Dodaj do ulubionych

ochrona...

10.02.06, 14:37
lokatorzy bp może zamiast dyskutować czy na naszym osiedlu ma być 2,3 czy 5 "
ochroniarzy" dowiedzmy się za co tak naprawde odpowiada firma ochroniarska i
czy jest nam niezbędna,czy bierze na siebie odpowiedzialność materialną za
ewentualne szkody typu- włamanie do mieszkania,samochodu kradzież roweru itp.
odnosze wrażenie że ochrona na naszym osiedlu to czysta iluzja. mówiąc wprost
gdyby ktoś chciał wejść i zrobić komuś "kuku" zrobi to z łatwością.
Obserwuj wątek
    • sbrzuc Re: ochrona... 10.02.06, 15:35
      Dokładnie - czy ktoś widział kiedyś umowę z firmą ochroniarską? Z tego co wiem
      pisał ktoś o tym, że chce mieć wgląd do niej, ale czy komuś się to udało?
      Co oczywiście nie zmienia faktu, że nad liczbą ochroniarzy i sposobem ich
      działania dalej się można zastanawiać :)
      • aneke666 Re: ochrona... 12.02.06, 13:28
        Witam,
        a propo ochrony. Ja jeszcze nie mieszkam na naszym osidlu, lecz jestem w czasie
        remontu. Parę dni temu byłam na naszym osiedlu w celach remontowych i wychodząc
        z furtki znajdującej się przy bramie wyjazdowej zauważyłam ciekawy obrazek. Otóż
        furtka była otwarta, a ochroniarz stał nad garażami i patrzył na nią. Czy nie
        powinien on jej zamknąc skoro, ktoś przez nieuwagę pozostawił otwartą, czy nasza
        ochrona ma siłę w oczach i potrafi ją zamknąć patrząc na nią? A może on stoi
        cały dzień w jednym miejscu i pilnuje otwartej furtki? Nie rozumiem. Oczywiście
        zatrzasnęłam ją za sobą wychodząc w czym pewnie wyręczyłam pana z ochrony.
        • speede1980 Re: ochrona... 13.02.06, 09:58


          To są zawodocy oni wszystko umieją robić wzrokiem , żeby byli chociarz mili
          i uprzejmi , ja mam ich poprostu dość dla mnie jak by ich nie było to z
          pewnością czuł bym się lepiej.Priorytetem jest dla mnie zmiana tej firmy nawet
          jeśli by wyszło , że mamy dopłacić po pare zł. miesięcznie.
    • fioletor Re: ochrona... 10.02.06, 15:49
      > gdyby ktoś chciał wejść i zrobić komuś "kuku" zrobi to z łatwością.

      Niestety, ale musimy iść na kompromis pomiedzy ceną a jakością.
      Za 6.5 PLN/godz. na pewno naszą ochroną nie beda zajmowali sie komadosi.
      Jesli mamy w miesiącu przeciętnie 168 godzin to 168*6,5=1092 PLN. Jest to
      dokładnie minimalne wynagrodzenie powiększone o składki ZUS płacone przez
      pracodawcę. Profesjonalnego ochroniarza za stawke 6.5 za godzine na pewno
      nigdzie nie znajdziemy.
      • asia_a4 Re: ochrona... 11.02.06, 00:42
        A czy mogę wiedzieć skąd w Pańskim wyliczeniu bierze się liczba 168 godzin
        miesięcznie? Wg mnie, ponieważ ochrona jest całodobowa, jak wynika z faktur, to
        w miesiącu jest +/- 720 godzin. Mnożąc to przez 6,50 daje 4680 pln, co przy
        obecności trzech ochroniarzy daje ok. 1560 pln na głowę. Jeżeli jestem w
        błędzie proszę o sprostowanie.
        • dkoto Re: ochrona... 11.02.06, 01:12
          asia_a4 napisała:

          > A czy mogę wiedzieć skąd w Pańskim wyliczeniu bierze się liczba 168 godzin
          > miesięcznie? Wg mnie, ponieważ ochrona jest całodobowa, jak wynika z faktur, to
          > w miesiącu jest +/- 720 godzin. Mnożąc to przez 6,50 daje 4680 pln, co przy
          > obecności trzech ochroniarzy daje ok. 1560 pln na głowę. Jeżeli jestem w
          > błędzie proszę o sprostowanie.

          Trzech ochroniarzy to jest w tym samym czasie na osiedlu, a nie 3 ochroniarzy
          pokrywa 720 godzin pracy. Poza tym obliczone 4680 to koszt 1 ochroniarza -
          proszę zwrócić uwagę że jest ta kwota jest dzielona na 66 mieszkań (przynajmniej
          w przypadku I i II etapu), a cały koszt ochrony na osiedlu to 3x4680 zł.
          Żeby wypełnić te 720 godzin trzeba pracować przynajmniej w systemie 4-zmianowym
          (kodeks pracy mówi o minimalnej przerwie między pracą), czyli teoretycznie na
          osiedlu powinno pracować minimum 12 różnych ochroniarzy. Nie dość tego w tej
          cenie jest jeszcze marża firmy ochroniarskiej, itp. - przecież ochroniarz nie
          dostaje tych 6,5 zł/h do ręki.

          Pozdrawiam
          dkoto/A5/10F
          • asia_a4 Re: ochrona... 11.02.06, 23:44
            Wszystko się zgadza. Jest rzeczą jasną, że w jednym czasie jest obecnych 3
            ochroniarzy na osiedlu i pracują oni w systemie zmianowym (załóżmy po 8 godz.
            na dobę) a nie non stop, czyli zatrudnionych jest ich przynajmniej dziewięciu.
            Nie zmienia to jednak wysokości kwoty, którą płacimy miesięcznie - ponad 14000
            pln. Jeżeli więc przyjmiemy minimalną liczbę ludzi zatrudnionych do ochrony
            osiedla (9 osób, to moje wcześniejsze wyliczenia się potwierdzą. To prawda, że
            6,50 pln/h nie trafia do kieszeni ochroniarza. Są na pewno dodatkowe koszty,
            zgadzam się zatem, że pensja ochroniarza musi być niższa niż 1560 pln. Podana
            przeze mnie kwota była wynikiem obliczeń teoretycznych i odzwierciedla tylko
            to, ile my płacimy w przeliczeniu na głowę jednego ochroniarza, a nie ile on
            rzeczywiście zarabia. Pozdrawiam
            • fioletor Re: ochrona... 12.02.06, 01:44
              A ja nawet twierdzę, ze ochroniarze na naszym osiedlu zarabiają najniższą
              krajową tj. 899,10 brutto (647,93 na rękę) - no chyba, że firma ochroniarska
              lub Bemowo sp. z o.o. dopłacaja do interesu
        • fioletor Re: ochrona... 11.02.06, 11:29
          Wprawdzie mój przedmówca juz częściowo wytłumaczył, ja tylko to trochę uzupełnię
          Otóż liczba 168 godzin do przepracowania wzięła się z następujących obliczeń.
          W roku są 252 dni robocze do przepracowania przypadające na pełny etat. Dzień
          pracy (wg Kodeksu Pracy) trwa 8 godzin. Zatem wg Kodeksu Pracy pracownik
          zatrudnimy na pełen etat ma do przepracowania 252*8=2016 godzin rocznie,
          dzieląc to na 12 miesięcy wychodzi średnio 168 godzin do przepracowania przez
          jednego pracownika w miesiącu.
          A teraz jak to się ma do naszych ochroniarzy:
          za godzinę ochroniarza płacimy 6,5 PLN/godz. co daje 6,5*168 = 1092 PLN
          miesięcznie za ochroniarza.
          Ustawowe minimalne wynagrodzenie (tzn. że pracodawca nie może pracownikowi
          wypłacić mniej) wynosi 899,10 PLN brutto. Do tego dochodzą składki ZUS płacone
          przez pracodawcę w wysokości:
          - emerytalna 9,76% (899,10*0,0976=87,75 PLN)
          - rentowa 6,5% (899,10*0,065=58,44)
          - fundusz pracy 2,5% (899,10*0,0245=22,03)
          - fundusz gwarantowanych świadczeń pracowniczych 0,15% (899,10*0,0015=1,35)
          - składka wypadkowa od 0,97 do 3,86% (w zależności od algorytmu stosowanego
          przez ZUS, który bierze pod uwagę m.in. częstość wypadków przy pracy w firmie i
          rodzaj wykonywanej działalności przez firmę - od 8,72 do 34,71 PLN)
          Jeśli zsumujemy pozycje dostaniemy: kwotę pomiędzy 1077,39 a 1103,38 PLN
          Taki jest minimalny koszt zatrudnienie ochroniarza przez firmę ochroniarską
          (nie licząc takich rzeczy jak koszt okresowych badań lekarskich czy koszt
          Kadrowej wyliczającej wynagrodzenie ochroniarzowi rozliczającej ochroniarza z
          ZUSem, urzędem skarbowym itp.). Nie wierzę w to, że firma ochroniarska dopłaca
          do interesu wynajmując nam ochroniarza. Jednak mniemam, że wynajmuje nam
          ochroniarzy "po kosztach" tzn. bez marży w związku z tym nie ponoszą żadnej
          odpowiedzialności związanej z ochroną osiedla.
          Natomiast wyliczenia Pani Asi byłyby prawdziwe, ale pod warunkiem, gdyby na
          naszym osiedlu pracowało trzech ochroniarzy non stop 24 godziny na dobę przez 7
          dni w miesiącu ;-)
    • fioletor Re: ochrona... 10.02.06, 15:59
      > dowiedzmy się za co tak naprawde odpowiada firma ochroniarska...

      Jesli płacimy firmie ochroniarkiej tylko minimalne wynagrodzenie za
      ochroniarza, to skłonny jestem zaryzykować stwierdzenie, ze firma ochroniarska
      (prawie) za nic nie odpowiada - niestety rzeczywistość jest brutalna :-(
      • kooma Re: ochrona... 10.02.06, 17:05
        fioletor napisał:

        > > dowiedzmy się za co tak naprawde odpowiada firma ochroniarska...
        >
        > Jesli płacimy firmie ochroniarkiej tylko minimalne wynagrodzenie za
        > ochroniarza, to skłonny jestem zaryzykować stwierdzenie, ze firma
        ochroniarska
        > (prawie) za nic nie odpowiada - niestety rzeczywistość jest brutalna :-(

        tego typu "ochrona" jak na naszym osiedlu to prawie sami emeryci i renciści
        takich ludzi najchętniej zatrudniają firmy ochroniarskie,wniosek skoro nie
        zapewniają nam prawdziwej ochrony oraz nie biorą na sibie żadnej
        odpowiedzialności to jest to tylko kosztowna ozdoba.
        • mariusz1973 Re: ochrona... 10.02.06, 18:55
          Wydaje mi się że ochrona na osiedlu ma spełniać rolę raczej
          odstraszająco-powiadamiającą. Jeśli o odstraszanie chodzi wiadomo że swoją
          sylwetką raczej tego nie czynią, chodzi mi tu bardziej o włamanie, jedynym
          sposobem włamania się do naszych mieszkań jest raczej dostanie się przez okna
          niż przez drzwi a to nie będzie łatwe jeśli ochrona chodzi wokół osiedla oraz
          gdy są rozmieszczone kamery. Jeżeli pozostawimy tylko kamery musielibyśmy
          zamontować je prawie wszędzie co też mija się z celem.
          Osiedle musi być monitorowane osobiście przez ochronę.
          • michalfront Re: ochrona... 11.02.06, 22:51
            dokładnie - jak emeryt widzi że coś się dziej naciska przycisk i w ciągu 5
            minut powinno się pojawić kilku mięśniaków z patrolu interwencyjnego...

            przecież obecność non stop uzbrojonych strażników byłaby chyba i zbędna i zbyt
            kosztowna...
            • mariuszjerzy Re: ochrona... 14.02.06, 16:17
              Wydaje mi się, że zamiast skupić się na funkcji ochrony, skupiliśmy się
              niepotrzebnie na biednym losie jej pracowników.
              Moim zdaniem bardzo fajnie jest, kiedy ochrony nie widać, gdy jest
              niepotrzebna, a jak coś się dzieje - wyrasta "spod ziemi". Przez moment
              mieszkałem na fajnym osiedlu na Kabatach, gdzie z resztą bywam często ze
              względów zawodowych, więc optycznie znamy się z ochroniarzami. Więc tak sobie
              mieszkałem już jakiś czas nie niepokojony przez nikogo, aż pewnego dnia
              postanowiłem pożyczyć rower od zaprzyjaźnionego sąsiada (pożyczyć dosłownie,
              czyli spytać się go o zgodę, a po jej otrzymaniu pobrać go ze wspólnego
              pomieszczenia, do którego miałem klucz). I właśnie jak sobie pobierałem ten
              rower pojawił się nagle ochroniarz i kulturalnym głosem spytał: "czy to na
              pewno Pana rower?". Wyjaśniłem sprawę, skontaktowaliśmy się z sąsiadem i po
              wszystkim Pan przeprosił za zamieszanie i prosił o zrozumienie. Zrozumiałem, bo
              tak moim zdaniem powinni oni działać.
              Nie widzę potrzeby, aby wszyscy ochroniarze chadzali po terenie pozwalając
              ocenić potencjalnym napastnikom potencjalne "zagrożenie" czekające ich ze
              strony ochrony.
              Myślę, że do sprawnego monitoringu wystarczy kilka dobrze rozmieszczonych kamer
              (kamera przy bramie, na którą ochrona i tak ma baczenie jest raczej śmiesznym
              gadżetem niż funkcjonalnym urządzeniem) i oczywiście ochrona, która interesuje
              się tym co widzi na ekranach monitoringu, a nie na ekranie telewizora (swoją
              drogą: kto z nas ma ten luksus, aby w czasie pracy móc bez zażenowania oglądać
              telewizję i już mniej poważnie: kto za to płaci abonament?). Do tego oczywiście
              niezbędny jest "gorący przycisk" przywołujący załogę interwencyjną w przypadku
              zagrożenia i okresowe patrolowanie terenu, ale na pewno nie po obwodzie
              (wydeptywanie fosy niczemu nie służy, skoro obwód może być monitorowany poprzez
              kamery) prędzej między budynkami i garażami (krótszy czas zataczania "pełnego
              koła" pozwala na częstrze odwiedzanie tych samych miejsc).
              Na pewno jednak nie zaakceptuję ochrony penitencjarnej! I nie chodzi tu o to,
              że zamierzam w proteście zastawiać cudze miejsca, bo tak nie jest, ale o to, że
              po ludzku nie zgadzam się, aby nasi "poniekąd pracownicy" wymierzali
              jakiekolwiek kary (cielesne, finansowe czy w jakiejkolwiek innej formie)
              swoim "poniekąd pracodawcom" (zwroty w cudzyslowach z uwagi na skrót myślowy,
              którego jestem świadom, ale nie chciałem dłużej skupiać się na stosunkach
              podwładnościowych).
              To chyba tyle...

              Mariusz
              A8.26
              • speede1980 Re: ochrona... 15.02.06, 10:09
                > Wydaje mi się, że zamiast skupić się na funkcji ochrony, skupiliśmy się
                > niepotrzebnie na biednym losie jej pracowników.


                Czy biedni ? , ja bym tak tego nie powiedział.A kamery moim zdaniem nie będa
                miały wpływu na poprawe naszego bezpieczęstwa , sądzi pan że ochroniarz będzie
                wlepiał gały w monitor w swej budce i rozpoznawał ludzi lub identyfikował
                dziwne zachowania lub dziwnych osobników? Ja tak nie uważam.

                Pozdrawiam !
                • mariuszjerzy Re: ochrona... 15.02.06, 13:57
                  Jeśli będzie to należało do zakresu kompetencji to właśnie tak sądzę, że
                  będzie "wlepiał gały w monitor" albo nie będzie ochroniarzem i myślę, że
                  wystarczy odpowiednio wyegzekwować wcześniej jasno sformułowane obowiązki od
                  Firmay zabezpieczającej teren. Teraz mam dziwne wrażenie, że ochroniarze sami
                  nie wiedzą za co mają płacone.
                  Jeśli chodzi o kamery myślę, że rozstawione po obwodzie będą bardziej skuteczne
                  w wyłapywaniu osób manipulujących zwłaszcza przy zamku tylnej furtki czy
                  przeskakujących ogrodzenia niż stado ochroniarzy wydeptujących fosę na
                  trawniku....
                  • ania_a6 Re: ochrona... 15.02.06, 14:05
                    a propos ochrony ...
                    dziś rano wjazd na osiedle (parking)odbywał się w przeciwnym kierunku...powodem
                    był parkujący centralnie tuż przed bramą wjazdową pojazd, centralnie a tym
                    samym na wprost okien naszej ochrony ...
                    pozdrawiam
                      • oko77 Re: ochrona... 15.02.06, 16:23
                        Tym razem należy stanąć po stronie ochrony. Nie pozwolili "obcym" wjechać na
                        nasz teren, a ci się awanturowali, żeby jednak wiechać. Nie wiem jak sie sprawa
                        skończyła, ale poza terenem naszego osiedla to ochrona może najwyżej poprosić o
                        nie parkowanie.
                        Co zrobimy, że Panowie kierowcy postanowili zaprotestować i zablokować nasz
                        wjazd?!?
                        • ania_a6 Re: ochrona... 15.02.06, 16:38
                          W porządku, skoro nie jest to teren osiedla to podlega np pod zgłoszenie na
                          Straż Miejską - telefon jest bezpłatny - jeśli nasza ochrona nie jest władna
                          zrobić z tym cokolwiek. Straż przetransportowałaby samochód w bezpieczne
                          miejsce i podejrzewam że właściciel nigdy już nie postawiłby tam samochodu
                          pozdrawiam,
                          • mariuszjerzy Re: ochrona... 16.02.06, 13:08
                            Jeśli chodzi o zmianę firmy ochroniarskiej to myślę, że nawet wystarczyłoby na
                            początek przedstawić jasne zasady współpracy obecnej firmie i konsekwentnie ją
                            z realizacji zadań rozliczać. Może gdyby Panowie wiedzieli co należy do ich
                            obowiązków, mogliby je wykonywać, bo obecnie mam wrażenie, że ktoś dał im wolną
                            rękę albo nie interesuje się jakością pracy. Co do blokowania wjazdu to
                            faktycznie ciekawe, że nie zostało to zgłoszone odpowiednim służbą: w takim
                            przypadku można nie tylko powiadomić straż miejską ale i Policję, która w
                            przypadku uniemożliwienia przejazdu na terenie bemowa (nawet na drogach
                            wewnętrznych) działa na prawdę bardzo sprawnie (kilka razy korzystałem z ich
                            pomocy).

                            Pozdrawiam
                            Mariusz
                            A8.26

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka