Gość: Wernyhora
IP: *.stk.vectranet.pl
12.11.08, 19:45
Czy w dobie nadciągającego kryzysu gospodarczego, który być może
będzie tym wielkim kryzysem, o którym nasze dzieci i wnukowie będą
się uczyły w szkołach (jeśli przetrwają), Zabrzanie odczuwają
niepewność, niedostatek, czy może są zadowoleni z życia a przyszłość
widzą przez różowe okulary? Giełda warszawska (i giełdy światowe)
lecą na łeb na szyję, wraz z giełdą nasza waluta w parę tygodni
osłabła do dolara praktycznie o połowę, do innych walut także. Jak
wam się, Zabrzanie, widzi wasza przyszłość w nadciągających czasach
zawieruchy gospodarczej?