podinspektor4
22.06.14, 17:27
Na Bemowie znaleziono młodego (26L) urzędnika z Wydziału Kultury w Urzędzie Dzielnicy Bemowo. Wszelkie informacje o tym są sukcesywnie kasowane z Internetu.
Zostało np. tu wpolityce.pl/kryminal/201652-mlody-urzednik-z-warszawy-popelnil-samobojstwo-odebral-sobie-zycie-przez-mobbing
W oświadczeniu były Burmistrz Dzielnicy Paweł Bujski przywołał jedną sprawę na którą rzeczywiści a miał, jak twierdził dowody: mobbing pracowników w jednym z Wydziałów jaki mu podlegał, jak pisze:
"Jej działania godziły w sprawne funkcjonowanie i reputację Wydziału. Potwierdzone to było licznymi skargami o mobbing napływającymi od pracowników, ale również od osób z zewnątrz. Dochodziło do kuriozalnych sytuacji zrywania współpracy przez szanowane fundacje kultury ze względu na brak porozumienia z panią (....)"
Urzędnicy mówią że skarżył się na prześladowanie ze strony przełożonego, nie miał już siły żyć w ciągłym stresie.
Czy to musiało się stać ? Dlaczego zwykli urzędnicy w dzielnicy w piątek odwracali się lub wyrzucali za drzwi wspomnianego przełożonego ?
Ile jeszcze trzeba żyć by w końcu ktoś uczciwie zbadał sprawę ? W czasie kontroli nawet z nami nie rozmawiano, nigdy ani razu. Nikogo nie obchodziła prawda. Teraz pewnie też zamiotą sprawę pod dywan...