Dodaj do ulubionych

jedyny ratunek na migrenę-URLOP

16.07.06, 22:52
witam,

jestem po 2 tygodniowym urlopie nad morzem, zero migren, świetne
samopocZucie, bez nerwów i stresów, czy urlop nie może trwać wiecznie??

pozdrawiam już z rzeczywistości pracy
Obserwuj wątek
    • jagodowy_sen Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 17.07.06, 08:46
      u mnie tak będzie już niedługo, wyjeżdżamy w pierwszej połowie sierpnia- nie
      mogę się juz doczekać!
    • anthonka Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 17.07.06, 16:39
      Szczęściary - ja dopiero w październiku lub listopadzie :(
      • mamakluska Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 17.07.06, 21:17
        hej,
        ja miałam taką okropną połówke tego roku, szczególnie czerwiec ze juz nie
        mogłam wytrzymać, druga sprawa to taka ze właśnie zawsze w lipcu chodzę na
        urlop.

        pozdrawiam
    • nessie-jp Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 18.07.06, 18:19
      Eh, a ja właśnie dostałam wielki kontrakt na cały sierpień i wrzesień... Nici z
      wakacji nad morzem :( Z drugiej strony to dobrze, bo pieniądze będą, ale -
      Bałtyk! Plaża! Wiatr!
      • anthonka Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 19.07.06, 09:34
        Nessie - ja mam dokładnie tak samo! Na szczęście kasa z kontraktu pozwoli mi
        wyjechać w jakieś fajne miejsce i ta myśl pomaga mi przetrwać do października.
    • mamakluska Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 18.07.06, 21:12
      hej,
      no właśnie zawsze człowiek musi wybierać, my też dfo końca nie byliśmy pewni
      czy pojedziemy bo wiadomo że idzie tam duuuużo kasy, ale pojechaliśmy i nie
      żałuję, tyle tylko ze berz problemu miałam urlop

      pozdrawiam
      • abepe Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 24.07.06, 15:41
        Rany julek, naprawdę plaża Wam dobrze robi?? Przedwczoraj pojechaliśmy nad morze
        pod wieczór i było ok. Wczoraj byliśmy o 15 (żeby jednak ominąć południowy
        skwar) i okazało się, że i tak słońca za dużo. Dzisiejszy dzień zaczęłam od
        tabletki. Niestety od początku upałów spożyłam wielką ilość sumamigrenu (nadal
        skutecznego:))Faktem jest, że na uropie będzie może trochę lepiej, bo nie będę
        musiała siedzieć w swoim dusznym i nasłonecznionym pięknie gabinecie.
        • mika_1 Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 26.07.06, 20:37
          Spędziłam tydzień nad morzem - pod parasolem. Zero migreny, a opalenizna
          imponująca:)
          Niestety, teraz jestem na Warmii - migreny wróciły.
          Może więc nie urlop, a morze tak działa...

          --

          I ♥ NY

          STOP
          • mamakluska Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 26.07.06, 21:42
            hej,
            dobrze Mika ze potwierdziłato co napisałam, bo już zaczęłam sie zastanawiać ze
            moze tylko na mnie morze tak zadziałało, ale jak widać nie jestem sama, fajnie,
            tylko szkoda ze tak krótko trwa urlop. A jeszcze jeden + pobytu nad morzem:
            otóż mojemu 3 letniemu synowi zupełnie nie leciała krew z nosa a tutaj w domu
            od powrotu juz dwa razy, przed wyjazdem było to samo, jedynie tam nad morzem po
            całym dniu biegania nie działo sie kompeltnie nic.

            Więc pakujmy się nad morze ......ale by było dobrze co??

            pozdrawiam
          • abepe Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 27.07.06, 08:50
            Masz rację, Mika, chyba o ten brak parasola poszło - siedziałam w
            słońcu:)))Generlanie słońca unikam więc opalenizna słaaabiutka.
            Ciszę się, że Wam tak pobyt nad morzem robi. Ja mieszkam tu od 32 lat i niestety
            migrena. Moj teściowa jeszcze bliżej morza i jeszcze gorzej. Ale, paradoksalnie,
            mi dobrze robiły Tatry:))Każdy ma swoje dobre miejsce??
            Pozdrawiam(zaopatrzona w 6 sumamigrenów)
            • mika_1 Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 27.07.06, 18:13
              Szczerze mówiąc bałam się, że mnie migrena nad morzem dopadnie. Mieszkam w
              Krakowie, za każdym razem, jak jadę na Północ - boli mnie głowa . Od zmiany
              ciśnienia. Jednak morze posłużyło mi naprawdę wyjątkowo. Nawet mi nic
              nie "piknęło" w głowie.
              Co do parasola, to ja nawet nie ze względu na migrenę pod nim siedziałam.
              Kiedyś nie zwracałam uwagi na słońce i chodziłam z gołą głową. Aż skończyło się
              udarem słonecznym. Od tamtego czasu zawsze się chowam.
              Do opalania jestem strasznie oporna - mam bardzo delikatną i jasną skórę. Ale
              parasol dawkował pomienie UV bardzo właściwie. I naprawdę opaliłam się jak
              nigdy:)
              Tak więc polecam morze z parasolem:)
              • mamakluska Re: jedyny ratunek na migrenę-URLOP 27.07.06, 18:20
                hihihihi
                a widzicie!! jest nas więcej które nie cierpiały nad morzemz powodu migren,
                ja dokładnie tak samo: parasol, słomiany kapelusz i filtr 25

                a moze zrobimy wspólny zlot nad morzem????

                pozdrawiam Was serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka