soraborum
02.06.17, 14:58
Zdaniem Gerharda Lawena zajmującego sie genezą plemiennych stosunków w Niemczech w IX w. w państwie wschodiofrankońskim margrabiowie wschodniej częsci graniczącej ze Słowianami nosili tytuł dux, taki sam tytuł według Gerharda z Augsburga w pisanej w latach 983-993 hagiografii świętego Ulryka (Miracula Sancti Oudalrici) miał Mieszko I ( dux Wandalorum). Był to tytuł wojskowy w przeciwieństwie do zachodniej części monarchii gdzie tytuł był związany z posiadłościami ziemskimi. W X w. granicą etniczną między Słowianami a Germanami byla Łaba i Soława, natomiast granice polityczne wschodnioniemieckich marchii siegały daleko na wschód osiagajac linie dolnej Odry. W 965 r marchią łużycką rządzi margrabia Hodo znany z walk z dux Wandalorum (Mieszkiem I), kolejny władca tych ziem margrabia Ekkehard nazywany jest ksieciem-dux Turyngów. Gerhard z Augsburga nazywając Mieszka ksieciem Wandalów doskonale wiedział nad jakim on ludem panuje. Tak jak Ekkehard był księciem germanskich Turyngów tak Mieszko słowianskich Wandalów, a nie jak uważaja niektórzy historycy: Mieszko z pochodzenia Germanin panujący nad Słowianami. Na przełomie IV i V stulecia ludność ziem polskich liczyła ok. 600 000 mieszkańców, H. Łowmiański (1963), W. Hensel (1988) i L. Leciejewicz (1989). K. Jażdżewski (1968) uważaja, ze była znacznie wyższa. Uznając, że połowa z nich opusciła ziemie nadwiślańskie udając się w tzw. Wędrówkę Ludów na południe i zachód Europy a ostatecznie zamieszkując w połowie V w. w płn. Afryce („Samych przecież Wandalów, którzy niedawno chwycili za broń, było osiemdziesiąt tysięcy, a któż zdoła zliczyć ich żony, dzieci i niewolników”; .: Prokopiusz z Cezarei), oznaczo to, że gdyby Wandalowie byli Germanami i pozostali na ziemiach Polski w liczbie około 300 tys. to jezykiem urzędowym w Polsce za czasów panowania Mieszka I byłby jezyk niemiecki tak samo jak i dziś.