ignorant11
25.11.04, 03:53
Sława!
Antypolactwo
kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1204712&KAT=241
Coraz lepiej prosperuje przemysł medialny za pieniądze niemieckich koncernów
udowadniający, że jesteśmy odrażający, brudni, źli...
Zbezczeszczenie pomnika Józefa Piłsudskiego w Białymstoku zakwalifikowano
tylko jako wybryk chuligański. Sprawca zapłaci 500 zł, tyle co pijaczek,
który narozrabiał po wypłacie... Za klimat tolerancji dla takich zachowań
odpowiadają rządzący i media.
REDAKCJA 2004-11-24
Po północy 11 listopada w Białymstoku uliczna kamera z systemu monitoringu
zarejestrowała, jak jakiś osobnik oddaje mocz na pomnik Józefa Piłsudskiego.
Parę minut później policja zatrzymała trzech studentów Politechniki: wśród
nich był sprawca zdarzenia. Jego koledzy zrywali flagi narodowe, wywieszone z
okazji święta niepodległości. Niektóre mieli przy sobie - jeden w nogawce
spodni.
Do czego służy flaga
Przykład idzie z góry. Aleksander Kwaśniewski przed laty w ONZ zawijał
się "dla żartu" w biało-czerwoną flagę. Nawet najbliższe otoczenie prezydenta
miało kłopot z sensownym objaśnieniem zachowania chlebodawcy. Gdy prezydent
chwiał się zagadkowo nad mogiłami polskich oficerów w Charkowie, służby
prasowe tłumaczyły to kontuzją goleni. W święto narodowe Kwaśniewski
wykorzystał przemówienie przy Grobie Nieznanego Żołnierza i datę 11 listopada
do doraźnego ataku na opozycję.
Parę lat temu Jacques Chirac demonstracyjnie opuścił lożę honorową przed
rozpoczęciem meczu piłkarskiego Francja-Algieria, gdy "kibole" z imigranckich
przedmieść zaczęli gwizdać podczas "Marsylianki". Gest francuskiego
prezydenta powtarzały wszystkie dzienniki telewizyjne, chwalono go za refleks
i szacunek dla symboli narodowych. Po tym, jak w czasach wojny wietnamskiej
jej przeciwnicy wraz z kartami powołania palili na demonstracjach
pacyfistycznych gwiaździstą flagę - do prawa amerykańskiego wprowadzono
sankcje za znieważenie narodowego sztandaru.
Kto obroni pomniki
W Polsce sprawca znieważenia białostockiego pomnika za wybryk chuligański
zgodnie z kodeksem wykroczeń ukarany został mandatem 500-złotowym. Zapłaci
tyle, co pijaczek, który po wypłacie narozrabiał i wybił szybę w dworcowej
restauracji. Sprawca może - choć nie musi - mieć też akt oskarżenia w tej
sprawie. Według kodeksu karnego za ten wybryk grozi do roku więzienia. W
sprawie białostockiej trudno dostrzec jakąś wolę działania. Bezczeszczenie
cmentarzy przez satanistów prokuratorzy i sądy ścigają przykładnie - bo
domaga się tego "partia proboszczów", w wielu regionach silniejsza niż
wszystkie pozostałe razem wzięte. Pomniki obronić trudniej: kombatanci,
którym najbardziej na tym zależy, wymierają, niewiele wśród nich osób
zamożnych i wpływowych, nie tworzą zwartego lobby politycznego. Zwolennicy
obrony symboli narodowych nie potrafią się zorganizować równie sprawnie, jak
ich przeciwnicy.
Polski kalkulator
Brednie o "polskich obozach koncentracyjnych", pojawiające się w zachodnich
mediach, zwykle opieszale dementowane są przez rodzimą dyplomację za rządów
Włodzimierza Cimoszewicza. Instytut Adama Mickiewicza - mający wzorem
Instytutu Goethego czy Instytutu Francuskiego promować dobry wizerunek Polski
za granicą - stał się zaraz po ostatnich wyborach łupem partyjnym SLD. Nie
znikają zaś amerykańskie "polish jokes" (- Dlaczego Polacy nie gwiżdżą na
taksówki? - Bo nie mają zębów.) i wyrastające z ich ideologii niewybredne
suweniry, jak "polski kalkulator" - ołówek z wtyczką do prądu, oraz polski
kubek na kawę - z uchem pośrodku naczynia. Na polish jokes można zarobić.
Obrona polskości okazuje się żadnym biznesem, za to ataki na nią - znakomitym.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie