lodomeria
25.11.16, 01:37
Dziewczyna obciążona genetycznie, mająca ojca lekarza, do tego takiego, który miał żonę z rakiem piersi i który sam wiele mastektomi i rekonstrukcji piersi musiał przeprowadzić, głupiej cytologii sobie przez 4 lata nie robila, do ginekologa nie chodziła, ba, nawet lekarz pierwszego kontaktu jej piersi nie zbadał i nie przypomniał o kontroli.
No i pacz pani, poszła na badanie i od razu wyrok!
Nie mogła Ola podczas rutynowego badania mieć znalezionego guzka... Stare mentalnie, zabobonne dziady piszące scenariusz były w stanie jedynie wymóżdżyć, że jak się człowiek bada, to sobie wybada. Taka to misyjność i edukacyjność TVP.