Gość: tutejszy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.02.07, 23:34
Oto gdzie można pójśc (wg mojej skali):
1. bohema - pierwszy klub z muzyką klubową (nie-planeta.fm), salsa. jest
dobrze, choć wystrój pozostawia wiele do życzenia
2. offside - trochę sztywno ale doskonały wystrój, obsługa i drinki. Brak
prawdziwego parkietu
3. brama-jesli nie jest ci bliskie hasło punk’s not dead to nie idz tam w
weekend, rodzinna atmosfera-sama śmietanka, dużo picia, chyba najdlużej
czynny lokal w zabrzu
4. warka-sam nie wiem czemu, może że dają tam piwo...
5. prozac bo jest nowy, muza chyba planeta.fm, nie wiadomo czy to klub czy
pub.
tam pójdę niechętnie:
6. furtian- z braku laku - krzesła cięzsze od tronu papieskiego, muza-
planeta.fm i taka publika
7. warka(były joker) - taka sama jak warka na wolnosci tylko inna ;)
a tam ide ekstremalnie niechętnie:
8. mozart - rzeczywiście pub sprawia wrażenie dobrze umięśnionego, wystrój
taki jak kolega wspomnial wyzej
9. retro - wnoszę z bramkarzy na zewnatrz. Poza tym trzeba ubrać lakierki bo
w sportowym obuwiu ponoć nie wpuszczaja. planeta.fm
tam pojde dopiero nieprzytomny:
- uliczka - słyszałem o tym klubie że to wiejska remiza i najstraszniejsze
rzeczy (bójki, zaduch, agresywni bramkarze, zerowa obsługa) choć przyznaje ze
nigdy tego sam nie sprawdzilem. nie lubie takich ryzyk, wole bunji jumping.
- voyager - czytalem w glosie zabrza ze ostatnio ktos tam
zrobil "dziesionę"(pobicie z kradzieża) jakiemus chlopakowi. brrrrr
O czymś zapomniałem?