Potop

02.08.03, 23:48
Jezelismy mieszkali tam gdzie pokazuje mapa
W takiej spolecznosci jak mowia slowa
To zapewne bylo wiadomo ze podnosi sie poziom morza srodziemnego
Przelanie sie wody do morza czarnego to juz byla tylko kwestia czasu

co mozna zrobic? budowac tame
sadze ze na dnie cisnin znajduja sie jej resztki
zerwanie tamy sopwodowalo separacje i miesznie jszykow
ktore i tak wczesnij nie byly dobrze wymawiane przez jej budowniczych

tama sie wybrzuszyla powstal w niej bubel
potem tapnela i byl potop
a czemu wierza?
miedzy wiara a wiedza jest ta roznica
ze wiary mozna nabrac
a wiedze trzeba zasadzic
drzewo wiedzy i zycia

A moze sadzili ze podnosznie morza to ciagly proces?
i ze zaleje caly swiat?

sci boze
slowa
    • pawelekok1 Re: Potop 03.08.03, 01:29
      Ja tu o trochę innym Potopie. Tym szwedzkim.

      Mało kto uświadania sobie zarówno katastrofalne jego skutki dla
      Rzeczpospolitej, jak i to, że Potop ten był w gruncie rzeczy kontynuacją Wojny
      30-letniej. I miał analogiczne konsekwencje, co dla innych jej uczestników.
      Była ona prawdziwą katastrofą dla krajów Europy środkowo-wschodniej.W Czechach
      liczba ludności w ciągu najbliższych lat po bitwie pod Białą Górą zmniejszyła
      się o 2/3 - z 3 mln. do 800 tys. (w XX wieku wyczyn na podobną skalę powtórzył
      PolPot, ale dopiero po zaprzęgnięciu dzieci do donoszenia na i mordowania
      własnych rodziców).W państwach nadłabskich i na Pomorzu Zach. liczba ludności
      zmniejszyła się przeciętnie o 1/3.

      Potop szwedzki wynikał z jednej strony ze słabości Rzeczypospolitej, a z
      drugiej z tego, że jeden ze zwycięzców nie miał co zrobić z rozbudowanym
      nadmiernie żołdactwem. W ciągu dwóch lat zniszczeniu uległa większość miast,
      czego przez stulecia w Polsce nie odbudowano. Liczba ludności zmniejszyła się
      z 10 do niecałych 7 mln.

      Najważniejszą sprawą była kwestia zniknięcia z międzynarodowych rynków handlu
      zbożem - głównego źródła wcześniejszego dobrobytu państwa. Nasuwa się tu
      analogia do czasów współczesnych, kiedy kilkuletnia nieobecność na światowym
      rynku handlu węglem (konsekwenscja stanu wojennego) spowodowała, że rynek ten
      zajęli inni, a nam nie udało się na niego wrócić.

      Ciekawe, że tradycja Potpou szwedzkiego miała stosunkowo dużo mniejsze
      odzwierciedlenie w literaturze polskiej, niż w tradycji ludowej, która (w
      konsekwencji całkiem słusznie)tłumaczyła niemal każdy przypadek ruiny
      (dosłownie i w przenośni) Potopem Szwedzkim.

      A swoją drogą nie ma się co dziwić Czechom, że po takich doświadczeniach
      zrobili się bardzo ostrożni. Przypuszczam zresztą, że Polacy po hekatombach XX
      w. są dziś równie niechętni do nadstawiania głowy w Powstaniach, czy innych
      gwałtownych ruchawkach.

      Mówię tu za siebie. Wy jak chcecie to powstawajcie, ja pomyślę o innym
      ułożeniu sobie przyszłości.

      Pozdrawiam
      Wasz Paweł
    • borebitsa pora balu budowac wolali ! 03.08.03, 08:02
      pora belu budowac albo scipy cwiekowac
      tak mowili a woda wzbirala

      lubo kazdy zec moze
      widac wspina sie morze

      ci znad rzeki godoli nam daleko do fali
      i tak kruwy dajemy za swita.
      a masz modry pochwalil to co plywa nie
      ztonie i po szcyt gor wspinajce sie morne
      my se scipy zscepimy morze przyjdzie ruszymy
      a gdzies hen nowe ledzie znajdziemy

      ci co plugi zas mieli inny koncept uwzieli
      axby morze zapora zbaldowac

      ze sie tego kzatali prawda
      ballum se ne zawali truda

      **** tego bardzo nie widze
      ale sidla ne wbije
      linki suno ze libo li to
      z truda

      pora ballum budowac kracali
      basow z lasow scigali
      ballun se zawali

      pode pore podeprac pod balum
      (jakies zbiorowe prostowanie muru)
      balum tapnela
      ****************
      ciemno jazyk splatany
      ****************

      droge sbie wybirzcie ale znami we wmiescie
      nie bedziec ani dnia swietowali

      mysmy wam wykladali wyscie gore lupali
      ze co plya to nie utonie

      Iscie testy widzieli, a pojecia nie wzieli
      ze oliwa wypylwa spod wody

      sprawiedliwosc byc musi
      boza spytac co mu sni

      wasze landzie pod woda
      lacha lacha stuknela

      narod droge wybiera
      noi scipa dostali

      a jk to we zwyczaju
      cosku sie daje

      tora arku dostali
      ********
      jeden rog ku pamieci
      rozmowy

      ********
      ech ide na impreze
      ostatecznie sobota

      (c)2003 TB z Bohorodczan rodem

      • ignorant11 Słowiański potop... 03.08.03, 12:45
        Sława!

        Mnie fascynuje owe nagłe wyrojenie się Słowian...
        Bo przypomnijmy fakty:
        1.Do piatego wieku nic o nich nie wiadomo.
        2. Wszelkie ślady sprzed tego okresu mówią iż był to lud marginalny, nieliczny
        i tkwiący w głebokiej barbarii.
        3. W VI wieku następuje explozja Słowian: podbijają oni połowę Europy i zadają
        miłosierne ciosy Imperium, z czym radza sobie znacznie lepiej niz znający od
        wieków rzymską technologię i sztukę wojenną germanie.
        4. Słowianie w przeciwieństwie do sezonowych sukcesów innych barbarzyńców jak
        chocby Germanie budują już trwałe imperia, poteżniejsze niż frankońskie, czy
        wschodnio-rzymskie.
        5. Podbitą część Europy opanowują na ponad 15 wieków, co do tej pory nie udało
        sie nawet Rzymianom...
        6. I na koniec posiadają nawet połowę Azji.

        Czyz to fenomen?

        Zresztą w przypadku Słowian trudno mówić o potopie, którego wody przybierają
        gwałtownie i jeszcze szybciej opadają...

        A tu mamy trwały i głęboki Ocean Słowiański!

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • borebitsa Re: Słowiański potop... 03.08.03, 16:57
          ignorant11 napisała:

          > Sława!
          >
          > Mnie fascynuje owe nagłe wyrojenie się Słowian...
          > Bo przypomnijmy fakty:
          > 1.Do piatego wieku nic o nich nie wiadomo.
          > 2. Wszelkie ślady sprzed tego okresu mówią iż był to lud marginalny,
          nieliczny
          > i tkwiący w głebokiej barbarii.
          > 3. W VI wieku następuje explozja Słowian: podbijają oni połowę Europy i
          zadają
          > miłosierne ciosy Imperium, z czym radza sobie znacznie lepiej niz znający od
          > wieków rzymską technologię i sztukę wojenną germanie.
          > 4. Słowianie w przeciwieństwie do sezonowych sukcesów innych barbarzyńców jak
          > chocby Germanie budują już trwałe imperia, poteżniejsze niż frankońskie, czy
          > wschodnio-rzymskie.
          > 5. Podbitą część Europy opanowują na ponad 15 wieków, co do tej pory nie
          udało
          > sie nawet Rzymianom...
          > 6. I na koniec posiadają nawet połowę Azji.
          >
          > Czyz to fenomen?
          nie geny DNA w ktorym jest zapisana informacja o tym jacy jestesmy. Dodtkowo
          logika jezyka. Jezyk sluzy do myslenia tworzy abstrakcyjne pojecia ktorymi
          manipulujac myslimy. Rozne uwarunkowanie historyczne falami niszczyly nasz
          potencjal. Nie udalo sie. Trwamy.
          Wczeniej dala nam przewage, mowie tu o czasach z przed 9 tys lat. Jezyk. Jezyk
          jak chyba widzisz że pokazuje to nie jest twór przypadkowy. Musi byc uzgodniony
          pomiędzy grupą. Niewiem czy zauwazasz to co staram sie pokazac ze akorat
          powstaly spryjajce warunki zeby w naszej grupie proces sie ten uksztaltowal.

          Calkiem powaznie uwazam na 85% ze to nasi bezpośredni przodkowie wypracowali
          jezyk. Bez umiejętnosci naśladowania dzwiękow przyrody nie bylo by mozliwosci
          (ili by to bylo duzo bardziej trudne) do weryfikacji uzgodnien. Język powstal
          jako proces badania przyrody. To widać w słowach. Nie sadzę ze to zrobili
          kosmici. Na prozno bedzie się zastanaiał np Frncuz skąd sie wzioł jezyk. Oni
          sie go nauczyli. Nauczyli ze słuchu. Ztracili mozliwosć tropinia połaczeń
          miedzy słowami. Bo słowa te zostały zminione. Nasz polski Język też stracił
          troche swojej wyrazistości. Ciagle jest najbardziej podobny do pierwowzoru. Nie
          wszyskie slowa. Łacząc porownujac slowiańskie języki można się wczuć w
          środowisko w którym żyliśmy i znaleźć dlaczego takie a nie inne są słowa.
          Połaczyć to razem w spójny system i odtworzyć, Uważam że na wicach pleminnych
          tego okresu(a rożen mogł być jak tylko była ładna pogoda*1) z przed potopu
          przemawiano mową wiązaną, Dlatego też wczuwając sie w ten klimat i
          pisząc "poezje" latwiej odnaleźc logiczny sens połączen we słowach.

          Jeszcze jest jeden aspekt ktorego nie rozumiem. A ktory ułatwia mi owe
          poszukiwania. To w pewnych momentach doslownie widzę jak to musiało być , jak
          było. Słowa to potwierdzają to nie może być przypadek zeby kikaset słow idealnie
          (po uwzgeldniniu procesow deformacji)pasowało Daje to x^x gdzie x to ilosć slow
          logicznych połaczen. To musił być swiadomy dobór gdzie jego głowną myslą było
          stworzenie nazw i słow. Prawdopodobnie każde słowo było dyskutowane i
          akceptowane głosowaniem. Musiły się odbywać ponad rodowe spotkania na ktorych
          uzgadniano mowę. Stąd ta nasza goscinność nie występującawtej skali nigdzie
          (słowiańska) .

          Inaczej każdy by mowił po swojemu a język by nie sięgał dalej niż poza
          bezposrednie powiązania rodzinne. Mnie to po prostu zdumiewa za slowa ktore
          wszyscy uważaja w naszej mowie za obce są naszymi słowami ktore gdzieś
          przetrwaly jko zbitki kilku naszych slow w niezmienionejpostaci. Pierwsze slowo
          ktore mnie naprowadzilo na ten trop doslownie paredni temu to greckiego
          pochodzenia wyraz onomatopoei. Sam chyba przyznasz
          nie ili aści?
          ze onomatopoei = ono ma to poje . kogut poje pieje. = ono ma to pjanie. Jest to
          przyklad ze Grecy przejeli jezyk od nas tylko potem go tak pokoslawili ze w
          zaden sposob nie widac dal nich ze to nie jest pojedyncze slowo a całe zdanie.
          Tkich przykladow podalem tu pare a widze ich cale mnustwo.

          tymczasem

          sci boze
          slowa



          1 okres przed polodowcowy charakteryzuje sie sucha pogodą.


          > Zresztą w przypadku Słowian trudno mówić o potopie, którego wody przybierają
          > gwałtownie i jeszcze szybciej opadają...
          >
          > A tu mamy trwały i głęboki Ocean Słowiański!
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          > +++
Pełna wersja