Dodaj do ulubionych

sikanie pod klatką

04.12.06, 10:38
strasznie mnie wkurza właściciel psa, bo cięzko winić zwierzę za ubytki jego
właściciela, który puszcza luzem sojego pupila a ten regularnie obsikuje
pasaż i wali mega kupy na jego środu. Czy naprawdę nie może pies wyjść z
klatki na smyczy i sikać poza pasażem - za bramą osiedlową? Nasza suka chodzi
na smyczy i żyje... Ba, nawet ma się kwitnąco :)
Obserwuj wątek
    • urbanson Re: sikanie pod klatką 04.12.06, 12:09
      Polecam się Pani troszkę "wyluzować".

      miłego dnia
      • michalfront Re: sikanie pod klatką 04.12.06, 14:44
        hmm, ostatnio mieliśmy kolejny przykład "prezentu" od pieska na środku pasażu...

        oczywiście mozemy się "luzuwać" nad tymi i innymi przykładami braku kultury
        osobistej i dobrego wychowania, ale nie wiem czy zaprowadzi nas to w dobrą
        stronę - udawanie ze nic się nie dzieje to najlepsza droga do tego, żeby się
        działo coraz gorzej

        ciekawe czy gdyby sąsiad znalazł coś takiego na swojej wycieraczce, również
        przyjąłby beztrosko argument o konieczności "wyluzowania" się :)
        • magda_bemowwo_park Re: sikanie pod klatką 04.12.06, 15:49
          mnie to starsznie wkurzyło. a najbardziej takie kompletnie beztroskie puszczeni
          psa - niech chce niech sika.... rozumie, czasami pies nie wytrzyma do bramy,
          ale pare razy dziennie? a jak już zrobil kupe to mozna po nim posprzatac....
          jakos mimo rad wyluzowania się nie potrafie....
      • skafanderek Re: sikanie pod klatką 04.12.06, 16:05
        Może dziwny i mało wyluzowany jestem, ale jakoś nie zachwyca mnie obsikany
        pasaż i spora kałuża co drugi dzień pod drzwiami klatki schodowej, przez którą
        muszę przeskakiwać.
        • urbanson Re: sikanie pod klatką 04.12.06, 16:49
          Widziałem te kupe i to nie moj pies ją zrobił !! To pewnie temu pieskowi
          prowadzonemu grzecznie na smyczy niespostrzeżenie coś wypadło.
          Przestańcie już ludzie gadać o jakiejś plamie na ziemi, którą zmyje deszcz.
          Co za farsa !!!
          Mądre i mądrzejsze posty o psich siuśkach...
          To jest ostatnia moja wypowiedź na ten temat.

          • camelion Re: sikanie pod klatką 04.12.06, 17:17
            Taaa ... to nie Pana pies tę kupę zrobił ???
            A może to jemu niechcący coś wypadło i nikt tego nie zauważył ???
          • skafanderek Re: sikanie pod klatką 05.12.06, 06:27
            Na tej samej zasadzie można by powiedzieć, że śmieci wiatr rozwieje, śnieg się
            kiedyś roztopi, liscie zgniją, zamiast latarni można używać latarki itd. Kiedyś
            normą było wylewanie nieczystości przez okno. Tylko zmieniły się troszkę
            standardy od tego czasu. Nie rozumiem tylko jednego - nie interesuje bądź jest
            Panu absolutnie obojętne estetyka miejsca w którym Pan mieszka - mi nic do
            tego, Pańska sprawa, to że uważa Pan za idiotów tych, których to interesuje -
            też Pańska sprawa, tylko jednego nie mogę zrozumieć, po co zabiera Pan głos
            podgrzewając atmosferę w sprawie, którą uważa Pan za głupią, nieistotną czy
            śmieszną...
            • magda_bemowwo_park Re: sikanie pod klatką 05.12.06, 17:27
              bo może tak naprawdę ten Pan ma lat kilkanascie i burzliwy okres
              dojrzewania :)))))
          • michalfront Re: sikanie pod klatką 06.12.06, 09:17
            urbanson napisał:

            > Przestańcie już ludzie gadać o jakiejś plamie na ziemi, którą zmyje deszcz.
            > Co za farsa !!! Mądre i mądrzejsze posty o psich siuśkach...

            farsą jest raczej całkowicie aspołeczne zachowanie niektórych sasiadów, a nie
            rozsądne wypowiedzi osób którym zależy, żeby nasze osiedle nie przekształcało
            się powoli w ściek

            a sąsiadowi proponuję nie wyrzucać śmieci - przecież w końcu zgniją i wsiąkną w
            podłogę, a jakby co to zawsze można otworzyć okno - wiatr rozwieje zapachy...

            > To jest ostatnia moja wypowiedź na ten temat.

            nareszcie...
            • mariuszjerzy Re: sikanie pod klatką 06.12.06, 11:31
              Ej, ej, ej, Panie Michale!
              Proponuję najpierw sprawdić czy Pan ten nie ma sąsiadów pod podłgą, bo jak
              przyjmie Pańską radę na poważnie i jak już mu coś zacznie wsiąkać w tę podłogę,
              to gdzieś to będzie musiało wykapać a raczej nie będzie wtedy śnieżnobiałe i
              pachnące i może przez to trochę zmienić sąsiadom koncepcję wystoju mieszkania w
              częśi "sufit" ;)
              • michalfront Re: sikanie pod klatką 07.12.06, 13:15
                :)) no faktycznie, o tym nie pomyślałem :))

                może lepiej nie sprawdzać, czy wylewka pod podłogą dobrze wszystko
                przefiltruje ;)

            • jarek_bemowo Re: sikanie pod klatką 10.12.06, 22:19
              Produkowanie się na tym forum mieszkanców dbających o czystośc nic nie da.
              W każdym środowisku znajdzie się nieliczna grupa brudasów, którzy mają w d...
              to, że są ludzie, którym brud i syf przeszkadza - i żadne lamenty osób które
              chciałyby żyć w czystości nie pomogą. Brudasom nie przeszkadza syf wokół nich -
              dlatego zwracanie im uwagi powołując się na czystość i porządek nic nie da.
    • troubles Re: sikanie pod klatką 09.12.06, 18:18
      Na poczatku nasralbym wlascicielowi na wycieraczke.
      Jesli to nie pomoze, to ubilbym siersciucha. Na pewno pozera jakies
      sympatycznie pachnace miesko napotkane na spacerze.

      • magda_bemowwo_park Re: sikanie pod klatką 10.12.06, 17:00
        nie, no ja tu jednak bede bronic siersciucha, to kwestia braku wychowania
        wlasciciela jednak :)))
      • urbanson Re: sikanie pod klatką 10.12.06, 21:58
        łatwiej Tobie nasrać na wycieraczkę niż psu zrobić kupę pod bramą.
        Jesteście żenujący...
        • mariuszjerzy Re: sikanie pod klatką 11.12.06, 09:55
          Szczerze mówiąt to wydaje mi się, że wszyscy popełniamy jeden podstawowy błąd w
          naszym toku myślenia i przez to dajemy się ponosić niepotrzebnym emocjom; każdy
          z nas wyobraża sobie trzydziestokilku letniego ABS'a (Absolutny Brak Szyi),
          gburowatego buraka, patrzącego spode łba, który wypuszcza psa na deptak i ma w
          nosie gdzie się piesek załatwia oraz wynoszącego śmieci pod śmietnik zamiast do
          śmietnika... A teraz drobne ćwiczenie umysłowe: odejmijmy temu Panu tak z
          półtora metra wysokości i jakieś dwadzieścia - dwadzieścia pięć lat... Może
          warto zwyczajnie zwrócić uwagę, czy nasze pociechy na pewno mają tyle siły,
          żeby wrzucić worek śmieci do wysokiego kosza oraz czy nasz pies nie wybrowadza
          Dzieciaka na spacer zamiast odwrotnie??

          Pozdrawiam
          Mariusz
          • tomasz-j23 Re: sikanie pod klatką 18.12.06, 00:21
            Re: sikanie pod klatką
            Autor: urbanson
            Data: 04.12.06, 16:49

            Widziałem te kupe i to nie moj pies ją zrobił !! To pewnie temu pieskowi
            prowadzonemu grzecznie na smyczy niespostrzeżenie coś wypadło.
            Przestańcie już ludzie gadać o jakiejś plamie na ziemi, którą zmyje deszcz.
            Co za farsa !!!
            Mądre i mądrzejsze posty o psich siuśkach...
            To jest ostatnia moja wypowiedź na ten temat.


            ACHA, AKURAT OSTATNIA ......


            Re: sikanie pod klatką
            Autor: urbanson
            Data: 10.12.06, 21:58

            łatwiej Tobie nasrać na wycieraczkę niż psu zrobić kupę pod bramą.
            Jesteście żenujący...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka