Dodaj do ulubionych

AKCJA BEZPOŚREDNIA

05.11.03, 20:48
Krótka diagnoza: utraciliśmy suwerenność gospodarczą wskutek forsownej
dezindustrializacji. Coraz mniej osób w wieku produkcyjnym ma stałe
zatrudnienie. Zero perspektyw dla młodzieży w "tym" kraju. Nie istnieje
kapitał, gdyż banki są na progu bankructwa z powodu tego, że nikt nie
zaciąga kredytów, a pieniądz, który się nie "rusza" przestaje być kapitałem
i zachowuje się jak skarb zakopany pod gruszą. Dlatego trzeba restrukturować
bankrutujący przemysł zwalniając kolejne fale pracowników na bruk. Jedyny
sektor, który jeszcze nie uległ likwidacji to rolnictwo. Polska gminna
zachowuje pokaźną ilość stanowisk pracy. Np. w gminie Brańsk, dzięki
solidarności mieszkańców i proboszczowi dzierżącemu władzę nad wójtem i
przedsiębiorcami prywatnymi stopa bezrobocia = 0%. Dlatego potrzebny jest
sojusz na rzecz obrony Polski Gminnej przed skutkami zjednoczenia [z UE, ],
nie przez blokady i "parę w gwizdek", ale tworzenie giełd producenckich i
poziomych (także barterowych) sieci mających na celu obronę, odtwarzanie i
tworzenie nowych miejsc pracy w i wokół rolnictwa. Jest ono jedyną polską
realną własnością. Sojusz to m.in.: PSL, Samoobrona, Kółka Rolnicze, OSP,
KGW, LZS, ZMW, ZHP, ZNP i Rodziny Radia Maryja (jako zaplecze medialne radio-
TV) i in. - pod przywództwem proboszczów, jako naturalnych duchowych
liderów, którzy dopiero zainicjują wiecowy wybór liderów "wojennych". Z
referendów poddających bieżącej ocenie, kontroli i wymianie wójtów wyłoni
się bezpośrednia demokracja wiecowa, a dalej ogólnopolskie zrzeszenie gmin
tworzących realną władzę nad procesami łączenia z UE, zarażając inne kraje
wzorami rozwiązywania procesów społecznych, gospodarczych i kulturowych na
szczeblu lokalnym.

Chłopi to dzisiaj jedyna grupa, której jeszcze czegoś się chce i którzy
sięgają po akcję bezpośrednią stając naprzeciw uzbrojonej policji. W ich
interesie jest również obrona posiadanej po przodkach własności, sposobu
życia i kulturowej tożsamości w oparciu o własne stanowiska pracy. Dla ich
obrony winni wypowiedzieć wojnę "tym na górze" (rozpoczynając od wójtów),
nie oglądając się na swoich skorumpowanych przedstawicieli - w formie
lokalnych referendów za odwołaniem lub zachowaniem wójtów i radnych
samorządowych, dokonując kontroli nadużyć i nieudolności od ostatnich
wyborów, tworząc formy bezpośredniej demokracji wiecowej. Wiecowość nabierze
form permanencji w demokracji czynu, polegającej na aktywnej obronie,
odtwarzaniu i tworzeniu nowych stanowisk pracy w obsłudze, przetwórstwie, w
giełdach producenckich i marketingu, tak jak w obronie szkół przed
likwidacją. Barterowa wymiana między gminami winna rozwijać się równolegle z
odmową odprowadzania podatków, ubezpieczeń, skoro można użyć ich lokalnie
bez pasienia pasożytów "na górze" (patrz podróże Leppera po świecie za
pieniądze z KRUS-u itp). W Akcję powinni się zaangażować wszyscy, bez różnic
co do legitymacji partyjnych i przekonań konfesyjnych. Liczy się tylko
konkret "na dole" i w poziomych kontaktach. A także doświadczenia takie jak
RSA.

tekst Henryka Kliszki socjologa z Białegostoku wydał mi się wart
wrzucenia go na forum
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka