madi138
16.01.13, 10:00
jakieś to dziwne dla mnie. ten kurator oficjalnie wyznał Olce swoje uczucia, podrywał ją, ile się dało i dalej razem pracują. przecież zdrową psychicznie osobę szlag by trafiał w takiej sytuacji, a co dopiero kogoś z problemami psychicznymi.... a Olka taka zdziwiona, że Norberta trafiło, no bo ona się przeciż z kuratorem, tak przyjaźni i i musi go po prostu zaprosić. gdyby, na domową imprezę mój mąż koniecznie chciał zaprosić, mizdrzącą się do niego panienkę, też bym dostała jakiegoś ataku..... :) no to teraz odliczamy, kiedy w końcu Oleńka ulegnie kuratorowi i zazna normalności...cóż za dramat!