Dodaj do ulubionych

TAKO RZECZE

20.09.05, 20:43
------------------------------------------------------------------------------
--
Chrzescijaństwo ludowe jest wybitnie proste.
Stanowi zlepek mniej lub bardziej uwznioslających opowiadań.
Wszystko skupia się wobec głównej postaci Jezusa,jego matki i ojca w niebie.
(Kto mógł tak zdziecinniałe bajdy wymyslić?
Chyba tylko niewolnicy!!!).
Jest ono zaprzeczeniem prawdy i ładu.

Życie,swiat,takosć-to jest ciągle zmieniająca się MOC.
Ta SIŁA jest wszędzie-nie jest różna od rzeczywistosci.

Ewangelie,jesli brać je dosłownie, są jakąs nierzeczywisto-magiczną
opowiescią .
Chrystus to szaman chodzący po wodzie który głosi iż 'wiara przenosi góry'.
Oczywiscie,że cała ta osoba,jak i otoczenie są odrealnioną opowiescią-takim
Światem Wyimaginowanym.

Nie ma czegos takiego jak 'wiara'.
Jest tylko wiedza...a i ona bywa ulotna...
Obserwuj wątek
    • czartoryssky Re: TAKO RZECZE 21.09.05, 14:14

      Brednie,brednie i jeszcze raz brednie!Slowianie nie mieli wyzszej
      kultury.Dopiero przyjecie chrzescianstwa umozliwilo im rozwoj.Katolicyzm jest
      najlepsza religia:wprowadza porzadek i uczy milosci.W krajach katolickich
      kultura stoj bardzo wysoko.Prawoslawie trzeba tepic bo oni sa ciemni.My
      powinnismy skatolizowac Bialorus,Ukraine i Rosja.to jest nasz cel dany nam
      przez Watykan.













      • swarozyc Re: TAKO RZECZE 21.09.05, 16:43
        czartoryssky napisał:
        to jest nasz cel dany nam przez Watykan.
        ''''''''''''''''
        Juz myslalem ze powiesz, "przez Boga" i chcialem zarzucic Ci metafizyke, a tak
        tylko niewolnictwo duchowe..
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        • czartoryssky Re: TAKO RZECZE 21.09.05, 18:04
          Jakie niewolnictwo duchowe?Zobaczcie co nam dalo chrzescianstwo?Przede
          wszystkim cywilizacje.To my Europejczycy rzadzimy tym swiatem.A tacy hinduisci -
          no powiedzmy poganscy Indoeuropejczycy.Jakie oni maja osiagniecia?Zadnych!Takie
          sa fakty.Katolicyzm jest dobry dla Slowian i trzeba go odrodzic!
          • perunic Re: TAKO RZECZE 22.09.05, 22:46
            Chrzescijanie to niewolnicy.Od 1000 lat w Polsce rządzi tylko zmieniająca się
            skorumpowana elita.Na Zachodzie też tak zresztą jest.
          • swarozyc Re: TAKO RZECZE 22.09.05, 23:49
            Jaka ta Rosja by nie byla, jednak jako jedyne panstwo slowianskie stworzyla
            imperium. Religia prawoslawna jest tam podporem wladzy. U nas kler katolicki
            jest zorganizowana grupa reprezentujaca interesy obcego panstwa.
            O dogmatach katolickich i ich wplywie na psychike i zachowanie Polakow nie
            wspominam.
            • jannienawistny Re: TAKO RZECZE 23.09.05, 00:17
              ZARATUSZTRIANIZM

              RELIGIA WSPÓŁDZIAŁANIA Z BOGIEM



              WPŁYW ZARATUSZTRIANIZMU NA JUDAIZM, CHRZEŚCIJAŃSTWO I ISLAM

              Szkic do problemu



              "Zoroastrianizm jest najstarszą spośród objawionych religii świata i miał
              prawdopodobnie więcej wpływu na ludzkość, bezpośrednio i pośrednio, niż
              jakakolwiek inna pojedyncza wiara." - Mary Boyce, Zoroastrians: Their Religious
              Beliefs and Practices, Londyn, Routledge and Kegan, 1979, s. 1.

              JUDAIZM

              “To z religii Zaratusztry Żydzi zaczerpnęli angelologię swej wiary, ufność w
              życie po śmierci, nagrodę i karę, nieśmiertelność duszy i Sąd Ostateczny…-
              wszystko to było częścią nauki zaratusztriańskiej.” (The Gnostics and Their
              Remains, King and Moore)

              ENCYCLOPEDIA AMERICANA: "Po pierwsze, postać Szatana, pierwotnie sługi Boga,
              wyznaczonego przez Niego na prześladowcę, stawała się stopniowo coraz bardziej
              podobna do Ahrimana, wroga Boga w Zoroastryzmie. Po drugie, postać Mesjasza,
              pierwotnie pojmowanego jako przyszły Król Izraela, który miał uratować swój lud
              od ucisku, ewoluowała (na przykład), w księdze Deutero - Izajasza, na
              uniwersalnego Zbawiciela, bardzo podobnego do irańskiego (zaratusztriańskiego)
              Saoszjanta. Inne zbieżności między religiami Iranu i Izraela zawierają doktrynę
              millenniów; Sądu Ostatecznego; niebiańskiej Księgi, w której zapisywane są
              ludzkie działania; Zmartwychwstania; ostatecznej przemiany Ziemi; raju na ziemi
              albo w niebie; i piekła." (J. Duchesne-Guillemin, University Liege, Belgia)

              MONOTEIZM

              Żydzi zasadniczo byli politeistami. Idea przymierza z JHWH mówi nam, że
              Izraelici w czasie jej powstania nie byli jeszcze monoteistami, gdyż miała ona
              sens jedynie w tle politeistycznym. Bóg izraelicki – JHWH stwierdzał, że
              istnieje wielu bogów: „Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną” (Księga
              Wyjścia 20:3). W pełni monoteistyczna koncepcja Boga pojawiła się później
              (Izajasz 43:10-13, Jeremiasz 10:1-16).

              Deutero-Izajasz w sposób znamienny zestawia wielkiego króla perskiego Cyrusa
              (uznanego przez Żydów za Pomazańca Bożego, Mesjasza, vide Izajasz 41:25-29,
              42:1-17, 43:14-15, przede wszystkim zaś Izajasz 45:1-6 oraz 48:12-16), z
              pierwszymi deklaracjami monoteistycznymi w Biblii. Tekst Deutero-Izajasza jest
              pierwszym wyrazem uniwersalizmu, który nie ma precedensu w Biblii (vide Biblia
              Tysiąclecia, księga Izajasza, rozdz. 45). To Autor Deutero-Izajasza jako
              pierwszy wprowadza pojęcie fałszywych bogów - fundamentalne kryterium
              monoteizmu. Koncepcja Boga Uniwersalnego zakłada, że tylko On Jeden jest
              czczony jako Bóg; idea boga plemiennego, z konieczności, implikuje politeizm,
              gdyż są przecież inne plemiona… Przed Wygnaniem (tzw. Niewolą Babilońską) Bóg
              JHWH był mściwym, krwiożerczym i zazdrosnym, antropomorficznym bóstwem
              plemiennym, które budziło przede wszystkim strach. Po Wygnaniu JHWH stał się
              dobrym, doskonałym, odległym i uniwersalnym Bogiem miłości: uderzająco podobnym
              do Ahura Mazdy. Trzeba było jednak jeszcze kolejnych misji Nehemiasza i
              Ezdrasza, firmowanych i inspirowanych przez perskie władze imperialne, aby
              Żydzi, choć z żalem, dostosowali się do nowego ideału boskości i w ogóle
              koncepcji monoteizmu.

              EZDRASZ, PRZEDZIWNY „REFORMATOR” JUDAIZMU

              W r. 397 przed Chr. Ezdrasz, dworzanin króla perskiego Artakserksesa, został
              posłany z Babilonu "aby uczyć w Izraelu praw i ładu" (Ezdrasz 7:10). Ezdrasz
              urodził się i wykształcił jako lektor i uczony w Babilonie. Artakserkses wysłał
              go, aby zobaczył, czy lud Judei "jest w zgodzie z prawem Boga". W księgach
              Ezdrasza 6:19-21 i Nehemiasza 10:29 odnajdujemy bezpośrednie odniesienia do
              rozległej „reformy” religijnej. Dlaczego Żydzi mieliby reformować judaizm?
              Księga Nehemiasza, rozdział 8, omawia interesujące nas wydarzenie. Oto Ezdrasz
              czyta z księgi praw, której języka nie mogą zrozumieć ani mówiący po hebrajsku
              ani po aramejsku – słowa musiały być tłumaczone przez tych kapłanów, którzy
              przybyli wraz z Ezdraszem z Babilonu. W jakim to obcym języku mógł czytać
              Ezdrasz, może w awestyjskim?… Główna reforma Ezdrasza polegała na zakazie
              związków z „obcymi” żonami. Chociaż poślubianie obcych kobiet było do tej pory
              jak najbardziej akceptowaną praktyką żydowską, tego typu małżeństwa były
              sprzeczne z prawem zaratusztriańskim (np. Denkard, ks. 3, rozdz. 80). Obca dla
              Żydów natura innych praw, składających się na reformę religijną Ezdrasza,
              objawia się w rozróżnieniu pomiędzy zwierzętami czystymi i nieczystymi w
              Księdze Kapłańskiej (łac. Leviticus, księga zredagowana już po Niewoli
              Babilońskiej, pod wpływem perskim) i w Księdze Ezechiela. Rozróżnienie to
              zostało zaczerpnięte z Wendidad, części Awesty, zaratusztriańskiej księgi
              świętej, gdzie ów problem czystości jest objaśniony. Rytuały oczyszczenia i
              utrzymywania czystości są niemal identyczne w Pięcioksięgu i starszej księdze
              Wendidad. Von Gall w Brasileia tou Theou, 1926, podaje szczegółowy katalog praw
              żydowskich przejętych od Persów. Ezdrasz wprowadził ponadto zupełnie nowe
              święto Namiotów w miesiącu siódmym, które jest oczywiście zaratusztriańskim
              świętem Ajathrem. Wreszcie, około 400 r. przed Chr. Biblia Hebrajska (czyli
              tzw. Stary Testament) została ujęta w formie pisanej. Jerozolima znajdowała
              się wówczas pod władzą Persów.

              SADUCEUSZE KONTRA FARYZEUSZE

              Żydzi znacząco opierali się wprowadzaniu nauk i idei zaratusztriańskich, które
              miały na dodatek funkcjonować dla nich pod nazwą judaizmu. Budowa Świątyni,
              zaprojektowanej przez wspaniałego króla perskiego, Cyrusa (Ezdrasz 6, 1-5)
              została przez Żydów opóźniona ze względów zarówno politycznych, jak i czysto
              materialnych. "Prawdziwi Izraelici" wybudowali swoją własną świątynię na Górze
              Gerizim i wyrzucili Jerozolimę ze swojego Pięcioksięgu. Porządki, które perscy
              zarządcy a także znajdujący się pod wpływem perskim kapłani czynili w
              Jerozolimie w imię judaizmu spowodowały wielką schizmę: Saduceusze i ich
              zwolennicy byli 'purystami', stanowili większość populacji i uważali, “że nie
              ma zmartwychwstania, ani anioła, ani ducha” (Dzieje Apostolskie 23:8) - słowem –
              nie akceptowali żadnych idei perskich. Faryzeusze natomiast, jak relacjonuje
              nam Autor Dziejów Apostolskich: “uznają jedno i drugie”… Faryzeusze, czyli
              frakcja perska - Pharisim, Parsi (tradycja judaistyczna woli rzecz jasna
              tłumaczyć to określenie jako „oddzieleni”wink, - nigdy nie byli liczni, nie więcej
              niż 6,000, ale to właśnie faryzeizm przetrwał upadek Jerozolimy w r. 70 po Chr.



              CHRZEŚCIJAŃSTWO - KULT MITRAISTYCZNY

              Chrześcijaństwo (pierwotnie odłam judaizmu) adoptowało dodatkowo (oprócz
              pośrednich zapożyczeń przez judaizm) z zaratusztrianizmu lub jego
              odłamów, „herezji” i kultów pochodnych, przede wszystkim mitraizmu, takie
              doktryny, jak: chrzest, komunię – por. ceremonię haoma, aniołów stróży (por.
              frawaszi), podróż duszy po śmierci, celebrowanie niedzieli (dzień słońca,
              Sunday, Sonntag), obchodzenie narodzin Mitry 25 grudnia, instytucję kapłanów,
              zwarna – koncepcję mówiącą, że emanacje pochodzące ze Słońca gromadzone są w
              głowie i promieniują w formie nimbu i promieni, a także asza-arta, "prawdziwą
              modlitwę". Stulecia później w Grecji stała się ona Logosem albo "prawdziwą
              wypowiedzią, zdaniem" i tak jak w Persji była kojarzona z ogniem. Mitraizm jest
              powszechnie uznawany za religię synkretyczną, tj.: kombinację wpływów perskich,
              babilońskich i greckich. Jednakże, wpływ grecki wydaje się ograniczony do
              identyfikacji w Grecji Mitry z greckim bogiem Perseuszem, babiloński zaś do
              astronomii i astrologii. Notabene zapomina się przy okazji o zaratusztriańskim
              zainteresowaniu gwiazdami. Zoroastrianie odprawiali swe nabożeństwa przy
              ołtarzach ognia na wzgórzach, wzniesieniach i mieli całą klasę zawodowych
              • jannienawistny Re: TAKO RZECZE 23.09.05, 00:20




                ISLAM

                Jednym z najważniejszych współpracowników (arab. ashab) „Proroka” Muhammada był
                Salman Farsi (=Pers), który porzucił zaratusztrianizm dla chrystianizmu a potem
                islamu. Dzięki swemu doświadczeniu militarnemu, wyniesionemu z Persji ocalił on
                młodą gminę muzułmańską w Medynie (wówczas Jasrib) przed unicestwieniem z rąk
                kupców kurejszyckich, rządzących ojczystym miastem „Proroka”, Mekką (notabene w
                Koranie występuje tylko nazwa Bekka, nie ma zaś ani słowa o Mekce). Muhammad,
                po swej ucieczce (tzw. emigracji, hidżra) z Mekki do Jasribu (r. 622) stanął
                przed podstawową trudnością: zdobywania środków do życia dla siebie i swoich
                zwolenników. Mieszkańcy Jasribu zaprosili, co prawda muzułmanów do swego miasta
                (stąd nazywa się ich ansarami – pomocnikami), jednak nie można było w
                nieskończoność nadużywać ich gościnności i żyć ich kosztem. Muhammad znalazł
                całkiem proste rozwiązanie owego problemu: wypady rozbójnicze (w j. arab.
                nazywane ghazałat) na karawany kupców mekkańskich, powracających z Szamu
                (arabska nazwa Syrii i Jordanii). Oczywiście postępowanie takie nie mogło
                spotkać się z entuzjazmem ze strony samych zainteresowanych, czyli kupców
                mekkańskich. Wyprawy odwetowe, mające na celu zrobienie „porządku” z rodzimym
                Janosikiem odbywały się pod znakiem zmiennego szczęścia: sukces Muhammada pod
                Badr (14 stycznia 624 r., po nim klęska pod Uhud (26 stycznia 625 r.,
                zarządzona, zgodnie z Koranem i tradycją zawartą w hadisach, opowieściach o
                życiu „Proroka”, przez samego Allaha – Koran 3:151-152, 8:25. Miała to być kara
                za to, że po bitwie pod Badr, Muhammad, wbrew wyraźnemu rozkazowi Allaha, nie
                zabił jeńców…wink. Mekkańczycy wyruszyli w końcu całą siłą, wspierani
                przez „zdradzieckich” Żydów z Jasribu i okolicy. Muhammadowi groziła sromotna
                klęska a jego religii taki sam koniec. Sytuację uratował Salman Farsi, który
                poradził wykopanie na modłę perską „rowu”, fosy mającej chronić wojsko
                muzułmańskie. Ów „trick” uratował oblężonych. Po słynnej „Bitwie Rowu”
                ze „straszliwą burzą, piorunami i ulewą” w tle (27 dzień oblężenia, r. 626),
                Kurejszyci i ich sprzymierzeńcy wycofali się w kierunku Mekki. W następstwie
                tego wydarzenia żydowskie „zdradzieckie” plemię Banu Kurejza zostało ukarane
                śmiercią mężczyzn, którzy walczyli przeciw muzułmanom. Dzieci i kobiety wzięli
                muzułmanie w niewolę. Pozycja „Proroka” islamu zdawała się ugruntowana.

                Tyle o Salmanie Farsim. Jaki był jednak wpływ zoroastryzmu na doktrynę islamu?
                Pierwotnie Muhammad nakazywał swym zwolennikom modlić się zgodnie z regułami
                judaizmu 3 razy dziennie. Qiblę, czyli kierunek modlitwy stanowiła Jerozolima
                (Al-Kuds). „Prorok” zabiegał o to, aby Żydzi uznali go za swego Proroka.
                Obchodzono w związku z tym również post 10-dniowy, nie zaś jak później
                miesięczny w ramadanie. Oprócz wielu innych obrzędów zapożyczono żydowską
                Aszurę (treść została odmieniona). Żydzi z Muhammada jednak stale kpili,
                udowadniając mu na każdym kroku nieznajomość Biblii i innych nauk judaizmu.
                Muhammad ostatecznie zrezygnował ze swych roszczeń i przestał zabiegać o
                względy wyznawców judaizmu. Radykalnym symbolem tej postawy była zmiana
                kierunku salatu (modlitwy) na Ka’abę w Mekce, ostatecznie sama modlitwa
                przeszła również przemianę na 5-krotną w ciągu doby, tak jak w zoroastryzmie.
                Rytualne ablucje również wykazują analogie z zaratusztriańskimi. Oprócz
                całego „arsenału” duchów (dżinnów, por. łac. genius) i aniołów, zapożyczonych z
                religii Persów pośrednio przez judaizm i sekty chrześcijańskie, Muhammad
                adoptował do swej religii zaratusztriański (wspomniany już w Gatach, Hymnach
                Zaratusztry, ok. 1200 lat przed Chr.) wąziutki Most Rozdzielenia (Czinwat Gat),
                przez który każda dusza musi przejść po śmierci. W zależności od swych
                ziemskich uczynków albo przechodzi do Domu Pieśni (nieba) albo spada w przepaść
                do Piekieł. Przy czym w islamie Most ów nosi miano Sirat, a ludzie mają
                przechodzić po nim dopiero na Końcu Czasów. Czyny każdego człowieka na tym
                świecie, będące podstawą eschatologicznego Sądu nad nim, zapisywane są w
                specjalnej Księdze, również „wypożyczonej” od Zaratusztrian. Trzeba przy tym
                zaznaczyć, że spośród odłamów islamu większy wpływ niż na sunnizm miał
                zoroastryzm i jego „herezje” na szyizm z jego przeróżnymi szkołami i sektami,
                np. alawitów i alewitów oraz na rozmaite szkoły sufickie.

                Na koniec tego pobieżnego przeglądu warto wspomnieć także o tym, że w
                dzisiejszym islamskim Iranie i również islamskich krajach Azji Centralnej
                celebruje się wciąż prastare irańskie a także babilońskie święto, tzw. Nowruz --
                - pierwszy dzień wiosny.

                Opracował Cyrus Zaratusztrianin

                • jannienawistny Re: TAKO RZECZE 23.09.05, 00:21


                  SADUCEUSZE KONTRA FARYZEUSZE

                  Żydzi znacząco opierali się wprowadzaniu nauk i idei zaratusztriańskich, które
                  miały na dodatek funkcjonować dla nich pod nazwą judaizmu. Budowa Świątyni,
                  zaprojektowanej przez wspaniałego króla perskiego, Cyrusa (Ezdrasz 6, 1-5)
                  została przez Żydów opóźniona ze względów zarówno politycznych, jak i czysto
                  materialnych. "Prawdziwi Izraelici" wybudowali swoją własną świątynię na Górze
                  Gerizim i wyrzucili Jerozolimę ze swojego Pięcioksięgu. Porządki, które perscy
                  zarządcy a także znajdujący się pod wpływem perskim kapłani czynili w
                  Jerozolimie w imię judaizmu spowodowały wielką schizmę: Saduceusze i ich
                  zwolennicy byli 'purystami', stanowili większość populacji i uważali, “że nie
                  ma zmartwychwstania, ani anioła, ani ducha” (Dzieje Apostolskie 23:8) - słowem –
                  nie akceptowali żadnych idei perskich. Faryzeusze natomiast, jak relacjonuje
                  nam Autor Dziejów Apostolskich: “uznają jedno i drugie”… Faryzeusze, czyli
                  frakcja perska - Pharisim, Parsi (tradycja judaistyczna woli rzecz jasna
                  tłumaczyć to określenie jako „oddzieleni”wink, - nigdy nie byli liczni, nie więcej
                  niż 6,000, ale to właśnie faryzeizm przetrwał upadek Jerozolimy w r. 70 po Chr.



                  CHRZEŚCIJAŃSTWO - KULT MITRAISTYCZNY

                  Chrześcijaństwo (pierwotnie odłam judaizmu) adoptowało dodatkowo (oprócz
                  pośrednich zapożyczeń przez judaizm) z zaratusztrianizmu lub jego
                  odłamów, „herezji” i kultów pochodnych, przede wszystkim mitraizmu, takie
                  doktryny, jak: chrzest, komunię – por. ceremonię haoma, aniołów stróży (por.
                  frawaszi), podróż duszy po śmierci, celebrowanie niedzieli (dzień słońca,
                  Sunday, Sonntag), obchodzenie narodzin Mitry 25 grudnia, instytucję kapłanów,
                  zwarna – koncepcję mówiącą, że emanacje pochodzące ze Słońca gromadzone są w
                  głowie i promieniują w formie nimbu i promieni, a także asza-arta, "prawdziwą
                  modlitwę". Stulecia później w Grecji stała się ona Logosem albo "prawdziwą
                  wypowiedzią, zdaniem" i tak jak w Persji była kojarzona z ogniem. Mitraizm jest
                  powszechnie uznawany za religię synkretyczną, tj.: kombinację wpływów perskich,
                  babilońskich i greckich. Jednakże, wpływ grecki wydaje się ograniczony do
                  identyfikacji w Grecji Mitry z greckim bogiem Perseuszem, babiloński zaś do
                  astronomii i astrologii. Notabene zapomina się przy okazji o zaratusztriańskim
                  zainteresowaniu gwiazdami. Zoroastrianie odprawiali swe nabożeństwa przy
                  ołtarzach ognia na wzgórzach, wzniesieniach i mieli całą klasę zawodowych
                  kapłanów - magów, którzy zajmowali się również astronomią.

                  Centrum kultu mitraistycznego znajdowało się w Tarsie, w ówczesnej Cylicji,
                  dzis. południowo-wschodnia Turcja. Stamtąd też pochodził Szaweł - Paweł, Żyd,
                  obywatel rzymski, właściwy założyciel kościoła chrześcijańskiego w świecie
                  rzymsko-hellenistycznym („Apostoł Narodów”wink. Jako młody człowiek przybył on do
                  Jerozolimy, gdzie pobierał nauki u znanego uczonego żydowskiego Gamaliela. Był
                  zdeklarowanym wrogiem pierwszych chrześcijan. Jednakże podczas jednej z podróży
                  do Damaszku miał mu się objawić Jezus. W rzeczy samej Paweł uznał, że zamiast -
                  jak dotąd- traktować Jezusa jako “fałszywego Mesjasza”, można by go uznać
                  za “prawdziwego Mesjasza”. Należało jednak zmienić naukę o "powtórnym
                  przyjściu" Jezusa (tzw. paruzja). Jezus zapowiadał bowiem apostołom swój rychły
                  powrót w chwale. Jednak nic takiego się nie zdarzyło i okoliczność ta była
                  powodem tak frustracji uczniów Chrystusa, jak i drwin ich wrogów. Paweł (nie
                  znający Jezusa osobiście, nie będący ani jego apostołem ani uczniem) zaczął
                  głosić nową koncepcję o powrocie Chrystusa w “czasach ostatecznych”. Reszta
                  była prosta. Paweł utożsamił Jezusa z Mitrą i nauczał zmodyfikowany mitraizm:
                  Paruzja stać się miała dniem ostatecznego zwycięstwa Światła nad siłami
                  Ciemności… Nawracani Grecy i inni tzw. poganie zwalniani byli z uciążliwych
                  żydowskich przepisów pokarmowych i przestrzegania prawa czystości rytualnej.
                  To wszystko doprowadziło do uznania Pawła za heretyka przez prawdziwy kościół
                  chrześcijański, któremu przewodniczył brat Jezusa, Jakub.

                  Heretycka wobec głoszonej przez apostołów Chrystusa “ortodoksji”, nauka Pawła
                  kosztowała go w końcu życie. Ale to nauczane przez Pawła idee mitraistyczne
                  były bardziej atrakcyjne i łatwiejsze do przyjęcia, a przede wszystkim
                  przestrzegania dla Greków i innych „pogan”. One też ostatecznie w świecie
                  chrześcijańskim zwyciężyły.
                  • perunslaw Re: TAKO RZECZE 24.09.05, 23:53



                    Narodowość Słowiańska




                    Re: WIEDZA PRZODKÓW
                    Autor: perunslaw
                    Data: 24.09.05, 23:50 + dodaj do ulubionych wątków

                    + odpowiedz cytując + odpowiedz

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Szczyt aryjskiej wiedzy nie opiera się na żadnych niepodwarzalnych
                    prawdach.Umysł ludzki poprzez oswiecenie wyrywa się z uspienia i przechodzi na
                    stronę wszechwiedzy.Nie znaczy to iż ktos kto dowiadcza takiego stanu wie
                    wszystko.Nie.Poznanie polega na umiejętnosci zatracenia swojego 'ja'-
                    zrozumieniu iż inni też mają swój własny swiat różny od naszego.I także to,że
                    wszystkie byty są w gruncie rzczy zmieniającym się ciągle tym samym'ja' które
                    nie istnieje jako wiecznie niezmienne.Zatem niezmiennie przekształcające się
                    byty są podstawą rzczywistosci.Ale też rzeczywistosć w żadnej chwili nie jest
                    taka sama.Łatwo to uwidzieć na przykładzie.

                    Swiat wydaje się być uporządkowanym.
                    Wiadomo:jesli się urodziłes to i umrzesz.
                    Po zimie przychodzi wiosna a po wiosnie lato.
                    Jednak twoje narodzenie nie jest takie samo jak moje,moje życie jest różne od
                    twojego i moja smierć jest inna.
                    Tegoroczna wiosna nie jest taka sama jak ubiegłoroczna i nigdy już żadnawiosna
                    nie będzie taka sama jak ta która dopiero co minęła.
                    Nigdy nie powtórzy się ta sama chwila.Nigdy.
                    I na tym polega zmiennosć.Za 100 000 tysięcy lat będą żyły inne stworzenia od
                    obecnych,inne będą wiosny i jesienie.

                    Światem rządzi ZASADA-wszyscy podlegają temu samemu.Bogowie nie są różni od
                    rzeczywistosci.Głupcy postrzegają iż są ONI czyms oddzielnym od nich i składają
                    im hołd oraz próbują się im przypodchebić.Mędrcy rozumieją iż BOGOWIE uosabiają
                    tylko wybrane częsci RZECZYWISTOŚCI-są mocniejsi i lepsi.


      • richardek co to znaczy wyzsza? 26.09.05, 10:37
        czartoryssky napisał:

        > Brednie,brednie i jeszcze raz brednie!Slowianie nie mieli wyzszej
        > kultury.

        Pojecie wyzsza zawiera juz samo w sobie wartosciowanie. Potrzebne?

        Jakie kryteria mamy przyjac wartosciujac? Ilosc spalonych na stosie i
        skutecznosc teutonsikego mordowania?
    • sztylet69 Re: TAKO RZECZE 29.09.05, 10:32
      "Brednie,brednie i jeszcze raz brednie!Slowianie nie mieli wyzszej
      kultury.Dopiero przyjecie chrzescianstwa umozliwilo im rozwoj.Katolicyzm jest
      najlepsza religia:wprowadza porzadek i uczy milosci.W krajach katolickich
      kultura stoj bardzo wysoko.Prawoslawie trzeba tepic bo oni sa ciemni.My
      powinnismy skatolizowac Bialorus,Ukraine i Rosja.to jest nasz cel dany nam
      przez Watykan."

      Brednie, brednie... Banalem jest powtarzanie,ze przyjecie chrzescijanstwa (nie
      do konca jasne,czy to byl na poczatku katolicyzm-patrz znaleziska czerwonej
      ochry na Ostrowie Lednickim ,typowej dla liturgii wschodniej!!) to byl wymog
      polityczny. Tak bylo. Tak jak potem ukladanie sie z Moskwa, a dzisiaj z NATO.
      Czysta geopolityka.
      Katolicyzm jest obcym importem (religia przywleczona z polwyspu Azja Mniejsza),
      my Slowianie mamy swoja rodzima wiare. O tym nie zapominaj. Taka jest historia i
      brednie radia maryja tego nie zmienia. Katolicyzm nie daje znaku rownosci z
      polskoscia, a ze slowianskoscia to juz w ogole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka