Dodaj do ulubionych

Wykopaliska na Górze Tuł

06.10.03, 04:08
Osada z przeszłości

Wykopaliska prowadzone na górze Tuł w Lesznej Górnej przyczyniły się do
unikalnego odkrycia. Ekipa archeologów zlokalizowała jedną z największych i
najwyżej położonych osad kultury łużyckiej rozpoznanych do tej pory w
polskich Karpatach. Wykopaliska zmieniły wyobrażenie o historii tamtejszych
terenów. Dowodzą, że były one zamieszkiwane już w VIII wieku przed
narodzeniem Chrystusa.

Góra Tuł
W odległości około 10 kilometrów na południowy wschód od Cieszyna, na
wysokości 621 metrów nad poziomem morza wznosi się góra Tuł. W sierpniu
dziesięć osób, w tym siedmiu studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz
jeden wolontariusz, prowadziło tam badania archeologiczne. - Od paru lat
planowałem zostać archeologiem. Chciałem zobaczyć, jak to jest w praktyce,
zdobyć jakieś doświadczenie. Dlatego postanowiłem uczestniczyć w tych
badaniach. Stereotyp archeologa z pędzelkiem w ręku całkowicie upadł. Okazało
się, że jest to bardzo ciężka praca - mówi Paweł Cembrzyński, który
uczestniczył w wykopaliskach na własny koszt. Od października rozpocznie
studia na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Mieszkali w schronisku "Pod Tułem", usytuowanym przy sąsiednim wzniesieniu.
Codziennie ekipa wyruszała ze swej bazy, by dotrzeć na miejsce
zlokalizowanego stanowiska. Przemierzali kilkaset metrów w górę z całym
potrzebnym ekwipunkiem. - Góry są najtrudniejszym terenem akcji badawczych ze
względu na metodykę oraz specyfikę obiektów tu występujących. Posługiwaliśmy
się przede wszystkim młotkami geologicznymi, gracami, szpachelkami, co przy
twardym gruncie sprawiało wiele trudności - opowiada Bogusław Chorąży,
kierownik badań, pracownik działu archeologicznego bielskiego muzeum.
Góra jest obecnie częściowo zalesiona, jej stoki były niegdyś użytkami
rolnymi. W trakcie upraw rolnicy odrzucali znalezione w ziemi różnego rodzaju
przedmioty, m.in. fragmenty ceramiki. Dlatego też w strefie grzbietowej na
usypiskach kamieni odrzucanych z pól uprawnych badacze odkryli pierwszy
archeologiczny materiał. - Było to bardzo łatwe do odróżnienia, gdyż górę
Tuł, jak i wiele tutejszych wzniesień płaszczowiny cieszyńskiej, buduje skała
wapienna. W przypadku rozcieraczy, żaren mamy do czynienia z bardziej
odpornym materiałem skalnym, jakim jest piaskowiec pochodzący z rzek i
potoków górskich. W tym przypadku prawdopodobnie z płynącego nieopodal potoku
Cisownica - wyjaśnia pan Chorąży.
Na bardzo małej powierzchni ok. 125 metrów kwadratowych archeolodzy wykopali
kilka tysięcy różnych szczątków przedmiotów, potwierdzających, że kilka
tysięcy lat temu żyli w tym miejscu ludzie.

Ślady prehistorii
Wydobyli m.in. rozcieracze o charakterystycznych, z rozmysłem ukształtowanych
ścianach, wiele żaren, podstaw do ucierania zboża oraz mnóstwo fragmentów
ceramicznych, choćby fragmenty tzw. czerpaczka. - Jest to rodzaj filiżanki,
naczynia bardzo zaawansowanego technologicznie jak na tamte czasy. Starannie
wylepionego, cienkościennego przedmiotu z zauważalnym zdobieniem. Tego typu
ornamentacja funkcjonowała tylko w określonym czasie prehistorii, mianowicie
w okresie schyłku epoki brązu i początku epoki żelaza - wyjaśnia archeolog z
bielskiego muzeum.
Odkrywcy wykopali także fragmenty olbrzymiego naczynia z tego samego okresu,
kawałki innych, wykonanych różnymi technologiami glinianych naczyń.
Wyciągnęli na powierzchnię wiele kości udomowionych zwierząt. Wśród
wydobytych przedmiotów znalazło się m.in. gliniane kółeczko pochodzące
prawdopodobnie z dziecięcej zabawki.
To tylko nieliczne przykłady z tysiąca odkopanych świadectw prehistorii.
Przewiezione do muzeum w Bielsku-Białej zostaną poddane standardowej
procedurze. Dokładnie wymyte, przejdą szczegółową inwentaryzację. Każda
skorupka opatrzona zostanie osobnym numerem. Potem nastąpi etap
rekonstrukcji, który polega na próbie odtworzenia konkretnych przedmiotów
poprzez sklejanie rozpoznanych części. - Rozkładamy wszystkie rzeczy i
zaczyna się układanka. Jest to bardzo żmudna praca. Ze stanowisk osadowych
zazwyczaj niewiele się wykleja, ponieważ są to materiały porzucone, już
wcześniej potłuczone. Materiał uzyskany na stanowiskach zlokalizowanych
prehistorycznych osad jest o tyle niewdzięczny, że zazwyczaj nie nadaje się
do eksponowania. Dostarcza przede wszystkim podstaw do badań naukowych -
podkreśla Bożena Chorąży, prowadząca wraz z mężem badania, również pracownik
działu archeologicznego bielskiego muzeum.
Dokładna analiza pozostałości dawnych siedzib może pozwolić na ocenę, przez
jaki okres konkretny obiekt był użytkowany.

Tajemnica badań
- Badania wykopaliskowe polegają na umiejętności rejestracji obiektów
mieszkalnych czy też gospodarczych. Bardzo ważne jest powiązanie wydobytego
materiału z miejscem jego znalezienia - podkreśla pan Chorąży.
Najpierw prowadzi się badania powierzchniowe, które pozwalają na wskazanie
miejsca, w którym należy dokonać odkrywki. Wykopaliska mają charakter
sondażowy, chodzi w nich o zorientowanie się w perspektywach badawczych. W
przypadku prac na górze Tuł archeolodzy próbowali zlokalizować miejsce, gdzie
znajdowało się dawne skupienie domostw. Udało się odkryć fragment wnętrza
obiektu mieszkalnego. - Badania wykazały, że z jednej strony był on oparty na
jakiejś konstrukcji drewnianej, a z drugiej na naturalnej skale. Odkopano
fragment przestrzeni długości pięciu metrów, szeroki na dwa metry. Całkowite
rozeznanie tego obiektu jest kwestią dalszych badań wykopaliskowych -
podkreśla archeolog.
Badacze szukali także elementów fortyfikacji. Jednak w ciągu tego sezonu nie
udało się ich odnaleźć. W środowiskach górskich ulegają one znacznemu
zatarciu.

Dotknięcie przeszłości
Znaleziska są na tyle charakterystyczne, że po wstępnych konsultacjach
wiadomo, iż zasiedlenie osady miało miejsce na pewno w wieku VIII i VII przed
Chrystusem. - Kwestia rozpiętości chronologicznej tego osadnictwa jest
otwarta. Bardzo szczegółowa analiza wydobytych przedmiotów pomoże nam to
dokładnie określić - podkreśla pan Chorąży.
W Karpatach polskich niewiele jest zarejestrowanych tego typu stanowisk.
Zaledwie na kilkunastu z nich prowadzone są badania.
Przed okresem schyłku epoki brązu, datowanym na wiek IX przed Chrystusem,
teren zachodniej części polskich Karpat był generalnie niezasiedlony,
porośnięty puszczą. Badania pokazały, że osadnictwo wkroczyło tutaj nagle i
zagospodarowało tę strefę w sposób trwały. - To są początki epoki żelaza,
dopiero pojawia się metalurgia żelaza. Możliwość eksploatacji strefy
górskiej, w której leży góra Tuł, była rzeczą szalenie trudną. Ostre zimy,
krótszy okres wegetacyjny, niższe temperatury, gleby trudne w eksploatacji,
mało urodzajne, kamieniste. Pojawienie się tutaj osadnictwa jest z punktu
widzenia archeologów rzeczą niezwykle interesującą. Jest to nowe zjawisko,
którego do tej pory nie znaliśmy - podkreśla pan Chorąży.
Dotychczas uważano, że tego typu osady zamieszkiwane były niegdyś jedynie
przez ludzi wypchniętych w te miejsca podczas najazdów. Odkrycia jednak
pokazują, że zasiedlenia były masowe i bardziej długotrwałe. - Nie znamy
przyczyn zasiedlenia. Może dalsze badania przyniosą odpowiedź. Każdy materiał
jest dla nas porcją nowych informacji - komentuje archeolog.
Akcję ponownie uda się uruchomić prawdopodobnie za dwa lata. Może wówczas
szeroko przestrzenne, kilkunastoletnie badania doprowadzą do ujawnienia
poszczególnych elementów zabudowy całych obiektów mieszkalnych. Archeologowie
liczą na to, że uda się określić rozplanowanie osady, jej wielkość,
intensywność zasiedlania oraz liczbę ludności.
- Archeologia prehistoryczna jest przywracaniem w pewien sposób do życia
naszych przodków. Tak samo jak my - żyli, kochali, umierali. To jest moment,
kiedy dotykamy tych samych przedmiotów, które kilka tysięcy lat temu
pozostawił człowiek. Ma to niewątpliwie niezwykły urok - podkreśla pani
Bo
Obserwuj wątek
    • archeo_gda Re: Wykopaliska na Górze Tuł 06.10.03, 14:40
      I co, chcesz do tego jakis komentarz? smile)))))))

      Zapewniam, że Karpaty były zasiedlane jeszcze wcześniej, i wiele wieków przed
      tą osadą na górze Tuł, budowano w Karpatach osady obronne. Jak zwykle mamy tu
      lekką manipulację tandemu archeolog-dziennikarz która ma na celu podkreślenie
      ważnośći konkretnego znaleziska smile)))

      Inny przykład, też z Karpat tyle że kilka wieków wcześniejszy:
      www.muzeum.krosno.pl/troja/trzcinica.html
      (nie daję tego do linków słowianskich, bo to sprawa zupełnie niesłowiańska)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka