Gość: Szpieg
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.12.06, 17:04
Fakty o Panu Marku Gregorczyku:
urywa się z pracy, żeby grać w tenisa z Kobiałką (2 razy w tygodniu, przed 15)
podobno pracował na fikcyjny kawałek etatu w szkole, podczas gdy był
nauczcycielem (aż mi się nie chce w to wierzyć)
nie ma pojęcia o kulturze, promocji i sporcie, przez niego są wszystkie te
opóźnienia
teraz liże tyłek nowej pani prezydent, a w kampanii lizał tyłek Werecie,
przedtem Gołbowiczowi
jest mendą, bo za plecami obgaduje innych, a przed nimi udaje