Dodaj do ulubionych

NIE!! DLA U$AŃSKICH BAZ W POLSCE

24.02.04, 17:55
Stany Zjednoczone są państwem, które posiada największą ilość baz wojskowych
poza swoimi granicami. Obecnie 703 amerykańskie bazy wojskowe mimo, że
strukturalnie i prawnie różnią się od kolonii, są obszarami poza jakąkolwiek
kontrolą i jurysdykcją prawną kraju na terenie, którego się znajdują.
Po roku 1989 pozbyliśmy się olbrzymich radzieckich baz wojskowych, które były
problemem nie tylko natury politycznej, ale także społecznej i ekologicznej.
Dziś w prasie nieoficjalnie mówi się o planach zbudowania amerykańskiej bazy
wojskowej w Polsce.

CZY WIESZ, ŻE:

• według nieoficjalnych informacji, w poznańskich Krzesinach - gdzie
stacjonuje dziś 3 eskadra lotnictwa taktycznego - miałaby od mniej więcej
2006 r. mieścić się baza jednej z amerykańskich eskadr (16 maszyn)
wycofywanych z Niemiec. Rozpatruje się także Powidz oraz Łask i poligony w
Drawsku, Wędrzynie, Wicku Morskim;

• podczas ćwiczeń strzelniczych wojsko amerykańskie używa m.in.
pocisków ze zubożonym uranem, a paliwo zrzucane przez samoloty przed
awaryjnym lądowaniem zanieczyszcza wodę i powietrze powodując białaczkę oraz
raka płuc i piersi. W miejscowościach, obok których znajdują się bazy
wojskowe wzrasta zachorowalność na raka np. w miasteczku Tuscon, w USA, na 5
tys. kobiet 63 umiera w ciągu roku na tą chorobę, a problem ten wystąpił już
w 10 lat od powstania tam lotniska wojskowego. Dla porównania w Wielkopolsce
zachorowalność na nowotwór piersi wynosi ok. 43 na 100 tys. kobiet!

• nasili się olbrzymi hałas towarzyszący lądowaniu samolotów oraz
przełamaniu bariery dźwięku, a awarie i wypadki lotnicze stanowić będą
potencjalne zagrożenie dla miejscowej ludności. Na Okinawie (Japonia)
niektóre szkoły zostały zmuszone do wprowadzenia specjalnych ćwiczeń dla
dzieci na wypadek rozbicia się samolotu. W bazie lotniczej USA Kadena
(Japonia) w okresie 1972-1995 samoloty F15 rozbiły się 120 razy. W 1998 r.
amerykański pilot samolotu EA-6B Prowler podczas ćwiczeń przeciął linę
kolejki górskiej we włoskim kurorcie narciarskim zrzucając wagonik pełen
pasażerów;

• wbrew temu co głosi polski rząd, amerykańskie bazy nie stanowią
interesu dla lokalnej społeczności- dostarczają jedynie kilku tymczasowych
miejsc pracy przy sprzątaniu czy gotowaniu, a ich obecność, podobnie jak
przebudowa lotniska, nie da zysku lokalnej społeczności lecz amerykańskim
korporacjom. W większości krajów bazy USA są współ finansowane lub
dofinansowywane z budżetu państwa na terenie, którego się znajdują. W
Niemczech cała infrastruktura logistyczna do pilnowania i obsługi wojsk
amerykańskich: wojska transportowe, łączności, obsługi radiolokacyjnej, a
nawet wojska obrony przeciwlotniczej opłacane są przez budżet niemiecki;

• infrastruktura wokół baz (drogi do bazy, wodociągi i inne) podobnie
jak ekologiczne koszty utrzymania bazy są przerzucane na społeczność lokalną
(np. filtry do wody) i opłacane za pieniądze z naszych podatków; do dziś nie
usunięto jeszcze zanieczyszczeń wód gruntowych i gleby po bazach radzieckich;

• na Okinawie od momentu powstania bazy amerykańskiej (1972 r.) do roku
1998 zanotowano 4905 przestępstw, w tym 101 na tle seksualnym i 11
morderstw, popełnionych przez żołnierzy USA oraz załogę cywilną; w 1995 r.
troje żołnierzy z bazy zgwałciło dwunastoletnią dziewczynkę, w 2003 r.
czternastolatkę... to nie są przypadki odosobnione;

• najnowsza koncepcja strategii obronnej USA zakłada użycie taktycznej
broni jądrowej, nawet w niewielkim konflikcie lokalnym, jest bardzo
prawdopodobne, że wraz z bazami taka broń pojawi się na terytorium Polski;

• polskie prawodawstwo stwarza możliwości, aby w umowach dwustronnych
przedstawiciele obcych wojsk byli, nawet za najcięższe przestępstwa, sądzeni
przez inne niż polskie sądy. Stany Zjednoczone generalnie nie pozwalają, aby
ich obywatele, a zwłaszcza żołnierze, podlegali innemu niż amerykańskie
sądownictwo (dlatego m.in. nie uznają Trybunału ds. Zbrodni Wojennych w
Hadze). Wyroki często są nieadekwatne do skali przestępstwa. Pilotujący
samolot kapitan R. Ashby, który strącił kolejkę liniową we Włoszech i
spowodował śmierć 20 osób, sądzony był w USA i pomimo ciężkich zarzutów
został skazany jedynie na 6 miesięcy aresztu, a czas który tam spędził sąd
zaliczył w poczet kary. Relacjonując proces dziennik "Rzeczpospolita" z 3
maja 1999 roku pisał: "Po ogłoszeniu wyroku przez ośmiu sędziów kapitan
Ashby, któremu groziło ponad 200 lat więzienia, wyszedł z sądu jako wolny
człowiek.(...) Amerykańskie sądy wojskowe z reguły uniewinniają oficerów,
oskarżonych o nieumyślne spowodowanie śmierci osób cywilnych".

• premier Leszek Miller bez wcześniejszych konsultacji społecznych
powiedział, że "Polska jest gotowa przyjąć amerykańskie bazy jeśli tylko taka
prośba zostanie uczyniona", a według twórcy GROM-u "Amerykanie podjęli już
decyzję stworzenia w Polsce swoich placówek wojskowych";

• polskie władze opowiadając się za bazami USA ignorują międzynarodowe
umowy; w myśl obowiązującego (podpisanego przez Polskę) Układu o Redukcji
Zbrojeń Konwencjonalnych CFE, teoretycznie nie ma możliwości prawnej
stacjonowania obcych wojsk na terytorium Polski. Ewentualne powstanie baz
amerykańskich na terytorium Polski będzie skutkowało - o czym zgodnie mówią
eksperci -powstaniem rosyjskich baz wojskowych tuż za naszą wschodnią
granicą: na Białorusi i prawdopodobnie na Ukrainie. Ostatecznie oznacza to
pogorszenie stosunków z naszymi sąsiadami i wzrost napięcia w regionie;

• w budżecie państwa brakuje pieniędzy na służbę zdrowia, bezrobotnych
czy też na dopłaty do przewozów regionalnych PKP. Tymczasem wydatki na
zbrojenia, interwencje zbrojne (Irak), bazy wojskowe, modernizację armii itd.
mają pochłonąć w najbliższych latach dziesiątki miliardów złotych!!! W
większości wypadków na sprzęt amerykański i dostosowanie polskiego wojska do
standardów NATOwskich. Obiecane natomiast przez USA inwestycje
(tzw. "offset") okazały się - jak wielokrotnie donosiła prasa - fikcją.
Wynika z tego, że koszty decyzji politycznych podejmowanych przez obecne
elity polityczne bez jakichkolwiek konsultacji społecznych poniesie polski
podatnik, być może na wiele generacji do przodu;

• władze Stanów Zjednoczonych nie ujawniają żadnych szczegółów na temat
przeniesienia baz do Polski, ponieważ kwestia ta została uznana przez
Waszyngton za bardzo "delikatną". Wskutek protestów społecznych na Zachodzie
środek ciężkości składowania, a może i produkcji niebezpiecznych broni np.
zawierającej zubożony uran czy taktycznej broni jądrowej przesunie się do
Europy Środkowowschodniej i Azji. Kurczą się także możliwości swobodnego
przeprowadzania ćwiczeń i prób z użyciem niebezpiecznych broni. Biedny
wschodni sojusznik jakim jest Polska stwarza takie możliwości;

• Czechy nie wyraziły zgody na obecność baz amerykańskich na swoim
terytorium.

"Rząd jest tylko organem wybranym przez naród, aby wypełniał jego wolę. Zanim
jednak naród zdąży go w swych celach wykorzystać, organ ten dokonuje nadużyć
i ulega deprawacji"
Henry David Thoreau

Słowa amerykańskiego filozofa doskonale oddają sytuację w naszym kraju. Rząd
zajmuje się głównie wywoływaniem kolejnych afer, a jego członkowie już dawno
zapomnieli o tym, że mają wypełniać wolę obywateli.
Niezależnie od tego, jak oceniamy udział polskich żołnierzy w wojnie i
okupacji Iraku, ta ważna decyzja nie została poprzedzona jakąkolwiek debatą
publiczną. W tej sytuacji pierwsze nieoficjalne informacje o możliwości
zbudowania amerykańskiej bazy w naszym kraju, powinny wzbudzić nasz niepokój.
Czy również decyzja w sprawie amerykańskich baz wojskowych ma być podjęta
bez wcześniejszych konsultacji społecznych?
Dokładnie w ten sam sposób - nie licząc się z głosem społeczeństwa -
postępował komunistyczny r
Obserwuj wątek
    • witomir Re: NIE!! DLA U$AŃSKICH BAZ W POLSCE 24.02.04, 17:56
      Dokładnie w ten sam sposób - nie licząc się z głosem społeczeństwa - postępował
      komunistyczny reżim sterowany przez Moskwę.
      Przytoczone informacje na temat kosztów społecznych, ekologicznych, czy
      ekonomicznych powinny zobrazować nam powagę całej sytuacji. Należy pamiętać, że
      to nie politycy z Warszawy, będą mieszkać w pobliżu ewentualnej bazy
      amerykańskiej, dlatego to nie ich głos powinien być decydujący. Nie wolno nam
      też zostawić sprawy na później, a swój sprzeciw wyrazić dopiero po ewentualnym
      zbudowaniu bazy.
      Domagajmy się więc naszego podstawowego prawa do informacji, i nie dopuśćmy by
      decyzje w tej sprawie zostały podjęte bez naszego udziału.

      Rezygnacja z protestu oznaczać będzie nasze bierne przyzwolenie.
      Pamiętajmy więc o naszych prawach i domagajmy się od rządzących ich
      respektowania!


      Poznańska Koalicja Antywojenna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka