aldon
27.07.04, 10:27
Oglądałem wczoraj spektakl Teatru Telewizji "Ziarno zroszone krwią". Zrobił
on na mnie duże wrażenie. Chociaż do tej pory sporo wiedziałem o Powstaniu
Warszawskim to dopiero wczoraj zdałem sobie tak naprawde sprawę z tragizmu
sytuacji w jakiej znajdowali się przywódcy polskiego państwa podziemnego. Z
jednej strony wybuch powstania i nieuniknione tysiące ofiar z drugiej strony
brak powstania oznaczający wyniszczenie przez Stalina polskich patriotów i
ogłoszenie całemu świata, że AK stała z bronia u nogi albo nawet kolaborowała
z Niemcami. Tu nie było dobrego rozwiązania. Sytuacja geopolityczna Polski
była wtedy naprawde tragiczna i wszystkie wyjścia były złe. Podziwiam jednak
tych ludzi Komorowskiego, Okulickiego, Bokszczanina, Iranka-Osmeckiego i
innych. To była prawdziwa elita. A kogo mamy dzisiaj Kwaśniewskiego, Leppera,
Łapińskiego, Millera, Jaskiernię, Janika. Bardzo to smutne.