Dodaj do ulubionych

mit o ekskluzywnej SK

24.11.04, 15:34
Witam,
wczoraj doświadczyłem tzw. wizyty duszpasterskiej (trudno to nazwać KOLENDĄ,
kiedy nawet adwent się nie zaczął) i muszę powiedzieć, że nie była to zwykła
wizyta ;-))) po szybkiej modlitwie usłyszeliśmy opowieść o tym, że mieszkamy
w niezwykle niebezpiecznej dzielnicy (morderstwa, napady na staruszki, ginące
samochody, ...) Wstrząśnięty Ksiądz był tymczasowym mieszkańcem i nasłuchał
się chyba od starszych ludzi... Na nasze uwagi, że przez rok nic złego nas w
sumie nie spotkało usłyszeliśmy: "aha! Wy też żyjecie w zludzeniem o
ekskluzywności Saskiej Kępy..."
No to jak to z SK jest ;-))) jest ekskluzywna (ceny mieszkań, wysoko zadarte
nosy niektórych mieszkańców,...) czy jest siedliskiem zbrodni i chamstwa
(dresiarze, ginące auta, ...) a może jest zwyczajnie przeciętna, pospolita i
tylko z nieco wybujałymi ambicjami ;-)))
Pozdrawiam
DB
Obserwuj wątek
    • celkra Re: mit o ekskluzywnej SK 24.11.04, 22:04
      Ja mieszkam tutaj z mężem od prawie czterech lat (często nawet ok. 1 w nocy
      wychodzę z psem na ostatni spacer)i właściwie nigdy nic złego mi sie nie stało
      (mężowi również). Faktem jest, że pewnej niedzieli zobaczyliśmy brak zamka w
      samochodzie od strony pasażera (uznalismy to za nieudaną próbę kradzieży) i od
      tego czasu trzymamy samochód na strzeżonym parkingu. Acha, i raz "dałam się"
      okraść w autobusie linii 111 na odcinku Stacja krwiodastwa - Adampolska. Nikt
      natomiast nigdy nie zaatakował mnie wprost. Nie czuję się zagrożona chodząc
      wieczorami po chodnikach Saskiej Kępy ;))
      Pozdrawiam serdecznie
      celkra
    • kiki_de_montparnasse Re: mit o ekskluzywnej SK 25.11.04, 23:45
      Myslę, że prawda leży gdzieś po środku - jak zawsze. W tej chwili trudno byłoby
      mi nazwać tę okolice ekskluzywna z kilku istotnych powodów. Po pierwsze jest
      bardzo zaniedbana. Domy się sypią, chodniki są krzywe, brakuje ławek etc. Drugim
      poważnym argumentem jest bezpieczeństwo. Szczęślwie na razie nic mi się nie
      stało (odpukać!), ale kreci się tu zbyt duzo menelików by czuć się komfortowo.
      Winie za ten stan głownie stadion. Jesli jednak stadion znów byłby obiektem
      sportowym, odnowiono by stare budynki, poprawiono komfort mieszkańców
      mieszkających w pobliżu tras przelotowych to SK miałaby poważne zadatki na
      dzielnicę ekluzywną. Jest kameralna, ma elegancką zabudowę, dobre połączenie z
      miastem i ten mit właśnie, który przyciąga innych. Mimo problemów, które
      wymieniłam SK ma wciąż wizerunek dzielnicy artystów i inteligencji i nie jest to
      na szczęście już tylko legenda, choć na pewno pewna przesada :-)
        • lewe_oko Re: mit o ekskluzywnej SK 26.11.04, 10:48
          Mała Czarna to fantastycznie :-) Z tymże to nie będzie filia tylko po prostu
          "mała czarna". Przeciez na Hożej jest już M2, a ze Zgody się wynieśli. Chyba że
          otworzyli juz coś nowego, ale chyba nie.
            • zdzichu-nr1 Re: mit o ekskluzywnej SK 26.11.04, 23:36
              No niestety, w okolicy Niekłańskiej musiałem uciekać przed goniacym mnie
              pijanym menelem, dwa razy zdemolowali mi auto (do kradzieży sie nie nadawało bo
              nietypowe), i codzienny standard rano w postaci menelików żebrzących o kasę
              przy wsiadaniu do samochodu.

              Jest troche budynków komunalnych zasiedlonych kiedys kwaterunkiem, to ostoja
              menelstwa. Poza tym gościnne występy ze stadionu
              • jolajola1 Re: mit o ekskluzywnej SK 27.11.04, 00:24
                mieszkam tu od prawie 10 lat
                - przez ten czas raz mi syna okradli, ale byl mały jeszcze, szedł po nocy ze
                słuchawkami i mial psa w kagańcu, się zamyślił i dał zaskoczyć
                - samochody ani razu nie obrobione, choc sasiad nowego pezota rano znalazł na
                cegłach, z 6 lat temu
                - w budynku na 24 mieszkania przez te wszystkie lata obrobiono 3 mieszkania,
                ale dawno, jak jeszcze mielismy domofony do kitu
                - wychodze o 1,30 w nocy z psem, tylko raz mnie "nastraszono", ale jak
                przybiegł pies z trawnika, to się zrobilo OK
                - wracam czesto na piechote późnym iweczorem z santorini czy innej maski, nigdy
                nas nie zaczepiano
                - no, na klatki się pchają czasem obcy ludzie, ale jak blok jest maly i wszycy
                się znaja, to latwo takich wyłuskać
                - na bazarku na zwycięzców zyt czesto i zbyt nachalnych można spotkac żebrzących
                - latem niebezpieczny jest młodzieżowy obszczymurek przed stacja krwiodawstwa
                na nobla, ale policaje i straż tam latem czesto zagladają
                • niech Re: mit o ekskluzywnej SK 27.11.04, 13:35
                  Byla juz mowa o dwoch morderstwach na Brazylijskiej w ostatnich miesiacach. Ta
                  ulica ma zreszta pecha - zasiedlono ja w pewnej czesci jakimis wykwaterowanymi
                  menelami (lata 60-te) i do dzis to widac, slychac i czuc. A od kilkunastu lat
                  jest to centralny punkt sprzedazy alkoholu na SK - piec sklepow/barow na
                  malutkiej uliczce. Nie dziwie sie ze mieszkancy chca sie grodzic.
                  • shogun_smutku Re: mit o ekskluzywnej SK 30.11.04, 15:25
                    Nie wiem na jakiej Ty Brazylijskiej mieszkasz, bo lepiej, żebys na Niej
                    mieszkał, skoro sie o Niej wypowiadzasz, ale ja co do meneli, których sam
                    określił bym góra jako pijaczków, to jest mozna ich policzyć na palcach obu
                    rąk, i są dyżurnymi pijaczkami, prucz Nich nic więcej krajobrazu nie zakłuca, a
                    i Oni są nieodłącznym elementem(można rozumiec i dosłownie). Co do alkoholu na
                    Kępie, to z "barów" jest tylko Malinka, a najdłużej otwarty sklep z lkoholem
                    działa do 23.ciej, nadczym ubolewam nie tylko ja, bo po głupie piwo trzeba
                    czasem knajać na waszyngtona, na stacje, więc choć jeden by się przydał.
                    Pozsotaje sprawa morderstw, która ma się do tego wszystkiego jak moja wizja
                    ulicy do Twojej. Chodziło o konkretne sprawy, były to porachunki a nie jakieś
                    dziwne nie planowane wyskoki kogokolwiek pod wpływem czegokolwiek, więc ani
                    sklepy z alkoholem nie mając tu nic wspólnego, a i ogrodzenia by nie pomogły.
                    I kim by nie zasiedlali Brazylijskiej to znam, i widze, głównie zwykłych,
                    niestety szarych, pracujących ludzi, chyba, że to oni Ci przreszkadzają Pani
                    Burżuj/Inteligent(niepotrzebne skreślić). Oi !
                    • niech Re: mit o ekskluzywnej SK 01.12.04, 18:23
                      Drogi kolego, na Brazylijskiej mieszkam od urodzenia a nastapilo ono w roku gdy
                      ta ulica powstala. To po primo. Po sekundo - misiu-pysiu - jakbys mieszkal tam
                      tyle lat co ja to wiedzialbys kim zasiedlono (czesciowo) Brazylijska. Dlatego
                      tez byla to jedna z dwoch wylegarni saskokepskiego gitostwa. Zdarzaly sie i
                      zabojstwa - moglem sobie kiedys rano obejrzec pod wlasnym balkonem zwloki
                      zamordowanej kobiety z calego stroju posiadajacej tylko futro - fajny widok.
                      Pobicia, napady, kradzieze - to byl standard na niektorych podworkach. Na cale
                      szczescie to juz przeszlosc - ale byloby spora przesada mowic ze mieszkaja tam
                      wylacznie szarzy i pracujacy ludzie. Ostatnie zabojstwo to wlasnie porachunki
                      miedzy - jak ich nazywasz - menelami. Pijani faceci potrzebowali kasy na
                      alkohol wiec proszac o nia kolege zabili go przy okazji. Takze jesli chodzi o
                      bezpieczenstwo samochodow miejscowa policja twierdzi ze jest to wyjatkowo
                      niefartowna ulica - ja mialem to szczescie, ze nic nie stracilem, sasiedzi juz
                      nie. I tak dalej, i tak dalej. Mi nie stala sie na tej ulicy zadna krzywda,
                      nikt sie do mnie nie wlamal (tylko raz okradziono mi piwnice) - ale to nie
                      powod zebym nie widzial i slyszal co dzieje sie dookola.
                      PS. Piwo w nocy mozesz tez kupic w Mini Europie.
                      PS2. Masz nieortodoksyjna ortografie.
              • tenere1 Re: mit o ekskluzywnej SK 01.12.04, 17:06
                Jak Cie gonil pijany menel, to trzeba mu bylo z bani wyjechac,
                wiecej nikogo juz by nie gonil.
                Mieszkam tu od urodzenia z malymi przerwami, nigdy nikt
                nie probowal mi zaszkodzic na ulicy.
                Oczywiscie byly dwa wlamania do domu,
                jeszcze na poczatku lat 80-ch.
                Od tamtej pory jest spokojnie na calej ulicy.

                Pozdrawiam z krainy latajacych scyzorykow (chwilowo),

                M.
                  • shogun_smutku Re: mit o ekskluzywnej SK 01.12.04, 21:32
                    hehe, kontrowersyjny, to dobre:>
                    a ortografie "podstawiam" czasem specjalnie, tak sobie, żeby przekonać się na
                    co ktoś zwraca uwage, Ty jak widze tylko wspomniałeś, reszta argument ów była
                    na temat, i już wiem.
                    Wiem wiem jak było, ale no bez kitu, masz to szczęście, że mieszkasz tu, to
                    możesz sobie mówić co chcesz, widzisz, porpostu nie wiedziałem, jak z tym jest.
                    Nie lubie gdy ktoś robi uwagi na temat miejsc, z którymi nie jest związany.
                    Ktoś obgaduje Warszawe, choć jest spoza, Kępe, choć tu nie mieszka, co tacy
                    ludzie mogą powiedzieć, dla mnie nie mają "obyczajowego" prawa do tego. O, tak
                    mam.
                    On był im winien hajs:P
                    A co do przeszłości też wiem jak było, nie ukrywam, starsi raczej hipami nie
                    byli:P
                    oi,
                    ps:no, i już mi lepiej:>
                  • you_bastard Re: mit o ekskluzywnej SK 03.12.04, 09:58
                    zdzichu-nr1 napisał:

                    > Z bani? Wydzierganemu prosiakowi z kropkami przy oczach?!
                    Jakby on był pijany to wystarczyłoby zejść z drogi w adekwatnej chwili i
                    prosiak czy nie niezależnie od ilości wydzierganych kropek zaliczałby chodnik...
                    • zdzichu-nr1 Re: mit o ekskluzywnej SK 03.12.04, 23:16
                      Oprychy tatuują sobie (czy może tatuowali, nie wiem co jest aktualnie w modzie
                      w tych kręgach) kropki przy oczach, które miały symbolizować ich stopień w
                      hierarchii pod celą (kapitan, major itp.)

                      Nie mogłem mu zejść z drogi, bo widząc mnie ubzdurał sobie, że obraziłem jego
                      matkę, czy coś równie głupiego (nie widziałem człowieka nigdy na oczy, jego
                      matki tym bardziej). Facet leciał z łapami, kopem i chui wie czy nie miał kosy
                      pod ręką, więc co miałem robić? Dałem w długą, a ta kupa mięcha leciała za mną
                      z żądzą mordu. Na szczęście, okolicę znałem nieźle, no i zgubiłem gada.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka