Dodaj do ulubionych

CHROŃMY MOKRADŁA !

02.02.05, 19:49
Dziś obchodzimy Światowy Dzień Obszarów Wodno-Błotnych (zwany też Światowym
Dniem Mokradeł), celebrowany corocznie dla upamiętnienia podpisania Konwencji
Ramsarskiej. W tym dniu miłośnicy przyrody starają się zwrócić uwagę opinii
publicznej na te zagrożone w skali świata ekosystemy, mało znane i z reguły
niedoceniane, choć niezwykle istotne dla zachowania ginących gatunków roślin
i zwierząt, a także dla ochrony środowiska życia człowieka.
"Konwencja o obszarach wodno-błotnych mających znaczenie międzynarodowe,
zwłaszcza jako środowisko życiowe ptactwa wodnego", jak brzmi jej pełna
nazwa, ma na celu ochronę obszarów wodno-błotnych, czyli bardzo rozmaitych
środowisk, gdzie dominującą rolę odgrywa woda. Chodzi więc o ochronę bagien,
błot, torfowisk, zbiorników wodnych - zarówno naturalnych jak i sztucznych,
stałych i okresowych, o wodach stojących lub płynących, słodkich, słonawych
lub słonych. Wszystkie te ekosystemy stanowią nie tylko siedliska bardzo
wielu, nieraz ginących gatunków roślin i zwierząt, ale są także jako
miejscami kluczowymi dla ochrony światowych zasobów wody pitnej oraz dla
utrzymywania równowagi klimatycznej Ziemi. Warto dodać, że wśród 40 mokradeł
na świecie objętych konwencją znajduje się aż 8 miejsc leżących w Polsce!
W Dniu Mokradeł całym świecie odbywają się pokazy slajdów, prelekcje i
informacje w mediach, popularyzujące wiedzę na temat znaczenia, zagrożeń i
metod ochrony mokradeł; w tym roku hasłem przewodnim jest "W różnorodności
mokradeł kryje się bogactwo - nie straćmy go!". Najlepszym polskim źródłem
informacji na temat wszystkiego, co wiąże się z mokradłami jest serwis
bagna.pl, który polecamy Waszej uwadze.

Obserwuj wątek
    • scand Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 03.02.05, 09:28
      Polska kiedyś bagnami słynęła. Na nizinnym terenie nawet małe strumyki - dzięki
      bobrom - zasilały potężne rozlewiska. Teren był trudny do penetracji i
      przemieszczanie sie w nim wymagało posiadania lokalnej wiedzy. Idealny teren
      dla mało wymagających Słowian ( których wcześni kronikarze opisywali jako
      bardzo dobrze zżytych z wodą )
      • eliot Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 03.02.05, 09:51
        scand napisał:

        > Polska kiedyś bagnami słynęła. Na nizinnym terenie nawet małe strumyki -
        dzięki
        >
        > bobrom - zasilały potężne rozlewiska. Teren był trudny do penetracji i
        > przemieszczanie sie w nim wymagało posiadania lokalnej wiedzy. Idealny teren
        > dla mało wymagających Słowian ( których wcześni kronikarze opisywali jako
        > bardzo dobrze zżytych z wodą )

        To wszystko przez niedostatki ówczesnej ortografii...
        Nie chodziło o "wodę" tylko o "wódę"...
        wink))
        • scand Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 03.02.05, 10:33
          Wódę co prawda wymyślili Słowianie ( wielki wkład do ogólnej historii świata,
          a idealny 40% skład podał też zdaje sie naukowiec Słowianin) ale najwcześniej
          dopiero w XIII wieku. W VI wieku więc nie było jeszcze o niej mowy smile
          • eliot Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 03.02.05, 10:46
            scand napisał:

            > Wódę co prawda wymyślili Słowianie ( wielki wkład do ogólnej historii świata,
            > a idealny 40% skład podał też zdaje sie naukowiec Słowianin) ale najwcześniej
            > dopiero w XIII wieku. W VI wieku więc nie było jeszcze o niej mowy smile


            Nie daj się omamić germańskiej propagandzie! A to że się nie przyznawali, że
            potrafią??? No cóż, do dziś np. w Puszczy Knyszyńskiej jak znajdziesz stosowną
            aparaturę to nikt się do niej nie przyzna...!
            wink))
            • scand Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 03.02.05, 10:53
              Wóda z pewnoscią była potrzebna przyzwyczajonym do zimnych mokradeł Słowianom -
              rozgrzewała ! Więc kto wie.. pierwsi Słowianie mogli skraplać destylat
              przepuszczając go np. przez rogi jelenie.
              • eliot Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 03.02.05, 10:54
                scand napisał:

                > Wóda z pewnoscią była potrzebna przyzwyczajonym do zimnych mokradeł
                Słowianom -
                >
                > rozgrzewała ! Więc kto wie.. pierwsi Słowianie mogli skraplać destylat
                > przepuszczając go np. przez rogi jelenie.


                No!!!
                To jest właściwy kierunek...!!!
                Pozdr.
                wink))
                • swarozyc Zamilowanie do zycia w (na) bagnie pozostala 03.02.05, 11:39
                  polakom do dzis.
                  • scand Re: Zamilowanie do zycia w (na) bagnie pozostala 03.02.05, 12:42
                    Kto umie chodzić po bagnie to wszędzie sobie poradzi smile
                    • aqua Re: Zamilowanie do zycia w (na) bagnie pozostala 03.02.05, 13:06
                      Wcześni Słowianie byli tak zżyci z naturą, że mogli nią sterować. Jak jakiś
                      Cysorz na nich nastawał to kierowali w strategiczne rejony swojego kraju stada
                      bobrów, które z pięknych rzeczek i ruczajów, czyniły teren nie do przebycia. To
                      jest mit ze Słowianie żyli na bagnach.
                      • scand Re: Zamilowanie do zycia w (na) bagnie pozostala 03.02.05, 13:43
                        To nie żaden mit ale czysta konieczność. Bagienne labirynty świetnie nadawały
                        się do ucieczki przed najeźdzcami którzy oczywiscie nie byli w stanie ścigać
                        Słowian po im tylko znanych groblach.
                        Dlatego wszystkie inne ludy, które nie żyły w Polsce na bagnach wyginęły .. z
                        wyjątkiem Słowian smile
                        • eliot Re: Zamilowanie do zycia w (na) bagnie pozostala 03.02.05, 15:43
                          scand napisał:

                          > To nie żaden mit ale czysta konieczność. Bagienne labirynty świetnie nadawały
                          > się do ucieczki przed najeźdzcami którzy oczywiscie nie byli w stanie ścigać
                          > Słowian po im tylko znanych groblach.
                          > Dlatego wszystkie inne ludy, które nie żyły w Polsce na bagnach wyginęły .. z
                          > wyjątkiem Słowian smile

                          A poza tym wystarczy poczytać Modzelewskiego by zobaczyć, jak ważną rolę bagna
                          pełniły w życiu i Słowian i Germanów...
                        • bolko_turan Bajka o pierwotych siedzibach w bagnach 03.02.05, 18:08
                          scand napisał:

                          > To nie żaden mit ale czysta konieczność.

                          > Dlatego wszystkie inne ludy, które nie żyły w Polsce na bagnach wyginęły



                          Bardzo dziwi fakt, iz Nordycy z Danii i znad Renu, mieli kulturalne stosunki do
                          bagn, a Slowianie nie. Nordycy topili w bagnach z powodow kulturalnych ludzi i
                          bron, o czym dzisiaj swiadcza licznie znajdowane mumie, bron i ceramika. Zatem
                          nic nie wiadomo o kulturalnym powiazaniu Slowian do bagn – owszem do wody, ale
                          czczenie wody nie wskazuje na siedziby bagniste. W przeciwienstwie do kultury
                          Nordykow, nie ma sladow kulturalnych stosunkow Slowian w bagnach, ktore moglyby
                          swiadczyc o ich powiazaniu do takich obszarow.

                          Powinno to dziwic, gdyz obszar na ktorym sie widzi pierwotne siedziby Slowian,
                          naturalna droga zmuszalby naszych przodkow do wytworzenia kulturalnych
                          stosunkow do takiej swej macierzy z ktorej rod. A tu nic...
                          • lahhijala Re: Bajka o pierwotych siedzibach w bagnach 03.02.05, 19:51
                            A skond wiadomo że ktoś się utopił w grzęzawisku z koutoralnych powodów?
                            Mogło coś być też zniszczone albo schowane w bagnie.

                            Teren mógł mu być obcy albo lud cieńki, albo oparzelisko.
                            Może byśmy rozpatrzyli jakąś konkretną boga* ofiarę?

                            Bo wodnisty teren nie jedno ma imie i różnie wodą nasączony dalej bliżej od
                            nurtu róznie zarośnięty. Oto pare słów a zapewnie nie wszyskie.

                            łęgi, łachy, błonie, błota, bagna, błog, bog, kurzawki, trzeslice, trzęsawiska,
                            grżezawiska, oparzeliska, żródła, źrodliska, torfowiska, turzyce, czarnoty,
                            torfy, dorfy, olsy, olszyny, grądy, wiązy, łoziny, mszary, moczary, mokrzyce,
                            morzyce, morza, kępy, żęzawiska żęsą ożęsione, rzeczki, starorzecza, stawy,
                            sadzawki, sikirze, śącze, sonie, sądy, pądy, prądy, strógi, skrwy, srebrzyce,
                            wirzyce, wiry, strógi, wiłki, oczka, oziora, jeziora. (kto dopisze jeszcze?)

                            • lahhijala Re: Bajka o pierwotych siedzibach w bagnach 03.02.05, 23:22
                              łęgi, łachy, błonie, błota, bagna, błog, bog, kurzawki, trzeslice, trzęsawiska,
                              grzęzawiska, oparzeliska, żródła, źrodliska, torfowiska, turzyce, czarnoty,
                              torfy, dorfy, olsy, olszyny, grądy, wiązy, łoziny, mszary, moczary, mokrzyce,
                              morzyce, morza, kępy, żęzawiska żęsą ożęsione, rzeczki, starorzecza, stawy,
                              sadzawki, sikirze, śącze, sonie, sądy, pądy, prądy, strógi, skrwy, srebrzyce,
                              wirzyce, wiry, strógi, wiłki, oczka, oziora, jeziora.

                              kąpie, rząśnie, bielawy i tytułowe mokradła.

                              (kto dopisze jeszcze?)


                              REsadnet)
                              Kąpie - w okresie wiosny i jesieni były tu olbrzymie kałuże i błoto. Nie można
                              było przejechać nawet ciągnikiem! Kto usiłował to zrobić, kąpał się w błocie po
                              uszy
                              Bielawy - ten fragment Sierzchowa tworzą łąki porośnięte turzycami i
                              wełniankami. W okresie kwitnienia wełnianki tworzą białe, puszyste kwiatostany,
                              które są tak śnieżnobiałe, że bielą się już z daleka.
                              Rząśnie - to tutaj króluje duży staw otoczony wierzbami i olszynami. Teren
                              wokół jest bagnisty nie grząski. Trzeba bardzo uważać, żeby nie utknąć w grzę-
                              zawisku,
                              • ignorant11 A moze Lachy pochodzą od łachy..?/nt 04.02.05, 01:06

                                • eliot Re: A moze Lachy pochodzą od łachy.. 04.02.05, 13:13
                                  Według mnie Lachy pochodza od lasu... odzwierciedla ta nazwa przejście od stepu
                                  i lasostepu ukrainnego do porośniętej puszczą ziemi w dorzeczu górnego Bugu i
                                  Diestru. Nie łączył bym też nazwy Lachy z Lędzianami co jest czynione
                                  nagminnie. Obie nazwy powstały odrębnie, chociaż oczywiście dotyczą mieszkańców
                                  tych samych terenów. Lędzianie to zapewne ich nazwa własna, Lachami byliśmu dla
                                  mieszkańców Rusi. Lachy to ci co mieszkali w lasach, czy za lasami.
                                  • ignorant11 Re: A moze Lachy pochodzą od łachy.. 04.02.05, 13:24
                                    eliot napisał:

                                    > Według mnie Lachy pochodza od lasu... odzwierciedla ta nazwa przejście od
                                    stepu
                                    >
                                    > i lasostepu ukrainnego do porośniętej puszczą ziemi w dorzeczu górnego Bugu i
                                    > Diestru. Nie łączył bym też nazwy Lachy z Lędzianami co jest czynione
                                    > nagminnie. Obie nazwy powstały odrębnie, chociaż oczywiście dotyczą
                                    mieszkańców
                                    >
                                    > tych samych terenów. Lędzianie to zapewne ich nazwa własna, Lachami byliśmu
                                    dla
                                    >
                                    > mieszkańców Rusi. Lachy to ci co mieszkali w lasach, czy za lasami.


                                    Sława!

                                    A może Lachy i Lechy, to to samo?

                                    Ale czemu tylko dla Madziarów jestesmy Lędzianami, podczas gdy nawet dla Turków
                                    jednak Lachami.., moze uczyli sie od Rusinów?

                                    A swoja drogą czy Madziary to od Madzi?
                                    Stefana u nich znam, ale Magdę...

                                    Pozdrawiam i zapraszam na:
                                    Forum Słowiańskie
                                    • eliot Re: A moze Lachy pochodzą od łachy.. 07.02.05, 13:05
                                      ignorant11 napisał:

                                      > eliot napisał:
                                      >
                                      > > Według mnie Lachy pochodza od lasu... odzwierciedla ta nazwa przejście od
                                      >
                                      > stepu
                                      > >
                                      > > i lasostepu ukrainnego do porośniętej puszczą ziemi w dorzeczu górnego Bu
                                      > gu i
                                      > > Diestru. Nie łączył bym też nazwy Lachy z Lędzianami co jest czynione
                                      > > nagminnie. Obie nazwy powstały odrębnie, chociaż oczywiście dotyczą
                                      > mieszkańców
                                      > >
                                      > > tych samych terenów. Lędzianie to zapewne ich nazwa własna, Lachami byliś
                                      > mu
                                      > dla
                                      > >
                                      > > mieszkańców Rusi. Lachy to ci co mieszkali w lasach, czy za lasami.
                                      >
                                      >
                                      > Sława!
                                      >
                                      > A może Lachy i Lechy, to to samo?
                                      >
                                      > Ale czemu tylko dla Madziarów jestesmy Lędzianami, podczas gdy nawet dla
                                      Turków
                                      >
                                      > jednak Lachami.., moze uczyli sie od Rusinów?
                                      >
                                      > A swoja drogą czy Madziary to od Madzi?
                                      > Stefana u nich znam, ale Magdę...
                                      >
                                      Znałem kiedyś jedną! Uch!!!! Ognista była dziewczyna....
                                      wink))

                                      Lechy (Lechici) to juz późniejszy wymysł... od tegoż naszego rzekomego eponima
                                      Lecha...
                                      Węgierskie Lengyel, czyli jak się przyjmuje pochodzące od Lędzian, to nie tylko
                                      węgierskie określenie, z tegoz źródłą pochodzi i litewskie... (lanki... weź i
                                      porównaj "landizi" u Konstantego Porfirogenety), wygląda więc , że nazwa własna
                                      mieszkających na obszarze wschodnim (płn-płd)Słowian to byli Lędzianie (dla
                                      tychże Słowian Rusini mieli własne określenie Lachy, podobnie jak my -
                                      późniejszymi czasy - dla nich Ukraina). Tu też się możemy zastanawiać na sensem
                                      tego określenia. Może ono znaczyło tyle co "tutejsi", "krajanie" czyli tacy
                                      wspólcześni Ziomale...wink)). Brałoby się to z rdzenia który występuje do dziś w
                                      językach słowiańskich i germanskich - "land", w obecnej polszczyźnie to ten sam
                                      rdzeń co w wyraźie "ląd" - który obecnie swoje znaczenie ogranicza do
                                      określenia kontynentu, lub do znaczeń nieco abstrakcyjnych: nieznany ląd,
                                      czarny ląd itd.
                                      W pierwotnym znaczeniu znaczył tyle co i "land". "Landizi" znaczyłby więc tyle
                                      co obecnie - krajanie, krajowcy...
                                      wink
                                      Pozdr.
                                      • 1szylider Re: A moze Lachy pochodzą od łachy.. 08.02.05, 14:49
                                        eliot napisał:

                                        > ignorant11 napisał:
                                        >
                                        > > eliot napisał:
                                        > >
                                        > > > Według mnie Lachy pochodza od lasu... odzwierciedla ta nazwa przejś
                                        > cie od
                                        > >
                                        > > stepu
                                        > > >
                                        > > > i lasostepu ukrainnego do porośniętej puszczą ziemi w dorzeczu górn
                                        > ego Bu
                                        > > gu i
                                        > > > Diestru. Nie łączył bym też nazwy Lachy z Lędzianami co jest czynio
                                        > ne
                                        > > > nagminnie. Obie nazwy powstały odrębnie, chociaż oczywiście dotyczą
                                        >
                                        > > mieszkańców
                                        > > >
                                        > > > tych samych terenów. Lędzianie to zapewne ich nazwa własna, Lachami
                                        > byliś
                                        > > mu
                                        > > dla
                                        > > >
                                        > > > mieszkańców Rusi. Lachy to ci co mieszkali w lasach, czy za lasami.
                                        > >
                                        > >
                                        > > Sława!
                                        > >
                                        > > A może Lachy i Lechy, to to samo?
                                        > >
                                        > > Ale czemu tylko dla Madziarów jestesmy Lędzianami, podczas gdy nawet dla
                                        > Turków
                                        > >
                                        > > jednak Lachami.., moze uczyli sie od Rusinów?
                                        > >
                                        > > A swoja drogą czy Madziary to od Madzi?
                                        > > Stefana u nich znam, ale Magdę...
                                        > >
                                        > Znałem kiedyś jedną! Uch!!!! Ognista była dziewczyna....
                                        > wink))
                                        >
                                        > Lechy (Lechici) to juz późniejszy wymysł... od tegoż naszego rzekomego
                                        eponima
                                        >
                                        > Lecha...
                                        > Węgierskie Lengyel, czyli jak się przyjmuje pochodzące od Lędzian, to nie
                                        tylko
                                        >
                                        > węgierskie określenie, z tegoz źródłą pochodzi i litewskie... (lanki... weź i
                                        > porównaj "landizi" u Konstantego Porfirogenety), wygląda więc , że nazwa
                                        własna
                                        >
                                        > mieszkających na obszarze wschodnim (płn-płd)Słowian to byli Lędzianie (dla
                                        > tychże Słowian Rusini mieli własne określenie Lachy, podobnie jak my -
                                        > późniejszymi czasy - dla nich Ukraina). Tu też się możemy zastanawiać na
                                        sensem
                                        >
                                        > tego określenia. Może ono znaczyło tyle co "tutejsi", "krajanie" czyli tacy
                                        > wspólcześni Ziomale...wink)). Brałoby się to z rdzenia który występuje do dziś
                                        w
                                        >
                                        > językach słowiańskich i germanskich - "land", w obecnej polszczyźnie to ten
                                        sam
                                        >
                                        > rdzeń co w wyraźie "ląd" - który obecnie swoje znaczenie ogranicza do
                                        > określenia kontynentu, lub do znaczeń nieco abstrakcyjnych: nieznany ląd,
                                        > czarny ląd itd.
                                        > W pierwotnym znaczeniu znaczył tyle co i "land". "Landizi" znaczyłby więc
                                        tyle
                                        > co obecnie - krajanie, krajowcy...
                                        > wink
                                        > Pozdr.

                                        Witam!

                                        A moze to "Lądowcy" w odróznieniu od Pomorców-Wikingow?

                                        Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
                                        Pozdrawiam i zapraszam!
                                        gg 172 85 85
                                        • eliot Re: A moze Lachy pochodzą od łachy.. 09.02.05, 13:59
                                          1szylider napisał:

                                          > eliot napisał:
                                          >
                                          > > ignorant11 napisał:
                                          > >
                                          > > > eliot napisał:
                                          > > >
                                          > > > > Według mnie Lachy pochodza od lasu... odzwierciedla ta nazwa
                                          > przejś
                                          > > cie od
                                          > > >
                                          > > > stepu
                                          > > > >
                                          > > > > i lasostepu ukrainnego do porośniętej puszczą ziemi w dorzecz
                                          > u górn
                                          > > ego Bu
                                          > > > gu i
                                          > > > > Diestru. Nie łączył bym też nazwy Lachy z Lędzianami co jest
                                          > czynio
                                          > > ne
                                          > > > > nagminnie. Obie nazwy powstały odrębnie, chociaż oczywiście d
                                          > otyczą
                                          > >
                                          > > > mieszkańców
                                          > > > >
                                          > > > > tych samych terenów. Lędzianie to zapewne ich nazwa własna, L
                                          > achami
                                          > > byliś
                                          > > > mu
                                          > > > dla
                                          > > > >
                                          > > > > mieszkańców Rusi. Lachy to ci co mieszkali w lasach, czy za l
                                          > asami.
                                          > > >
                                          > > >
                                          > > > Sława!
                                          > > >
                                          > > > A może Lachy i Lechy, to to samo?
                                          > > >
                                          > > > Ale czemu tylko dla Madziarów jestesmy Lędzianami, podczas gdy nawe
                                          > t dla
                                          > > Turków
                                          > > >
                                          > > > jednak Lachami.., moze uczyli sie od Rusinów?
                                          > > >
                                          > > > A swoja drogą czy Madziary to od Madzi?
                                          > > > Stefana u nich znam, ale Magdę...
                                          > > >
                                          > > Znałem kiedyś jedną! Uch!!!! Ognista była dziewczyna....
                                          > > wink))
                                          > >
                                          > > Lechy (Lechici) to juz późniejszy wymysł... od tegoż naszego rzekomego
                                          > eponima
                                          > >
                                          > > Lecha...
                                          > > Węgierskie Lengyel, czyli jak się przyjmuje pochodzące od Lędzian, to nie
                                          >
                                          > tylko
                                          > >
                                          > > węgierskie określenie, z tegoz źródłą pochodzi i litewskie... (lanki... w
                                          > eź i
                                          > > porównaj "landizi" u Konstantego Porfirogenety), wygląda więc , że nazwa
                                          > własna
                                          > >
                                          > > mieszkających na obszarze wschodnim (płn-płd)Słowian to byli Lędzianie (d
                                          > la
                                          > > tychże Słowian Rusini mieli własne określenie Lachy, podobnie jak my -
                                          > > późniejszymi czasy - dla nich Ukraina). Tu też się możemy zastanawiać na
                                          > sensem
                                          > >
                                          > > tego określenia. Może ono znaczyło tyle co "tutejsi", "krajanie" czyli ta
                                          > cy
                                          > > wspólcześni Ziomale...wink)). Brałoby się to z rdzenia który występuje do
                                          > dziś
                                          > w
                                          > >
                                          > > językach słowiańskich i germanskich - "land", w obecnej polszczyźnie to t
                                          > en
                                          > sam
                                          > >
                                          > > rdzeń co w wyraźie "ląd" - który obecnie swoje znaczenie ogranicza do
                                          > > określenia kontynentu, lub do znaczeń nieco abstrakcyjnych: nieznany ląd,
                                          >
                                          > > czarny ląd itd.
                                          > > W pierwotnym znaczeniu znaczył tyle co i "land". "Landizi" znaczyłby więc
                                          >
                                          > tyle
                                          > > co obecnie - krajanie, krajowcy...
                                          > > wink
                                          > > Pozdr.
                                          >
                                          > Witam!
                                          >
                                          > A moze to "Lądowcy" w odróznieniu od Pomorców-Wikingow?
                                          >
                                          Lądowcy??? Może być... ale ten ówczesny "ląd" tyle znaczył co "land".
                                          Ci "Lądowcy" mieszkali raczej z dala od morza więc takie przeciwstawienie
                                          raczej im się mało kojarzyło. Ale oczywiście to tylko moje spekulacje.
                                          Pozdr.
                          • scand Re: Bajka o pierwotych siedzibach w bagnach 04.02.05, 09:57
                            A może brak Słowiańskich swiątyń brał sie własnie z tego że przebywali na
                            terenach gdzie trudno było o trwałe budowle więc ich nie budowali ?
                            Bagna mogły się ponadto kojarzyć z bezpieczenstwem - od wieków ludzie sie tam
                            chronili przed najazdami.
                            Czy sam wyraz bagno jest pochodzenia Słowiańskiego ?
                            ( wtedy można by hipotetyzować że jest powiązany np. ze słowem Bug , Bug chroni
                            podobnie jak chroni bug'no )
                            • lahhijala A poco filozofom swiątynie ? 04.02.05, 10:13
                              Słowianie zrozumieli co to jest NICOŚĆ, że duch żyje w pamięci potomnych i że
                              ostatnia chwila życia kiedy umierającemu zatrzymuje się czas jest dla niego
                              nieskończoną wiecznością.

                              Warto słowa te oprawić w ramki.
                              • scand Re: A poco filozofom swiątynie ? 04.02.05, 11:28
                                Czy Słowianie byli holistami ?
                                ( nie mylić z nihilistami wink
                            • eliot Re: Bajka o pierwotych siedzibach w bagnach 04.02.05, 12:58
                              scand napisał:

                              > A może brak Słowiańskich swiątyń brał sie własnie z tego że przebywali na
                              > terenach gdzie trudno było o trwałe budowle więc ich nie budowali ?
                              > Bagna mogły się ponadto kojarzyć z bezpieczenstwem - od wieków ludzie sie tam
                              > chronili przed najazdami.
                              > Czy sam wyraz bagno jest pochodzenia Słowiańskiego ?
                              > ( wtedy można by hipotetyzować że jest powiązany np. ze słowem Bug , Bug
                              chroni
                              >
                              > podobnie jak chroni bug'no )


                              Bagno jest raczej słowiańskie... wink W niem. to np.: morast, sumpf, moor,
                              najbliżej do naszego bagna angielskiemu: bog (ale to tylko jedna z nazw) i o
                              dziwo hebrajskiemu bica... (ביצה )... wink
                              Ale trzeba by znależć jeszcze np celtycie ich nazwy i zobaczyc jak jest
                              rekonstuowane w scs i w indoeuropejskim...
                          • eliot Re: Bajka... ale nie do końca... bagna lubiliśmy 08.02.05, 13:42
                            Co można znaleźć w cytownym już przeze mnie Pseudo-Maurycym, który tak opisywał
                            zwyczaje i siedziby Słowian. Dodać jednak należy, że dotyczy to czasów
                            ekspansji (VI/VII w.)Słowian, a więc szukania możliwie "ochronnych" miejsc:

                            "Mieszkają w lasach, wśród rzek, bagien i moczarów i mając rozliczne wyjścia ze
                            swoich siedzib ze względu na mogące ich spotkać niebezpieczeństwo, wszystko co
                            im potrzebne składają w ukryciu, nie trzymając nic zbytecznego na widoku"

                            Czyli coś z tymi bagnami było na rzeczy...
                      • lahhijala Ciekawe jakie to bobry zatopiły Biskupin. 03.02.05, 18:13
                        > Wcześni Słowianie byli tak zżyci z naturą, że mogli nią sterować. Jak jakiś
                        > Cysorz na nich nastawał to kierowali w strategiczne rejony swojego kraju
                        stada
                        > bobrów, które z pięknych rzeczek i ruczajów, czyniły teren nie do przebycia.
                        To
                        >
                        > jest mit ze Słowianie żyli na bagnach.

                        A tu może być sporo racji. Po co zdobywać jakiś gród jak mozna zrobić tame
                        zaprzeć rzeke i go zatopić.

                        Ciekawe jakie to bobry zatopiły Biskupin.

                        Mit bagienny oczywiście że kpiną. Zasiedlane były wysokie brzegi. Ku
                        zmartwieniu archeo-smieciarzy brzegi te są podmywane. Tzn są wysokie by były
                        podmywane woda wdzierała się tworząc wysoki brzeg.
                        Była reguła że na podmokłych błoniach nikt się nie budował bo zasiedzieli
                        ludzie wiedzieli od pradziadów jak wysko może sięgać woda powodzi.

                        Jedynym wyjątkiem pustelnicy co budowali się na palach czyli kurzych stąpkach.
                        Kurzawka - grzązki grunt. O kurka wodna czyli łyska.

                      • ignorant11 Re: Zamilowanie do zycia w (na) bagnie pozostala 04.02.05, 01:03
                        aqua napisał:

                        > Wcześni Słowianie byli tak zżyci z naturą, że mogli nią sterować. Jak jakiś
                        > Cysorz na nich nastawał to kierowali w strategiczne rejony swojego kraju
                        stada
                        > bobrów, które z pięknych rzeczek i ruczajów, czyniły teren nie do przebycia.
                        To
                        >
                        > jest mit ze Słowianie żyli na bagnach.

                        Sława!

                        A czy źródła historyczne nie raportują słowianskich zaklinaczy deszczu?

                        Czyżby byla to technologia ściśle afrykańska?


                        Pozdrawiam i zapraszam na:
                        Forum Słowiańskie
                        • aqua Re: Zamilowanie do zycia w (na) bagnie pozostala 04.02.05, 10:35
                          ignorant11 napisał:

                          > aqua napisał:
                          >
                          > > Wcześni Słowianie byli tak zżyci z naturą, że mogli nią sterować. Jak jak
                          > iś
                          > > Cysorz na nich nastawał to kierowali w strategiczne rejony swojego kraju
                          > stada
                          > > bobrów, które z pięknych rzeczek i ruczajów, czyniły teren nie do przebyc
                          > ia.
                          > To
                          > >
                          > > jest mit ze Słowianie żyli na bagnach.
                          >
                          > Sława!
                          >
                          > A czy źródła historyczne nie raportują słowianskich zaklinaczy deszczu?
                          >
                          > Czyżby byla to technologia ściśle afrykańska?
                          >

                          W naszym klimacie byle chłystek mógł wywołać deszcz, nie byli więc za bardzo
                          cenieni. Tak samo wywołać słońce nie było trudno, trzeba było tylko uważnie
                          patrzeć, kiedy kończy się deszcz.

                          Technologia z bobrami nie była więc jakimś skomplikowanym afrykańskim patentem,
                          a zwykłym słowiańskim wynalazkiemsmile Pomysł z zatopieniem Biskupina przez bobry
                          jest logicznie nienaganny, wtedy właśnie przyszli Słowianiebig_grin

                          • scand Re: Zamilowanie do zycia w (na) bagnie pozostala 04.02.05, 11:30
                            Pozwólcie działać w Polsce bobrom a zobaczycie jak przeobrazi sie nasz kraj smile)
        • ignorant11 Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 04.02.05, 01:00
          eliot napisał:

          > scand napisał:
          >
          > > Polska kiedyś bagnami słynęła. Na nizinnym terenie nawet małe strumyki -
          > dzięki
          > >
          > > bobrom - zasilały potężne rozlewiska. Teren był trudny do penetracji i
          > > przemieszczanie sie w nim wymagało posiadania lokalnej wiedzy. Idealny te
          > ren
          > > dla mało wymagających Słowian ( których wcześni kronikarze opisywali jako
          >
          > > bardzo dobrze zżytych z wodą )
          >
          > To wszystko przez niedostatki ówczesnej ortografii...
          > Nie chodziło o "wodę" tylko o "wódę"...
          > wink))
          >
          Sława!

          To jest semicka, muzłmańska PROWOKACJA!!!

          Bo destylacje wymyslili Arabowie, Żydzdzi i szlachtea z tego korzystala aby
          rozpijac chłópów.

          Zatem semicki spisek przeciwko Słowianom.

          NIektóre ślady prowadza też do Al-Kaidy...
          smile))))))))


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • eliot Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 04.02.05, 13:04
            ignorant11 napisał:

            > eliot napisał:
            >
            > > scand napisał:
            > >
            > > > Polska kiedyś bagnami słynęła. Na nizinnym terenie nawet małe strum
            > yki -
            > > dzięki
            > > >
            > > > bobrom - zasilały potężne rozlewiska. Teren był trudny do penetracj
            > i i
            > > > przemieszczanie sie w nim wymagało posiadania lokalnej wiedzy. Idea
            > lny te
            > > ren
            > > > dla mało wymagających Słowian ( których wcześni kronikarze opisywal
            > i jako
            > >
            > > > bardzo dobrze zżytych z wodą )
            > >
            > > To wszystko przez niedostatki ówczesnej ortografii...
            > > Nie chodziło o "wodę" tylko o "wódę"...
            > > wink))
            > >
            > Sława!
            >
            > To jest semicka, muzłmańska PROWOKACJA!!!
            >
            > Bo destylacje wymyslili Arabowie, Żydzdzi i szlachtea z tego korzystala aby
            > rozpijac chłópów.
            >
            > Zatem semicki spisek przeciwko Słowianom.
            >
            > NIektóre ślady prowadza też do Al-Kaidy...
            > smile))))))))
            >
            Eeee tam! Ingnor nie daj się zwieść antyalkoholowym fundamentalistom!
            Ci Semici wszelkiej maśći po drzewach jeszcze chodzili kiedy my księżycówkę na
            bagnie żeśmy pędzili...!!!
            Bez alkoholu nie byłoby cywilizacjim kultury, sztuki, czy głupiego internetu...
            wink))
            Pozdr.
            -
            Eliot
            • ignorant11 Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 04.02.05, 13:29
              eliot napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > eliot napisał:
              > >
              > > > scand napisał:
              > > >
              > > > > Polska kiedyś bagnami słynęła. Na nizinnym terenie nawet małe
              > strum
              > > yki -
              > > > dzięki
              > > > >
              > > > > bobrom - zasilały potężne rozlewiska. Teren był trudny do pen
              > etracj
              > > i i
              > > > > przemieszczanie sie w nim wymagało posiadania lokalnej wiedzy
              > . Idea
              > > lny te
              > > > ren
              > > > > dla mało wymagających Słowian ( których wcześni kronikarze op
              > isywal
              > > i jako
              > > >
              > > > > bardzo dobrze zżytych z wodą )
              > > >
              > > > To wszystko przez niedostatki ówczesnej ortografii...
              > > > Nie chodziło o "wodę" tylko o "wódę"...
              > > > wink))
              > > >
              > > Sława!
              > >
              > > To jest semicka, muzłmańska PROWOKACJA!!!
              > >
              > > Bo destylacje wymyslili Arabowie, Żydzdzi i szlachtea z tego korzystala a
              > by
              > > rozpijac chłópów.
              > >
              > > Zatem semicki spisek przeciwko Słowianom.
              > >
              > > NIektóre ślady prowadza też do Al-Kaidy...
              > > smile))))))))
              > >
              > Eeee tam! Ingnor nie daj się zwieść antyalkoholowym fundamentalistom!
              > Ci Semici wszelkiej maśći po drzewach jeszcze chodzili kiedy my księżycówkę
              na
              > bagnie żeśmy pędzili...!!!
              > Bez alkoholu nie byłoby cywilizacjim kultury, sztuki, czy głupiego
              internetu...
              > wink))
              > Pozdr.
              > -
              > Eliot


              Sława!

              A moze napilibysmy sie wirtualnie..?

              A na zagrychę bobrowy cąber, wolno w poscie bo ma pletwy, więc rybasmile))

              A wódkę tylko biała, bo wytrawna uboga i postnasmile))


              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              • eliot Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 07.02.05, 13:11
                ignorant11 napisał:

                > Sława!
                >
                > A moze napilibysmy sie wirtualnie..?
                >
                > A na zagrychę bobrowy cąber, wolno w poscie bo ma pletwy, więc rybasmile))
                >
                > A wódkę tylko biała, bo wytrawna uboga i postnasmile))
                >
                >
                Na Zdrowie!!!!

                P.S.
                Post dopiero w środę... jeszcze karnawał ale rację masz picie kolorowych
                wódek (w większej ilości) to barbarzyństwo... i nie szanowanie zdrowia...
                wink))
                • 1szylider Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 08.02.05, 14:52
                  eliot napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  > > Sława!
                  > >
                  > > A moze napilibysmy sie wirtualnie..?
                  > >
                  > > A na zagrychę bobrowy cąber, wolno w poscie bo ma pletwy, więc rybasmile))
                  > >
                  > > A wódkę tylko biała, bo wytrawna uboga i postnasmile))
                  > >
                  > >
                  > Na Zdrowie!!!!
                  >
                  > P.S.
                  > Post dopiero w środę... jeszcze karnawał ale rację masz picie kolorowych
                  > wódek (w większej ilości) to barbarzyństwo... i nie szanowanie zdrowia...
                  > wink))

                  Witam!

                  Piłem wczoraj Żubrówke, potem białą...

                  I samopoczucie duuuużo lepsze niz po piwie(brrr) czy jakis franco-kwachach
                  (bleeee)...

                  Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
                  Pozdrawiam i zapraszam!
                  gg 172 85 85
                  • eliot Re: CHROŃMY MOKRADŁA ! 09.02.05, 14:01
                    1szylider napisał:

                    > eliot napisał:
                    >
                    > > ignorant11 napisał:
                    > >
                    > > > Sława!
                    > > >
                    > > > A moze napilibysmy sie wirtualnie..?
                    > > >
                    > > > A na zagrychę bobrowy cąber, wolno w poscie bo ma pletwy, więc ryba
                    > smile))
                    > > >
                    > > > A wódkę tylko biała, bo wytrawna uboga i postnasmile))
                    > > >
                    > > >
                    > > Na Zdrowie!!!!
                    > >
                    > > P.S.
                    > > Post dopiero w środę... jeszcze karnawał ale rację masz picie kolorow
                    > ych
                    > > wódek (w większej ilości) to barbarzyństwo... i nie szanowanie zdrowia...
                    > > wink))
                    >
                    > Witam!
                    >
                    > Piłem wczoraj Żubrówke, potem białą...
                    >
                    > I samopoczucie duuuużo lepsze niz po piwie(brrr) czy jakis franco-kwachach
                    > (bleeee)...
                    >
                    Żubrówkę awansem i bezdyskusyjnie zaliczamy do napojów starosłowianskich!
                    wink
                    >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka