Dodaj do ulubionych

Wciąz o gazie

27.01.06, 08:14

Sława!
SUROWCE Polska szuka sposobów na zróżnicowanie dostaw i proponuje współpracę
międzynarodową

Możliwy gaz z Norwegii
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060127/ekonomia/ekonomia_a_2.html
Gaz skroplony dostarczany statkami bądź norweski płynący rurociągiem przez
Bałtyk to dwa nowe i najbardziej prawdopodobne źródła importu tego surowca
dla Polski



Nie wiadomo jeszcze, czy za kilka lat na polskim Wybrzeżu powstanie terminal,
czy też zostanie wybudowany nowy gazociąg. Wczoraj w Sejmie wiceminister
gospodarki Piotr Naimski mówił, że "wszystkie możliwości są analizowane
bardzo pilnie i pozwolą na ostateczny wybór strategii". Formalnie "można brać
pod uwagę import gazu z Iranu, północnej Afryki, Morza Północnego i budowę
terminalu LNG" (czyli gazu skroplonego). Minister przyznał, że "bardzo
poważnie rozpatrywany jest" właśnie projekt LNG, a także, iż Polskie
Górnictwo Naftowe i Gazownictwo "podejmie negocjacje handlowe z firmami
norweskimi".

O ile projekt terminalu nie jest zaskoczeniem, o tyle powrót do rozmów z
Norwegami jest nowością. Wbrew wcześniejszym informacjom, w najbliższych
latach Norwegia będzie mogła zwiększyć eksport surowca do Europy.
Wiceminister Naimski dowiedział się o tym tydzień temu podczas spotkania w
Oslo z norweskim ministrem energetyki. - Do 2010 r. Norwegia zamierza
zwiększyć eksport do Europy z 80 do 120 mld m sześc. - stwierdził wczoraj
Piotr Naimski.

Jeszcze na początku stycznia premier Czech usłyszał w Oslo, że w najbliższym
czasie Norwegia nie będzie zwiększać sprzedaży za granicę.

Potrzebowaliśmy za mało
Nawet jeśli szefowie PGNiG i norweskiego Statoilu zasiądą do rozmów o
dostawach gazu dla Polski, to znów powstanie pytanie o transport. We wrześniu
2001 r. Polska zawarła z Norwegami wieloletnią umowę na dostawy gazu, który
miał płynąć do naszego kraju. W tym celu miał powstać gazociąg przez Bałtyk
do Niechorza.

SLD, ówczesna opozycja, od początku krytykowała kontrakt. GdySLD doszła do
władzy i zmieniło się kierownictwo PGNiG, kontraktu nie ratyfikowano. Inna
sprawa, że rurociągiem, by był opłacalny, powinno płynąć 8 - 10 mld m sześc.
gazu rocznie, a Polska miała odbierać 5 mld m sześc.

Teraz sprawą kontraktu zajmuje się prokuratura katowicka, która zamierza
sprawdzić, dlaczego umowa nie została zrealizowana.

Nabucco na dalszym planie
Mniej znaczący w tej sytuacji wydaje się projekt rurociągu Nabucco, który ma
transportować gaz turkmeński i irański do Europy. - Sprawdzamy także i tę
możliwość, ale dopiero w przyszłym roku będzie decyzja konsorcjum w sprawie
budowy gazociągu. To nam nie wystarczy, bo nie możemy czekać - twierdzi
wiceminister gospodarki.

Rurociąg Nabucco, za ok. 4,5 mld euro, chce budować kilka firm Europy
Południowo-Wschodniej, ale dotychczas nie zapewniły sobie umów z producentami
gazu z Azji.

Minister przypomniał wczoraj posłom, że ciągle obowiązują plany zwiększenia
wydobycia z polskich złóż, ale "nie rozwiązuje to naszych problemów, podobnie
jak większe magazyny". PGNiG mógłby dostarczyć maksymalnie do 5,5 mld m
sześc. surowca rocznie. Obecnie jest to około 4,3 - 4,5 mld m sześc., ale
nasz kraj zużywa rocznie 13 - 13,5 mld m sześc. PGNiG zamierza też rozbudować
największy magazyn w Wierzchowicach z 500 mln m sześc. początkowo do 1,2 mld
m sześc., a potem nawet do 3 mld m sześc.

Pakt muszkieterów
Współpracę w zróżnicowaniu dostaw, przesyłaniu i magazynowaniu gazu
przewiduje Pakt muszkieterów, który polski rząd chce przedstawić na marcowym
szczycie Unii Europejskiej. Jego wstępne założenia premier Kazimierz
Marcinkiewicz zaprezentował wczoraj uczestnikom forum ekonomicznego w Davos.
Pakt określił jako energetyczne NATO. Dlaczego muszkieterów? - Bo chcemy, by
w Europie zaczęła obowiązywać zasada jeden za wszystkich, wszyscy za jednego -
wyjaśniał Kazimierz Marcinkiewicz.

Zgodnie z zasadami paktu, jego uczestnicy razem będą planować dywersyfikację
dostaw gazu, razem inwestować w magazyny i koordynować przesył surowca w
całej Unii Europejskiej. Nie tylko zresztą w Unii. Polska chciałaby, by do
paktu przyłączyły się inne kraje, które produkują i przesyłają gaz.

- Chcemy zacząć od problemu, który dziś jest najbardziej pilny, czyli od
gazu, ale nie wykluczamy, że będziemy chcieli rozszerzyć to także na inne
nośniki energii, a więc na ropę i energię elektryczną - powiedział "Rz"
premier Marcinkiewicz.

Według naszych informacji, w przyszłym tygodniu ma być gotowy projekt
międzynarodowego porozumienia w tej sprawie, a Polska zacznie zachęcać do
przystąpienia do paktu członków Grupy Wyszehradzkiej i te kraje z Unii i
spoza niej, które są najbardziej narażone nawahania dostaw gazu. Współpraca
energetyczna będzie też jednym z głównych tematów zaplanowanej na koniec
stycznia wizyty polskiego premiera w Sztokholmie.

Inni idą naszą drogą
- Do Davos przyjechałem spotkać się z tymi, którzy w energetyce są
najliczniejsi oraz najsilniejsi i zobaczyć ich reakcje na propozycję, która
nadal jest w opracowaniu - mówił "Rz" Marcinkiewicz.

Jaka była w Davos reakcja na polskie plany? - Spokojna - stwierdził
lakonicznie premier. - Do niedawna niektórzy mówili, że polskie spojrzenie na
dywersyfikację, na bezpieczeństwo energetyczne, jest obciążone jakimś
kompleksem. Dziś Europa zaczyna patrzeć na bezpieczeństwo energetyczne
naszymi oczyma. To bardzo dobrze - powiedział Kazimierz Marcinkiewicz.

Polski premier, który - jak podkreślał - przyjechał do Davos tylko na kilka
godzin, poza oficjalnymi wystąpieniami miał też serię nieformalnych spotkań,
m.in. z szefem Statoilu i irackim ministrem ds. ropy.

AGNIESZKA ŁAKOMA, ANITA BŁASZCZAK z Davos

------------------------------------------------------------------------------
--

Nie ma zagrożeń


Igor Chalupec, prezes PKN Orlen
(c) KUBA KAMIŃSKI
Igor Chalupec, prezes PKN Orlen
Inicjatywy, takie jak polskiego premiera, są cenne dla firm, które nie mają
własnych złóż. Rynek ropy, na którym działa Orlen, nie podlega takiej presji
jak gazowy, ale i tutaj porozumienie międzyrządowe zwiększyłoby
bezpieczeństwo. Orlen na razie nie widzi zagrożeń dostaw, ale będzie
inwestował w wydobycie ropy. Jest to istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa
dostaw ropy i korzystne biznesowo. W tej strategii są trzy kierunki
inwestycji wydobywczych: Kazachstan, Irak i Rosja. Rozmowy polskiego premiera
w Davos i spotkania, które ja tutaj mam, nie zapewnią kontraktów, ale
pomagają budowaniu współpracy z potencjalnymi partnerami.


Stopień gazowej bezsilności
Naszym zdaniem
W Polsce wprowadzono 10. stopień zasilania gazem ziemnym. Oznacza to jak
wyjaśnił "Rz" prezes spółki Gaz System Andrzej Osiadacz najwyższe z możliwych
ograniczenie dostaw dla zakładów przemysłowych.

Mniej gazu niż zamówiły ma ponad 100 firm klienci, którzy na dobę
wykorzystują ok. 10 tys. m sześc. tego paliwa. Są wśród nich huty szkła i
metali, zakłady chemiczne. Prezes Osiadacz uważa, że dzięki ograniczeniom uda
się zmniejszyć zużycie surowca o ok. 4 mln m sześc. na dobę. Obecnie popyt
krajowy wynosi ok. 61 mln m sześc. Dalsze zmniejszenie dostaw stało się
konieczne, gdyż okazało się, że nie wystarczają oszczędności, jakie
wprowadzono wcześniej u największych odbiorców: w czterech zakładach
azotowych i PKN Orlen. Wszystko dlatego, że do Polski płynie zza wschodniej
granicy mniej gazu, niż wynikałoby to z kontraktów. Rosja zmniejszyła eksport
i na granicy polsko-ukraińskiej odbieramy o ok. 40 proc. mniej surowca. Tego
niedoboru nie rekompensują większe dostawy na granicy z Białorusią. Poza tym
w Polsce od kilku dni utrzymuje się popyt na gaz o ponad jedną czwartą wyższy
niż zwykle o tej porze roku.

Braki w dostawach ciepła wystąpiły w ostatnich dniach m.in
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Gazowe ABC 27.01.06, 08:17
      Sława!

      Zobacz,ze rozwiązanie jest mozliwe w ukladzie ABC:
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060127/ekonomia_a_2-2.F.jpg
      Bo Słowenia, Chorwacja, Serbia moga zając się dostawami z Afryki, Ukraina,
      Bulgaria, Rumunia z Iraku, Iranu, Gruzji.., Polska z NOrwegii...

      Myslę,że dopiero połaczenie tych 3 kierunkow rozwiaze problem uzależnienia od
      jakiegokolwiek producenta.


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
    • bigda1 Gaz, byle nie z Rosji... 27.01.06, 11:58
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3133256.html
      Andrzej Kublik, PAP 26-01-2006 , ostatnia aktualizacja 26-01-2006 20:43

      Polska myśli o nowych dostawach gazu z północy i z południa - powiedział
      premier Kazimierz Marcinkiewicz podczas Forum Ekonomicznego w Davos. W Sejmie
      wiceminister gospodarki Piotr Naimski przedstawił szeroką mapę poszukiwań gazu
      spoza Rosji - od Norwegii po Iran.


      Na wniosek Klubu Parlamentarnego PiS wiceminister gospodarki Piotr Naimski,
      pełnomocnik rządu ds. dywersyfikacji dostaw nośników energii do Polski,
      przedstawił w Sejmie informację o pracach rządu, które mają zapewnić Polsce
      dostawy ropy naftowej i gazu spoza Rosji. Do wniosku w tej sprawie PiS skłoniły
      ostatnie ograniczenia w dostawach gazu do zakładów przemysłowych. Doszło do
      nich wskutek ekstremalnych mrozów, które zwiększyły zużycie gazu do poziomu
      nienotowanego dotąd w dziejach Polski (po dwóch rekordowych dniach w ciągu
      ostatniej doby zużycie gazu w Polsce spadło do 61,3 mln m sześc.).

      Już w zeszłym roku wiceminister Naimski zapowiadał, że pod koniec stycznia rząd
      sprecyzuje, gdzie poza Rosją chce kupować gaz. Ale wczoraj nie padły konkrety.
      Naimski powiedział, że rząd rozważa dostawy gazu z Azji Środkowej i basenu
      Morza Kaspijskiego, Iranu oraz Afryki Północnej. "Bardzo poważnie rozpatrywana"
      jest też budowa tzw. gazoportu, czyli terminalu portowego do odbioru
      skroplonego gazu (LNG). W szczegóły Naimski się nie wdawał, tłumacząc posłom,
      że nie można "prowadzić rozmów za pośrednictwem mediów".

      Równie enigmatycznie na Forum Ekonomicznym w szwajcarskim Davos wypowiadał się
      premier Kazimierz Marcinkiewicz. Stwierdził, że tegoroczne ograniczenia dostaw
      gazu stawiają pod znakiem wątpliwości wiarygodność Rosji jako dostawcy. -
      Prowadzimy rozmowy o dywersyfikacji dostaw gazu z północy i południa, a także
      prowadzimy analizy budowy gazoportu - powiedział premier.

      Wiceminister Naimski zapowiedział też w Sejmie, że podjęte zostaną negocjacje z
      norweskimi koncernami. Wiceminister gospodarki stwierdził, że do 2008 r.
      Norwegia zamierza zwiększyć eksport gazu do Europy z 80 do 120 mld m sześc.
      surowca rocznie. Tyle że pół roku temu norweskie ministerstwo ropy naftowej i
      energii informowało, że do 2009 r. w takiej skali wzrośnie produkcja gazu w
      Norwegii. Ale gaz z nowych złóż w Ormen Lange i Snoehvit ma płynąć do Wielkiej
      Brytanii i USA. Dwa tygodnie temu premier Czech Jiři Paroubek rozmawiał w Oslo
      o możliwości zwiększenia dostaw norweskiego gazu w perspektywie 10-20 lat.
      Jednak premier Norwegii Jens Stoltenberg stwierdził, że nie ma takiej
      możliwości. Władze w Oslo zabiegają też o udział swoich firm Statoil i Norsk
      Hydro we wspólnej z Gazpromem eksploatacji gigantycznych złóż gazu na Morzu
      Arktycznym. Tymczasem Rosjanie chcą sobie zagwarantować możliwości
      wykorzystywania gry konkurencyjnej i zgadzają się dopuścić do współpracy w
      Arktyce tylko jedną z tych firm.

      Rosyjski gaz zaspokaja ponad 40 proc. zużycia w Polsce. Dużo bardziej jesteśmy
      zależni od rosyjskiej ropy - zaspokaja blisko 100 proc. potrzeb polskich
      rafinerii. Jednak o zmianie tej sytuacji wiceminister Naimski mówił jeszcze
      mniej konkretnie. Stwierdził, że PKN Orlen prowadzi rozmowy o dostępie do złóż
      ropy w Kazachstanie i kilku innych krajach. Naimski powiedział też, że rząd
      analizuje projekt przedłużenia do Polski ukraińskiego rurociągu Odessa - Brody.
      Projekt ten jest popierany przez UE i USA, lecz krytykowany przez Rosję.
      Nieoczekiwanie Naimski stwierdził wczoraj, że jest "dość dużo" wątpliwości
      związanych z tym projektem.

      Wywołane przez mrozy problemy w dostawami gazu PiS chce wykorzystać do
      rozpętania politycznego polowania na czarownice. Szef sejmowej komisji
      gospodarki Artur Zawisza (PiS) stwierdził, że po okresie rządów SLD
      Polska "znalazła się na krawędzi bezpieczeństwa energetycznego". Zawisza
      zwrócił się też do Ministerstwa Sprawiedliwości o informacje na temat
      postępowania wyjaśniającego ewentualną odpowiedzialność osób, które przyczyniły
      się do zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Zawisza wymienił byłego
      premiera Leszka Millera (SLD) i byłego wicepremiera Marka Pola (UP) oraz byłego
      ministra gospodarki Jacka Piechotę (SLD). Zastępca prokuratura generalnego
      Irena Okrągła poinformowała, że w poniedziałek prokuratura w Katowicach
      wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w dostawach gazu do Polski.
      • ivergon Bilionowe złoża gazu w Wielkopolsce 28.01.06, 12:14
        "GW": Bilionowe złoża gazu w Wielkopolsce

        (PAP, tm/26.01.2006, godz. 06:19)

        Ponad połowa udokumentowanych w Polsce zasobów gazu znajduje się w
        Wielkopolsce. Ten bilans jeszcze się powiększy, bo odkrywane są u nas kolejne,
        obfite złoża tego surowca. Efekty? - stawia pytanie "Głos Wielkopolski".

        Mieszkańcy Jarocina już niedługo będą mieli nieco tańszy gaz niż inni
        Wielkopolanie. Gaz do ich domów popłynie bowiem bezpośrednio z kopalni w
        Radlinie, a więc bez pośrednictwa firmy zajmującej się przesyłem.

        Czy jest zatem szansa, że Wielkopolska będzie samowystarczalna w zaspokajaniu
        swych gazowych potrzeb, a Wielkopolanie będą płacić za to paliwo mniej niż inni
        mieszkańcy Polski? Taki scenariusz jest mało realny, ale nasze zasoby mogą
        sprawić, że uda się zahamować lawinowe podwyżki cen gazu dotykające wszystkich
        Polaków - podkreśla "GW".

        Obecnie cena wydobycia metra sześciennego gazu w Polsce jest trzykrotnie
        niższa niż tego sprowadzonego z Rosji. Szkoda tylko, że wielkopolskimi złożami
        zainteresowano się tak późno. Dopiero w ubiegłym roku Polskie Górnictwo Naftowe
        i Gazownictwo przeznaczyło 8,4 miliarda złotych na program poszukiwania gazu w
        latach 2005- 2008.

        Wielkopolska ma szanse stać się drugim Kuwejtem. W województwie, pod ziemią,
        jest ponad bilion metrów sześciennych gazu!

        Prawie dwa biliony metrów sześciennych gazu kryje ziemia w zachodniej Polsce.
        Zdecydowana większość tych zasobów jest w Wielkopolsce. Tak przynajmniej wynika
        z przewidywań specjalistów. Te liczby mogą przyprawić o zawrót głowy.

        O tym, że w Wielkopolsce są złoża gazu, wiadomo od kilkudziesięciu lat. W
        latach osiemdziesiątych XX wieku znaleziono je między innymi w okolicach
        Pobiedzisk i Kostrzyna Wielkopolskiego. Otwory, po wywierceniu, zostały jednak
        zamknięte. Tańszy gaz sprowadzano wówczas z ZSRR.

        O złożach przypomniano sobie kilka lat temu, gdy rosyjski gaz gwałtownie
        podrożał - zauważa gazeta.

        Więcej w "Głosie Wielkopolskim".

        biznes.onet.pl/0,1236775,wiadomosci.html
        • ignorant11 Re: Bilionowe złoża gazu w Wielkopolsce 28.01.06, 17:14
          Sława!

          Czytałem o tym to i inne doniesienia, ale podchodze z niedowierzaniem.

          Bo oficjalnie to mamy ca 150mld m3 udokumentowanych złoż nadajacych sie do
          exploatacji, czyli przy dzisiejszym wydobyciu na ok 30 lat.

          Inna sprawa jest to,że zloza udomentowane to sa wyłacznie zloza przebadane i
          nadające sie exloatacji przy dzisiejszych cenach.

          Natomiast zloza perspektywiczne, czyli dane szacunkowe to zawsze znacznie
          wieksze, ale sa zloza tylko domniemane.

          Oficjalnie mówi sie o zloach perspektywicznych ok 1bln m3, co gdyby dalo się
          udokumentowac na tym poziomie to starczyloby by ich na ca 100lat przy obecnym
          zuzyciu.

          Warto pr4zypomniec,że jeszcze w latach 70tyc wydobywalismy 2 razy więcej gazu z
          własnych zlóż.

          Tani ruski gaz spowodował, ze zaprzestano kosztownych poszukiwań.

          Ale teraz ruski gaz nie juz ani tani ani pewny...




          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
    • bolko_turan Gazowa żyła złota w Polsce 29.01.06, 11:57
      "GL": Gazowa żyła złota w Polsce
      (PAP, pb/16.01.2006, godz. 06:15)

      biznes.onet.pl/0,1230088,wiadomosci.html

      Największe w Polsce złoża nafty i gazu znajdują się na lubusko-wielkopolskim
      pograniczu. Lada dzień zostanie rozstrzygnięty przetarg na budowę kopalni tych
      surowców - pisze "Gazeta Lubuska".

      "Odkryto tutaj ropę i gaz. Przed eksploatacją na skalę przemysłową trzeba
      złoże przetestować" - podkreśla Piotr Zawartka z firmy Budnaft. Kiedy w
      drugiej połowie lat 90. znaleziono na lubuskim pograniczu olbrzymie pokłady
      gazu i nafty, wybuchła wojna po czyjej stronie wojewódzkiej granicy -
      drezdeneckiej czy międzychodzkiej - ma stanąć kopalnia surowców energii.
      Ostatecznie Polskie Górnictwo Nafty i Gazownictwo zadecydowało, że kopalniane
      urządzenia znajdą się w gminie Drezdenko, zaledwie 500 m od granicy z
      Wielkopolską. Dziś wiadomo już dokładnie o jakie pieniądze walczyły gminy -
      podaje dziennik.

      Najdalej do końca stycznia rozstrzygnięty zostanie przetarg na budowę kopalni
      ropy i gazu koło wsi Lubiatów w gm. Drezdenko. Jak nieoficjalnie dowiedziała
      się "Gazeta Lubuska" ofertę złożyły dwie firmy. Obie polskie. Będzie to
      największa inwestycja w historii Polskiego Górnictwa Nafty i Gazownictwa. Jej
      wartość to 500 mln. zł. "Budowa ma trwać półtora roku. Wydobycie ruszy w
      drugiej połowie przyszłego roku. Dla okolicznych gmin to prawdziwa żyła złota"
      - twierdzi Zawartka.

      Mieszkańcy Drezdenka i Międzychodu mogą m.in. liczyć na podatki od
      nieruchomości i od budowli. "Kopalnia zajmie 51 ha, a podatek za metr
      kwadratowy wynosi u nas 15,5 zł. Liczymy, że nasze roczne dochody wzrosną o
      około 10-12 mln zł rocznie. To jedna trzecia naszego budżetu, kopalnia będzie
      wydobywać surowce przez 25 lat" - wylicza "Gazecie Lubuskiej" burmistrz
      Drezdenka Ryszard Cholewiński.
      • ignorant11 Re: Gazowa żyła złota w Polsce 29.01.06, 12:26
        bolko_turan napisał:

        > "GL": Gazowa żyła złota w Polsce
        > (PAP, pb/16.01.2006, godz. 06:15)
        >
        > biznes.onet.pl/0,1230088,wiadomosci.html
        >
        > Największe w Polsce złoża nafty i gazu znajdują się na lubusko-wielkopolskim
        > pograniczu. Lada dzień zostanie rozstrzygnięty przetarg na budowę kopalni tych
        > surowców - pisze "Gazeta Lubuska".
        >
        > "Odkryto tutaj ropę i gaz. Przed eksploatacją na skalę przemysłową trzeba
        > złoże przetestować" - podkreśla Piotr Zawartka z firmy Budnaft. Kiedy w
        > drugiej połowie lat 90. znaleziono na lubuskim pograniczu olbrzymie pokłady
        > gazu i nafty,

        Sława!

        NO ale co to znaczy "olbrzymie"...?

        Na skale gminy, województwa, czy tez na skale Kraju, Europy?

        Złoza gazu w Polsce sa istotne, bo zabezpieczaja 40-60% aktualnych potzreb, ale
        nie ma wiarogodnych danych aby bylo tego rzeczywiscie duzo tak aby w pełni
        pokryc rosnace zapotrzebowanie na gaz.

        Rokowania na rope sa znacznie bardziej pesymistyczne.


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • bolko_turan Re: Gazowa żyła złota w Polsce 29.01.06, 12:45
          ignorant11 napisał:

          > Złoza gazu w Polsce sa istotne, bo zabezpieczaja 40-60% aktualnych potzreb,
          ale nie ma wiarogodnych danych aby bylo tego rzeczywiscie duzo tak aby w pełni
          > pokryc rosnace zapotrzebowanie na gaz.


          Nie ma zadnego rosnacego zapotrzebowania na coraz drozszy gaz, bo gaz to tylko
          nosnik energii ktory moze zostac zastapiony innym, tanszym nosnikiem. Im dluzsza
          droga transportowa z zrodla, tym drozszy nosnik energii.
          • ignorant11 Re: Gazowa żyła złota w Polsce 29.01.06, 13:44
            bolko_turan napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > Złoza gazu w Polsce sa istotne, bo zabezpieczaja 40-60% aktualnych potzre
            > b,
            > ale nie ma wiarogodnych danych aby bylo tego rzeczywiscie duzo tak aby w
            pełni
            > > pokryc rosnace zapotrzebowanie na gaz.
            >
            >
            > Nie ma zadnego rosnacego zapotrzebowania na coraz drozszy gaz, bo gaz to tylko
            > nosnik energii ktory moze zostac zastapiony innym, tanszym nosnikiem. Im
            dluzsz
            > a
            > droga transportowa z zrodla, tym drozszy nosnik energii.
            >


            Sława!

            Oczywiscie, ze gaz jako nosnik energii nie jest niezastapiony i wszytko zalezy
            od kalkulacji. Ale bywa on po prostu wygodny i jest czystym paliwem.

            Natomias jest równiez waznym surowcem chemicznym i tu chyba najtrudniej go
            zastapic...
            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            • ivergon Re: Gazowa żyła złota w Polsce pod Puławami też;) 30.01.06, 21:08
              A ja wierzę, że w Polsce są olbrzymie złoża ropy i gazu i nie wiemy o tym tylko dla tego, że nie prowadzono intensywnych poszukiwań i wierceń, a jak już je odkryjemy powiemy pa pa UE wink


              ''Wszystko wskazuje na to, że pod Puławami znajdują się złoża ropy naftowej lub gazu. Potwierdziły to badania sejsmiczne. Złoża znajdują się pod korytem Wisły i ciągną się aż do Kamienia Pomorskiego. Jeżeli dalsze badania będą przebiegać zgodnie z oczekiwaniami, być może już w przyszłym roku, niedaleko Puław stanie pierwszy szyb wiertniczy. Badacze znaleźli wokół 10 miejscowości powiatu puławskiego dwa kilometry pod ziemią struktury świadczące o istnieniu złóż. Pokłady zostaną wstępnie zlokalizowane w przeciągu trzech miesięcy, kiedy zakończą się badania i wtedy będzie można powiedzieć coś więcej na ich temat, a ostateczną odpowiedz, czy jest ropa, czy jej nie ma, dadzą dopiero nawiercenia. Operacja taka jest bardzo kosztowna. Jeden odwiert kosztuje 30 milionów złotych. Później trzeba jeszcze zrobić specjalistyczne testy. Uwzględniając te wszystkie czynniki wydobycie można będzie rozpocząć dopiero w przyszłym roku. Zainwestowano w nią już ponad 20 mln zł, ale mimo to jeszcze nie zaczęła spełniać swojego przeznaczenia.''
              • borzymir Re: Gazowa żyła złota w Polsce pod Puławami też;) 30.01.06, 23:43
                A mój ród jest spod Puław!
                W jakich wioskach jest ropa?
                Zdaje się,że koło Dęblina jest też gaz.
                (Mój stryjo mówił,że widać od nich słup ognia z okolic Podebłocia czy jakiejś
                innej jeszcze miejscowości).
                • ignorant11 I co Ci po tym...? 31.01.06, 00:12
                  borzymir napisał:

                  > A mój ród jest spod Puław!
                  > W jakich wioskach jest ropa?
                  > Zdaje się,że koło Dęblina jest też gaz.
                  > (Mój stryjo mówił,że widać od nich słup ognia z okolic Podebłocia czy jakiejś
                  > innej jeszcze miejscowości).

                  Sława!

                  Bo przeciez wg polskiego /eurobolszewickiego prawa Tobie nie nalezy się co pod
                  Twoja ziemia...

                  Od lat walcze o stosunki własnosciowe amerykańskie u nas...

                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                  Forum Słowiańskie
                  • ivergon Re: I co Ci po tym...? 31.01.06, 08:14
                    ignorant11 napisał:

                    > borzymir napisał:
                    >
                    > > A mój ród jest spod Puław!
                    > > W jakich wioskach jest ropa?
                    > > Zdaje się,że koło Dęblina jest też gaz.
                    > > (Mój stryjo mówił,że widać od nich słup ognia z okolic Podebłocia czy jak
                    > iejś
                    > > innej jeszcze miejscowości).
                    >
                    > Sława!
                    >
                    > Bo przeciez wg polskiego /eurobolszewickiego prawa Tobie nie nalezy się co pod
                    > Twoja ziemia...
                    >
                    > Od lat walcze o stosunki własnosciowe amerykańskie u nas...

                    Długowola leży nad Wisłą ze 30 km na północ od Puław, gaz (1-1,5 mld m sześc) jest na podobnej głębokości, co wykazane badaniami sejsmicznymi struktury pod Puławami, prawdopodobieństwo, że tam jest gaz więc jest bardzo duże, to kwestia wyłożenia po 30 milionów na 100 odwiertów, by wydobycie w Polsce wzrosło o 5 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie, a nie sprawą badań.
                    Koszt stu takich odwiertów to 100 milionów dolarów, koszt importu 1 miliarda m3 gazu to 200 milionów dolarów, co się bardziej opłaca, jest oczywiste ale niestety nie dla rządu Polski, który pozwala PGNiG na olewanie sprawy inwestycji w wydobycie gazu i ropy.
                    Zwłaszcza, że inwestując w te sto odwiertów, możemy mieć przez 20 lat produkcji po 5 miliardów m3 rocznie gazu, czyli miliard zysku rocznie jako społeczeństwo bo nie będziemy musieli tyle płacić za importowany gaz.
                    +Bilans handlowy wpływa na życie wszystkich.

                    ''Złoża w Długowoli uznaje się za średniej wielkości. Ich zasobność oceniana jest na 1-1,5 mld m sześc. Gaz zalega stosunkowo płytko, na głębokości 2350 m i nie zawiera szkodliwych domieszek. Nie wymaga więc budowy kosztownych instalacji do oczyszczania. Lubelskie złoża gazu ziemnego mają głównie znaczenie regionalne.''

                    www.rynekgazu.pl/index.html?id=9&mid=517
                    • borzymir Re: I co Ci po tym...? 31.01.06, 14:52
                      Długowola?
                      W prostej linii będzie ze 3 km od miejsca gdzie żyje moja rodzina.
                      Pamiętam w dzieciństwie miałem taki sen.
                      Śniłem o tym,że tam będzie coś jakby ośrodek sportów a za Wisłą wyrośnie spore
                      miasto.
                      Gdy się obudziłem,pomyślałem:'sny są głupie,na pewno pomyliło mi się z Dęblinem
                      albo z Puławami które są bardziej na południe od Pawłowic'.
                      Ten sen 'o mieście po drugiej stronie Wisły' co jakiś czas mi się powtarza.

                      Może i tak,ale działki chyba muszą firmy od chłopów odkupić?
                    • ivergon Re: I co Ci po tym...? korekta:) 31.01.06, 14:59
                      ivergon napisał:
                      > Koszt stu takich odwiertów to 100 milionów dolarów, koszt importu 1 miliarda m3
                      > gazu to 200 milionów dolarów, co się bardziej opłaca, jest oczywiste ale niest
                      > ety nie dla rządu Polski, który pozwala PGNiG na olewanie sprawy inwestycji w w
                      > ydobycie gazu i ropy.
                      > Zwłaszcza, że inwestując w te sto odwiertów, możemy mieć przez 20 lat produkcji
                      > po 5 miliardów m3 rocznie gazu, czyli miliard zysku rocznie jako społeczeństwo
                      > bo nie będziemy musieli tyle płacić za importowany gaz.
                      > +Bilans handlowy wpływa na życie wszystkich.

                      Koszt oczywiście 100 odwiertów zjadłem jedno zerosad, to 1000 milionów dolarów,(1 miliard), a zysk roczny pozosaje ten sam 1000 milionów dolarów, 1 miliard, prawdopodbnie przy dużej serii odwiertów koszt jednostkowy odwiertu spadnie, czyli już po roku uzyskujemy surowiec wartości inwestycji.

                      TAK CZY INACZEJ JEST TO JEDNA ZNAJSZYBCIEJ ZWRACAJACYCH SIĘ INWETYCJI!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka