gratka1000
16.04.09, 11:51
Śląsk Wrocław zremisował z Górnikiem Zabrze 1:1 (0:1). Wygrana
biało-niebiesko-czerwonych była blisko, bo gospodarze wyrównali dopiero na
siedem minut przed końcowym gwizdkiem. Obiektywnie trzeba jednak przyznać, że
gol wyrównujący Śląskowi się należał.
Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 1:1 (0:1)
0:1 - Banaś 16'
1:1 - Dudek 83'
Śląsk: Kaczmarek - Socha, Celeban, Fojut, Pawelec - Marek Gancarczyk,
Łukasiewicz, Ulatowski (66' Dudek), Mila, Klofik (58' Janusz Gancarczyk) -
Łudziński (72' Biliński).
W rezerwie: Banaszyński - Sobociński, Tymiński, Pokorny.
Górnik: Vaclavik - Bonin, Pazdan, Banaś, Marciniak - Zahorski (87' Kiżys),
Strąk, Przybylski, Kołodziej (67' Danch), Pitry (74' Magiera) - Szczot.
W rezerwie: Skorupski - Smirnovs, Gancarczyk, Jarka.
Żółte kartki: Marek Gancarczyk (Śląsk) - Vaclavik, Kiżys (Górnik).
Sędzia: Tomasz Mikulski (Lublin).
1-15' Już w pierwszej minucie spotkania Górnicy przedarli się w pole karne
Śląska, ale Przemysław Pitry był pieczołowicie pilnowany przez wrocławskich
obrońców i nie był w stanie oddać mocnego strzału. Gospodarze pierwszy celny
strzał oddali w 9. minucie, a uderzał Patryk Klofik. Vaclavik popisał się przy
tym skuteczną interwencją. Dwie minuty później z rzutu wolnego "bombę" w
kierunku bramki Śląska posłał Dariusz Kołodziej, jednak piłka przeleciała nad
poprzeczką. Pierwszy kwadrans toczony w bardzo szybkim tempie. Podopieczni
trenera Henryka Kasperczaka grają odważnie na połowie rywala, a gospodarze na
razie tylko kontrują.
16-30' Po rzucie rożnym Śląska zabrzanie wyprowadzili kontrę, która powinna
przynieść gola. Bonin wypuścił Szczota, ten oddał do Bonina. "Boniek" w
zasadzie powinien odgrywać do lepiej ustawionego Zahorskiego. Skończyło się
"tylko" na rzucie rożnym, po którym piłkę głową z 5 metrów do bramki wpakował
Adam Banaś, wyprowadzając Górnika na prowadzenie! W 23. minucie po błędzie
obrony w sytuacji sam na sam z bramkarzem Górnika znalazł się Krzysztof
Ulatowski. Płaskie uderzenie pomocnika WKS trafiło prosto w rękawice
Vaclavika. W 18. minucie powinno być 1:1. Mila podał kapitalnie w tempo do
Klofika, ten wyłożył futbolówkę Łudzińskiemu, a napastnik Śląska mając przed
sobą pustą bramkę trafił w poprzeczkę! Przy Oporowskiej kibice oglądają
przednie widowisko.
31-45' Ostatni kwadrans pierwszej odsłony to nieco gorsze tempo w wykonaniu
obu drużyn. Sporo było przerw w grze, interwencji lekarzy obu drużyn, a mniej
gry i sytuacji podbramkowych. W 40. minucie spotkania Marek Gancarczyk
zobaczył żółtą kartkę za próbę wymuszenia rzutu karnego, kiedy skrzydłowy
Śląska przewrócił się w walce o piłkę z Michałem Pazdanem. Z biegiem czasu
gospodarze grali coraz lepiej. W 44. minucie groźnie strzelał Tadeusz Socha, a
Vaclavik zdołał wypiąstkować piłkę nad poprzeczką. Chwilę później po kornerze
jeden z Wojskowych uderzał nad bramką. Sędzia Tomasz Mikulski doliczył do
regulaminowego czasu gry 60 sekund.
46-60' W 53. minucie w polu karnym Śląska z piłką przepychał się Pitry, mocne
dośrodkowanie z lewej strony minęło bramkę. Tylko rzut rożny po tej akcji, a
po kornerze brak zagrożenia pod bramką Kaczmarka. Obie drużyny rozpoczęły
drugą połowę spokojnie, jakby przyczajone. Górnik zagroził bramce gospodarzy w
57. minucie, kiedy z wolnego uderzał Banaś, ale trafił w jednego z piłkarzy w
murze. Śląsk też sporadycznie przedzierał się pod bramkę Górnika.
61-75' W 63. minucie ładnie przed bramkę dośrodkowywał z lewej flanki Szczot,
ale Zahorski naciskany przez obrońcę nie zdołał dobrze trafić w piłkę głową.
Kilka sekund po wejściu na plac gry groźnie główkował Kamil Biliński, na
szczęście dla Górnika, piłka przeleciała obok bramki. W 72. minucie Michal
Vaclavik został ukarany żółtą kartką za opóźnianie gry. Trzy minuty później
czeski golkiper Górnika znów był w opałach, kiedy po rzucie rożnym minimalnie
obok bramki strzelał głową jeden z Wojskowych.
76-90' W 80. minucie składna akcja Górnika zakończona została dośrodkowaniem z
prawej strony Przybylskiego. Bramkarz Śląska odbił piłkę przed siebie, ale tam
nie było żadnego z zabrzańskich piłkarzy na dobitkę. Chwilę później z dystansu
huknął Kamil Biliński, ale nie trafił w światło bramki. W 83. minucie Śląsk
doprowadził do wyrównania, kiedy zagraną w pole karne piłkę jeden z
miejscowych piłkarzy zgrał na 5 metr, a tam niepilnowany Sebastian Dudek nie
miał problemów z wepchnięciem jej do bramki. Dwie minuty później mocno
strzelał Marek Gancarczyk, ale Vaclavik był na posterunku. W 87. minucie
trener Kasperczak dokonał ostatniej zmiany, wprowadzając na plac gry Mariusa
Kiżysa. Do regulaminowego czasu gry sędzia doliczył 4 minuty. W pierwszej
minucie z doliczonych ładnie lewą nogą uderzył Marek Gancarczyk. Od utraty
gola Górnika uratowała kapitalna interwencja Vaclavika. W końcówce wyraźnie
lepsi są wrocławianie, którym bramka dodała animuszu. W ostatniej minucie po
raz kolejny groźnie strzelał Marek Gancarczyk, ale bramkarz Górnika wybił
piłkę na bok. Na tym emocje się zakończyły, bo Śląsk zremisował z Górnikiem
1:1 (0:1).