Gość: edka
IP: *.zabrze.net.pl
09.03.08, 20:41
Straż miejska i inne urzędy widać bardzo chcą być na "topie" sądząc
po ilości postów... - każdy sposób jest dobry - uczą tego na
marketingu w niektórych szkołach.
Mnie ostatnio doprowadziła bynajmniej do zdziwienia nasza służba
zdrowia.
Z bólami, wynikami badań i skierowaniem do urologa starałam się
zarejestrować do lekarza specjalności urolog w Zabrzu, okazało się,
że taki lekarz przyjmuje w 2 miejscach w Zabrzu - państwowo -
terminy są - o zgrozo, na sierpień - chyba już tylko po AKT ZGONU.
Postanowiłam pójść prywatnie, po 2 wizytach na ul. Wolności dostałam
jedynie antybiotyki...
Lekarz rodzinny widząc taką bezradność skierował mnie do szpitala na
ostry w Biskupicach, ale tam nie leczy się takich dolegliwości, w
związku z tym mój rodzinny wymusił wcześniejszą (niż na sierpień)
wizytę w szpitalu na 3-go Maja.
I tu usłyszałam od lekarza, że on tu siedzi za darmo, on jest
chirurgiem i nie jest od wypisywania recept starym ludziom (mam 68
lat, on chyba niewiele młodszy - sądząc po wyglądzie), bo on jest od
operacji i w ogóle za darmo to tu nikt by nie chciał siedzieć.
Cóż, stwierdziłam, że należy poszukać w innym mieście pomocy, bo w
Zabrzu chyba jakiś układ mają z zakładami pogrzebowymi, czy z
parafiami, cholera wie.
Teraz już jestem po operacji, która została wykonana w szpitalu w
sąsiednim mieście, okazało się, że lekarz, który stwierdził u mnie
guza pęcherza chce pomagać starym ludziom. I chwała mu za to.
A tak na marginesie, to w tym sierpniu pewnie na prawdę tylko do
tego lekarza z 3-go Maja po akt zgonu zgłosiłaby się tylko rodzina.
Współczuję wszystkim tam zarejestowanym, przygotujcie dużo kasy, bo
on tam siedzi za darmo.......