Dodaj do ulubionych

Umarł Miłosz

27.08.04, 23:51
Sława!
Umarł Miłosz
www.nczas.com/?a=show_article&id=2050


Janusz Korwin-Mikke

Czesław Miłosz nie żyje. Tym samym odeszła do grobu (na razie na Skałkę - za
pół roku do Alei Zasłużonych...) cząstka polskiej "inteligencji" - którą
scharakteryzowałem niedawno w felietonie pt "Elukubracje Marcina Króla".
Jeszcze z 15 lat - i warstwa ta szczęśliwie zaniknie. Mam nadzieję, że
zastąpią ją ludzie myślący.

Jednak śp. Miłosz nie był typowym intelektualistą - czyli facetem znającym
tylko wiele książek, masę trudnych słów, cytaty w obcych językach i kilku
wydawców. Jego "Zniewolony umysł", przy zupełnej nieporadności intelektualnej
(tj. braku umiejętności zarówno analizy, jak i syntezy) zawiera znakomite
portrety innych intelektualistów - i sporo autentycznych myśli. Również inne
dzieła Zmarłego świadczą, że Jego myśli nie były zupełnym intelektualnym
bełkotem. Wprawdzie po przeczytaniu większości Jego esejów człowiek nie jest
w stanie powiedzieć, o co Autorowi właściwie chodzi - ale niektóre uwagi
pobudzały do myślenia. A to już - w dzisiejszych czasach - bardzo dużo!

Problemem śp. Miłosza było zapewne zdeprawowane wychowanie. Gdy np. w
wywiadzie udzielonym p. Włodzimierzowi Boleckiemu Noblista wspomina, że "[we
wczesnych latach trzydziestych] cały intelektualny Nowy Jork był
marksistowski, tyle że podzielony na stalinistów i trockistów, co trwało
jeszcze po wojnie. Uważna lektura polemik pomiędzy nimi niemało na mnie
wpłynęła". Otóż na to, by zostać stalinistą lub trockistą, trzeba
niewątpliwie być chorym umysłowo, a "uważna lektura polemik miedzy nimi" musi
powodować spustoszenie w umyśle. A przecież to samo było w Warszawie (tylko
krakowski "CZAS" i wileńskie "Słowo" nie były socjalistyczne - ale przecież
postępowa młodzież TEGO do ręki nie brała...). I nawet potężny umysł śp.
Miłosza nie zdołał się z tego do końca życia otrząsnąć.

Zmarły został socjalistą (w podziemnym "Stańczyku" przedrukowałem kiedyś Jego
antykapitalistyczny - przedwojenny - wiersz), potem nawrócił się na marksizm,
został sługusem komuchów - a potem przejrzał na oczy, zrezygnował z
zaszczytów i zwiał na Zachód, wracając do poglądów socjalistycznych.

Życie miał ciężkie: "postępowa inteligencja Zachodu" uważała Go za zdrajcę -
a reakcjoniści i konserwatyści za socjalistę, a nawet krypto-komunistę (długo
nie mógł dostać wizy do USA!). Dopiero literacka Nagroda Nobla, będąca
świadectwem socjalistycznej poprawności Autora, spowodowała, że zaczął być
przyjmowany w kręgach "intelektualistów". Ale zawsze z rezerwą.

W latach 70. pisarz zaczął się cieplej wypowiadać o religii (sam uważał się
za katolika), a nawet o kapitalizmie (ale tylko amerykańskim: "Kapitalizm
amerykański stał rozmachem, pomysłowością, marnotrawstwem; kapitalizm
europejski jedną potężną namiętnością: skąpstwem"; polskiemu intelektualiście
najbardziej, oczywiście, podobało się marnotrawstwo - a zwłaszcza fundowanie
nagród literackich).

Lewica po śmierci Noblisty natychmiast się doń przyznała. Kościół także. Nie
wszyscy przyłączyli się do peanów: "Nasz Dziennik" zaatakował Zmarłego za
wszystko: za to, że był socjalistą, że był komunistą, że w 1945 roku
sprzeciwiał się wydawaniu Biblii, że był "Litwinem" - no, i przede wszystkim
za to, że krytykował przedwojenny "Mały Dziennik" o. Maksymiliana Kolbego za
antysemityzm. Ale ja słyszałem, że większa jest radość w Niebie z jednego
grzesznika nawróconego niż z 99 sprawiedliwych - więc może Tam się cieszą?

Był to Wielki Człowiek. Ale tylko na naszą średniacką epokę...


Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Obserwuj wątek
    • aldon Re: Umarł Miłosz 29.08.04, 09:28
      Nic dodać nic ująć. Miłosz może i był wielkim poetę, nie będe tego rozsądzać bo
      nie znam sie na poezji ale jako człowiek to postac raczej nieciekawa i
      czynienie dzisiaj z niego bohatera narodowego jest co najmniej żenujące.
      • ignorant11 Re: Umarł Miłosz 29.08.04, 21:21
        aldon napisał:

        > Nic dodać nic ująć. Miłosz może i był wielkim poetę, nie będe tego rozsądzać
        bo
        >
        > nie znam sie na poezji ale jako człowiek to postac raczej nieciekawa i
        > czynienie dzisiaj z niego bohatera narodowego jest co najmniej żenujące.

        Sława!

        Zajrzalem do Obludnika powszechnego i tam znalazlem kawalki jakby Milosza oraz
        Kuronia chcielby na oltarze wyniesc...
        smile))

        Dla mnie tez Skalka to przesada dla Milosza, to moze Szymborska na Wawelu..?


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • oldpiernik Re: Umarł Miłosz 31.08.04, 12:03
      Dyskusja, z tkórej pewnie sami jej bohaterowie zadrwiliby, gdyby mogli.
      Roztrząsanie przynależnej zmarlym wielkości w oczach współczesnych zawsze ma
      zbyt wiele podtekstów. Moim zdaniem, zawiść też ma w nim niemały udział.
      Osąd, taki czy inny, zawsze jest wyrazem tego, co myśli sędzia, więc...

      Quot capita, tot sensus. (albo coś koło tego smile)

      Jeśli kto chce uczcić pamięć człowieka, niech czci. Reszta, to łopot
      pszarpanych chorągwi wbitwie, która i tak została przegrana...

      OLSMĘTNYJAKDIABLI
      • ignorant11 A gdzie pochowany jest Baczynski, Galczynski... 31.08.04, 12:31
        Sława!

        "Ten wiersz jest zylka sloneczna na scianie"

        Ktos powiedzial kiedys, ze za ten jeden werset oddalby bez targów "dziela
        wszystkie" tych naszych nowych noblistów...

        I chyba mial racje, bo taka jest przepasc pomiezy nimi

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • oldpiernik Re: A gdzie pochowany jest Baczynski, Galczynski. 31.08.04, 15:58
          czyli jednak przegrana bitwa...

          OLDSMĘTNYJESZCZEBARDZIEJ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka