Dodaj do ulubionych

Tylko dla smakoszy

15.01.04, 14:49
Proponuje rozwazyc kulinarne przysmaki i znane ciekawostki
na ten temat.

Musze sie przyznac, ze bardzo lubie 'pielmieni', a nie znam
zbyt wiele miejsc, gdzie je mozna zjesc (jestem w Warszawie
dopiero od Pazdziernika). Wprawdzie mozna kupic zamrozone,
ale nie da sie ich porownac do domowych.

Inne lubiane przeze mnie dania rosyjskie to:
Pierogi russkie z nadzieniem miesnym, z kapusta.

P.S.
Mile widziane sa przepisy kulinarne i/lub adresy
knajp, gdzie mozna tego skosztowac.
Obserwuj wątek
    • fanta-girl Re: Tylko dla smakoszy 15.01.04, 15:25
      Jesli chodzi o pierogi to jest knajpa na Krakowskim Przedmiesciu, ktora sie
      wnich specjalizuje.Ja nie bylam, lecz byl moj braciak i rzekl ze kiepska.
      Podobno rewelacyjna jest Caryca & Puszkin, ale ceny tam кусачие.
      Mysle, ze najlepszym wariantem jest dobra ksiazka kucharska i chec niesienia
      ryzyka kulinarnego w warunkach domowych.

      Chyba, ze ktos cos wie?
      • lacietis Re: Tylko dla smakoszy 16.01.04, 11:22
        fanta-girl napisała:

        > Jesli chodzi o pierogi to jest knajpa na Krakowskim Przedmiesciu, ktora sie
        > wnich specjalizuje.Ja nie bylam, lecz byl moj braciak i rzekl ze kiepska.
        > Podobno rewelacyjna jest Caryca & Puszkin, ale ceny tam кус&#
        > 1072;чие.
        > Mysle, ze najlepszym wariantem jest dobra ksiazka kucharska i chec niesienia
        > ryzyka kulinarnego w warunkach domowych.
        >
        > Chyba, ze ktos cos wie?

        W mieście gdzie mieszkam jest tzw.restauracja rosyjska - ale to pic na wodę.
        Wiosna poszedłem tam, traktując tę wizytę jak swięto [nie jest tam tanio] - ale
        bardzo się rozczarowałem. Może komuś, kto o Rosji wie tylko, że: "putin,
        niedźwiedzie i wódka" to wystarczy - ale moim zdaniem żadnych klimatów. Nawet
        lista potraw po polsku i niemiecku [po rosyjsku można by napisać choćby tylko
        dla kolorytu...]. Zamówiłem pilaw [płow], który poza występowaniem ryżu, nie
        miał z pilawem nic wspólnego - już bardziej przypominał to co serwują bary
        wietnamskie... Zaproponowałem im pewną bezpłatną pomoc - konsultacje, ale
        odpowiedziano mi w stylu "zadzwonimy do pana"...
        Pomijając oryginalne publikacje rosyjskie [którymi również dysponuję], to
        chyba podstawą jest: Hygina Seheń "Kuchnia rosyjska" wydawnictwo Watra Warszawa
        1979r. 250 stron przepisów - nazwy potraw również w wersji rosyjskiej!

        Ale pierogi ruskie - są tylko z serem. Nazwa wywodzi się od Rusi [nie
        Rosji] Halickiej [Czerwonej] - a pielmieni o nazwie "russkije" [po rosyjsku]
        mozna przetłumaczyć wyłącznie jako "rosyjskie".
        • fanta-girl Re: Tylko dla smakoszy 16.01.04, 12:22
          Tak, ale nie tylko w Rodji pierogi sa tylko z serem.
          U mnie w domu - na Rzeszowszczyznie tez sie tylko takie jadalo.Wlasciwie to nie
          tylko bo z miesem i kapusta tez.
          I jak zaczelam studia w Wawie to przezylam szok, ze pierogi moga slodkie!
          Przeciez to profanacja!
          I zdazylo mi sie pare razy wtedy wkopac niezle, bo kupilam pierogi z serem- a
          tam w srodku zamiast cebuli, byly rodzynki!
          Bueeee.
          Kto to wymyslil?
          Calosc byla do wywalenia.
        • natalia_sankowska1 Re: Tylko dla smakoszy 16.01.04, 12:33
          Pierogi ruskie, słusznie, noszą nazwę od Rusi Czerwonej (Halickiej), miejscowi
          przez wieki mieli samonazwę (nawet w XlX wieku) Rusini. Lecz zawartość takiego
          pierożka - ser biały (twaróg) wymieszany z tłuczonymi gotowanymi ziemniakami.
          Najlepsze nadal można spotkać we Lwowie i okolicach.
          NAtomiast nazwa "pierożek, pieróg/piróg" w stosunku do ww dania niezupełnie
          jest na miejscu, bo w dawnych czasach oznaczała wyroby nadziewane z ciasta
          PIECZONE w piecu, nie gotowane w wodzie. Najlepiej oddaje sens potrawy
          nazwa "warienik (ros.)/warenyk (ukr.)". Ale, niestety, wyrazy tez mutują...
          Pozdrawiam.
          Natalia.
          • lacietis Re: Tylko dla smakoszy 19.01.04, 18:12
            natalia_sankowska1 napisała:

            > Pierogi ruskie, słusznie, noszą nazwę od Rusi Czerwonej (Halickiej),
            miejscowi
            > przez wieki mieli samonazwę (nawet w XlX wieku) Rusini. Lecz zawartość
            takiego
            > pierożka - ser biały (twaróg) wymieszany z tłuczonymi gotowanymi
            ziemniakami.
            > Najlepsze nadal można spotkać we Lwowie i okolicach.




            ++Nie zgadzam się [częściowo] z poniższymi stwierdzeniami. W/g Brucknera:
            pieróg to po prostu coś do jedzenia - a może nawet bardziej spożywania!
            Pochodzi od pierwiastka "pi", który odnajdujemy przede wszystkiem w
            słowie "pić", a także rosyjskim "pitat'" - a pośrednio w napoju i piwie!
            Dlatego Ruś mazwała pierogiem pieczone ciasto, a Lachy gotowane w wodzie
            torebeczki z ciasta z rozmaitym nadzieniem [też wolę na słono-ostro niż
            słodko].
            > NAtomiast nazwa "pierożek, pieróg/piróg" w stosunku do ww dania niezupełnie
            > jest na miejscu, bo w dawnych czasach oznaczała wyroby nadziewane z ciasta
            > PIECZONE w piecu, nie gotowane w wodzie. Najlepiej oddaje sens potrawy
            > nazwa "warienik (ros.)/warenyk (ukr.)". Ale, niestety, wyrazy tez mutują...
            > Pozdrawiam.
            > Natalia.
            • fanta-girl Re: Tylko dla smakoszy 20.01.04, 12:05
              Zeby Was pogodzic, to dodam, ze dzis ogladalam (zawodowo!)"Особенности
              национальной рыбалки" i tam podawano jeszcze inna etymologie slowa pierogi
              ("пельмени") i pochodzenie dania. smile)
              • lacietis Nie tylko manty. 20.01.04, 13:08
                fanta-girl napisała:

                > Zeby Was pogodzic, to dodam, ze dzis ogladalam (zawodowo!)"Осо
                > ;бенности
                > национально&#
                > 1081; рыбалки" i tam podawano jeszcze
                > inna etymologie slowa pierogi
                > ("пельмени") i pochodzenie dani
                > a. smile)
                Nie pogodzisz nas tem sposobem, bo chodzi tam o inne słowo - "pielmieni" -
                choc oddające ten sam sens co polskie słowo "pierogi", ale już zupełnie inny
                niż rosyjskie {ogólnoruskie] "pieroh"...

                Swoją drogą kapitalna scena gdy generał wygłasza swą tyradę na
                temat "pielmieni" i ich opozycji do "rawioli"! Co to za zawód, który każe Ci
                ogladać takie filmy??? Ja też chcę go wykonywać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                A jeśli chodzi o "pierogi" ["pielmieni"] - czy jadł ktoś kiedyś manty?
                • fanta-girl Re: Nie tylko manty. 20.01.04, 13:22
                  manty nie...
                  A co to?
                  Z manty znam tylko opla mante- takie zadkie auto z lat 70, co bardzo
                  klimatycznie wyglada i jezdzi jeszcze klimatyczniej...

                  Ale ravioli znam swietnie! Gdzie im do pielmieni!
                  Wzglednie lubie jeszcze uszka i te smieszne chinskie pierozki z takiego
                  cienkiego ciasta... (ale to tylko w dobrej knajpie w Rzymie smile)
                  A moze one to sa te manty?
                  • lacietis Re: Nie tylko manty. 21.01.04, 10:56
                    fanta-girl napisała:

                    > manty nie...
                    > A co to?
                    > Z manty znam tylko opla mante- takie zadkie auto z lat 70, co bardzo
                    > klimatycznie wyglada i jezdzi jeszcze klimatyczniej...


                    Jakie ople? Z opli wart uwagi jest tylko opel kadet, który od 1947r. był
                    produkowany w Moskwie jako moskwicz!

                    Manty to rodzaj syberyjskich pierogów, różniących się od pielmieni istotnymi
                    szczegółami:
                    Manty sa zdecydowanie większe niż pielmieni - mają rozmiar maleńkiego pączka.
                    Manty mają kształt jakby kopuły i zaklejane są na czubku. Nadzienie jest
                    mięsne, ale nie gotuje się ich w wodzie tylko na parze.
                    Dobre manty są bardzo dobre!!! Ale znane są chyba głównie na Syberii.
                    • natalia_sankowska1 Re: Nie tylko manty. 21.01.04, 11:27
                      MAnty - danie tradycyjnej tatarskiej kuchni, więc wszędzie, gdzie mieszkają/-li
                      Tatarzy, znajsziesz manty (akcent na ostatniej sylabie). A więc Krym,
                      Tatarstan, południowa Syberia tudzież część Uzbekistanu - wszędzie mozna
                      spróbować to danie z nadzieniem niekoniecznie mięsnym. Od swoich północnych
                      sąsiądów - Tatarów i Ujgurów danie to zapożyczyła i twóęczo rozwinęła kuchnia
                      północnochińska (nie istnieje coś takiego jak kuchnia chińska, jest to wynik
                      słabej wiedzy kulinarnej przeciętnego Europejczyka).
                      MAntesznice (wielowarstwowe sito do gotowania na parze) mozna kupic tam, gdzie
                      są serwowane manty. Nawet w Moskwie kiedys mi się trafiła.
                      Polecam to i inne dania z tamtych terenów.
                      Natalia.
                      • jr1000 Re: Nie tylko manty. 21.01.04, 12:52
                        A jak się mają "manty" do "pozów"? Gdy byłam na południowej Syberii (Buriacja)
                        w lokalnych zabiegałowkach (w zasadzie takich jurtach przydrożnych) można było
                        skosztować czegoś, co odpowiada Waszemu opisowi, nadziewane jest mięsem
                        siekanym i nazywa się "pozy". Można sobie oparzyć palce gorącym wywarem, ale i
                        tak pycha, palce lizać!
                      • ania1117 Re: Nie tylko manty. 22.01.04, 18:33
                        natalia_sankowska1 napisała:

                        > MAnty - danie tradycyjnej tatarskiej kuchni, więc wszędzie, gdzie mieszkają/-
                        li Tatarzy, znajsziesz manty (akcent na ostatniej sylabie). A więc Krym,
                        Tatarstan, południowa Syberia tudzież część Uzbekistanu - wszędzie mozna
                        spróbować to danie z nadzieniem niekoniecznie mięsnym>

                        Zgadzam się!Akurat urodziłam się w Tatarstanie i nigdzie więcej manty nie
                        smakowały tak samo dobrze jak tam! smile
                    • fanta-girl kadett a moskwicz 22.01.04, 16:00
                      generalnie probowalam dotrzec do tej informacji , bo mi sie nie zgadzalo, ze
                      kadetty robiono od '47 i odkrylam, ze......

                      .......moskwicze: alekohistory.narod.ru/
                      W historii powstania, mamy wspomniane ze model nadwozia powstal na bazie
                      francuzkiej Simca -i (jesli wiec jesli kadett sciagal to tez z Simca-i):
                      alekohistory.narod.ru/m2141hst.htm#HistTop:
                      alekohistory.narod.ru/m2141sty.htm#Design
                      Wogole moskwicze sa dosc mocno przerabiane i doczekaly sie kilku funklubow
                      club.azlk.ru , www.moscvich.ru

            • kontrkultura Nieprawda, że: 03.02.04, 16:52
              Pierogi wymyślili Rosjanie.
              Jest to potrawa ludu Komi (zamieszkałego na terenie Rosji). Rosyjskie
              słowo "pielmieni" (pierogi) pochodzi od "pielian", co oznacza "chleb
              wyglądający jak ucho".
              ========================================================
              www.rosjanin.pl/ciekawy/rosja.html
          • kontrkultura tak wlasciwie 20.01.04, 21:03
            nie chodzi o 'pelmeni' tylko 'pierozki', wlasnie o nie smile

            Takie pieczywko z nadzeniem miesnym / kapustnym / ... Jak bede mial czas, moze
            poszukam cos o tradycjach russkich zwiazanych z pierozkami. Pamietam jeszcze
            swoja stara babke od russkiego, mielismy raz tai smaczny temat, ze ponoc na
            slub robi sie kapustne, na nowy rok miesne (?)... no nie pamietam sad
      • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 19.02.04, 22:22
        Z tym ciastem to jest tak, że tu w Warszawie robią je chyba trochę inaczej, nie
        wiem na czym to polega, ale nasze lwowskie są z takiego jak na makaron. Ja je
        takie zapamiętałem gdy je moja mama robiła i takież sam czasem gotuję.
        Oczywiście, masz rację, że istota twi w farszu. Jak mi trochę zostanie to sobie
        robię takie fajne kotleciki a z kolei jak mojej mamie zostawało ciasto to te
        krążki wycięte z ciasta wrzucała same do wrzątku i mówiła, że
        będą "warneczoki" - tak to zapamiętałem. Wg mnie tu w Warszawie "ruskie
        pierogi" są zawsze z lepiej lub gorzej przygotowanym farszem z gtowanych
        utłuczonych ziemniaków i białego sera ale niestety bez cebulki zasmażonej i bez
        przypraw. Ja dodaję zawsze sól, biały pieprz, tarty kminek, utartą gałkę
        muszkatołową, utarty rozmaryn i trochę bardzo drobnego tymianku. Stary, uszka z
        pieczarkami to tu w Warszawie się robi. My Lwowiacy jeśli tylko możemy to uszka
        robimy z suszonych prawdziwych grzybów. Są one z bardzo cienkiego dobrze
        wywałkowanego ciasta i kiedy je podasz w dobrze doprawionym zakwasem buraczanym
        barsczu to przez chwilę myślisz żeś w niebie.
        Tyle i serdecznie pozdrawiam
        Andrzej
    • natalia_sankowska1 Re: Tylko dla smakoszy 16.01.04, 08:40
      Polecam forum prywatne, dział Hobby, tytul Restauracja. Tam roztrząsaliśmy
      temat pielmieni w Wa-wie i są pewne adresy. Jest knajpa w Natolinie -
      hyba "Nostalgia". No i Marina robi rózne fajne rzeczy (bar "Zakręt" w piwnicy
      na Daniłłowiczowskiej).
      Zajrzyj do tamtego forum.
      Natalia.
      • lacietis Re: Tylko dla smakoszy 20.01.04, 13:13
        rusycystka napisała:

        > Polecam pielmieni sibirskije bryzgajuszczije w restauracji Tsarina na Starym
        > Miescie.Cena ok.40 zl Jadłam. Wspaniałe.

        Powiedz jeszcze gdzie na nie zarobić???? (((-;
        A ja sobie w piatek, nagotowałem w/g wspominanej przeze mnie książki "Kuchnia
        rosyjska", cały gar borszczu moskiewskiego. Tyle, że dokonałem znaczących
        odstępstw od oryginalnej receptury: dodałem bowiem jeszcze ziemniaków i
        mrozonej kukurydzy z groszkiem oraz drobniusieńkiej fasolki [nie przewidziane
        w przepisie], oraz dałem tak dużo szynki - że parówki okazały się już zbędne!
        jak chcecie możecie nazywać to "Barszczem Naroczańskim"...
    • fanta-girl Re: Tylko dla smakoszy na www 21.01.04, 13:52
      Wlasnie szukalam przepisu z uzyciem jednego skladnika, co to go dzisiaj
      nabylam, w necie.
      I natknelam sie na taka strone: www.mniammniam.pl
      Niestety wiele informacji jest dostepnych dopiero jak sie wykupi abonament
      (artykuly, recepty wlasciciela strony, itd), ale sa tez przepisy dostepne
      bezproblemowo.
      I tak gdy zanlazlam juz to czego szukalam wrzucilam do "szukaj" (
      www.mniammniam.pl/szukaj.php )
      haslo "ruskie" i wysypalo calkiem sporo przepisow.
      Mamy np taki przpis:
      www.mniammniam.pl/pu.php?p=3336
      i taki:
      www.mniammniam.pl/pu.php?p=4332
      co to wygladaja nie za skomplikowanie, i mozemy tez przejrzec inne opinie ludzi
      o ruskich (to akurat w kontekscie przepisu, ktorego nie widac bo to made by
      wlasciciela stony)
      www.mniammniam.pl/p.php?p=66
      Natomiast ze sklepowych polecam "malme" drogie, ale naprawde swietne pierogi.
      • natalia_sankowska1 Re: Tylko dla smakoszy na www 22.01.04, 09:37
        Znów te przeklęte "pierogi ruskie"!
        TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z KUCHNIĄ ROSYJSKĄ!
        "Ruskie" od Rusinów - samonazwy ludności ukraińskiej w Galicji.
        Jeżeli chcecie znaleźć przepisy kuchni rosyjskiej, warto poszperac w rosyjskim
        Yandexie. Mozna tez sobie zaprenumerować z Subskribe.ru lub Cooking.net.
        I proszę nie mieszać pierogów ruskich s russkimi warienikami.
        Zresztą "warieniki" sa najbardziej charakterystycznym daniem kuchni
        UKRAIŃSKIEJ (i tej z południowej Rosji gdzie mieszkali lub mieszkają Kozacy).
        Smacznego.
        Natalia.
    • rycho7 pielmieni, warienniki, pirazki, czieburiki 09.02.04, 09:25
      Szanowni dyskutanci przyczepili sie jak widze do tylko jednego z przejawow
      rosyjskiej kuchni. Ja mieszkam w Niemczech i w rosyjskim sklepie moge kupic
      wsystkie wyroby o nazwach jak w tytule. Oczywiscie z roznym nadzieniem naleznym
      okreslonym wyrobom. Jak wiadomo najlepsze sa pielmieni sibirskije. Moze i
      mrozone nie sa takie jak domowe ale w rosyjskiej restauracji nie sa specjalnie
      lepsze niz te ze sklepu. W restauracji sa podawane "zapiekane" w garnuszkach w
      rosole.

      W kanjpie ukrainski kucharz nie potrafi nawet zrobic moskiewskich blinow bo
      wychodza mu nalesniki. Wiec nalesniki z czarnym kawiorem to juz nie to co sie
      jadalo na przerwach w Teatrze Wielkim na Kremlu. W knajpie nie bylo takze wina
      Kindz Marauli - wielce cenionego ze wzgledu na pewna kultowa postac Moskwy.

      Mialem okazje probowac wyrobow "tatarskich" przygotowanych przez Niemki
      urodzone w bylych poludniowych republikach. Pycha. Maja nawet odpowiednie
      garnki. Niestety brak jest odpowiednich przypraw. Plow z wolowiny byl
      kompletnym erzacem. Ale oryginalny zasmrodzilby chyba cale pomieszczenie.
      • natalia_sankowska1 Re: pielmieni, warienniki, pirazki, czieburiki 14.02.04, 21:06
        Nie WARIENNIKI, PIRAŻKI, CZEBURIKI, lecz WARIENIKI, POROŻKI, CZEBUREKI!!!
        Kochany, pielmienie prawdziwy (domowe) ZAWSZE sa mrożone. Na Syberii w zimie
        całe rodziny je piepią, ukladają na deski i wynosza na siarczysty mróz
        (normalna liczba przerobu to nawet 10000szt.!).
        O warienikach rozpisywałam się juz jakis czas temy, pisałam też o czeburekach.
        osoby zainteresowane proszę o przeczytanie moich poprzednich postów.
        Natomiast PŁOW może byc również z wołowiny, ponieważ krowy jadano w Azji
        Środkowej od dawien dawna. NAtomiast płow z baraniny nigdy nie "zasmrodzi"
        niczego. Jeżeli cos potrafi smierdzieć, to olej bawełniany, szczególnie ten
        przypalony i nieświeży. Mankamentem potraw z baraniny jest właściwość tłuszczu
        baraniego: ostygając momentalnie się "skrupia" i oblepia podniebienie, więc
        danie należy spożywać dość gorące.
        Życzę smacznego w Niemczech!
        Natalia.
    • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 18.02.04, 18:00
      Dlaczego uparcie nazywacie nasze lwowskie pierożki z ziemniakami i
      serem "ruskimi pierogami"? Powie Natalia: <słowa zmieniają znaczenie>. Istotnie
      tu w centralnej Polsce przyjęło się po wojnie nazywać te nasze lwowskie
      pierożki "ruskimi". Od nich różnią się po pierwsze delikatniejszym, cieńszym
      ciastem no i tą obecnościa cebulki zezłoconej na maśle. Sam je robię od lat i
      jest to pyszne żarcie! Czasem koncertu pierpżkowego były w mojej lwowskiej
      rodzinie Święta Bożego Narodzenia a szczególnie Wilia spożywana w wigilię
      Bozego Narodzenia. Były wtedy i uszka z grzybami w barszczu czerwonym czystym i
      winnym od zakwasu buraczanego, byłu pierożki z ziemniakami i serem, z kapustą,
      z kapustą i grzybami, z samymi grzybami zasmażanymi na maśle; pierożki podawało
      się na Wilię z masłem a w następne dni z masłem oraz skwareczkami, wedle
      upodobań. Do tego dochodziły jeszcze gołąbeczki, ech, to były czasy. W 1944
      roku zaprosiliśmy na Wilię mieszkających u nas Rosjan: kapitana i jego
      nastoletnią żonę. Boże mój, jak im smakowało... Niestety nie chodzę po
      restauracjach i nie wiem nic o przysmakach obecnej kuchni rosyjskiej czy
      ukraińskiej (a żal!). Obie te kuchnie uważam za najlepsze.
      Andrzej
      • kontrkultura Re: Tylko dla smakoszy 18.02.04, 18:39
        chyba chodzi nie tyle o grubosc ciasta, ile o nadzienie, bo te ruskie sa chyba
        nadziewane miesem... i cale szczescie.

        A jeszcze jest odmiana tradycyjno polska - uszki - pieczarkowe.

        pielmeni, chinkali, uszki, pierogi ruskie i lwowskie to jedno... no jakby
        rodzenstwo? Zmienia sie tylko rozne parametry, ale kocepcja ta sama.
        • natalia_sankowska1 Re: Tylko dla smakoszy 03.03.04, 12:48
          Tak, koncepcja jest ta sama. A jeżeli jesteśmy znów przy pierogach "ruskich",
          to nie będę się powtarzała w sprawie Rusinów, natomiast powiem, że wersja
          lwowska (galicyjska, jak kto woli) - to nie tylko z cebulką w środku, lecz
          także w wersji z cebulką przysmażoną ze skwarkami. I tym sie pierogi polewa (
          na warstwę śmietany). A w nadzieniu ma być kminek. Więc Andrzej podał dobry
          przepis, ja zaś wiem, jak to jest na Lwowszczyżnie, bo moja ciocia nadal ma
          kuchnię bardzo tradycyjną. I rzeczywiście nadziewane maja być utłuczonymi
          ugotowanymi ziemniakami wymieszanymi z tłustym białym serem.
          Zresztą, polecam kuchnię nie tylko lwowską.
          Smacznego.
          Natalia.
    • kontrkultura Petersburskie knajpa fastfoodowo-narodowa 20.02.04, 21:26
      "Koszkin dom" to nieduza siec petersbuskich restauracji fastfoodowo-
      narodowych "Koszkin Dom". Pamietam jak bylem na 300-leciu Pitera - pelny wybor
      pierogow z roznym nadzeniem, ruskie dania deserowe, oraz cos bardzo
      oryginalnego - [cholernie smaczna] pizza po russki.

      Goraco polecam. Znam jedna przy wyjsciu z metra na "Sennuju ploszad`" z
      przeciwnej strony do Mc`Donalda.

      A pamietam czasy, gdy nie bylo w Piterze bardziej poufnej restauracji niz
      Mc`Donald...

      P.S.
      Ktos moze byl?

      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Jeszcze byla siec budek z blinami (dla niewtajemniczonych - nalesniki), ktore
      jakos dziwnie sie nazywaly, ale bliny niezle tyle tylko, ze jak na Piter
      drogie sad
      • natalia_sankowska1 Re: Kebab / Szaurma / Szawerma / Szałorma 03.03.04, 13:00
        Ludzie, dobrze, ze ktoś o tym napisał. Mieszkałam w "Arabistanach" i trochę
        wśród ludów tureckich. Z mego doświadczenia i wiedzy kulturowo-językowej
        wynika, że:
        - szaurma (i inne wersje fonetyczne) to plastry mięsa wręcz sprasowane na
        rożnie rożnie i obsmażane na otwartym ogniu. Potem mieso ostrym nożem cieniutko
        sie ścina z tej sterty plastrów, naklada do tradycyjnie wypiekanego placka, zaś
        dalej - w zaleznośco od lokalnej tradycji;
        - kebab (a nazwa tez turecka) - to mięso mielone (d. siekane jak na kotlet),
        przyprawione i albo uformowane w wałek samodzielnie, albo za pomocą
        metalowego/drewnianego patyczka wlozonego do środka. Smaży się jak szszłyki i
        podaje na różne sposoby.
        więc w Polsce mamy do czynienia z ewidentnym pomieszaniem różnych dań. Jako
        kraj z własną tradycją muzułmańską i sporą grupą języków tureckich Rosja
        rozróżnia te rzeczy. Wydaje mi się, ze my tu "słyszim zwon, da nie znajem, gdie
        on".
        Smutne.
        Natalia.
    • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 21.02.04, 20:26
      Władysławie drogi, "Kontrkulturo" powiedz cos o tej "piccy po rusku". Może
      wiesz jak się ją robi?
      Ktoś mówił gdzie można kupić w Warszawie rosyjskie dania zimne lub mrożone albo
      restauracyjne na wynos. Bardzo proszę.
      Andrzej
      • kontrkultura Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 11:23
        Jestety nie wiem, ale nigdzie nie widzialem jej podobnej. Moge najwyzej opisac
        jej skladniki, ale po co kogos katowac opowiesciami o czyms, co nie moze
        zjesc... ?

        > Ktoś mówił gdzie można kupić w Warszawie rosyjskie dania zimne lub mrożone ...

        Widzialem tutaj tylko pseudo - ruskie pierogi sad
    • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 11:56
      Drogi "Lacietis", czy widziałeś gdzieś w księgarni tę książkę kucharską, o
      której piszesz: <<Hygina Seheń "Kuchnia rosyjska" wydawnictwo Watra Warszawa
      1979r. 250 stron przepisów >>. Trochę gotuję a również zbieram książki
      kucharskie i tej chyba nie mam.
      Pozdrowienia
      Andrzej
    • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 12:09
      Drogi Władysławie, pisałeś że te tzw. "ruskie" pierogi są z mięsem. Moim
      zdaniem chyba nie - ona tu u nas w Warszawie zawsze były z ziemniakami i z
      serem. Spotkałem na rynku spożywczym produkt pod nazwą "pierogi ruskie", nie
      mrożone lecz gotowe do spożycia po takim czy innym odgrzaniu (na patelni lub we
      wrzącej osolonej wodzie, firmy "RUDZIKS" nie mylić z "RUDIX"'em, które są
      zdecydowanie gorsze. Jest jeszcze dobry producent "BRONKA", która też robi
      smaczne rzeczy. Ja myślę, że jeśli komuś się nie chce chrzanić z tym całym
      kuchennym królestwem to może się bez ryzyka mdłości zdać na pierogi tych
      producentów. Braki cebulki zasmażonej na maśle można naprawić posypując gotowe
      pierogi na półmisku lub już na talerzu utartą suszoną cebulą lub po prostu
      polać je masłem z cebulką dobrze zezłoconą. Uwielbiam popijać je chudą
      śmietaną! Pycha!
      Andrzej
      • yigor Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 14:06
        Nieporozumienie polega na tym, ze w Polsce "pierogi ruskie" sa z ziemniakami i
        serem i nic wspolnego nie maja z najbardziej podobnym do tego daniem Rosyjskim.
        W Rosji pierogi ruskie nazywaliby sie "wareniki s kartoszkoj i tworogom".
        Najbardziej zas tradycyjne danie tego typu to "pelmieni" - pierogi z SUROWYM
        miesem, ktore do spozycia trzeba ugotowac. Czesto sa podawane s octem.
        Jest to poprostu tradycyjna forma przechowywania miesa w zimie, kiedy mozna
        przyrzadzic farsz, zrobic pierozki i na jakis czas w dluga mrozna zime zostawic
        w stodole.
        Dla spozycia wystarczy wziac tyle ile trzeba i przygotowac. Jest to znacznie
        latwiej niz miec doczynienie z kawalem zamrozonego miesa.

        Pozdrawiam.
    • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 12:18
      Drogi "Lacietisie", to Ty pisałeś o całym garze barszczu moskiewsiego, który po
      Twojej modyfikacji można nazywać "naroczańskim barszczem". Czy mógłbyś mi podać
      przepis nań? A swoja drogą zastanawiam się czy jesteś jakoś związany z Naroczą.
      Nad tym pięknym jeziorem w roku chyba 1921 mój ojciec był na obozie harcerskim.
      Pozdrowienia
      Andrzej
    • ladyblue Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 13:41
      dziwne tu niektóre pomysły wink ... pierogi ruskie z mięsem?! przeciez to już nie
      ruskie tylko pierogi z mięsem. prawdziwe ruskie są z serem białym, ziemniakami,
      podsmażaną cebulka ew. skwarkami (albo do środka albo polewa sie tłuszczem ze
      skwarkami juz gotowe danie).

      uszka z pieczarkami też dziwnie dla mnie brzmią - prawdziwe wigilijne uszka
      powinny być z suszonych grzybów (gdzie ten smak w pieczarkach? nie mowię że
      niedobre ale to nei to...)

      a bliny uwazam za przereklamowane, chociaz to moze ja nie wiedzialam z cyzm je
      podawać. i akwior do nich zdecydowanie nie pasuje, siła fachowa wink twierdzi ze
      bliny je się na słodko - ze śmietaną, dżemem, konfiturami itp.
      i faktycznie - na słono nieciekawe, na słodko znacznie lepsze były ale
      przereklamowane (szczególnie przy tej ilości roboty jakiej wymagają)
        • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 19:56
          Kochany Kubusiu Puchatku, oni mają na myśli to co się w Polsce Centralnej
          obecnie i powszechnie nazywa "Ruskimi Pierogami"! Chodzi o nazwę identyfikującą
          jednoznacznie potrawę w rozmowie między ludźmi! Osobiście nie wiem czy jest coś
          takiego co się w Rosji NAZYWA "ruskie pierogi". Miałem jedynie zaszczyt pożerać
          dziesiątkami sprzedawane przed stacjami Metra w Moskwie pierożki "żarienyje" ze
          wszystkim w środku co tylko można było smacznie zjeść. "Żarienyje" to znaczyło
          gotowane we wrzącym oleju lub smalcu, jak mówiły sprzedające kobiety.
          Czasem jadam uszka z pieczarkami; jeśli je smacznie przygotować dadzą się zjeść
          nawet miłośnikowi kuchni lwowskiej. U nas uszka (zawsze z grzybów suszonych)
          jadało się nie tylko na Wilię ale i przy innych okazjach. Przypomniałem sobie
          jeszcze uszka z kapustą ostro przyprawioną i chyba również z jakimś mięsem ale
          te jadło się solo bez barszczu (czerwonego) a z masłem lub skwareczkami. Ale
          uszka były zawsze robione z bardzo cienkiego ciasta i były maleńkie, mniejsze
          od kołdunów. A propos - czy kołduny jada się w jakiejś zupie czy zawsze solo?
          Zrobiłbym w domu trochę pielmieni ale nie wiem jak przygotować mięso no i w
          końcu jakie do nich zastosować ciasto, ale coś mi się wydaje, że pielmieni są
          bez koszulki z ciasta; czy się mylę? Pomóżcie zrozumieć.
          Andrzej
          • kontrkultura Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 20:23
            To taki dziwny stereotym z tym nazewnictwem "pierogow ruskich", ktory mozna
            porownac no chyba mowieniem na ruska wodke, oranzadka...

            Pierogi ruskie czyli to jednak takie widzimisie kucharskie, o ktorych
            instnieniu w Rosji, nie wiele osob wie, a ze to sa ich - ruskie nie zgadlyby
            nigdy, gdyby sama nazwa nie mowila...
          • yigor Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 22:41
            Pelmeni sa z surowym miesem. Mozna go przyprawic, dodac cebuli czy czegokolwek
            do smaku, ale mieso gotuje sie dopiero w pelmeniu razem z ciastem.
            Z miesem przygotowanym beda juz nie pelmeni, a wareniki z miesem, czy z jakim
            kolwek innym nadzieniem.
            Pozdrawiam
    • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 22.02.04, 23:26
      Słuchajcie moi drodzy a gdybyśmy namówili Małą-Muu do zorganizowania kiedyś,
      jak w styczniu, wieczierynki pierogowej, każdy przyniósłby do knajpki "Przy
      radiu" miskę swoich ulubionych pierożków, możnaby to podgrzać tam choćby w
      mikrofali, no coś takiego, co Wy na to? Pojedlibyśmy sobie i podyskutowali,
      co?
      Andrzej
    • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 28.02.04, 16:25
      Szukam od lat prawdziwej "swiniej tuszonki", niekoniecznie "amerykanskiej" ale
      tego typu konserwy tłuszczowo-mięsnej wieprzowej. Ktoś mówił, że ponoć na
      Stadionie bywa. Próbowałem sam coś takiego zrobić ale nie wychodzi mi ten,
      pamiętany do dziś sprzed prawie 60 lat, smak. Czy ktoś z Państwa mógłby mi
      pomóc?
      Andrzej
      • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 19.03.04, 17:58
        Jeszcze raz, pomóżcie drodzy moi!
        Szukam od lat prawdziwej "swiniej tuszonki", niekoniecznie "amerykanskiej" ale
        tego typu konserwy tłuszczowo-mięsnej wieprzowej. Ktoś mówił, że ponoć na
        Stadionie bywa. Próbowałem sam coś takiego zrobić ale nie wychodzi mi ten,
        pamiętany do dziś sprzed prawie 60 lat, smak. Czy ktoś z Państwa mógłby mi
        pomóc?
        Andrzej
      • szut Re: Tylko dla smakoszy 25.05.04, 08:34
        Pierogi ruskie to w Krakowie tylko pierogi z serem i ziemniakami. Sa jeszcze pierogi z serem (na slodko), z kapusta, miesem....
        A uszka do barszczu tylko z suszonych grzybow, zadnych pieczarek.
        Niedawno zauwazylem, ze wlasciciel jednej z knajp niedaleko rynku wysilil sie na tlumaczenie menu wystawionego na zewnatrz i wyszlo mu 'russian ravioli' (a obok polski odpowiednik: pierogi ruskie), hehehe.
        Ktos tu wspominal czebureki - przepyszne byly z kartoszkoj, na jakiejs avtostancii na Krymie. Az zglodnialem na ich wspomnienie....
    • qubraq Re: Tylko dla smakoszy 25.05.04, 14:25
      Szut, kiedyś na Szewskiej była knajpka w której można było, wracając z
      Morskiego Oka, zjeść pyszne pierożki lwowskie z serem i ziemniakami jakoż i z
      kapustą i grzybami - oczywiście suszonymi i to wszystko popić cudownie
      pachnącym czystym winnym czerwonym mocnym barszczem, po którym aż pot rosił
      czoło! Czy jeszcze coś takiego jest tam?
      Takie cuda jak czebureki trzeba nietety samemu zrobić; może warto żeby kotlet
      nie pomyślał, że pies go żre...
      Pozdrawiam
      Andrzej
      • szut Re: Tylko dla smakoszy 26.05.04, 07:01
        Na Szewskiej kojarze tylko jedna knajpke, gdzie serwuja pierogi (i ogolnie mowiac dania domowe + pizze). Nie wiem czy to ta sama, niestety... Musze kiedys sie przyjrzec ofercie dokladniej.
        Ale na Kanoniczej, tuz przed Wawelem jest knajpka Ukrainski Smak - dobre jedzonko (czeburekow nie bylo), mozna napic sie kwasu i Obolonia.
      • szut Re: Tylko dla smakoszy 27.05.04, 07:05
        bylbym zapomnial: jest jeszcze "Wisniowy sad" na Grodzkiej (przyznam sie, ze tam jeszcze nie bylem...)
        najczesciej trafiam do knajpy meksykanskiej, jakos tak sie sklada, ze nawet jak ide z nastawieniem na inna kuchnie, to wychodzi z tego mexico
        • fuihui fas 28.07.04, 15:39
          szut napisał:

          > bylbym zapomnial: jest jeszcze "Wisniowy sad" na Grodzkiej (przyznam sie, ze
          ta
          > m jeszcze nie bylem...)

          Nie mogles byc, bo kawiarnia o ktorej mowisz, znajduje sie nie na Grodzkiej -
          ale na KANONICZEJ. Taka mala roznica (dla ulatwienia - to ta uliczka, przy
          ktorej masz Hotel Coprenicus). Heh.


          fuihui

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka