Dodaj do ulubionych

Platforma Obłudy

11.11.05, 16:07
„Życie Warszawy” opisuje „zaskakującą” metamorfozę Platformy Obywatelskiej,
która dość szybko i bez żalu żegna się ze sztandarowym hasłem wyborczym i ma
zamiar podreperować swoje finanse publicznymi pieniędzmi.

Rezygnacja z publicznych funduszy na finansowanie partii to od dawna jedno z
głównych haseł Platformy. Przy okazji, dla nieco bardziej uważnych
czytelników gazet, sztandarowy przykład obłudy tej formacji: czołowi politycy
tej partii (także ci „z zasadami”wink nader chętnie chlubili się faktem, że PO
była jedynym ugrupowaniem, które nie było finansowane z budżetu. Nie
wspominali natomiast, że powodem tego nie była wcale ich troska o finanse
państwa, ale fakt, że do Sejmu poprzedniej kadencji Platforma weszła jako
komitet wyborców (udawała bowiem, że nie jest partią, ale obywatelskim
ruchem) i tzw. subwencja dla partii w ogóle jej nie przysługiwała. PO należał
się jedynie zwrot wydatków na kampanię (ok. 110 tys. zł za każdy obsadzony
mandat) - z tego przywileju formacja, ma się rozumieć, skwapliwie
skorzystała.
Obecnie wszystko wskazuje na to, że PO nie chce dłużej być jedyną
samofinansującą się partią i wbrew deklaracjom przyjmie przysługujące jej
ponad 80 mln zł z budżetu i - jak zauważa „Życie Warszawy” - raczej nie wyda
ich na biedne dzieci. Nie trzeba być geniuszem, żeby domyślić się dlaczego:
partia ta urządziła sobie, na kredyt i koszt dużego biznesu niezwykle
wystawną kampanię, której nie będzie mogła sobie „odbić”, gdyż nie udało jej
się dorwać do tzw. koryta.

- „Absolutnie nie wycofujemy się ze swoich poglądów. Sprawa jest otwarta, w
przyszłości zajmie się nią zarząd, ale przecież nie ma pośpiechu” –
powiedział sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna. – „Wnioski o dotacje
partie muszą złożyć w terminie do 31 marca 2006 r." – prostuje Mirosława
Ekiert, dyrektor Zespołu Kontroli Finansowania Partii Politycznych i Kampanii
Wyborczych PKW.

Platforma zapowiada, że wniesie projekt ustawy ograniczającej finansowanie
ugrupowań z budżetu. A jeśli to się nie uda – a udać się nie może (i
słusznie, bo finansowanie partii z budżetu to mniejsze zło, w porównaniu do
mocno niejasnych finansów choćby Platformy)? – „Godząc się na sytuację, w
której inni dostawaliby miliony a my nic, równie dobrze moglibyśmy sobie
napisać na czole: chcemy likwidacji PO i skreślenia jej z mapy politycznej” –
przyznaje poseł Mirosław Drzewiecki.

Tym, którzy jeszcze nie przejrzeli na oczy, dajemy z serca płynącą radę: na
tej platformie naprawdę nigdzie nie dojedziemy... Przy okazji pragniemy
pochwalić posła Drzewieckiego – jego pomysł wydaje się nam całkiem
obiecujący!

Obserwuj wątek
    • baltazarus Re: Platforma Obłudy 11.11.05, 16:37
      Wiadomo, że PO to socjaliści błędnie określani liberałami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka