      zakreslali kolo w ktorym wolno bylo im "hasać i dywagować". Ci, ktorzy te
                                      granice zaznaczali sami granic nie mieli i hasali sobie do woli, a potulny
                                      ludek na nich pracowal. Czlowiek wolny, ktory swoje dzialanie opiera na rozumie
                                      a nie na dogmatach wie, ze jego wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie
                                      wolnosc drugiego czlowieka. Dzis ludzie maja znacznie wiecej wolnosci niz gdy
                                      rzadzil kler i swiat nie wydaje mi sie gorszy niz przedtem. Czyli im bardziej
                                      czlowiek jest wolny i samodzielny, tym bardziej ludzkie jest spoleczenstwo.
                                  • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 19.12.02, 14:58
                                    Cytuje:
                                    "Fakt religia nie zawsze jest dobra ale i nie zawsze jest zła (jak wszystko -ma
                                    swoje upadki i wzloty)-teoretycznie wiara w człowieka"w siebie" jest racjonalna
                                    i zrozumiała gdy inne religie zawodzą."

                                    Prosze mi wtlumaczyc:
                                    1. kiedy religia jest dobra, a kiedy jest zla.
                                    2. Co rozumiesz przez upadek, a co przez wzlot? Gdy Kosciol byl
                                    wszechmocny i palil miliony ludzi na stosie to to byl wzlot czy upadek religi?
                                    A jesli upadek, to co bylo wzlotem?
                                    3. co znaczy "wiara w czlowieka jest racjonalna i zrozumiala gdy inne
                                    religie zawodzą". Jesli inne religie nie zawodza. to wiara w czlowieka
                                    przestaje byc racjonalna i zrozumiala?

                                    Cytuje:
                                    "tu chciałem postawic pytanie-co złego jest w 10 przykazaniach?-moim zdaniem
                                    nic …"

                                    Nic ?
                                    Pierwsze: "... Bo ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość
                                    ojców na synach w trzecim i czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą,
                                    a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą
                                    moich przykazań. [...]"

                                    Bog, ktory sie msci na dzieciach? Co to za etyka?

                                    Drugie: "Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja
                                    córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani
                                    żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął
                                    twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. [...]"

                                    Bog akceptuje niewolnictwo? Ludzie to juz dawno potepili a milosiernemu bogu to
                                    nie przeszkadza… Ja takiego boga odrzucam!

                                    Czwarte: "Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś
                                    długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój."

                                    Osobiscie znam dzieci (obecnie w domu dziecka) gwalcone i bite do krwi przez
                                    ojca i matke. Obecnie te dzieci grzesza, bo nie czcza swoich rodzicow...

                                    Dziewiate: " Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego."

                                    A niby dlaczego nie? Dzialac przeciw naturze? Tu chcialbym zauwazyc, ze kobieta
                                    moze pozadac meza blizniego swego, bo zakazu nie ma...

                                    Itd.

                                    Cytuje: " człowiek by nie zejśc na złą droge musi miec pożądny system wartości -
                                    musi wiedziec co jest dobre a co złe -gdzie jet granica której nie wolno mu
                                    przekroczyć-najleprzym chamulcem jest strach -np. przed potepieniem. [...]"

                                    Tu zredukowales czlowieka do roli zwierzecia, ktore rozumuje tylko przy pomocy
                                    kija i bata! Tak wlasnie przez wieki rozumowal kosciol katolicki. I do dzisiaj
                                    straszy dzieci wiecznymi mekami piekielnymi. To szkodliwe prymitywne
                                    postepowanie wcale nie stworzylo spoleczenstwa lepszym. Przeciwnie, tam gdzie
                                    malo kosciola kultura narodu jest wyzsza.
                                    Dzieci bite i straszone rzedko sa dobrymi ludzmi. Racjonalne postrzeganie
                                    swiata czyni spoleczenstwo lepszym. Czym Sredniowiecze przewyzsza Odrodznie?

                                    O tym jak postepuje czlowiek nie decyduje religia lecz wychowanie, prawo i
                                    cechy genetyczne. Strach przed zemsta boga nie wplywa na postepowanie
                                    degeneratow. W zadnej epoce.
                                    • Gość: sarin Re: religia (problem z maszyną postaram się jak na IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 19.12.02, 20:37
                                      jszybciej ją naprawic !!!sorki odpowiem z przyjemnością na twoje pytania ale
                                      jak już pisałem psuje mi sie komputer i nie jestem w stanie pisac długich
                                      tekstów -tym bardziej cytując inny post bo kursor z miejsca ucieka mi na koniec
                                      zdania -a nie mogę odpowiedzieć na putania nie cytujac-postaram sie odpisac
                                      jutro jak bede w szkole ok sory za zwłoke :(
                                      • byk5 Re: religia (problem z maszyną postaram się jak n 19.12.02, 22:04
                                        wiare sie ma albo nie wtedy sie mendzi
                                        • Gość: modus2 Re: religia (problem z maszyną postaram się jak n IP: *.wanadoo.be 20.12.02, 12:52
                                          byk5 napisał:

                                          > wiare sie ma albo nie wtedy sie mendzi


                                          Skad ty to wiesz?
                                      • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 20.12.02, 20:33
                                        EXSODUS

                                        1.Nie bedziesz miał innych bogów obok mnie.
                                        2.Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek co jest na niebie w górze i
                                        na ziemi w dole i tego co jest w wodzie pod ziemią
                                        Nie bedziesz się im kłaniał i nie bedziesz im słurzył ,gdyż Ja,Pan ,Bóg
                                        twój ,jestem Bogiem zazdrosnym ,który karze wine ojców na synac do trzeciego i
                                        czwartego pokolenia tych,którzy mnie nie nawidzą
                                        A okazuję łaske do tysięcznego pokolenia tym którzy mnie miłują i przeszczegają
                                        moich przykazań.
                                        3.Nie nadurzywaj imienia Pana,Boga twojego gdyz pan nie zostawi bez kary tego,
                                        który nadurzywa imienia jego

                                        chciał bym tu podkreśli słowa "Którzy mnie nienawidzą" co do zazdrosci -czyz
                                        nie jestes zazdrosny o swoją dziewczyne kobiete żone -czy nigdy nie doznałeś
                                        tego uczucia -i uważasz że to żle że byłeś zazdrosny o kogoś kogo kochasz???-a
                                        _Pan kochał swój Lud !!!

                                        co do złej i dobrej oraz upadków i wzlotów -to troche sobie zemnie zakpiłeś
                                        przytaczając wielka inkwizycje i podobne mordy prowadzone przez ksiezy i
                                        zagorzałych -pseudo chrzescijan jako wzlot koscioła-mysle ze wiesz dobrze co
                                        miałem na mysli


                                        II Mojż.16,23-30:31 12-14 gdy w czwartym przykazaniu jest mowa o niewolniku-
                                        czyź my nie jesteśmy niewolnikami świata który nas przytłacza-systemu-techniki-
                                        nałogów-i wielu wielu innych rzeczy???

                                        Bojażń ludu (V Mojż 5,22-23)

                                        nie przecze ze jest wiele dziownych rzeczy których moze nigdy nie bedzie nam
                                        pojac oraz które dla nas beda okrutne i niehumanitarne-ale jestesmy tylko ludzmi
                                    • Gość: sarin wniosek końcowy twój i mój IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 20.12.02, 20:40
                                      "O tym jak postepuje czlowiek nie decyduje religia lecz wychowanie, prawo i
                                      cechy genetyczne. Strach przed zemsta boga nie wplywa na postepowanie
                                      degeneratow. W zadnej epoce."

                                      zgodze się z toba ale pod jednym warunkiem

                                      O tym jak postepuje czlowiek decyduje wychowanie i religia , prawo i
                                      cechy genetyczne. Strach przed zemsta boga moze wplywac na postepowanie
                                      degeneratow podobnie jak i inne srodki persfazji np kara wiezienia -ale nie
                                      musi z powodu tego że zawsze znajdzie sie wyjątek który potwierdzi rególe.


                                    • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 20.12.02, 20:43
                                      Cytuje: " człowiek by nie zejśc na złą droge musi miec pożądny system wartości -
                                      musi wiedziec co jest dobre a co złe -gdzie jet granica której nie wolno mu
                                      przekroczyć. [...]"

                                      powiedz co nieprawdziwego zawiera to zdanie???

                                      -mam proźbe bys czytał a nie interpretował mój tekst po swojemu.
                                    • Gość: sarin Re: religia IV IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 20.12.02, 20:51
                                      Czwarte: "Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś
                                      długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój."

                                      Osobiscie znam dzieci (obecnie w domu dziecka) gwalcone i bite do krwi przez
                                      ojca i matke. Obecnie te dzieci grzesza, bo nie czcza swoich rodzicow

                                      powinienes wziąś przeczytac rozdiały dotyczace gwałcenia bicia itd nie rób z
                                      nas potworów-nie rób z Boga Potwora --ale czy poniekąd i my nie jestesmy temu
                                      winni ze jest tak a nie inaczej ile rzeczy mogli by zmienic- ludzie a nie
                                      zmienili?!!!

                                      nie prubuje tu nikogo usprawiedliwiac a na pewno nie rodziców tych dzieci -dla
                                      mnie zachowanie tych rodziców jest równie nie pojete jak i czesc zagadnien
                                      starego testamentu
                                    • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 20.12.02, 20:57
                                      "Bog akceptuje niewolnictwo? Ludzie to juz dawno potepili a milosiernemu bogu
                                      to nie przeszkadza… Ja takiego boga odrzucam!"

                                      -nie wiem jak ty ale ja wolał bym byc niewolnikiem dobrego pana i nie martwić
                                      się o nic-jedynie pracowac w znośnych warunkach -niz być takim niewolnikiem jak
                                      jestem teraz-pomysl ile rzeczy nas zniewla dookpła

                                      ludzie sa tylko ludzmi i moze własnie to mnie w nich tak boli.

                                      czemu nie mozna oddzielic dobra od zła a nastepnie pozbyc sie całkowicie tego
                                      zła?-moze dlatego ze gdy by juz zostało samo dobro to i tak ludzie w tym drze
                                      upatrzyli by sie zła -w ten sposób nie wyeliminujemy zła - za zasada ta działa
                                      nie tylko na tym przykładzie!!!
                                    • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 20.12.02, 21:02
                                      nasz może pewne "twierdzenie-równanie" B.Pascala???
                                      • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 21.12.02, 23:41
                                        Cytat:

                                        "chciał bym tu podkreśli słowa "Którzy mnie nienawidzą" co do zazdrosci -czyz
                                        nie jestes zazdrosny o swoją dziewczyne kobiete żone -czy nigdy nie doznałeś
                                        tego uczucia -i uważasz że to żle że byłeś zazdrosny o kogoś kogo kochasz???-a
                                        Pan kochał swój Lud !!!


                                        Byc zazdrosnym przystoi moze czlowiekowi, ale nie bogu. I dlaczego
                                        zapomniales najwazniejszj czesci: " który karze wine ojców na synac do
                                        trzeciego i czwartego pokolenia tych,którzy mnie nie nawidzą" [...]- to jest
                                        tej ktora skomentowalem i na ktora nie dostalem odpowiedzi. Bog sie msci na
                                        dzieciach, a ja ciagle nia mam sensownego wytlumaczenia tego dzialania…

                                        Cytat:

                                        "co do złej i dobrej oraz upadków i wzlotów -to troche sobie zemnie zakpiłeś
                                        przytaczając wielka inkwizycje i podobne mordy prowadzone przez ksiezy i
                                        zagorzałych -pseudo chrzescijan jako wzlot koscioła-mysle ze wiesz dobrze co
                                        miałem na mysl"

                                        Komentarz:

                                        Nie wiem co masz na mysli, bo nie jestem wrozka ! Prosze odowiadac na argumnty,
                                        a nie szukac unikow. Inicjatorem inkwizycji byl papiez Lucjusz III na synodzie
                                        w Weronie w 1184 r. a realizowali ja nie jacys tam "ksieza" ale wybitne umysly
                                        kosciola! I kto to sa pseudochrzescijanie?

                                        Cytat:

                                        II Mojż.16,23-30:31 12-14 gdy w czwartym przykazaniu jest mowa o niewolniku-
                                        czyź my nie jesteśmy niewolnikami świata który nas przytłacza-systemu-techniki-
                                        nałogów-i wielu wielu innych rzeczy???

                                        Komentarz:

                                        Jestesmy. Tylko, ze ja pytam o co innego: dlaczego bog nie potepia
                                        niewolnictwa? I jak zwykle nie ma odpowiedzi…

                                        Cytat:

                                        "...Strach przed zemsta boga moze wplywac na postepowanie degeneratow podobnie
                                        jak i inne srodki persfazji np kara wiezienia -ale nie musi z powodu tego że
                                        zawsze znajdzie sie wyjątek który potwierdzi rególe."

                                        Komentarz:

                                        Gdyby religia miala wplyw na poziom cywilizacyjny spoleczenstwa, to
                                        sredniowiecze byloby przykladem spoleczenstwa dobroci i najwyzszej etyki.
                                        Niestety, jest to okres zacofania, brudu , okrutnych wojen i przesladowan.
                                        Rowniez Polska, kraj przeciez katolicki powinna swiecic przykladem moralnosci,
                                        a tak przeciez nie jest. Bylem w Zabrzu i wszyscy mnie ostrzegali, by nie
                                        chodzic wieczorami po ulicach. Ani rzad, ani hierarhia kosciola nie jest
                                        przykladem etyki dla swiata. A Rydzyk I Jankowski sa ciekawostka w Europie.
                                        Kardynal Glemp nazwal ateistow (wiec mnie) sczekajacymi psami. To jest
                                        katolicka kultura I milosierdzie wobec bliznizgo? W chrzescijanskej Ameryce w
                                        wiezieniach siedzi 25% wiezniow calego swiata. Prezydent Bush nie jest w stanie
                                        wypowiedziec jednego zdania bez odwolania sie do Jezusa i przygotowuje nastepna
                                        wojne. Jak jego ojciec. Gdzie tu wyzszosc chrzescijanstwa?

                                        Cytuje:

                                        " -mam proźbe bys czytał a nie interpretował mój tekst po swojemu."

                                        By interpretowac Twoj tekst musze go przeczytac. A jesli nie moge go
                                        interprotowac "po swojemu", to po jakiemu mam to robic? Po Twojemu? Nie gniewaj
                                        sie, ale wcale Ci nie obiecywalem ze dyskutuje by Ci prawic komplementy…
                                        A gdzie odpowiedz na zarzut, ze religia wychowuje batem? Nie ma… Nie ma !!!

                                        Cytat:

                                        "...nie rób z Boga Potwora"

                                        Komentarz:

                                        Czytam w Biblii Tysiaclecia : (Lb 31, BT)

                                        "pozabijali wszystkich mężczyzn (...) uprowadzili w niewolę kobiety i dzieci
                                        madianickie oraz zagarnęli jako łup wszystko ich bydło, stada i cały majątek.
                                        Spalili wszystkie miasta, które tamci zamieszkiwali, i wszystkie obozowiska
                                        namiotów" I dalej: «Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie
                                        kobiety?" "Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet
                                        te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które
                                        jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu. "

                                        To wszystko dzieje sie z rozkazu "Pana". O dzisiatki roznych takich historii,
                                        gdzie z "Panem" i w imienu "Pana" morduje sie dzieci , kobiety, starcow...
                                        Pewien francuz powiedzial: "Gdu zabija sie jednego, jest sie morderca; gdy
                                        zabija sie tysiace jest sie zdobywca; gdy zabija sie wszystkich , jest sie
                                        bogiem. Ja tylko dodam: okrutnym...

                                        Cytat:

                                        "...nie wiem jak ty ale ja wolał bym byc niewolnikiem dobrego pana i nie
                                        martwić się o nic-jedynie pracowac w znośnych warunkach..."

                                        Komentarz:

                                        A ja bym wolal byc wolny i to calkowice. I pracowac mniej. Bo wolnosc daje
                                        mozliwosc wyboru. Czy znasz okres w ktorym niewolnicy chcieliby pozostac
                                        niewolnikami?

                                        Cytuje:

                                        "…czemu nie mozna oddzielic dobra od zła a nastepnie pozbyc sie całkowicie tego
                                        zła?"

                                        Komentarz:

                                        To tak jak z bezrobociem: mozna sie pozbyc, ale sie nie chce. Poza tym zlo nie
                                        istnieje. Istnieje cierpienie. I zli ludie. A tych tworzy czesto zle
                                        spoleczenstwo uformowane przez biede. Istnieja rowniez ludzie zli, bo maja zle
                                        geny. I tu jest miejsce dla eugeniki. Przed czym broni sie kosciol…



                                        Twierdzenie Pascala uwazam za etycznie nie do zaakceptowania. Wierzyc w boga,
                                        bo mozna na tym "zarobic" po smierci? Ja boga karzacego odrzucam...
                                        • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 22.12.02, 01:56
                                          sprubujmy troche inaczej a mianowice jeden wontek po drugim-Ty wybierasz który-
                                          nie stety jak wspomniałem dalej mam problemy z maszyną i strasznie mi to
                                          utrudnia prace

                                          wytłumacze ci wpierw pojecie pseudochrześcijanina-to taki chrześcijanin jak w
                                          twojej ostatniej wypowiedzi-fragment o Rydzyku Glempie i Bushu-ich wiara to
                                          kpina -oczy przysłonił im interes i mamona-im sie tylko wydaje że robia coś dla
                                          wiary że są dobrymi chrześcijanami a tak naprwde wyrzadzają wielką krzywde
                                          wierze chrześcijańskiej podobnie jak w średniowieczu -i zdecydowana wiekszoś
                                          biskupów-oni działali we własnym interesie -kto dał człowiekowi prawo do
                                          decydowania którzy znależiony fragment pisma świętego jest prawdziwy a który
                                          nie???ponadto-przytocze tu jeden z leprzych filmów "stygmata-lub stygmatyk-nie
                                          pamietam do końca tytułu-mam kiepską pamięc pod tym wzgledem"ale chodzi o to ze
                                          w filmie było pokazane jak biskup ukrywał fragment pisma które w momecie gdy by
                                          wyszło na jaw obali ło by cały kościól na ziemi z zostawiło by jedynie wiare

                                          ps.ja od czasu gdy zaczołem co nieco kumać -okres podstawówki i gdy miałem
                                          stycznoś z ksieżmi-komunia św i bierzmowanie-zdałem sobie sprawe że wiara nie
                                          polaega na tym co serwują nam ksieża lecz na wieże w boga -a życie jak na razie
                                          zaledwie 19-letnie na karzdym kroku mnie w tym utwierdza -patrz ostatnie wybory
                                          w zabrzu
                                          • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 23.12.02, 01:03
                                            Zgadzamy sie wiec, ze tacy ludzie jak Bush, Glemp czy Rydzyk nie sa prawdziwymi
                                            katolikami. Ale czy mozesz mi powiedziec kto sposrod hierarchow kosciola moze
                                            byc uwazany za prawdziwego chrzescijanina? Czy jest nim Wojtyla? W czsie
                                            ostatniej wizyty w Polsce ten mowil o milosierdziu i nadziei, czyli powtarzal
                                            to co niejaki Jezus mowil juz 2000 lat temu. Prasa zachodnia wyraznie
                                            podawala, ze w ostatniej probie (nieudanej) zamachu stanu w Wenezueli
                                            zamieszani byli mozni tego kraju z udzialem konerwatywnego kosciola i przy
                                            poparciu Watykanu. Watykan popieral rowniez morderce Pinochet'a. Uwazam, ze
                                            kazda religia, a wiec i kazda ideologia sa czlowiekowi zbedne. Po upadku
                                            kosciola partie polityczne zawladnely polem pozostawionym przez kosciol i
                                            wprowadzily w to miejsce inne ideologie i inny kult jednostki, jednoczesnie
                                            dbajac, by czlowiek zanadto nie myslal i nie zadawal sobie pytan. Religia
                                            jeszcze istnieje, bo to urzadza politykow. Cel obu druzyn jest taki sam:
                                            panowac nad czlowiekiem i ciagnac z tego korzysci. Widzialem w Polsce szpitale
                                            przypominajace lazarety z czasow I-szej wojny. I widzialem setki nowych
                                            kosciolow, nawet na wsiach, gdzie nie ma nawet przychodni. Koscioly sa
                                            oswietlone i placa za to nawet niewierzacy, bo malo osob wie, ze mista to
                                            oplacaja . Ksieza znow jak za dawnych czasow gromadza bogactwa, podczas gdy
                                            narod popada w nedze. Bo im ciemniejszy narod, tym bogatszy kosciol. Spojrz na
                                            mape swiata: tam, gdzie kraje sa bogate kosciol jest odsuniety od wladzy i jest
                                            w stanie szczatkowym. We Francji ksieza musza pracowac jesli wierni ich nie
                                            potrafia utrzymac, masa kosciolow jest zamknietych, a kraj kwitnie i nalezy do
                                            czolowki kulturalnej swiata. Co aktualnie Polska moze zaproponowac Europie? Co
                                            to wlasciwie znazy "wartosci chrzescijanskie?" Czy taka Japonia jest krajem
                                            barbarzynskim i zdegenerowanym, bo nie jest chrzescijanska? W czym
                                            chrzescijanstwo przescignello starozytny Rzym czy Grecje? Co wnioslo nowego do
                                            filozofii? Przeciez nauka zaczela sie rozwijac wbrew kosciolowi. Filozofow
                                            greckich trzeba bylo tlumaczys z arabskiego, bo kosciol zniszczyl wszystkie
                                            starozytne teksty. To samo zrobil po wtargnieciu do Ameryki. Jedyne co sie
                                            rozwijalo to budownictwo sakralne, bo to bylo robione ku potedze kosciola.
                                            Gdzie bylaby dzis cywilizacja, gdyby nie lata zapoznienia spwodowane przez
                                            inkwizycje ? Gdzie bylaby dzis medycyna, gdyby nie spalono na stosie
                                            hiszpanskigo lekarza ktory odkryl plucny obieg krwi? Dzieci o ktorych Ci juz
                                            pisalem(te umieszczone w domu dziecka) musza obowiazkowo chodzic na religie,
                                            spowiadac sie i obowiazkowo uczestniczyc we mszach! Jest to sprzeczne z
                                            Miedzynarodowa Karta Praw Dziecka i podstawowymi prawami czlowieka. W Belgii,
                                            gdzie jak moze zauwazyles mieszkam, to jet niezgodne z prawem i karalne. Ksieza
                                            do szkoly wstepu nie maja. I zycze Polsce takiej kultury spoleczenstwa jak tu.

                                            Cytat:


                                            "…kto dał człowiekowi prawo do decydowania który znależiony fragment pisma
                                            świętego jest prawdziwy a który nie?"

                                            Komentarz:

                                            A kto mu go mial dac? Tobie sie wydaje, ze kazda dzialalnosc czlowieka musi byc
                                            oparta na prawie (zezwoleniu). Otoz nie jest prawda, ze czlowiek (owieczka,
                                            czyli baran) musi miec swojego pasterza (szefa) ktory mu powie co jest dobre, a
                                            co zle. Czlowiek rozumny, a do takiego trzeba dazyc potrafi wybrac miedzy
                                            dobrym i zlym postepowaniem. Baran moze nie potrafi, ale czlowiek tak.
                                            Oczywiscie czlowiek wolny, to znaczy taki ktory nie jest zniewolony przez biede
                                            i zaleznosc od organow wladzy. Bieda wypacza charakter czlowieka. Wedlug Kanta
                                            kiepska formacja moralna moze z czlowieka uczynic zle stworzenie nawet jesli
                                            ten czlowiek jest czlowiekiem wyksztalconym. Kosciol przez wieki dzialal (i
                                            nadal dziala) w hipokryzji i jego nauki nie maja wartosci bo odnosa sie do
                                            zycia przyszlego, a nie doczsnego.. Polska jest tego przykladem. Nauki laickie
                                            odbiegaja z kolei od tego co widac na co dzien, lecz nie maja na to wplywu.
                                            Stworzyla sie pustka. I dlatego czlowiek nie tylko ma prawo, ale i obowiazek
                                            weryfikowania wszystkiego i nie wierzenia autorytetom.
                                            Osobiscie stosuje 10 przykazan Russell'a, bo wiem, ze poleganie na rozumie
                                            innych konczy sie zniewoleniem.
                                            1. Nie czuj się całkowicie pewny czegokolwiek.
                                            2. Nie sądź, że warto posuwać się naprzód przez ukrywanie dowodów, bo
                                            dowody z pewnością zostaną ujawnione.
                                            3. Nigdy nie zniechęcaj do myślenia bo jesteś pewien że ci się uda.
                                            4. Kiedy napotykasz na sprzeciw, nawet ze strony męża lub dzieci, staraj
                                            się zwalczyć go porzez argumentację a nie przez autorytet , ponieważ zwycięstwo
                                            oparte na autorytecie jest nierzeczywiste i iluzioryczne.
                                            5. Nie miej szacunku dla autorytetu innych, bo zawsze można znaleźć
                                            przeciwne autorytety.
                                            6. Nie używaj siły dla likwidowania poglądów które uważasz za szkodliwe bo
                                            jeśli tak zrobisz to te poglądy zlikwidują ciebie.
                                            7. Nie bój się mieć ekscentrycznych przekonań, bo każda opinia teraz
                                            akceptowana była kiedyś ekscentryczna.
                                            8. Znajduj więcej przyjemności w inteligentnej różnicy zdań niż w pasywnej
                                            zgodzie, bo jeśli cenisz inteligencję tak jak powinieneś, to to pierwsze
                                            oznacza większą zgodę niż to drugie.
                                            9. Bądź skrupulatnie prawdomówny nawet gdy prawda jest niewygodna,
                                            ponieważ jest bardziej niewygodne usiłowanie jej ukrycia.
                                            10. Nie zazdrość szczęścia tym którzy żyją w raju głupców, bo tylko głupiec
                                            będzie uważał że to jest szczęście.

                                            Zauwaz, ze to krnabrni i nieposluszni zmieniali swiat na lepszy.
                                            Chcialbym jednak zaznaczyc, ze fakt podjecia dyskusji dobrze o Tobie swiadczy.
                                            Ja nieraz juz zmienialem zdanie, bo zmienia sie swiat. Historia swiata to
                                            historia wojen. I miliard chrzescijan niczego tu nie potrfilo zmienic. Juz tu
                                            jest powod, by zmienic poglady.
                                            • Gość: sarin Re: religia IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 23.12.02, 13:25
                                              Po części się z Tobą zgadzam -ale zauważyłem że jednak nie zrozumiałeś jeszcze
                                              mojej "filozofi"-mojego poszczegania tego totalnego "gów.." w jakim żyjemy -o
                                              ile mam jeszcze wiele dylematów chodzi mi tu o to że "stoje na skrzyrzowaniu i
                                              wiem że nie pujde w jedną z uliczek ale zastanawiam sie jeszcze nad pozostałymi
                                              trzema" to o tyle co do wiary -mój punkt widzenia jest taki-wierzę w Boga ale
                                              nie wierze w rzadnych ludzi którzy przywdziewają na siebie szaty kapłanów i pod
                                              pretekstem wiary manipulują ludzmi ukrywają zbrodnie (tak jak mówiłeś
                                              doprowadzają do ciemnoty ludu)-po prostu nie wierze w tych ludzi nie wierze w
                                              żadnego człowieka (interpretacje tekstu jaka wychodzi z jego ust)ponieważ sam
                                              potrafie przeczytać i zinterpretować -w gruncie żeczy religia jest dlamnie
                                              wielką zagaką -ostatnio wpadła mi w ręce książka "Historia propagandy" i
                                              oczywiście czemu były poświęcone znaczne części rozdziałów???-no wszystkim tym
                                              którzy głosili jakiekolwiek wyznanie i potrafili skupi wokół siebie rzesze ludzi
                                              autor ksiażki wysuwa teze że relgia to nic innego jak dobrze zorganizowana
                                              propaganda i nawet jestem skłonny się z nim zgodzić ale tylko gdy dodamy do tej
                                              religi człowieka -który bedzie prubował postawić się nad innych wiernych .

                                              ps.co do lekcji religii -ja też musiałem chodzić na obowiązkowe takie zajęcia-
                                              począdkowo z katechetką ale w pużniejszym okresie z księżmi -po częsci dzięki
                                              temy tak że zdałem sobie sprawe jaki to"syf"-interpretacja pisma na własny
                                              urzytek -najbardziej nie lubie księzy którzy po przeczytaniu wyrywkowego
                                              kawałka pisma świętego poruszają jakiś temat -ostatnio proboszcz pewnaj parafi
                                              w zabrzu -przytoczył słowa-"że jedno dźbło w szczerym polu położy sie gdy
                                              przyjdzie wiatr ale gdy zboża będzie dużo to oprze się naporowi" -jakoś dziwnie
                                              miałem uczucie że chodzi mu o UE bo wiemy że referendum sie odbędzie wiemy że
                                              kościół jest przeciwny bo prawdopodobnie -bedą stałe wpłaty dla ksieży -co
                                              uniemożliwi wałkowanie-a przynajmniej w dużej częsci-i dlatego gdy proboszcz
                                              ten zaprosił do siebie po mszy na jakąś prelekcje wszystkich mężczyzn miałem
                                              diwne przeczucie że będzie im mówił jakim to unia jest złem -to taka mała
                                              dygresja- ale chciałem pokazac Ci na przykładzie co sie u nas dzieje i czedo
                                              nie lubie oraz dlaczego mam takie a nie inne poglądy

                                              ps.Jak uważasz jaki cel spełniamy na ziemi???-czy tylko jednostki produktywnej
                                              chcącej podtrzymać gatunek???czy może mamy jakiś inny cel na ziemi???

                                              a chciałem jeszcze dodać że rozmowa na temat religi żadko prowdzi do jakiegoś
                                              ostatecznego porozumienia ponieważ zazwyczaj obie strony pujdą w zaparte:)--a
                                              co do tych 10 przykazań które przytoczyłeś trzeba przyznać że są bardzo
                                              racjonalne i nie zawierają ani grama kłamstwa
                                              • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 26.12.02, 21:23
                                                Cytuje:

                                                "Po części się z Tobą zgadzam -ale zauważyłem że jednak nie zrozumiałeś jeszcze
                                                mojej "filozofi"-

                                                Komentarz:

                                                Jesli zgadzasz sie ze mna tylko "po części", to dlaczego nie piszesz z czym sie
                                                nie zgadzasz?
                                                Religia nie moze istniec bez hierarchow, a ci wykorzystuja ja do swoich celow.
                                                Stad wniosek, ze bez religii nie byloby tych naduzyc. Religia jest wiec zla.
                                                Sadze, ze temat religii wyczerpalismy, bo w duzej mierze sie zgadzamy. Bez
                                                religii umiera rowniez problem samego boga, bo jego istnienie jest
                                                nieudowodnione i podtrzymywane w sposob klamliwy wlasnie przez religie. Sadze,
                                                ze problem ktory Cie nurtuje jest raczej natury filozoficznej: w co wierzyc,
                                                jaka droge wybrac, jakie powinno byc spoleczenstwo, jak rozwiazac problemy
                                                ludzkosci, po co zyjemy itd.
                                                Proponuje wiec otworzyc nowy dzial i dyskutowac na ten temat. Np.jak
                                                zlikwidowac bezrobocie, czy biedni musza istniec, propaganda w mediach lub
                                                inne.
                                                • Gość: sarin jestem otwarty na propozycje nowego tematu IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 26.12.02, 21:40
                                                  mam tylko jedną proźbe a mianowicie by prowadzi mniej chaotycznie rozmowe tzn
                                                  jeden wontek i dopiero po rozszczygnięciu go przchodzimy dalej-ok? myślę że tak
                                                  będzie wygodniej
                                                  • Gość: modus2 Re: jestem otwarty na propozycje nowego tematu IP: *.wanadoo.be 26.12.02, 22:36
                                                    Jaki temat proponujesz?
                                                  • Gość: sarin Re: jestem otwarty na propozycje nowego tematu IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 27.12.02, 13:14
                                                    To może zastanówmy się nad tym jak warto życ -czy tylko dla siebie i nie brać
                                                    odpowiedzialności za innych czy też odwrotnie i próbować coś zmienić.

                                                    lub Czy świat rządzi sie sam czy też są jednostki rządzące światem oraz czy
                                                    grozi nam zagłada?

                                                    albo Czy ludzie są w stanie stwożyc świat idealny bez wojen i głodu.
                                              • Gość: ... Re: religia IP: 212.106.152.* 26.12.02, 22:08
                                                Gość portalu: sarin napisał(a):

                                                > co do tych 10 przykazań które przytoczyłeś trzeba przyznać że są bardzo
                                                > racjonalne i nie zawierają ani grama kłamstwa

                                                naprawdę?????

                                                5. Nie miej szacunku dla autorytetu innych,

                                                niestety przeważająca część ludzi wybiera tylko ten kawałek
                                                • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 26.12.02, 22:36
                                                  Autorytety sie zmieniaja i zazwyczaj maja w rekach media by nami manipulowac.
                                                  Juz Kant pisal:
                                                  NIE AKCEPTOWAC NICZEGO BEZ PRZEBADANIA

                                                  NIE LICZYC SIE Z ZADNYM AUTORYTETEM, JAKI BY NIE BYL

                                                  PATRZEC NA WSZYSTKO WLASNYMI OCZAMI I ANALIZOWAC DOGLEBNIE

                                                  To, ze sa osoby ktore wybieraja z etyki to co im odpowiada nie znaczy, ze etyka
                                                  jest zla. Chyba, ze chodzi o etyka katolicka...
                                                  • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 27.12.02, 20:50
                                                    Sarin,
                                                    Tematy, ktore proponujesz dzieci przerabiaja w Belgii w szkole podstawowej.
                                                    Zyc nalezy uczciwie, jako wolny czlowiek, mozliwie jak najprzyjemniej,
                                                    wyrabiajac w sobie postawy altruistyczne.
                                                    Aktualnie swiatem rzadzi jakies 50 osob i sa to przede wszystkim finansisci.
                                                    Swiat bez wojen i bez glodu jest mozliwy. Udowodnilismy to w Europie: 50 lat
                                                    bez wojny. Jesli chodzi o glod to nie jest on trudny do zlikwidowania. Istnieja
                                                    przeciez olbzymie nadwyzki zywnosci. Problemem w swiecie sa ciagle religie.
                                                    Wszystkie aktualne wojny maja podloze religijne: Irlandia, Indonezja,
                                                    Palestyna, Jugoslawia. Moga wybuchac wojny o energie (rope), ale tez na podlozu
                                                    religijnym. Zaglada nam nie grozi. Wywoluje sie ten temat, tak jak wiele
                                                    innych, aby odwrocic uwage o innych zasadniczyc: bieda lub zubozenie
                                                    spoleczenstwa, bezrobocie, brak wolnosci i t p.
                                                    Proponuje wiec zebysmy rozmawiali o rzeczywistych problemach tego swiata.
                                                    Dlaczego nie o bezrobociu? W Zabrzu , w Polsce a nawet w Europie jest to
                                                    powazny problem. No wiec jak? Bezrobocie? Odpowiada Ci ten temat?
                                                  • Gość: sarin bezrobocie IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 27.12.02, 23:29
                                                    W sumie tak -tyle że nie wiem jaką strone mam trzyma:)

                                                    co do tamtych tematów to odpowiedziałeś na nie bardzo zwiężle -ja myśłałem że
                                                    rozwiniemy je głębiej i dojdziemy do wniosku że są to tematy które w gruncie
                                                    rzeczy sie zazębiaja tak czy owak doszlismy by do ubustwa i bezrobocia ale
                                                    możemy zacząc rozmowe jak gdyby od końca -no patrząc oczywiście doś
                                                    schematycznie.

                                                    Ale do rzeczy-wiemy że berobocie to aktóalnie największa plaga naszego kraju i
                                                    nie tylko pytanie kto unas za to odpowiada-pierwsza odpowedż która ludzią
                                                    nażuca sie na usta to rząd ale czy jest to prawda(tak do końca?) przecież są
                                                    też inne czynniki które na to wpływają -no właśnie jakie?-teraz propouje je
                                                    wypisać i zastanowi się nad karzdym z osobna:

                                                    ps.jeśli nie odpowiada Ci taki kok rozmowy to czekam na propozycje
                                                  • Gość: ty Re: bezrobocie IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 01:00
                                                    trzymaj moją [stronę of course] sarin!!!!i nie daj się temu "mendusowi"
                                                  • Gość: ... Re: religia IP: 212.106.152.* 28.12.02, 08:55
                                                    Gość portalu: modus2 napisał(a):

                                                    > Juz Kant pisal:
                                                    > NIE AKCEPTOWAC NICZEGO BEZ PRZEBADANIA
                                                    > NIE LICZYC SIE Z ZADNYM AUTORYTETEM, JAKI BY NIE BYL
                                                    > PATRZEC NA WSZYSTKO WLASNYMI OCZAMI I ANALIZOWAC DOGLEBNIE

                                                    Kant - a cóż to za jakiś autorytet - samo nazwisko mówi za siebie ;-)
                                                  • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 28.12.02, 12:50
                                                    Brak podstawowych wiadomosci nazywany jest analfabetyzmem. Prosze sie
                                                    przygotowac do dyskusji.
                                                  • Gość: ... Re: religia IP: 212.106.152.* 28.12.02, 17:04
                                                    Gość portalu: modus2 napisał(a):

                                                    > Brak podstawowych wiadomosci nazywany jest analfabetyzmem. Prosze sie
                                                    > przygotowac do dyskusji.

                                                    tak żeś się nawkuwał cytatów i formułek, tak się zgrabnie nimi przerzucasz,
                                                    że nie widać spoza nich twojego własnego przemyślenia
                                                  • Gość: ... ps IP: 212.106.152.* 28.12.02, 17:13
                                                    dla informacji - kant z Kantem to był żart (wężykiem,wężykiem)
                                                  • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 28.12.02, 20:25
                                                    Gdybys umial czytac, to z latwoscie znalazlbys i moje przemyslenia. Dlaczego
                                                    ciagle piszesz o mnie ? To co pisze jest trudniejsze do zrozumienia?
                                            • Gość: ... Re: religia IP: 212.106.152.* 28.12.02, 10:41
                                              Gość portalu: modus2 napisał(a):

                                              > Chcialbym jednak zaznaczyc, ze fakt podjecia dyskusji dobrze o Tobie
                                              > swiadczy.

                                              łaskawca
                                              modus - ty nie dyskutujesz, ty wygłaszasz "jedynie słuszne" (w twoim mniemaniu)
                                              opinie, a jeżeli nawet piszesz, że zmieniałeś już swój światopogląd, to
                                              przedstawiasz swoje poglądy w sposób tak autorytarny, że dajesz jasno do
                                              zrozumienia, że każdego o poglądach odmiennych masz za głupka
                                              • Gość: modus2 Re: religia IP: *.wanadoo.be 28.12.02, 12:51
                                                A argumenty? Nie ma? No to nie masz racji...
                                                • Gość: sarin ??? IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 28.12.02, 19:29
                                                  Jest bałagan nie wiem czy to do bezrobocia czy do religi-te ostatnie uwagi ??? -
                                                  bo różnie można to zinterpretowac
                                                  • Gość: modus2 Re: ??? IP: *.wanadoo.be 28.12.02, 20:20
                                                    Te uwagi to do "goscia". Tobie Sarin odpowiem za chwilke...
    • Gość: Kant Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 14:44
      Mój KRYTYCYZM to rewolucja w filozofii!! Moja krytyka metafizyki jest
      szczegółowa we wszystkich działach.
      1.krytyka psychologii racjonalnej- do idei duszy
      2.krytyka racjonalnej kosmologii- do wszechświata
      3.krytyka teologii racjonalnej-do Boga..HIPOTEZA KONIECZNA DLA ZASPOKOJENIA
      ROZUMU ["ty" dałeś sie sprowokować]
      modus ty mnie nie ograniczaj!po przeprowadzeniu dowodu fizyko-teologicznego
      dojdziesz [co najwyżej] do tezy ,że świat ma budowniczego ale nie stwórcę.
      Dowód kosmologiczny oczywiście popełnia błąd przyczynowości.
      Dowód ontologiczny-błąd braku doświadczenia.
      Żaden z możliwych dowodów nie wytrzymuje KRYTYKI
      Ale...."tak samo jak nie można dowieść ,że Bóg istnieje,tak samo nie można
      dowieść ,że nie istnieje.Nie jest to w ogóle możliwym tematem dociekań
      naukowych"
      modus powinieneś poznać MIŁOŚĆ!!! MNIE SIE NIE UDAŁO
      • Gość: Descartes Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.02, 19:36
        Ależ mój Kancie po co to plucie w lustro
        przecież racjonalnie pojmując to ...
        zresztą niech kolega kupi moją ksiązeczkę i poczyta
        (te cholerne księgarnie w tej POLOGNE nie dają zarobić)
      • Gość: modus2 Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.wanadoo.be 28.12.02, 20:16
        Tu mamy przyklad belkotu, ktory czesto mozna spotkac na polskim forum.
        To nie jest nawet t.zw. "tania filozofia..."
        • Gość: modus2 Re: forum bez odruchu człowieczeństwa IP: *.wanadoo.be 28.12.02, 20:34
          Do Sarina:

          Cytat: "...co do tamtych tematów to odpowiedziałeś na nie bardzo zwiężle -ja
          myśłałem że rozwiniemy je głębiej..."

          Trudno rozwinac temat, gdy nie ma odpowiedzi na pytania, bo to Ci zarzucilem.

          Jestem gotow rozmawiac na kazdy temat. Zrozumialem, ze wybieramy "bezrobocie".
          Prosze wiec o wypowiedzi, bo jesli ja zaczne to znowu ktos mi zarzuci,
          ze "jestem autorytatywny i innych mam za glupkow."
          • Gość: Kant do Kartezjusza IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 21:01
            stary zapomniany przyjacielu czy zechcesz młodemu modusowi uzasadnić istnienie
            Boga z pomocą niezawodnej JAŻNI?
            • Gość: modus2 Re: do Kartezjusza IP: *.wanadoo.be 28.12.02, 21:16
              Zacieram rece i czekam. Za chwile, po raz pierwszy w historii ludzkosci ktos
              udowodni istnienie boga! To dopiero bedzie rewelacja!!!
              • Gość: Decartes Re: do Kartezjusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.02, 00:19
                A jak myślisz drogi modusei skąd wzieła się w twojej łepetynce
                ikonka Boga ?
                moze to cie naprowadzi.
                jak nie to odsyłąm do mojej ksiązeczki
                jest cienka, nie bój się
                • Gość: modus2 Re: do Kartezjusza IP: *.wanadoo.be 29.12.02, 01:09
                  Nazywanie mojej glowy "lepetyna" jest zwyczajnym chamstwem. Tylko glupiec moze
                  sobie wyobrazac, ze w mojej glowie sa ikony. Sam wiem co czytac. Jak sie nie ma
                  argumentow, to to sie nie przeszkadza innym!
                  • Gość: ... Re: do Kartezjusza IP: 212.106.152.* 29.12.02, 03:51
                    Gość portalu: modus2 napisał(a):

                    > Nazywanie mojej glowy "lepetyna" jest zwyczajnym chamstwem.

                    wypuść trochę powietrza bo pękniesz - "łepetyna" to zupełnie ładne i grzeczne
                    słowo

                    > Tylko glupiec moze sobie wyobrazac, ze w mojej glowie sa ikony.

                    najpierw nie chwytasz żartu, teraz przenośni - wyluzuj modus
                    • Gość: Descartes Re: od Kartezjusza do Modusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.02, 10:04
                      Kolego
                      Jestes Walonem czy Flamandem ??
                      • Gość: modus2 Re: od Kartezjusza do Modusa IP: *.wanadoo.be 29.12.02, 13:23
                        Jestem Belgiem. Ojciec byl Francuzem, matka Polka. A meszkam w Walonii.
                        • Gość: ty Re:Kant do modusa IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 14:02
                          "frytkarzu" czy jesteś fizykiem?
                        • Gość: Descartes Re: od Kartezjusza do Modusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.02, 14:34
                          c'est mieux, parce que ma connaissance de flammand n'est pas que superficielle.
                          Toi, comme un vrai francais et francophone tu indiques les traits tres
                          characteristiques pour la nation de Robespierre et Petain. Je trouve que avant
                          que nous recommencons notre dicours sur l'existence ou le non-existence du
                          Dieu tu dois te faire humble. Je te rappele que tu parles avec les
                          scientifiques, pas avec des amis de ton ecole.

                          ps. s'il y a des fautes, excuse moi, j'ai ne dors pas parce que je pense,
                          parce que je pense donc je suis
                          • Gość: modus2 Re: de Modus à Déscartes IP: *.wanadoo.be 29.12.02, 18:01
                            Je me sens profondément Belge. Pourquoi autant d'ironie? J'attends des
                            arguments.
                            Scientifiques si possibles...
                            • Gość: Argument Re: de Modus à Déscartes IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 20:29
                              modus odczep się;jaki mam być? literacki,logiczny czy matematyczny co?
                              zamęczysz mnie "frytkarzu"
                              • Gość: modus2 Re: Chamstwo IP: *.wanadoo.be 29.12.02, 21:23
                                Gość portalu: Argument napisał(a):

                                > modus odczep się;jaki mam być? literacki,logiczny czy matematyczny co?
                                > zamęczysz mnie "frytkarzu"

                                Dobrze by bylo, tak na poczatek, bys byl dobrze wychowany. Ale jako realista
                                nie bede tego wymagal. Zostan wiec soba. Ktos przeciez musi wywozic smiecie...
                            • Gość: Descartes Re: de Modus à Déscartes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.02, 21:23
                              Dieu et la science.
                              on peut en rever, mais jamais combiner
                              je suis desole
                              • Gość: modus2 Re: de Modus à Déscartes IP: *.wanadoo.be 29.12.02, 21:34
                                Donc, de quelles preuves disposes-tu ?
                                • Gość: modus2 Re:Sarin IP: *.wanadoo.be 29.12.02, 21:38
                                  Sarin, gdzie jestes ?
                                  • Gość: ja? Re:Sarin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.02, 23:42
                                    W ioraku, trzymają go w jakiejś cieknącej beczce
                                    najepir go trochę przegłodzą
                                    a potem puszczą w Scudzie na Żydów
                                • Gość: Descartes Re: de Modus à Déscartes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.02, 23:39
                                  Tu alors vas pas lire un peu ??
                                  Moi j'ai trouve une solution raisonable. Si tu peux t'imaginer le Dieu, si
                                  gardez Son impression, ca confirme Son existence. Parce que c'est Lui qui les
                                  a cree. C'est si facile. J'en ai reflechi si longtemps. Merde.....
                                  • Gość: sarin sorki IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 02.01.03, 19:52
                                    Witam i przepraszam że sie nie odzywałem ale byłem na słowacji i dopiero dziś
                                    wróciłem:) -(ledwo pamiętam jak sie nazywam i bynajmniej nie przez głodzenie :)
                                    -ale jutro już dojde do siebie i możemy wrócić do rozmów ok?


                                    ps.co do bezrobocia to mam wrażenie że jest to twój "konik":) ale możemy
                                    pogawędzić
                                    • Gość: modus2 Re: sorki IP: *.wanadoo.be 02.01.03, 22:34
                                      Ciesze sie ze wrociles. Moim konikiem jest polityka. A bezrobocie jest
                                      aktualnie zwiazane z polityka.
                                      • Gość: sarin nowy IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 03.01.03, 14:21
                                        Zauważyłem ze temat bezrobocia już i tak poruszyłeś więdz tu mozemy poruszyć
                                        jakiś inny ?


                                        np. dotyczący stereotypów i uprzedzeń
                                        • Gość: modus2 Re: nowy IP: *.wanadoo.be 04.01.03, 02:07
                                          Czy chodzi o to , ze jak Szkot to skapy, jak Francuz to je zaby, a jak Polak to
                                          pijak ?
                                          Widzialem w Zabrzu, na tylach Domu Muzyki napis: "murzyni raus". Usmialem sie,
                                          bo przeciez w Zabrzu nie ma murzynow... ale sa uprzedznia.
                                          • Gość: sarin Re: nowy IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 04.01.03, 11:43
                                            Może nie do końca ale też zachaczający o tą kwestje-mianowicie interesuje mnie
                                            bardziej kwestja wspulnej europy w której niemcy nie lubią polaków polacy
                                            niemców austrijacy wręcz nienawidzą polaków czesi też nas nie lubią słowacy
                                            praktycznie nas olewają -a wszyscy dążą do otwarcia granic ale czy to coś da
                                            skro co kraj to "obyczaj" -a w zasadzie uprzedzenia na szczęście holdrzy nas w
                                            miare lubą -jak to widzisz?

                                            ps. czy czasem nie dajemy większe pole popisu naszym złodziejaszką ?! w austri
                                            w podziemnych przejściach są gablotki z ubranimi"reklama sklepów" a czy unas
                                            coś takiego miało by acje bytu??? wądpie -przykłady można by mnożyc!-i o tym
                                            właśbnie chciałem pomówić
                                            • Gość: modus2 Re: nowy IP: *.wanadoo.be 04.01.03, 12:28
                                              Na zachodzie Polak jest synonimem zlodzieja i pijaka. Wpajanie narodowi
                                              polskiemu, ze mozemy wniesc do Europy jakies tam "wartosci" jest klamstwem.
                                              Europa zaczela byc cywilizacyjnie na wyzszym poziomie, gdy odrzucila wladze
                                              kosciola z jego "wartosciami". Gdy kosciol rzadzi mamy do czynienia z z
                                              rozdzwiekiem miedzy tym co sie mowi i tym co sie robi: z jednej strony mowi sie
                                              o pokoju, a z drugiej bum, bum i wojna. Nie zapomnijmy, ze itlerowcy mieli
                                              wszedzie krzyze, a kosciol do dzisiaj nie potepil Hitlera! Polski katolicyzm
                                              jest zaklamany: na wsi idzie sie na msze, potem do gospody , a nastepnie bije
                                              sie zone. Francuzi i Niemcy zdolali juz zmienic wiele przesadow, ale nie
                                              zapominajmy, ze narody maja swoje zalety i wady i te nas okreslaja. Dlatego
                                              bedzie trzeba wiele czasu zanim Francuzi przestana uzywac okreslenia "pijany
                                              jak Polak".
                                              • Gość: sarin Re: nowy IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 04.01.03, 13:27
                                                Czyli jednak wierzysz że kiedyś nie będzie uprzedzeń miedzy narodami?
                                                Ja niestety nie zabardo bo to, moim zdaniem ma zbyt głębokie podłoże .W gre
                                                wchodzi historia mentalność edukacja oraz stan gospodarczy o ile edukacjie i
                                                poziom życia mozna zmienić o tyle histori się nie da a mentalność bardzo
                                                cięzko .Ponadto uważam że tu nie chodzi jedymnie o kościół chodż fakt jest on
                                                źrudłem wielu "konfliktów" "uprzedzeń"-w polsce jest nadal wielu nie
                                                uświadomionych ludzi zreszsztą podobnie jak w całej europie -ludzi do których
                                                nie trafiaja żadne argumenty-ludzi którzy z dziada pradzada maja wpojoną
                                                nienawiść do danej rasy lub narodowości nie mówiąc już o tych którzy obwiniają
                                                wszystkich do okoła za to że im się żle powodzi a najchętniej zwalają wine na
                                                obcikrajowców -tych z zachodu obwiniają za to że są przyczyną wszelkiego zła a
                                                tych ze wszchodu że zabierają im prace -(schemat dość ogólny ale prawdziwy)-o
                                                ile nie grozi nam podział ze względów rasowych i religijnych o tyle może dość
                                                do podziałów narodowościowych -któóre szczególnie będą przejawiać się w
                                                niższych warstwach społecznych.Smiałeś się z napisu na ścianie DMiT-u został on
                                                nabazgrany dobre 5 lat temu może i więcej od tego czasu w zabrzu troche się
                                                zmieniło ale na pomorzu jest nadal wieklu skinhedów i innych pseudo
                                                nacjonalstów -podobnie jest w innych krajach -byłem teraz na słowacji i
                                                przypadkiem natkneliśmy się na miejscowych nacjonalistów -którzy najbardziej w
                                                swej "głupocie" oczywiście nie lubili polaczków - uważam że przez takich ludzi
                                                nie raz mogą jeszcze wyniknąć róznego rodzaju kłopoty i nieprzyjemne incydenty-
                                                a co gorsze jest możliwość odnowienia , zwiększenia się tych grup po otwożeniu
                                                granic.

                                                ps.konfliktów religinych też nie można wykluczyć:(-tak do końca
                                                • Gość: ty modus IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 23:18
                                                  modus; dosł. znaczy sposób,wzór;zmienna cecha przedmiotu w odróżnieniu od
                                                  stałej.
                                                  w filozofii Spinozy to przemijające stany jednej,wiecznej i nieskończonej
                                                  substancji powszechnej.A w logice ;odmiana wnioskowania.
                                                  MODUS-CHYTRUS
                                                  W Zabrzu lubimy frytki "frytkarzu".Dobrze, że wyrzuciłeś swoje argumenty na
                                                  śmieci.
                                                • Gość: modus2 Re: nowy IP: *.wanadoo.be 04.01.03, 23:49
                                                  Trudno mi Ci odpowiedziec, bo zupelnie sie z Toba zgadzam.
                                                  Wiele zalezy od poziomu szkolnictwa, wymiany kulturalnej i dobrej informacji w
                                                  mediach. Nie nalezy Polakom wmawiac lub sie podlizywac, ze stoja wysoko
                                                  kulturowo. Nalezy raczej wytykac nasze wady, uczyc krytycznego myslenia i
                                                  szacunku tak dla innych jak i dla siebie samego. Nalezy obserwowac, uczyc sie i
                                                  wyciagac wnioski. Polska z intelektem na poziomie Tajlandii
                                                  (fp.rlynn.plus.com/pages/article_intelligence/t3.htm)
                                                  bedzie miala powazny problem do rozwiazania.
                                                  • Gość: sarin Re: nowy IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 05.01.03, 12:04
                                                    Od pewnego czasu po głowie chodzi mi pewna muśl-a w zasadzie pewien problem:
                                                    jak pozbyć się sztuczności zarówno w programach młodzieżowych jak i życiu
                                                    codziennym -chodzi o to że gdy jakiś dorosły prubuje zrobić coś dla młodzieży
                                                    obojętnie czy to nauczyciel w szkolwe czy rezyser programu młodzierzowego lub
                                                    filmu momentalnie w całe przedsiewziecie wkraka sie zakłamanie i obłuda.
                                                    Np. TVP 1 lub 2 nie pamietam dokładnie ma taki młodzieżowy program "Rower
                                                    Błażeja" niby prowadzi go młodzież ale oni nie maja nic wspulnego z dzisiejszą
                                                    młodzieżą -to całe przedstawienie zakrawa na kpine-podobnie jest z innymi
                                                    przedsięwzięciami np.wywiad lub rozmowa z uzdolnioną młodą osobą (obojętnie czy
                                                    w TV czy w gazecie) tak czy owak cłość jest z góry zaaranżowana i wychodzi
                                                    jeden wielki mit na temat danej osoby- lub np. w szkole jakiś nauczyciel chce
                                                    rozpropagować np. zbiórke szkła -to to szkło zbiera 5 lizodupków a w miasto
                                                    idzie opinia że ten oto nauczyciel rozpropagował wśrud młodzieży nowy nawyk-no
                                                    po prostu kpina kpina z którą spotykamy się na karzdym kroku albo eszcze eden -
                                                    śmieśniejszy przykład-pewien dorosły mówi że zna problem narkomani wsród
                                                    młodzieży po czym wymienia nzwy narkotyków sprzed 25 lat a na dodatek mówi że
                                                    dziecko wciąga marihuane (nosem:) -i rekomenduje się jako znawca od uzależnień -
                                                    jak taka osoba ma pomuc młodzieży skoo okłamuje siebie i innych dorosłych
                                                    wplatająć jakieś mity w całą historie -po prostu ręce opadają gdy słyszy się
                                                    że ktoś komuś daje działke za darmo by go z miejsca uzależnić-najwiękasza
                                                    bzdura jaką słyszałem (ten ktoś musiał by dać dziecialowi koke wartą ... zł )
                                                    ponadto nik nikomu nic nie daje w tych czasach za darmo:( -------tak więc
                                                    zakłamanie stoi na karzdym kroku-pytanie co z tym zrobić???
                                                  • Gość: modus2 Re: nowy IP: *.wanadoo.be 05.01.03, 13:55
                                                    "Nauczenie psa, żeby dawał łapę zajmuje średnio godzinę, żeby nie szczał na
                                                    dywan - trzy do czterech dni. Papuga gada na żądanie po kilku miesiącach nauki,
                                                    szczur za przysmak znajduje drogę w labiryncie po paru dniach. Tresura dzieci w
                                                    szkole, której cel jest dokładnie taki sam - zajmuje 12 lat.
                                                    12 lat to jest wyrok, jaki można dostać za zabójstwo albo za fałszowanie
                                                    pieniędzy. Co roku na taki wyrok, i to bez możliwości apelacji, skazuje się
                                                    prawie pół miliona dzieci. Szkoła w Polsce zajmuje się produkowaniem kolejnych
                                                    szeregów potulnych bezrobotnych idiotów".

                                                    To fragment artykulu z "Nie". Napisano prawde. Szkola jest tresura i wychowuje
                                                    wylacznie w nastawieniu na prace. Udzial kosciola opierajacego wszystko na
                                                    dogmatach to znaczy na zakazie myslenia umacnia ten system.
                                                    Co robic? Dzialac. Mlodzi ludzie powinni sie zrzeszac w niezaleznych
                                                    organizacjach i poprzez madry program wyjasniac i uczyc niezaleznego i
                                                    krytycznego myslenia.
                                                  • Gość: sarin Re: nowy IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 05.01.03, 14:38
                                                    Z tym że zrzeszyć się w stowarzyszenie to nie takie proste-nie mam zamiaru
                                                    wykręcać się lub usprawiedliwiać tym że to nie jest proste-bo to głupota-nikt
                                                    nam nie obiecywał gdy przychodziliśmy na świat że życie będzie proste i piękne.

                                                    JeSli chodzi o stowarzyszenia to trzeba kilkunastu osób ,troche determinacji i
                                                    kasy -tak niestety w gre również wchodzą pieniądze :(

                                                    ale zostawmy problem zrzeszenia i pieniądzy na boku -nawet jeśli pominiemy
                                                    tamte dwa aspekty to trzeba mieć się gdzie spotkać -problem "lokum " pojawia
                                                    sie na karzdym kroku -obojętnie czy chce się zorganizować wieczorek
                                                    poetycki ,kółko szachowe czy jakąś grupe dyskusyjną nie mówiąc już o porządnym
                                                    stowarzyszeniu -szkoła odpada (powodów jest wiele -albo dyrektor albo godziny
                                                    pracy albo rada rodziców-nawet na głupim wieczorku poetyckim ma sie ochote
                                                    napić piwa -pub też odpada bo właściciel wyliczy że straci na dochodach nie
                                                    mówiąc już o tym że poprzychodzą różni ludzie i bardzo łatwo o zepsucie całej
                                                    imprezy -w domu nikt się tego nie zdecyduje zrobić a nadwoże -odpada bo np jak
                                                    by do parku przyszło 30 osób z tego nawet niech 5 osób ma browarka to policja
                                                    zjawia się z miejsca by powystawiać mandaciki za picie alkoholu nie wspominając
                                                    o tym że bardzo łattwo o jakąś bujke z przechodnimi cwaniaczkami -pozostaje
                                                    uderzyć do UM z proźbą o jakiś lokal ale tu pojawia się multum problemów
                                                    począwszy od często nie miłych i sceptycznie nastawionych urzędników
                                                    skończywszy na mamonie którą trzeba by miećna wynajem opłaty i "łapówki" -dla
                                                    tych degeneratów- pozatym coraz wiecej młodzierzy ma wszystko w dupie woli iść
                                                    na głupie dicho "woli nie myśleć -no bo po co mam myśleć skoro męczą ich w
                                                    szkołach" -jednym słowem koło się zamyka - przynajmniej jeśli che się zrobić
                                                    cos od tak dla zabicia czasu-rozrywki- da się w prawdzie przeskoczyć te
                                                    wszystkie kłody i wyrwać z tego kręgu ale w tedy nie jest to już zabawą czy
                                                    też"porzytecznym spędzaniem czasu" tylko przedsięwzięciem -równie poważnym jak
                                                    założeniem własnej firmy-gdzie nie można pozwolić sobie na chwile wytchnienia
                                                    bo całość legnie w gruzach !

                                                    ps.jesli widzisz to jakoś inaczej to z miłą chęcią poczytam -tylko nie pisz
                                                    rze należy znaleść kogś "opiekuna-nauczyciela"-bo z góry mogę ci powiedzieć jak
                                                    kończą sie takie "zabawy"
                                                  • Gość: modus2 Re: nowy IP: *.wanadoo.be 05.01.03, 16:35
                                                    Wiem, ze jest trudno zaczac cokolwiek. Ale najpierw trzeba miec pomysl i
                                                    wiedziec czgo sie chce. Nastepnie trzeba napisac program, to znaczy zalozenia
                                                    co chcialoby sie osiagna, dlaczego i jakie proponuje sie rozwiazania. Zaczac
                                                    mozna u siebie w domu. Gdy sie jest pewnym swoich zadan nalezy infoemowac
                                                    prase, "bombardowac" listami politykow, brac udzial w spotkaniach i zadawac
                                                    trudne spotkania. I caly czas nalezy pamietac, ze chce sie zmiznic system, wiec
                                                    jest sie rewolucjonista. I tu trzeba rowniez odwagi. No, ale jest przeciez
                                                    demokracja, wiec czego sie bac?...
                                                  • Gość: sarin Re: nowy IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 05.01.03, 16:56
                                                    nie ma sie czego bać -sprawa rozbija się o ludzi (ale ten temat możemy sobie
                                                    zostawić na potem-tzn jak coś już konkretnie ruszy w stowarzyszeniu a bedą
                                                    problemy top zgłosze się po rade:)

                                                    nie dokończyliśmy poprzedniego tematu a mianowicie sztuczności i zakłamania-jak
                                                    z tym walczyć ???-bo sporo ludzi robi np. kase na niewiedzy innych -czemu inni
                                                    sie na to godzą ???albo jeszcze inaczej-część osób wie o jakiejs tam sprawie-
                                                    przekręcie ale nikt nie ma odwagi tego zgłośić -po części się nie dziwie -ale
                                                    jak nagłaśniać takie sprawy nie nararzając się na odwet ???

                                                    bo jak by nie patrzeć sporym -współczesnym problemem jest zakłamanie -a myślę
                                                    że sporo można by zyskać gdyby weliminować ten "chwast"
                                                  • Gość: ty Re: nowy IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 20:16
                                                    informacja jest też towarem sarin!,dostęp do niej [pomysł,wiedza,kontakty] dają
                                                    przewagę[zysk].Dopóki "chęć zysku" będzie motorem
                                                    postępu,rozwoju,innowacyjności tak będzie[system-gospodarka wolnorynkowa].
                                                    PS. znam młodych ludzi,którzy prowadzili barek w kinie,konfekcjonowane bakalie
                                                    [ich pomysł 1998r]były dobrą ofertą.I choć rynek wydawało się ,że jest już
                                                    podzielony,ZARYZYKOWALI i się udało!,są obecnie właścicielami dużej firmy-
                                                    [importera - dostawcy-exportera]]ze znaczącym udziałem w rynku krajowym.
                                                    Informacja[towar]- a umiejętność jej sprzedaży, wykorzystania;ograniczenia to
                                                    ciekawy temat.
                                                  • Gość: sarin Re: nowy IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 05.01.03, 21:45
                                                    To że na informacjach można zarabiać-zarobić wiem nie od dziś:)

                                                    nie zabardo tylko rozumiem -odniesienia Twojego postu do mojego???

                                                    -co do ryzyka to zawsze trzeba je wliczać w koszty szkoda tylko ze czasem traci
                                                    sie wszysko:(


                                                    ps.czekam na wiadomość dotyczącą fundacji student83@gazeta.pl

                                                  • Gość: modus2 Re: nowy IP: *.wanadoo.be 05.01.03, 22:38
                                                    Problemy o ktorych piszsz (zaklamanie) sa charakterystyczne dla okreslonych
                                                    srodowisk. Rowniez bieda zmienia charakter ludzi i sklania do zlego
                                                    postepowania. Przepraszam, ze wracam do ciagle do tego samego tematu, ale sam
                                                    katolicyzm jest zaklamany: zgrzesze - to sie wyspowiadam.To mozna zmienic tylko
                                                    poprzez dobre szkolnictwo i dobre przepisy prawne. Jesli stosunek pracodawcy
                                                    jest nieuczciwy, to i pracownik bedzie kombinowal. Otoz kazdy pracodawca
                                                    wymaga, ale czy kazdy placi? A przyklad politykow nigdy za nic nie skazanych?
                                                    Nie mozna wymagac od ludu tego czego wladza nie przestrzega. Pastwo musi byc
                                                    praworzadne. A Polska nie jest. W kostytucji kraj jest laicki, a ksieza
                                                    uczestnicza w uroczystosciach panstwowych. Nie do pomyslenia we Francji...
                                                    Bezrobocie jest sytuacja chciana, bo pozwala panowac nad ludem. Jest tyle
                                                    rzeczy do zrobienia w Polsce, a ludzie "siedza" na bezrobotnym. Moze by tak
                                                    przestac pobierac haracz od pracy i praca sie znajdzie? Zyjemy w systemie,
                                                    gdzie czlowiek jest kims tylko gdy pracuje. Starozytni Grecy nie mieli tego
                                                    problemu. Oni mieli niewolnikow. A my maszyny. I to trzeba ludziom tlumaczyc.
                                                    A to, ze ludzie sa zaklamani? No coz, taki maja przyklad wszedzie...To sie
                                                    nazywa kultura narodu. Lub opoznieniami cywilizacyjnymi.
                                                  • Gość: sarin Re: nowy IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 13.01.03, 12:56
                                                    Jednym słowem wszysto możemy zwalić na (społeczeństwa i ich władze)-ponieważ
                                                    obojętnie jaki poruszymy temat rozmowa kończy sie na tym że :społeczeństwo(a)
                                                    są ogłupie, władza beznadziejna, wszyscy manipulowani, -szkolnictow złe wiara
                                                    zła -ogólem jedna wielka "porażka ludzkiej rasy"

                                                    ps.to może zastanówmy sie w jakim kraju sytuacja jest narnolmalniejsza -gdzie
                                                    by warto wyjechac -co warto robić ???

                                                  • Gość: sarin Re: nowy IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl 13.01.03, 12:58
                                                    Jednym słowem wszysto możemy zwalić na (społeczeństwa i ich władze)-ponieważ
                                                    obojętnie jaki poruszymy temat rozmowa kończy sie na tym że :społeczeństwo(a)
                                                    są ogłupie, władza beznadziejna, wszyscy manipulowani, -szkolnictow złe wiara
                                                    zła -ogólem jedna wielka "porażka ludzkiej rasy"

                                                    ps.to może zastanówmy sie w jakim kraju sytuacja jest najnormalniejsza -gdzie
                                                    by warto wyjechac -co warto robić ???

                                                  • Gość: modus2 Re: nowy IP: *.wanadoo.be 17.01.03, 21:11
                                                    Zeby Ci doradzic musialbym wiedziec co dla Ciebie znaczy "kraj normalny". Jesli
                                                    to jest zwiazane z pozimem zycia, to takich krajow troche jest. Ale ja nie
                                                    potrafilbym mieszkac np. w Niemczech. Australia wg. badan ONZ jest drugim
                                                    krajem na swiecie, gdzie sie najlepiej zyje. Pierwszym jest Norwegia, a trzecim
                                                    Belgia. Poza tym liczy sie klimat,znajomosc jezyka, a dla niektorych odleglosc
                                                    od kraju rodzinnego. Ameryka daje duze szanse, ale opieka spoleczna jest na
                                                    nizszym poziomie niz Europa. Dla mnie liczy sie demokracja. W Polsce jej nie
                                                    ma, to oczywiste. Poza tym polska jest krajem wyznaniowym (jak Iran) wiec jesli
                                                    ktos tego nie lubi, to lepiej nie jechac do Irlandii, Portugalii lub Grecji, bo
                                                    tam tez kapliczki wszedzie...Ale jesli ktos lubi, to czemu nie? Kanada ma ostry
                                                    klimat, ale w Nowym Jorku tez "grzeje zima"... Kto zna francuski i moze byc
                                                    daleko od ojczyzny, to radzilbym Kanade. Potem Francje i Belgie. W Niemczech
                                                    nie lubia Polakow, ale w Ameryce tez nie za bardzo...Ja bym wybral Australie
                                                    lub Kanade. A jak blizej to Francje, Belgie lub Anglie. I jak najdalej od
                                                    Polakow. Wszedzie sa skloceni. Miec dobry zawod i splywac... W Polsce nigdy nie
                                                    bylo dobrze i nigdy nie bedzie ... Tak mawial dziadek mojej matki...Jak
                                                    dotychczas sie sprawdza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka