eliot
25.11.04, 10:03
http://www.taraka.most.org.pl/slow/saqaliba.html
TARAKA nowości | Starożytności słowiańskie
Dariusz Rozmus
32-305 Olkusz
ul. Krasińskiego 10/32
rozmusd@poczta.onet.pl
Słowianie w Maghrebie
Arabskojęzyczne źródło historyczne kronikarza al-Bakriego (przekazane nam
dzięki monumentalnej pracy orientalisty McGuckin de Slane`a wykonanej jeszcze
w połowie XIX w.) będące przede wszystkim opisem północnej Afryki w wieku XI
wskazuje, iż we wczesnym średniowieczu (IX-X w.) w muzułmańskich krajach
Maghrebu pojawiły się grupy ludności nazywane przez Arabów Saqaliba. Ludzie
określani takim mianem, znani z innych średniowiecznych kronik, odegrali
również znaczącą polityczna rolę na Półwyspie Iberyjskim. Pozwolę sobie na
cytat z wydanej w 1997 roku Historii Hiszpanii: "W latach 1009 -1031
muzułmańska Hiszpania pogrążyła się w politycznym chaosie (...) W al-Andalus
dochodziło w tym czasie do ostrych zatargów pomiędzy Słowianami (sic) i
Berberami..." Kto o tym słyszał? Zapewniam, że nawet nie wszyscy
orientaliści.
Powróćmy do kronikarza al-Bakriego. Wiemy o nim, że należał do
wybitniejszych historyków i geografów świata arabskiego. Pochodził z
podupadłego książęcego rodu. Zmarł w Kordobie w 1094 roku ery
chrześcijańskiej. Do najwybitniejszych dzieł tego kronikarza należy m. in.
Kitab al-masalik wa`l mamalik (Księga dróg i królestw). Znajduje się w niej
wiele istotnych informacji o ludach słowiańskich w tym, o czym wie niewielu,
słynna spisana w Pradze relacja kupca żydowskiego Ibrahima ibn Jakuba. A więc
to nie słowa Ibrahima ibn Jakuba o państwie Mieszka zasługują na uwagę, ale
przekazana przez al-Bakriego, a więc pośrednio (sic!), o nich relacja. Trzeba
tutaj zaznaczyć, że dzieło al-Bakriego posiada w dużej mierze charakter
przewodnika, w którym zamieszcza on obok opisu tras dla kupców i podróżników,
również krótkie informacje dotyczące poszczególnych miast, a także dzieje
rodzin lokalnych emirów. Opisy geograficzne i kronikarskie wzbogaca on
strofami wierszy i sentencjami, które na średniowiecznym kronikarzu zrobiły
wrażenie. Aby zrozumieć klimat tego dzieła trzeba nam wiedzieć, że dla autora
ważne jest barwne przedstawienie sceny i dramatyzmu opisywanego wydarzenia
(np. jak bardzo błyszczała zbroja wodza). Podanie natomiast kiedy to opisane
wcześniej wydarzenie miało miejsce, należy już do rzadkości. Niemniej jednak
nieliczne daty pojawiające się w tekście wskazują na chronologiczny tok
narracji.
Termin Saqaliba używany przez niego oraz innych kronikarzy
średniowiecznych, jest najprawdopodobniej kalką językową łacińskich słów:
sqlavus, sclavus, slaves. Odnosiłby się wówczas do Słowian lub niewolników.
Inna teoria głosi, że pochodzi od określenia Sclaveni, którym to w
dziele Jordanesa określono jeden z wielkich odłamów Słowian. Drudzy nosili
miano Antów.
Utożsamienie obu desygnatów terminu sqlavus, sclavus, slaves -
Słowianin i niewolnik - wynikłoby z faktu, iż Słowianie docierali wówczas do
Maghrebu i związanego z nim wówczas politycznie i kulturowo Półwyspu
Iberyskiego głównie jako niewolnicy. Czy była to jednak tylko jedyna
możliwość?
O skali i zasięgu arabsko-żydowskiego handlu niewolnikami świadczy
zarówno znacząca ilość monet arabskich znajdywana w odpowiednich warstwach
archeologicznych środkowej Europy, jak i łacińskojęzyczne źródła pisane,
wskazujące Pragę jako regionalne centrum handlu niewolnikami. Powróćmy jednak
do Maghrebu.
Analiza dostępnych źródeł wskazuje, iż - wbrew skojarzeniu zawartemu w
nazwie (Słowianin=niewolnik) - w ujęciu średniowiecznych kronikarzy arabskich
Saqaliba stanowili prężną i znaczącą politycznie grupę, która odcisnęła swe
piętno na dziejach północnej Afryki. Regionem, w którym odegrali oni
największą rolę jest masyw Rifu w północnym Maroku.
W IX i X w. istniało tam samodzielne (lepiej oddaje ten stan określenie
częściowo niezależne) państwo (emirat Nekur /Nukur /Nakur /Nekor). Oddajmy
głos jednemu z najwybitniejszych orientalistów polskich w XX wieku. Jak pisze
T. Lewicki "(...) na dworze władcy małego, ale dość ważnego państewka arabsko-
berberskiego zwanego Nukur (...) istniała gwardia słowiańska. Z opisu pewnego
zdarzenia zanotowanego przez al-Bekriego wiemy, że gwardia ta stanowiła
podporę miejscowej dynastii i cieszyła się dużymi względami emirów. Sytuacja
taka istniała aż do początku XI w., kiedy Saqaliba, korzystając z trudnej
sytuacji politycznej państewka zażądali od ówczesnego sułtana Sa`ida ibn
Saliha formalnego uwolnienia z pozornej niewoli, w jakiej się znajdowali. Po
otrzymaniu odmownej odpowiedzi, Saqaliba, popierani przez innych członków
dynastii Nukur, wycofali się w góry położone w pobliżu miasta Nukur i
założyli warowny obóz w pewnej miejscowości, którą od nich nazwano Qarjat as-
Saqaliba ("Wieś Słowian").
Drobnym wkładem piszącego te słowa do całości zagadnienia jest
uściślenie czasu wspomnianej w cytacie rewolty. Analiza tekstu arabskiego
ujawniła, że wydarzenia związane z rewoltą as-Saqaliba nie mogły mieć miejsca
później niż na początku X w. (na pewno przed rokiem 916 ne). Istnieje nawet
możliwość, że działo się to pod sam koniec IX w.
Oczywiście wydarzenia opisane w cytacie kronikarz przedstawił bardzo
barwnie. Słowianie stanowili w emiracie rodzaj policji, gwardii pałacowej. Do
buntu skłonili ich członkowie rodziny obejmującego tron młodego emira.
Przewrót pałacowy nie udał się. Pokonani musieli uchodzić. Gdzie? Ze źródła
może wynikać, że dalsze utarczki trwały jeszcze jakiś czas.
Osobną sprawą jest lokalizacja warownej "Wsi Słowian". W tym przypadku
źródło jest dość enigmatyczne, przekazuje nam tylko ogólne stwierdzenie, że
wieś założono nieopodal stolicy emiratu. Próżno dzisiaj poszukiwać na mapach
Maroka miasta Nukur (Nekor, Nakur). Stolica emiratu stała się obecnie
niewiele znaczącą niewielką miejscowością. Łatwo natomiast możemy
zlokalizować rzekę, nad którą wzniesiono niegdyś interesujące nas miasto.
Nosi ona nazwę wadi al-Nakur.
Warto dodać, że na starych mapach datowanych do XVIII w. madina al-
Nakur/Nekor/Nukur występuje jako miasto wyraźnie zaznaczone. Mam tutaj na
myśli mapy znajdujące się w zbiorach Muzeum Czartoryskich w Krakowie.
Podawanie sygnatur nie jest tutaj konieczne ponieważ miasto Nukur położone
nad rzeką o tej samej nazwie można odnaleźć na prawie każdej mapie północnej
Afryki starszej niż XIX wiek. Rozbieżności co do nazwy samego miasta powstają
ze względu na różną wokalizację (czyli wstawienia samogłosek do
spółgłoskowego zapisu) słowa arabskiego.
Trzeba przyznać, że tereny średniowiecznego emiratu budzą
zainteresowanie środowisk naukowych. Wydają się ważne dla samych
Marokańczyków, tym bardziej, że wiążą się one z początkami islamizacji
terenów dzisiejszego Maroka. Zainteresowanie zaś tym zagadnieniem w Maroku
odpowiada dokładnie naszym zainteresowaniom początkami chrystianizacji
Polski. Dlatego też już w latach pięćdziesiątych przeprowadzono rekonesans
tych terenów, o czym donosi w krótkim komunikacie Ahmed Mekinasi. Na
Uniwersytecie Paryskim powstało kilka prac doktorskich poświęconych powyższej
tematyce (Prospection archeologique dans le Rif. Zone de l`ancien royaume de
Nakur). Przykładowo P. Cressier opracowała umocnienia obronne w górach Rif.
Pod koniec lat 90 - tych pochodzący z Rifu badacz arabski w dziele
pt. "Państwo (rodu) Salihów" po raz kolejny zestawił źródła oraz przedstawił
hipotetyczne położenie qarjat as-Saqaliba - wsi Słowian.
W 1980 i 1981 roku amerykańsko-marokańska ekspedycja przeprowadziła
sondaże w sześciu najstarszych miastach Maroka, w tym też w madina al-Nakur
(wersja nazwy przekazana przez autorów komunikatu).
Nie odsłonięto opisanego przez średniowiecznego kronikarza miasta
składającego się co najmniej z dwóch członów - właściwe mia