Dodaj do ulubionych

Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ

05.12.03, 06:07

Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ(2) 05.12.03, 06:11
      Otóż nie, to wcale nie jest podejrzane. Znajdujemy się w sytuacji s p e c y f i
      c z n e j. Gdy chodzi o narodową suwerenność, Polska ma prawo być szczególnie u
      c z u l o n a. Gdy chodzi o bezpieczeństwo państwa, Polska ma prawo być wręcz p
      r z e c z u l o n a. Hiszpanię dzięki sprytowi gen. Franco ominęła II wojna
      światowa. Włosi wzięli w niej udział tylko przez głupotę Mussoliniego.
      Hiszpanie będą popijać wino, nawet gdyby w jakichś traktatach zapisano, że
      wyrzekają się Pirenejów i pomarańczy. Hiszpanom nikt nie zagraża. Berlusconi
      będzie śpiewać neapolitańskie piosenki, nawet gdyby w jakichś umowach
      uzgodniono, że oddaje obcym miasto Rzym. Nikt Włochom nie odbierze Rzymu.

      Polska jest w sytuacji szczególnej. Gdy w projekcie europejskiej konstytucji
      czytamy, że Unia ma mieć ministra spraw zagranicznych, jakże może się nam nie
      odezwać dzwonek alarmowy. Toć od czegoś takiego już tylko krok od sytuacji, w
      której szef polskiego MSZ, zamiast obrywać cięgi od prezydenta Francji p o s t
      f a c t u m, będzie musiał konsultować z nim decyzje polskiego rządu p r z e d
      ich podjęciem i w której nasze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi decydujące (z
      całym respektem dla niezwyciężonej armii Luksemburga) o naszym bezpieczeństwie
      będą zależeć od uzgodnień formalnie między państwami dwudziestki, faktycznie
      między Paryżem i Berlinem, a może i jeszcze dodatkowo z Moskwą w tle. Słyszymy,
      że naszym również kosztem ma w Unii wzrosnąć pozycja dwóch europejskich potęg.
      Jakże może nas nie dopaść refleksja, że minister Joschka Fischer, który
      szczęśliwie dla nas wciąż jest zdania, iż to Niemcy (a nie Polska) wywołały II
      wojnę światową i któremu mamy być za takie stanowisko, jak słychać, szczególnie
      wdzięczni, nie będzie przecież w Niemczech rządzić wiecznie, a Bóg jeden wie,
      kto przyjdzie po nim.

      Otóż nie, to wcale nie jest podejrzane. Wychodzi właśnie na jaw, że urzędujący
      prezydent Litwy zawdzięcza swe stanowisko rosyjskiej mafii oraz -
      niewykluczone - służbom specjalnym tego kraju. Niech to uświadomi, komu trzeba,
      jaka byłaby sytuacja Polski, gdybyśmy posłuchali narodowych katolików od ks.
      Rydzyka, polityków Ligi Polskich Rodzin, publicystów "Naszego Dziennika", nie
      wstąpili do NATO, nie ustanowili bliskich stosunków ze Stanami Zjednoczonymi,
      zrezygnowali z szansy współdecydowania o losach kontynentu poprzez
      przystąpienie do Unii Europejskiej, odwrócili się od Zachodu i zostali sam na
      sam z Moskwą, Mińskiem, Hawaną i Phenianem. Niech to zarazem otrzeźwi tych
      Polaków, którzy nazbyt pochopnie uznali, że żyjemy w całkowicie bezpiecznym
      zakątku świata. Mamy dobrych, solidnych sojuszników. Jednak sojusznicy nie
      zastąpią nas samych. Nikt nie przyjdzie z pomocą krajowi, który nie byłby
      zdolny bądź wręcz nie chciał bronić się sam.

      Rojenia o nowym raju

      Czy jednak - odpowiedzą na to, co wyżej, radykalni entuzjaści integracji - nie
      jest przypadkiem tak, że wszystkie owe zagrożenia realne w Europie ojczyzn,
      Europie suwerennych (a więc rywalizujących ze sobą) państw skończyłyby się jak
      nożem uciął w Europie bez państwowych granic, przemienionej w jeden wielki
      organizm, taki od Atlantyku do Uralu? Znikną państwa - nie będzie już pola dla
      rywalizacji. Skończy się rywalizacja - zabraknie pożywki dla hegemonii. Ustanie
      groźba hegemonii - suwerenność już nie przyda się na nic. Czy zamiast skazywać
      się na niemające końca wojowanie z naszymi partnerami w Unii Europejskiej o
      pozycję, interesy, znaczenie nie lepiej zdobyć się na odwagę i uczynić ów
      radykalny krok ku pełnej federalistycznej integracji, ku Europie bez państw,
      bez granic, bez rywalizacji, bez hegemonii, bez konfliktów i bez potrzeby, by
      coś tu jeszcze miała do roboty sfatygowana instytucja suwerenności?

      Otóż nie, nie warto tego czynić. Jesteśmy krajem uczulonym i przeczulonym na
      punkcie roszczeń, szantażów, dyktatu, agresji, okupacji. Trzykrotne w ciągu
      dwustu lat pozbawienie nas suwerenności za każdym razem skazywało Polskę na
      życie w ucisku i poniżeniu. Jesteśmy krajem uczulonym i przeczulonym na drugi
      jeszcze sposób. Staliśmy się po ostatniej wojnie obiektem eksperymentu.
      Zostaliśmy ciężko doświadczeni przez u t o p i ę. Znamy się na utopiach. Wiemy,
      czym one pachną, jak się kończą. Superpaństwo zmontowane przez urzędników,
      pacyfistów i idealistów, sielskie, szczęśliwe, wyczyszczone z konfliktów, nawet
      rywalizacji, nawet konkurencji, bez agresji, bez dominacji, bez hegemonii, bez
      równych i choćby odrobinę równiejszych to bajeczka dla grzecznych dzieci. Mamy
      praktycznie pomyślaną i już nieźle sprawdzoną w działaniu Unię Europejską -
      związek suwerennych państw. Nie warto tego teraz niszczyć w imię marzeń czy też
      rojeń o nowym raju.

      Europa zrozumie odmienność

      Tylko czy - lękają się krytycy polskiej dyplomacji - te starania, by postawić
      na swoim, nie nazbyt dużo będą nas kosztować w sferze równie przecież ważnej co
      polityka - w dziedzinie reputacji, wizerunku, kultury? Już nas niektóre gazety
      w Niemczech, a także we Francji, wzięły na języki. Jeszcze trochę, a zaczniemy
      być postrzegani w Europie jako największa na kontynencie zakała, wstrętny sobek
      wpatrzony we własny pępek i okopany w zwidach i omamach przeszłości. Pomyślą,
      żeśmy zbzikowali, że na punkcie narodowej suwerenności mamy chorobliwą i
      niebezpieczną obsesję. Czy warto zaraz na samym wstępie zaprezentować się w tak
      nieokrzesany sposób Europie?
      Otóż tak, absolutnie warto urządzić Europie takie właśnie powitanie. Autorzy,
      którzy wyrażają ów niepokój o przyszłą naszą reputację, na pewno znają Europę,
      na pewno szczerze ją kochają, ale, zdaje się, jej nie doceniają. Europa potrafi
      uszanować i n n o ś ć. Europa zdolna jest docenić o d m i e n n o ś ć. Jeśli
      przekraczając próg Unii, ogłosimy Europie i światu, że jesteśmy takim oto
      specyficznym krajem, specjalnie uczulonym i przeczulonym, krajem, który ma
      gorsze doświadczenia historyczne od innych krajów, gorsze położenie
      geograficzne od innych krajów, który bardziej niż jakikolwiek inny kraj Unii
      ucierpiał na przestrzeni minionych sześćdziesięciu lat, który będzie chętnie
      brać lekcje od swych partnerów w kwestiach cywilizacyjnych, godzić się na
      kompromis w sprawach gospodarczych, ale nigdy nie pójdzie na ustępstwa mogące w
      jakikolwiek sposób osłabić jego polityczną pozycję w Unii i prawo do
      prowadzenia własnej polityki zagranicznej i obronnej... jeżeli damy taki sygnał
      Europie, Europa to na pewno zrozumie. Narody mają prawo do przeczuleń. Niech
      Niemcy będą przeczulone na punkcie Holocaustu. Niech Francuzi będą przeczuleni
      na punkcie kolaboracji. A my mamy swoje przeczulenia.

      Otóż tak, nie należy się absolutnie lękać, że Europa Polski nie zrozumie.
      Europa nas właśnie wtedy zrozumie, Europa nas właśnie wtedy zacznie cenić, gdy
      będziemy krnąbrni, nieposłuszni, trudni, odrębni, e g z o t y c z n i. Jeśli
      ktoś w Warszawie myśli, że dla Holendrów, Anglików, Francuzów, Belgów czy
      Hiszpanów zaczniemy być atrakcyjni i sympatyczni, gdy się wyczyścimy z
      tutejszych polskich szaleństw, obsesji, kompleksów i gdy się przemienimy w
      usztywnionych, przylizanych klientów unijnych agend i urzędów, to się myli.
      Europa, która - to trzeba mieć na uwadze - nie kończy się na politykach i
      dyplomatycznych korespondentach z Brukseli, oczekuje od nas, że będziemy s o b
      ą. Chcesz, żeby cię wzięli za Europejczyka - staraj się jeszcze bardziej być
      Polakiem. Nie ukrywaj tego, co masz w środku. Przemień słabość w siłę. Czy nie
      tego właśnie uczył Gombrowicz? Ale, jak widać, trafiło nie do wszystkich.

      Otóż tak, bycie sobą, stawianie się, nieustępowanie nie zaszkodzi Polsce.
      Postawa w tej sprawie prezydenta, premiera, ministra spraw zagranicznych
      (którzy już przy okazji Iraku wykazali zdolność do podejmowania decyzji
      samodzielnych, szybkich i dalekowzrocznych) jest godna uznania. Trzeba mieć
      nadzieję, że zdołają wytrwać w tej determinacji, że znaj
      • ignorant11 Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ(3) 05.12.03, 06:13
        Otóż tak, bycie sobą, stawianie się, nieustępowanie nie zaszkodzi Polsce.
        Postawa w tej sprawie prezydenta, premiera, ministra spraw zagranicznych
        (którzy już przy okazji Iraku wykazali zdolność do podejmowania decyzji
        samodzielnych, szybkich i dalekowzrocznych) jest godna uznania. Trzeba mieć
        nadzieję, że zdołają wytrwać w tej determinacji, że znajdą w sobie siłę, aby
        przeciwstawić się niekorzystnym dla nas zapisom w konstytucji europejskiej,
        działając choćby w osamotnieniu (bo Polska, podobnie jak każdy inny kraj Unii
        czy też kraj wstępujący do Unii, może powiedzieć "nie" nawet w pojedynkę, nie
        musi się koniecznie oglądać na stronników - i nie jest to żadne liberum veto,
        tylko elementarne prawo, uzgodniony wymóg jednomyślności, wręcz fundament
        wspólnoty). Na krótką metę przyjdzie nam zapewne za to trochę zapłacić - będą
        pogróżki, nawet próby odwetu. Na dłuższą metę to się Polsce opłaci, przyda się
        przyszłym polskim rządom, utrwali wizerunek Polski jako kraju, z którym trzeba
        się liczyć, pozwoli Europie lepiej nas zrozumieć. Europa jest pojętna.

        Frajda wolności

        Czy wszakże - mogłoby się w końcu takie podejrzenie zrodzić w głowach
        zwolenników dalszej integracji, ustępstw albo choćby złagodzenia tonu - nie
        wygląda ta polska erupcja stanowczości trochę na taką dziwną zabawę, w której
        narodowa suwerenność zaczyna służyć... samej sobie? Czy jednak - mogliby teraz
        zapytać - nie stała się ona przypadkiem w pewnych polskich głowach jakimś bytem
        zgoła suwerennym, jakimś bożkiem, któremu trzeba poświęcać rozmaite inne dobra
        na ołtarzu?

        Otóż tak, tu stronnikom ugody wypadałoby przyznać odrobinę trafnej intuicji.
        Suwerenność narodowa to faktycznie coś więcej niż jej wartość praktyczna,
        użytkowa. Suwerenność narodowa to nie tylko sposób na to, żeby nie zostać
        satelitą, kolonią, półkolonią, żeby nie być wyzyskiwanym, grabionym, poniżanym,
        żeby zapewnić społeczności godziwe życie. Suwerenność narodowa stanowi również
        wartość samą w sobie. Jest sposobem przejawiania się wolności we współżyciu
        ludzkich wspólnot. Wolność zapewnia warunki rozwoju. Wolność pozwala się
        bogacić. Wolność daje dostęp do wiedzy. Ale wolność oznacza również f r a j d
        ę, satysfakcję z prawa do wyboru, zadowolenie z możliwości postawienia na
        swoim, radość z samego faktu, że się nie jest niewolnikiem, lokajem. Z
        suwerennością narodową nie może być inaczej. Ona też daje poza wszystkim
        również czystą frajdę, satysfakcję z rządzenia się po swojemu, zadowolenie z
        prawa do wyboru, radość z samego faktu, że nikt z zewnątrz niczego nie dyktuje.
        Ów tkwiący w narodowej suwerenności bezinteresowny ponadpraktyczny naddatek, ów
        gest widzenia w niej wartości wyższej, ponadużytkowej wpisany jest głęboko w
        naszą (Francuzów, Anglików, Polaków, wszystkich Europejczyków) mentalność, w
        naszą historię, w naszą kulturę.

        Otóż tak, w tym punkcie stronnicy ugody mają nie najgorszą intuicję. To
        suwerenność narodowa, a nie herbatka popołudniowa z ciasteczkiem, była dla
        pilotów RAF stawką w bitwie o Anglię. To głód suwerenności narodowej, a nie
        apetyt na krewetki posłał w pole bojowników francuskiego ruchu oporu. A
        żołnierze AK, członkowie antykomunistycznego podziemia, działacze
        podziemnej "Solidarności" - czy oni stanęli do walki, bo marzyły im się
        zagraniczne paszporty i dopłaty do polskiego rolnictwa?

        Otóż tak, suwerenność narodowa wciąż jest dla nas bożkiem, dobrym bożkiem.
        Światem rządzą nie tylko interesy. Światem rządzą również idee. Jedne przeszły
        próbę czasu, inne są bardziej papierowe. I nietrudno te pierwsze odróżnić od
        tych drugich. Dla idei suwerenności narodowej, dla idei niepodległości miliony
        Europejczyków gotowe były i gotowe są nadal zaryzykować i poświęcić wiele.
        Pomysł ostatecznej integracji, federacji, unifikacji to interesująca idea.
        Ciekawe jednak, czy znalazłby się dziś w Europie choćby jeden taki ktoś, kto
        byłby dla niej gotów zaryzykować i poświęcić cokolwiek.

        Piotr Wierzbicki: pisarz, publicysta, redaktor naczelny "Gazety Polskiej"



        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
        www.pajacyk.pl
        Ignorant
        +++
        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
        www.pajacyk.pl
        Ignorant
        +++
    • maria421 Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ 05.12.03, 10:40
      Narod polski w referendum podjal suwerenna decyzje przystapienia do EU.
      Przystepujac do istniejacego juz "Klubu" Polska zastaje w nim juz pewne
      struktury, do ktorych musi sie dostosowac, tak, jak dostosowali sie do nich
      inni czlonkowie "Klubu".
      Polska bedzie miala prawo wspolksztaltowania dalszych zmian w EU. Te zmiany
      beda czesto musialy oznaczac kompromis tak dla Polski, jak i dla innych
      czlonkow EU. Ale pojscie na kompromis to tez jest suwerenna decyzja.

      Przystapienie Polski do NATO bylo podobna sprawa. Polska weszla do "Klubu"
      zastajac juz tam pewne reguly, do ktorych musiala sie dostosowac. Na dalsze
      wspolksztaltowanie NATO Polska ma jednak mniej szans niz na wspolksztaltowanie
      UE. Niemniej jednak Polska, nawet w NATO ma suwerenne prawo przeglosowac w
      parlamencie udzial polskich wojsk w Afganistanie czy gdzie indziej.

      To tyle ad meritum.

      A teraz co do robienia z suwerennosci BOGA SLOWIANSKIEGO, coz, jakos ten bog
      nas opuscil przez lata kiedy jeden kraj slowianski, Polska byl czesciowo pod
      zaborem drugiego slowianskiego kraju... Opuscil nas przez 45 kiedy to jedna
      kraje slowianskie byly satelitami innego kraju slowianskiego.
      • zorianx a Nicea to była kiełbasa wyborcza w owym refer... 05.12.03, 21:40
        endum i Polacy nie powini się tym przjmować, że im niemcy szybko tą kiełbasę
        zabierają, Rosja jaka jest kazdy widzi, ale to dzięki niej niemców wysiedlono
        za Odrę i Nysę Łużycką, szkoda, że nie za Łabę i Soławęsmile

        Ein euro, ein eurovolk, ein kanzler...

        UE to idea hittlera i jego pogrobowe zwycięstwo
        • bolko_von_karierowitz Bog Lel 05.12.03, 21:46
          Jakim bogiem byl Lel, i co on reprezentowal? Mial on do czynienia z ogniem,
          niebem lub z ptakami? Moglbys go prosze opisac?
          • zorianx Re: Bog Lel ''Łado, Boda, Leli'' czy może... 06.12.03, 00:16
            ''Łado - Boda - Leli'', gdyby to chodziło o trójcę bogów, byłby jednym z trzch
            głównych bogów, ale moze chodzić tu o przymiotnik lub jedno z imion tego samego
            boga(władca wody-wodan-wodnik i ognia), w tym ostatnim znaczeniu ognisty(Swarog-
            Swarożyc), zachowane to w iminiu Lele'drag(ognisty smok), w słowie Lelek
            (zdrowy młodzieniec na Rusi, a ktoś jest zdrowy jak jest w nim ogień życia)
            Lelek(ptak nocy, harowie walczyli w nocy, a harat-płonąć) lelac(kołysać, może
            od kołysać się jak płomień).
            ... to moja rekonstrukcja na postawie znaczenia słów oraz z pewnej wiedzy
            ogólnej o i.e. religiach i naszej historii.
            Oczywiście należy szukać być może w starych księgach jest gdzieś coś wiecej o
            tym napisane.
            • lacietis Re: Bog Lel ''Łado, Boda, Leli'' czy może... 06.12.03, 09:46
              Ale czy Swarożyc, to nie syn Swaroga - jak księżyc, księdza; królewic(-z) króla
              itd. - a nie inne imię samego Swaroga? (Pytanie tez postawione tylko na
              podstawie analizy językowej)

              Swoją drogą niech żyje Suwerennoćś - i suwerenna mozliwość nie przyjęcia
              konstytucji unijki, albo innych głupot...
            • bolko_von_karierowitz Lelum Polelum 06.12.03, 13:16
              Ale mi chodzilo o Lela od Lelum Polelum... jeszcze cos, mial Polel wlasciwie cos
              z polem do czynienia?
        • ignorant11 Re: a Nicea to była kiełbasa wyborcza w owym refe 05.12.03, 23:56
          zorianx napisał:

          > endum i Polacy nie powini się tym przjmować, że im niemcy szybko tą kiełbasę
          > zabierają, Rosja jaka jest kazdy widzi, ale to dzięki niej niemców wysiedlono
          > za Odrę i Nysę Łużycką, szkoda, że nie za Łabę i Soławęsmile
          >
          > Ein euro, ein eurovolk, ein kanzler...
          >
          > UE to idea hittlera i jego pogrobowe zwycięstwo
      • ignorant11 Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ 05.12.03, 23:53
        maria421 napisała:

        > Narod polski w referendum podjal suwerenna decyzje przystapienia do EU.
        > Przystepujac do istniejacego juz "Klubu" Polska zastaje w nim juz pewne
        > struktury, do ktorych musi sie dostosowac, tak, jak dostosowali sie do nich
        > inni czlonkowie "Klubu".
        > Polska bedzie miala prawo wspolksztaltowania dalszych zmian w EU. Te zmiany
        > beda czesto musialy oznaczac kompromis tak dla Polski, jak i dla innych
        > czlonkow EU. Ale pojscie na kompromis to tez jest suwerenna decyzja.
        >
        > Przystapienie Polski do NATO bylo podobna sprawa. Polska weszla do "Klubu"
        > zastajac juz tam pewne reguly, do ktorych musiala sie dostosowac. Na dalsze
        > wspolksztaltowanie NATO Polska ma jednak mniej szans niz na
        wspolksztaltowanie
        > UE. Niemniej jednak Polska, nawet w NATO ma suwerenne prawo przeglosowac w
        > parlamencie udzial polskich wojsk w Afganistanie czy gdzie indziej.
        >
        > To tyle ad meritum.
        >
        > A teraz co do robienia z suwerennosci BOGA SLOWIANSKIEGO, coz, jakos ten bog
        > nas opuscil przez lata kiedy jeden kraj slowianski, Polska byl czesciowo pod
        > zaborem drugiego slowianskiego kraju... Opuscil nas przez 45 kiedy to jedna
        > kraje slowianskie byly satelitami innego kraju slowianskiego.
        • lacietis Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ 06.12.03, 09:50
          ignorant 11 napisał, że:
          Sława!
          Male sprostowanie: pod zaborem kraju antysłowiańskiego, jak antysłowiańska była
          ta rewolucja, jak antyfrancuska była inna...
          a Lacietis zapytał go:
          No dobrze rewolucja jest nieludzka - a wiec i antysłowiańska - ale Polska była
          też pod zaborem "arcysłowiańskiego" (zdaniem niektórych) Imperium
          Rosyjskiego... Czy Rosja też nie jest słowiańska jak ZSSR?
          • ignorant11 Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ 06.12.03, 11:51
            lacietis napisał:

            > ignorant 11 napisał, że:
            > Sława!
            > Male sprostowanie: pod zaborem kraju antysłowiańskiego, jak antysłowiańska
            była
            >
            > ta rewolucja, jak antyfrancuska była inna...
            > a Lacietis zapytał go:
            > No dobrze rewolucja jest nieludzka - a wiec i antysłowiańska - ale Polska
            była
            > też pod zaborem "arcysłowiańskiego" (zdaniem niektórych) Imperium
            > Rosyjskiego... Czy Rosja też nie jest słowiańska jak ZSSR?
            • maria421 Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ 06.12.03, 15:11
              No to w koncu KTO zalicza sie do Slowian?

              Rosjan Ignorant wlasnie wykreslil z grona narodow slowianskich..

              Czyzbys, Ignorancie, stosowal zasade : "O tym, kto jest Slowianinem decyduje
              ja"?
              • ignorant11 Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ 07.12.03, 01:51
                maria421 napisała:

                > No to w koncu KTO zalicza sie do Slowian?
                >
                > Rosjan Ignorant wlasnie wykreslil z grona narodow slowianskich..
                >
                > Czyzbys, Ignorancie, stosowal zasade : "O tym, kto jest Slowianinem decyduje
                > ja"?
                • maria421 Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ 07.12.03, 17:57
                  Cierpisz na manie przesladowcza czy co?

                  Najpierw sam zadajesz pytanie, czy Rosja i car w rzeczywistosci byli
                  (arcy)Slowianami, a na moja interwencje odpowidasz doszukujac sie w niej
                  wplywow niemieckich.

                  Co maja wplywy niemieckie, chinskie czy tureckie do tego, ze ktos wychwytuje
                  Twoje bledy?

                  I jeszcze jedno: czesto powtarzasz okreslenie "anglo-saksonski". Do czego
                  konkretnie je odnosisz?
                  Teraz piszesz tez o "anglo-saksonskim Imperium". Co przez to rozumiesz?
                  • ignorant11 Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ 07.12.03, 18:40
                    maria421 napisała:

                    > Cierpisz na manie przesladowcza czy co?
                    >
                    > Najpierw sam zadajesz pytanie, czy Rosja i car w rzeczywistosci byli
                    > (arcy)Slowianami, a na moja interwencje odpowidasz doszukujac sie w niej
                    > wplywow niemieckich.

                    +++Zadałem pytanie retoryczne, czy Rosja i Car są arcy słowiańskie, jaki sami
                    się często przedstwiają w propagandzie, ale nie wyrażałem watpliwości czy są
                    Słowianami...
                    Nie widzisz tu róznicy? To Twoja strata...
                    >
                    > Co maja wplywy niemieckie, chinskie czy tureckie do tego, ze ktos wychwytuje
                    > Twoje bledy?

                    +++Zacytowałaś, a własciwie sparafrazowałaś zdanie słynnego wodza niemieckiego
                    >
                    > I jeszcze jedno: czesto powtarzasz okreslenie "anglo-saksonski". Do czego
                    > konkretnie je odnosisz?
                    > Teraz piszesz tez o "anglo-saksonskim Imperium". Co przez to rozumiesz?


                    +++Ja nie używam określenia anglo-saxoński, ale anglosaski..

                    Jak to, co? USA + UK i kolonie jak Australia, Kanada, N Zelandia, ogół wpływów
                    anglo-amerykańskich
                    • maria421 Slowianszyzna a imperium anglosaskie 08.12.03, 09:41
                      Mowisz, ze zjednoczona Slowianszczyzna ma szanse dorownac imperium
                      anglosaskiemu.

                      Za "imperium anglosaskie" uwazasz po prostu kraje anglojezyczne,z ktorych kazdy
                      stanowi etniczny tygiel.

                      Z jednej strony chcesz zjednoczenia wielkiej grupy etnicznej jaka sa Slowianie,
                      podzieleni na wiele pod-grup, rozniacy sie jezykiem, alfabetem, religia,
                      historia. Twierdzisz, ze tylko zjednoczona Slowianszczyzna to szczesliwa
                      Slowianszczyzna.

                      Z drugiej strony stawiasz za przyklad "imperium anglosaskie", tygiel etni i
                      kultur polaczony jednym jezykiem i jedna nadrzedna kultura.

                      Moje pytanie brzmi:

                      Jezeli "imperium anglosaskie" , skladajace sie z milionow ludzi, ktorych laczy
                      nie pochodzenie etniczne, lecz jezyk urzedowy oraz interesy kraju zamieszkania
                      jest potega przed ktora Ty padasz na twarz, to moze jednak sila "imperium" nie
                      lezy w ilosci ludzi tego samego pochodzenia etnicznego lecz w czyms zupelnie
                      innym?

                      Mam tez nadzieje, ze znasz pochodzenie slowa "anglosaski"? Nie? To przypominam,
                      ze bierze sie ono z polaczenie nazw dwoch plemion:
                      Angles (plemie zamieszkujace obszar miedzy dzisiejszymi Niemcami a Dania)
                      Saxons (plemie germanskie)

                      Kultura i "imperium" anglosaskie maja swe korzenie u znienawidzinych przez
                      Ciebie Germanow....
                      • ignorant11 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 08.12.03, 13:42
                        maria421 napisała:

                        > Mowisz, ze zjednoczona Slowianszczyzna ma szanse dorownac imperium
                        > anglosaskiemu.

                        +++Oczywicie, że tak!
                        Zresztą dorównuje i terytorialnie i prawie ludnosciowo i militranie oraz w
                        wielu dziedzinach technologicznie.
                        >
                        > Za "imperium anglosaskie" uwazasz po prostu kraje anglojezyczne,z ktorych
                        kazdy
                        >
                        > stanowi etniczny tygiel.

                        +++To tradycyjna nazwa, chyba rzeczywiście należy mówić o imperium post
                        angielskim, czy ja Ty byłaś uprzejma anglojęzycznym...
                        >
                        > Z jednej strony chcesz zjednoczenia wielkiej grupy etnicznej jaka sa
                        Slowianie,
                        >
                        > podzieleni na wiele pod-grup, rozniacy sie jezykiem, alfabetem, religia,
                        > historia. Twierdzisz, ze tylko zjednoczona Slowianszczyzna to szczesliwa
                        > Slowianszczyzna.

                        +++Zjednoczenie słowiańskie, przynajmniej w sej powierzchownej wartswie było do
                        niedawna faktem...
                        >
                        > Z drugiej strony stawiasz za przyklad "imperium anglosaskie", tygiel etni i
                        > kultur polaczony jednym jezykiem i jedna nadrzedna kultura.
                        >
                        > Moje pytanie brzmi:
                        >
                        > Jezeli "imperium anglosaskie" , skladajace sie z milionow ludzi, ktorych
                        laczy
                        > nie pochodzenie etniczne, lecz jezyk urzedowy oraz interesy kraju
                        zamieszkania
                        > jest potega przed ktora Ty padasz na twarz, to moze jednak sila "imperium" nie
                        > lezy w ilosci ludzi tego samego pochodzenia etnicznego lecz w czyms zupelnie
                        > innym?

                        +++PO pierwsze: nie padam na twarz, ale szanuję i doceniam ich ogromny potencjał
                        >
                        > Mam tez nadzieje, ze znasz pochodzenie slowa "anglosaski"? Nie? To
                        przypominam,
                        >
                        > ze bierze sie ono z polaczenie nazw dwoch plemion:
                        > Angles (plemie zamieszkujace obszar miedzy dzisiejszymi Niemcami a Dania)
                        > Saxons (plemie germanskie)

                        +++To jakaś sensacja etnograficzna, nyślałem, że znana od wieków historia...
                        >
                        > Kultura i "imperium" anglosaskie maja swe korzenie u znienawidzinych przez
                        > Ciebie Germanow....

                        +++ Nie wiem czy znienawidzonych?
                        Nigdy nie wypowiadałem się z nienawiścią np o Skandynawach, natomiast to, że
                        przeciwstawiam się groźnym i dążącym do hegemonii Niemcom, to też nie
                        nienawiść, ale ostrożnoć i instynkt samozachowawczy...
                        • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 08.12.03, 20:15
                          Nie zrozumiales mojego pytania.

                          W czym ma lezec ta sila zjednoczonej Slowianszczyzny?
                          Tylko w jednosci etnicznej ludzi, ktorzy mowia roznymi jezykami, uzywaja
                          roznych alfabetow, wyznaja rozne religie? Tylko w liczebnosci tych ludzi?

                          Prosze Cie tez, zebys mi wyjasnil na ile dla Ciebie wazna jest przynaleznosc do
                          takiej czy innej grupy etnicznej.

                          Sadzac po Twoich apelach o jednoczenie sie Slowian, przynaleznosc etniczna jest
                          dla Ciebie sprawa nadrzedna.

                          Z drugiej strony, stawiasz czesto za wzor "imperium anglosaskie", czyli kraje
                          anglojezyczne, ktore sa niesamowicie przemieszane nie tylko etnicznie, ale i
                          rasowo.

                          Dalej, co napisales ostatnio, nie masz nic do Germanow, a tylko nienawidzisz
                          Niemcow.
                          (rownie dobrze moglbys napisacze nie masz nic do Slowian, ale nienawidzisz
                          Ukraincow).

                          Zapominasz tez, ze anglosaskie korzenie "imperium anglosaskiego" biora sie od
                          Germanow, ktorzy zamieszkiwali tereny obecnych Niemiec. Ci "Saxons" sa przodkami
                          wielu dzisiejszych obywateli brytyjskich, USA, ale tez niemieckich.
                          Sfera wiodaca w USA sa tzw. WASP : White Anglo-Saxon Protestant.
                          W jezyku angielskim jest tzw. "saxon genitive"....

                          Mozesz sobie nienawidziec Niemcow. Ale nie mozesz negowac, ze to jedno z ich
                          plemion dalo poczatek kulturze anglosaskiej.


                          • ignorant11 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 09.12.03, 00:05
                            maria421 napisała:

                            > Nie zrozumiales mojego pytania.
                            >
                            > W czym ma lezec ta sila zjednoczonej Slowianszczyzny?
                            > Tylko w jednosci etnicznej ludzi, ktorzy mowia roznymi jezykami, uzywaja
                            > roznych alfabetow, wyznaja rozne religie? Tylko w liczebnosci tych ludzi?
                            >
                            > Prosze Cie tez, zebys mi wyjasnil na ile dla Ciebie wazna jest przynaleznosc
                            do
                            >
                            > takiej czy innej grupy etnicznej.
                            >
                            > Sadzac po Twoich apelach o jednoczenie sie Slowian, przynaleznosc etniczna
                            jest
                            >
                            > dla Ciebie sprawa nadrzedna.
                            >
                            > Z drugiej strony, stawiasz czesto za wzor "imperium anglosaskie", czyli kraje
                            > anglojezyczne, ktore sa niesamowicie przemieszane nie tylko etnicznie, ale i
                            > rasowo.
                            >
                            > Dalej, co napisales ostatnio, nie masz nic do Germanow, a tylko nienawidzisz
                            > Niemcow.
                            > (rownie dobrze moglbys napisacze nie masz nic do Slowian, ale nienawidzisz
                            > Ukraincow).
                            >
                            > Zapominasz tez, ze anglosaskie korzenie "imperium anglosaskiego" biora sie od
                            > Germanow, ktorzy zamieszkiwali tereny obecnych Niemiec. Ci "Saxons" sa
                            przodkam
                            > i
                            > wielu dzisiejszych obywateli brytyjskich, USA, ale tez niemieckich.
                            > Sfera wiodaca w USA sa tzw. WASP : White Anglo-Saxon Protestant.
                            > W jezyku angielskim jest tzw. "saxon genitive"....
                            >
                            > Mozesz sobie nienawidziec Niemcow. Ale nie mozesz negowac, ze to jedno z ich
                            > plemion dalo poczatek kulturze anglosaskiej.
                            >
                            >
                            • maria421 Nie na temat? 09.12.03, 10:31
                              Czy moje pytanie " W czym ma lezec sila zjednoczonej Slowianszczyzny?" , na
                              ktore nie odpowiedziales, nie nadaje sie na Forum Slowianskie?

                              Widzisz, Ignorancie, rozmowa miedzy nami polega na tym, ze ja prostymi
                              pytaniami rozbijam Twoje puste hasla, ktorych Ty nie potrafisz obronic.

                              Moja "germanofilia" nie jest w stanie zmienic rowniez faktow. Wplywy germanskie
                              (anglosaskie) na obszar , ktory Ty dzisiaj uwazasz za imperium, mialy miejsce
                              zanim ja sie zrobilam "germanofilka"...

                              Nie chcesz mi odpowiadac? Nie szkodzi....
                            • lacietis Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 09.12.03, 12:32
                              Ignorancie! Czy nie ma lepszych słów na określenie tego zjawiska niż (bądź co
                              bądź germański) "nick/nik"?

                              Sława!

                          • lacietis Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 09.12.03, 12:30
                            maria421 napisała:

                            >> Zapominasz tez, ze anglosaskie korzenie "imperium anglosaskiego" biora sie
                            od
                            > Germanow, ktorzy zamieszkiwali tereny obecnych Niemiec. Ci "Saxons" sa
                            przodkam
                            > i
                            > wielu dzisiejszych obywateli brytyjskich, USA, ale tez niemieckich.
                            > Sfera wiodaca w USA sa tzw. WASP : White Anglo-Saxon Protestant.
                            > W jezyku angielskim jest tzw. "saxon genitive"....
                            >
                            > Mozesz sobie nienawidziec Niemcow. Ale nie mozesz negowac, ze to jedno z ich
                            > plemion dalo poczatek kulturze anglosaskiej.
                            >

                            To co jest napisane powyżej, jest niestety niepoważne i ahistoryczne! Tak
                            rozumując moglibyśmy przyłączyć Łużyce do Serbii i Czarnogóry, albo Rumunię do
                            Włoch (lub na odwrót).
                            Germańskie plemię Sasów (a nie żadnych Saksonów, czy tem bardziej Saxons)
                            istniało na długo przed wyłonieniem się jakiejkolwiek niemieckiej, czy
                            angielskiej wspólnoty. Część Sasów siedziała sobie grzecznie nad morzem
                            Północnym i dała się ochrzcić (aczkolwiek z niejaką niechęcią) Karolowi
                            Wielkiemu - i oni stali się WSPÓŁprzodkami Niemców (ale i po części Holendrów),
                            a inni dizarsko wyruszyli na morze by wraz z Anglami, Jutami i całą ta
                            germańską hołotą podbić Brytanię i w końcu stać sie Anglikami. Jednak wtedy gdy
                            część Sasów wsiadała na stateczki, nie było jeszcze ani Niemców ani Anglików -
                            więc gadanie o tem, że Anglicy (anglosasi) pochodzą od Niemców jest
                            przynajmniej nieporozumieniem...
                            >
                            • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 09.12.03, 14:19
                              Na forum , gdzie dyskutuje sie wedrowki ludow, gdzie dochodzi sie skad i gdzie
                              sie wzielo jakie plemie, gdzie dowodzi sie etnicznego pochodzenia narodow,
                              ktorego to sami nawet potomkowie nie przypuszczaja, nagle jako "niepowazne i
                              ahistoryczne" traktuje sie stwierdzenie, ze Anglosasi moga miec niemieckie
                              korzenie, gdyz..... w czasie kiedy Sasi (po angielsku Saxons) przywedrowali z
                              polnocnych terytoriow obecnych Niemiec do poludniowych terenow obecnej W.
                              Brytanii, nie wylonila sie jeszcze zadna wspolnota angielska czy niemiecka!

                              Przeciez Sasi wlasnie te wspolnote wspoltworzyli!

                              Polecam "Saxon Chronicles".
                              • lacietis Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 10.12.03, 11:10
                                Marysiu 421! -Wobec tego trochę jaśniej: Twierdzisz, że pochodzisz od swojej
                                siostry ciotecznej - tylko dla tego, że Ty i ona miałyście wspólnego dziadka!
                                Anglicy nie pochodzą od Niemców, tylko dla tego, że Sasi uczestniczyli w
                                etnogenezie tak Niemców, jak i Anglików (i nic do tego nie ma jak się nazywają
                                Sasi po angielsku - nie ma potrzeby by każde używane przez nas słowo tłumaczyć
                                na angielski). Ci Sasi najpierw ulegli podziałowi - a dopiero później jedna ich
                                gałąź stała się częścią Niemców, a inna Anglików. Anglicy i Niemcy są
                                zasadniczo Germanami - ale nie pochodzą jedni od drugich.
                                Chyba, że Niemcy pochodzą od Szwedów, a Portugalczycy od Niemców, gdyż: z
                                dizsiejszej szwecji wyszli Swebowie, których część została jednak w Skandynawii
                                dając początek i nazwę Szwedom. Potem Swebowie poszli na półwysep Iberyjski
                                dając (wraz z Rzymianami) początek Portugalczykom (i Galisjanom), ale część
                                została w Germanii dając początek Szwabom, a ci stali się Niemcami (ale też
                                Szwajcarami i Francuzami). Ale wszystko to jeszcze nie znaczy że Portugalczycy
                                pochodzą od Szwedów...
                                • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 10.12.03, 15:37
                                  Zgadzam sie, Lacietis!

                                  Zdaje mi sie, ze przeoczyles moj post z 08.12.2003 09:41 do Ignoranta, w ktorym
                                  pisze:
                                  "Kultura i imperium anglosaskie maja swoje korzenie u znienawidzonych przez
                                  Ciebie Germanow"

                                  Tylko tyle.

                                  Cale qui pro quo wyszlo dalej z faktu, ze przypomnialam Ignorantowi, ze Sasi to
                                  bylo plemie Germanow zamieszkujace tereny nalezace obecnie do pn. Niemiec, co
                                  Ty zinterpretowales jakobym twierdzila, ze Anglicy od Niemcow pochodza czy cos
                                  w tym rodzaju.
                                  • lacietis Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 11.12.03, 16:15
                                    maria421 napisała:

                                    > Zgadzam sie, Lacietis!
                                    >
                                    > Zdaje mi sie, ze przeoczyles moj post z 08.12.2003 09:41 do Ignoranta, w
                                    ktorym
                                    >
                                    > pisze:
                                    > "Kultura i imperium anglosaskie maja swoje korzenie u znienawidzonych przez
                                    > Ciebie Germanow"
                                    >
                                    > Tylko tyle.
                                    >
                                    > Cale qui pro quo wyszlo dalej z faktu, ze przypomnialam Ignorantowi, ze Sasi
                                    to
                                    >
                                    > bylo plemie Germanow zamieszkujace tereny nalezace obecnie do pn. Niemiec, co
                                    > Ty zinterpretowales jakobym twierdzila, ze Anglicy od Niemcow pochodza czy
                                    cos
                                    > w tym rodzaju.


                                    Droga Marysiu! (prosił bym Cię byś wobec mnie również używała
                                    prasłowiańskiego wołacza).
                                    Ja zasadniczo nie lubię wszelkich Germanów - z angolami i ich psią mową na
                                    czele - bo też nie dość że Germanowie, to jeszcze skundleni z Romanami - a to
                                    już najgorsze co może (w moim oczywiście mniemaniu) być!
                                    Ale nie o to chodzi! Chodzi o to, że Sasi się wywodzą z terenów obecnych
                                    Niemiec - obecnych nie ówczesnych! Wiele plemion germańskich przeszło przez
                                    Germanię - czyli dzisiejsze Niemcy - ale to jeszcze nie oznacza, że są lub
                                    choćby pochodzą od Niemców. Niemcami stali się nie ci co przeszli - ale ci co
                                    zostali w Niemczech.
                                    Innymi słowy - Hiszpanie (Kastylijczycy i Katalończycy) nie pochodzą od
                                    Polaków, albo Ukraińców - choć Goci (którzy są współprzodkami Hiszpanów)
                                    mieszkali kiedyś przez pewien czas w obecnej Polsce i na Ukrainie... (((-:

                                    Rozumiem, że chciałaś dowalić Ignorantowi - ale przykład, którego użyłaś nie
                                    był najlepszy.


                                    Sława!

                                    ps.Można być Germaninem i pożądnym człowiekiem. Na przykład Stefek Miller
                                    (czyżby rodzina ofiarykatastrofy śmigłowcowej???? ((((-; ). Najwyraźniej będąc
                                    Niemcem świadomy jest on swojej niższości rasowo-etnicznej i chce zostać
                                    Polakiem/Słowianinem - a więc wznieść się na wyżyny człowieczeństwa (((((-;
                                    Niech żyje ciepły bigosik i zimna wódeczka!!! Sława!
                                    • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 11.12.03, 16:58
                                      A gdzie ja pisze, ze Anglosasi od NIEMCOW pochodza????

                                      Nawet przytoczylam Ci cytat w ktorym pisze ze pochodza oni od GERMANOW.

                                      Przeczytaj uwazniej moje wpisy, prosze.
                                    • ignorant11 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 11.12.03, 23:18
                                      lacietis napisał:

                                      > maria421 napisała:
                                      >
                                      > > Zgadzam sie, Lacietis!
                                      > >
                                      > > Zdaje mi sie, ze przeoczyles moj post z 08.12.2003 09:41 do Ignoranta, w
                                      > ktorym
                                      > >
                                      > > pisze:
                                      > > "Kultura i imperium anglosaskie maja swoje korzenie u znienawidzonych prze
                                      > z
                                      > > Ciebie Germanow"
                                      > >
                                      > > Tylko tyle.
                                      > >
                                      > > Cale qui pro quo wyszlo dalej z faktu, ze przypomnialam Ignorantowi, ze Sa
                                      > si
                                      > to
                                      > >
                                      > > bylo plemie Germanow zamieszkujace tereny nalezace obecnie do pn. Niemiec,
                                      > co
                                      > > Ty zinterpretowales jakobym twierdzila, ze Anglicy od Niemcow pochodza czy
                                      >
                                      > cos
                                      > > w tym rodzaju.
                                      >
                                      >
                                      > Droga Marysiu! (prosił bym Cię byś wobec mnie również używała
                                      > prasłowiańskiego wołacza).
                                      > Ja zasadniczo nie lubię wszelkich Germanów - z angolami i ich psią mową na
                                      > czele - bo też nie dość że Germanowie, to jeszcze skundleni z Romanami - a to
                                      > już najgorsze co może (w moim oczywiście mniemaniu) być!
                                      > Ale nie o to chodzi! Chodzi o to, że Sasi się wywodzą z terenów obecnych
                                      > Niemiec - obecnych nie ówczesnych! Wiele plemion germańskich przeszło przez
                                      > Germanię - czyli dzisiejsze Niemcy - ale to jeszcze nie oznacza, że są lub
                                      > choćby pochodzą od Niemców. Niemcami stali się nie ci co przeszli - ale ci co
                                      > zostali w Niemczech.
                                      > Innymi słowy - Hiszpanie (Kastylijczycy i Katalończycy) nie pochodzą od
                                      > Polaków, albo Ukraińców - choć Goci (którzy są współprzodkami Hiszpanów)
                                      > mieszkali kiedyś przez pewien czas w obecnej Polsce i na Ukrainie... (((-:
                                      >
                                      > Rozumiem, że chciałaś dowalić Ignorantowi - ale przykład, którego użyłaś nie
                                      > był najlepszy.
                                      >
                                      >
                                      > Sława!
                                      >
                                      > ps.Można być Germaninem i pożądnym człowiekiem. Na przykład Stefek Miller
                                      > (czyżby rodzina ofiarykatastrofy śmigłowcowej???? ((((-; ). Najwyraźniej
                                      będąc
                                      >
                                      > Niemcem świadomy jest on swojej niższości rasowo-etnicznej i chce zostać
                                      > Polakiem/Słowianinem - a więc wznieść się na wyżyny człowieczeństwa (((((-;
                                      > Niech żyje ciepły bigosik i zimna wódeczka!!! Sława!
                                      • lacietis Na co nam Angole? 12.12.03, 11:35
                                        ignorant11 napisał:

                                        > Poziwiam Cię Lacietisie!(...)

                                        I ja Cię pozdrawiam ogólnosłowiańskim pozdrowieniem - Bądź Zdrów!
                                        (...) Po drugie: to z tymi WASPami jest dużo przesady, bo oprócz Anglików,
                                        również
                                        Szkoci, Walijczycy, a najwiekszej liczbie Irlandczycy brali udział w powstaniu
                                        USA, zatem ani anglosasi, ani też protestanci, bo najlepsi katolicy...

                                        -Prawda to wielka i prawdziwa - zapomniałeś dodać jeszcze Niemców, Słowian
                                        (szcególnie Polaków) i makaroniarzy (szczególnie z południa). Tym nie mniej
                                        jednak wszyscy oni wpadali do WASP-owskiego tygla i dając materiał genetyczny,
                                        kulturowo uczestniczyli w powstawaniu Ameryki w stopniu znacznie mniejszym.
                                        zauważ, żee w kulturze ogólnoamerykańskiej (usańskiej) indianie, którzy byli
                                        tam wszak pierwsi pozostawili nikły slad - raczej jako temat, niż współtwurcy
                                        kultury...

                                        (...)
                                        Po trzecie: mieszkańcy wysp, zreszta ogółem ludzie kultury angileskiej nie mają
                                        swiadomości germańskiej, kilkarotnie zadarzało mi słyszeć zdziwienie, że uważam
                                        ich za Germanów, podczas, gdy oni uważali się za Celtów, czy Postceltów...
                                        Przecież ich kultura i legendy narodowe, to Król Artur, i raczej z jego
                                        rycerzami identyfikują się Anglicy niż Nibelungami, pozatem do Niemców mają
                                        stosunek raczej pogardliwy...
                                        Zreszta jak silna jest identyfikacja Anglików z Celtami, niech świadczy iż
                                        Polacy lektorzy, a więc ludzie wykształceni, po anglistyce, również mówili iż
                                        angielski jest jezykiem celtyckim, nie germańskim (sic!), mimo iz w każdym
                                        amanachu podaje się angielski jako zachodnio-germański...
                                        Myślę iż jest wpływ literatury angielskiej i jego silnego zceltyzowania.

                                        -Nie wiem jak tam jest z angielską celtycką samoświadomością - ale nawet jeśli
                                        tak jest to jest to w dużej mierze mit (o wiele większy niż mit słowiańskości
                                        Rosjan). Boż król Artur - to odbicie bryckiego (celtyckiego - walijskiego)
                                        władcy walczącego z germańskim naporem anglosaskim. o ile wiem (nie jestem w
                                        tym temacie specjalistą) to anglosasi, raczej mordowali i wypierali Brytów niż
                                        ich wchłaniali (choć to na pewno też się odbywało). Później Anglosasi byli
                                        jeszcze wielokrotnie podrasowywani germańsko przez Duńczyków (osadnicy duńscy z
                                        VIIIw. zostali wchłonięci przez Anglosasów). Co prawda Duńczyków jako przodków,
                                        angole odrzucają - ale jednak nimi byli! Celtyckość Anglików to raczej jakiś
                                        mit kulturowy - nie wiem (czysta spekulacja) czy nie z epoki romantycznej?...
                                        A co do języka - faktycznie nie jest on za bardzo germański, bo ma wiele słów
                                        niegermańskich - ale nie tyle celtyckich (nie przeczę, że takie są), co
                                        starofrancuskich! Jednak mino bardzo dużego udziału francuszczyzny (a także
                                        prawdziwej łaciny) w słownictwie angielskim (w końcu o angielskim możemy mówić
                                        dopiero od momentu gdy anglosascy chłopi i ich francuskojęzyczni panowie
                                        ustalili wspólną mieszankę słów, w której mogli sie dogadać...), uważany jest
                                        on za język germański - i nie sądzę by na wyspach widziano sprawę inaczej.

                                        A może ktos wie jak anglicy klasyfikują się sami siebie oficjalnie?
                                      • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 12.12.03, 20:51
                                        Ignorancie, Ty podziwiasz przedmowce, za cierpliwosc , a ja Ciebie za akrobacje
                                        z moim tekstem, ale tez za niesamowita fantazje:

                                        1. WASP. Mimo ze USA sa dzielem wielu narodow, to White Anglo -Saxon
                                        Protestants byli i sa nadal najwyzej postawiona sfera. Przejrzyj poczet
                                        prezydentow amerykanskich, zwroc uwage na nazwiska i wyznanie. Kennedy,
                                        katolik, byl wyjatkiem.

                                        2. Jezyk angielski. To juz nie twierdzisz, ze to wspolczesna lacina?...)))
                                        Ciekawa jestem, jaki to filolog jez. angielskiego naopowiadal Ci, ze Anglicy
                                        czuja sie tak bardzo zwiazani z kultura celtycka i ze angielski jest bardziej
                                        celtycki niz germanski.

                                        Celtic=Irish, Scotish, Welch, Galic.
                                        Kazdy z tych ludow czuje wlasna odrebnosc i ja podkresla. Zaden z tych ludow
                                        nie chce byc mylony z Anglikami i odwrotnie. To jest cos tak, jak "Polacy i
                                        Gorole".
                                        Slyszales kiedys mowiony jezyk walijski? Widziales kiedys pisane po walijsku
                                        slowa?
                                        Angielski ma w sobie elementy celtyckie, jak tez ma elementy lacinskie,
                                        francuskie , skandynawskie. Ale jednak te almanachy, ktore wspominasz maja
                                        racje...
                                        Pierwsza kronika "Gentis Anglorum" byla napisana po lacinie i to z niej sie
                                        dowiadujemy o przybyciu plemion z kontynentu, ale juz w X wieku powstaly
                                        pierwsze poematy heroiczne po angielsku ("Beowulf"), ale byl to jeszcze Old
                                        English i brzmial mniej wiecej tak:
                                        "streamas stodon, storm up gewat
                                        heah to heofonum, herewopa maest"

                                        Udowodnij mi, ze to po "celtycku" i w jakiej odmianie celtyckiego. Moze tej
                                        mowionej w Bretanii?...)))

                                        Jeszcze raz: masz moje najwyzsze wyrazy podziwu za fantazje w tworzeniu nowych,
                                        potrzebnych na Twoj uzytek teorii.

                                        P. S. "Saxon Cronicles" jeszcze raz polecam.
                                        • ignorant11 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 13.12.03, 00:23
                                          maria421 napisała:

                                          > Ignorancie, Ty podziwiasz przedmowce, za cierpliwosc , a ja Ciebie za
                                          akrobacje
                                          >
                                          > z moim tekstem, ale tez za niesamowita fantazje:
                                          >
                                          > 1. WASP. Mimo ze USA sa dzielem wielu narodow, to White Anglo -Saxon
                                          > Protestants byli i sa nadal najwyzej postawiona sfera. Przejrzyj poczet
                                          > prezydentow amerykanskich, zwroc uwage na nazwiska i wyznanie. Kennedy,
                                          > katolik, byl wyjatkiem.

                                          +++WASP to pierwsza fala osadnictwa, ale było w niej sporo elementu
                                          irlandzkiego, zreszta najwybitniejszy prezydent USA Ronald Reagan to tez z
                                          pochodzenia Irlandczyk, któreszta było paru...
                                          Nastepne fale to słowiańska: polsko-rosyjska, włoska, hiszpańska, zresztą cąłe
                                          południe ma pochodzenie hiszpańskie, zaś Luizjana francuskie, choć ich
                                          francuzczyzna przypomina parodię: "luknij czy kara, still.."
                                          Potem jeszcze fale Azjatów, Żydów, Murzynów itp...

                                          Nie nie uważam iż WASPy sa postawione najwyżej, podobno nwet nie są przeciętnie
                                          najbogatszą grupą etniczną w USA...


                                          >
                                          > 2. Jezyk angielski. To juz nie twierdzisz, ze to wspolczesna lacina?...)))
                                          > Ciekawa jestem, jaki to filolog jez. angielskiego naopowiadal Ci, ze Anglicy
                                          > czuja sie tak bardzo zwiazani z kultura celtycka i ze angielski jest bardziej
                                          > celtycki niz germanski.

                                          +++Oczywiście, że angielski jest wspólczasną ligua franca, a nawet daleko
                                          przebił łaciński w znaczeniu.., bo żaden język w historii świata nie miał
                                          takiego znaczenia jak angielski, którego rola nadal błyskawicznie rośnie...
                                          >
                                          > Celtic=Irish, Scotish, Welch, Galic.
                                          > Kazdy z tych ludow czuje wlasna odrebnosc i ja podkresla. Zaden z tych ludow
                                          > nie chce byc mylony z Anglikami i odwrotnie. To jest cos tak, jak "Polacy i
                                          > Gorole".
                                          > Slyszales kiedys mowiony jezyk walijski? Widziales kiedys pisane po walijsku
                                          > slowa?
                                          > Angielski ma w sobie elementy celtyckie, jak tez ma elementy lacinskie,
                                          > francuskie , skandynawskie. Ale jednak te almanachy, ktore wspominasz maja
                                          > racje...
                                          > Pierwsza kronika "Gentis Anglorum" byla napisana po lacinie i to z niej sie
                                          > dowiadujemy o przybyciu plemion z kontynentu, ale juz w X wieku powstaly
                                          > pierwsze poematy heroiczne po angielsku ("Beowulf"), ale byl to jeszcze Old
                                          > English i brzmial mniej wiecej tak:
                                          > "streamas stodon, storm up gewat
                                          > heah to heofonum, herewopa maest"
                                          >
                                          > Udowodnij mi, ze to po "celtycku" i w jakiej odmianie celtyckiego. Moze tej
                                          > mowionej w Bretanii?...)))
                                          >
                                          > Jeszcze raz: masz moje najwyzsze wyrazy podziwu za fantazje w tworzeniu
                                          nowych,
                                          >
                                          > potrzebnych na Twoj uzytek teorii.

                                          +++To nie są teorie.., ale fakty...
                                          Zreszta angielski jest bardzo chłonny na zapożyczenia, co jednocześnie prowadzi
                                          do jego kreolizacji, jak i rozwoju i bogactwa...
                                          >
                                          > P. S. "Saxon Cronicles" jeszcze raz polecam.

                                          +++ A na cholerę mi to?

                                          Przypominam iz jest to Forum Słowiańskie, zatem: ad rem!
                                          • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 15.12.03, 09:28
                                            ignorant11 napisał:

                                            > +++WASP to pierwsza fala osadnictwa, ale było w niej sporo elementu
                                            > irlandzkiego,

                                            Na jaki czas chcesz rozciagnec te "pierwsza fale osadnictwa"?
                                            WASP to sa Ci, ktorzy sie uwazaja za pierwszych z pierwszych, za potomkow
                                            Pilgrim Fathers, ktorzy to na Mayflower do Nowego Swiata zeglowali.
                                            A ci nie byli ani Irlandczykami, ani katolikami.

                                            > Nastepne fale to słowiańska: polsko-rosyjska, włoska, hiszpańska, zresztą
                                            cąłe
                                            > południe ma pochodzenie hiszpańskie, zaś Luizjana francuskie, choć ich
                                            > francuzczyzna przypomina parodię: "luknij czy kara, still.."
                                            > Potem jeszcze fale Azjatów, Żydów, Murzynów itp...

                                            To juz bylo duuuuzo pozniej.

                                            > Nie nie uważam iż WASPy sa postawione najwyżej, podobno nwet nie są
                                            przeciętnie
                                            > najbogatszą grupą etniczną w USA...

                                            Ale wsrod bogatych to sa ci, ktorzy maja "good old money".

                                            > +++To nie są teorie.., ale fakty...
                                            > Zreszta angielski jest bardzo chłonny na zapożyczenia, co jednocześnie
                                            prowadzi
                                            > do jego kreolizacji, jak i rozwoju i bogactwa...

                                            Znowu kreujesz fakty twierdzac, ze angielski jest bardzo chlonny na
                                            zapozyczenia.
                                            Wspolczesny angielski, jako jezyk najbardziej rozpowszechniony na swiecie staje
                                            sie zrodlem zapozyczen dla innych jezykow, sam od nich nie zapozyczajac.

                                            > > P. S. "Saxon Cronicles" jeszcze raz polecam.

                                            > +++ A na cholerę mi to?

                                            Moze po to, zeby sie troche doksztalcic?

                                            > Przypominam iz jest to Forum Słowiańskie, zatem: ad rem!

                                            Jak sobie zyczysz.
                                            >
                                            >
                                            >
                                            • ignorant11 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 15.12.03, 12:21
                                              maria421 napisała:

                                              > ignorant11 napisał:
                                              >
                                              > > +++WASP to pierwsza fala osadnictwa, ale było w niej sporo elementu
                                              > > irlandzkiego,
                                              >
                                              > Na jaki czas chcesz rozciagnec te "pierwsza fale osadnictwa"?
                                              > WASP to sa Ci, ktorzy sie uwazaja za pierwszych z pierwszych, za potomkow
                                              > Pilgrim Fathers, ktorzy to na Mayflower do Nowego Swiata zeglowali.
                                              > A ci nie byli ani Irlandczykami, ani katolikami.

                                              +++Ale już w Australii zesłańcami byli najczęściej Irlandczycy, zaś w USA
                                              stanowią nie mniejszą grupe niż Angole...

                                              >
                                              > > Nastepne fale to słowiańska: polsko-rosyjska, włoska, hiszpańska, zresztą
                                              > cąłe
                                              > > południe ma pochodzenie hiszpańskie, zaś Luizjana francuskie, choć ich
                                              > > francuzczyzna przypomina parodię: "luknij czy kara, still.."
                                              > > Potem jeszcze fale Azjatów, Żydów, Murzynów itp...
                                              >
                                              > To juz bylo duuuuzo pozniej.

                                              +++I co sz tego, że póxniej?

                                              > > Nie nie uważam iż WASPy sa postawione najwyżej, podobno nwet nie są
                                              > przeciętnie
                                              > > najbogatszą grupą etniczną w USA...
                                              >
                                              > Ale wsrod bogatych to sa ci, ktorzy maja "good old money".

                                              +++Co takiego?
                                              >
                                              > > +++To nie są teorie.., ale fakty...
                                              > > Zreszta angielski jest bardzo chłonny na zapożyczenia, co jednocześnie
                                              > prowadzi
                                              > > do jego kreolizacji, jak i rozwoju i bogactwa...
                                              >
                                              > Znowu kreujesz fakty twierdzac, ze angielski jest bardzo chlonny na
                                              > zapozyczenia.
                                              > Wspolczesny angielski, jako jezyk najbardziej rozpowszechniony na swiecie
                                              staje
                                              >
                                              > sie zrodlem zapozyczen dla innych jezykow, sam od nich nie zapozyczajac.

                                              +++Oczywista BZDURA!!! J. angielski ma mnóstwo zapożyczeń nie tylko łacińsko-
                                              romańskich, ale nawet ze suahili, języków indiańskich, z arabskiego...

                                              Wszędzie gdzie są Anglicy tam przyjmują lokalne lokalne określenia, nie siląc
                                              sie na wymyślanie własnych, ostatnio zaczyna rosnąc i tak juz silny wpływ
                                              hiszpańskiego...

                                              >
                                              > > > P. S. "Saxon Cronicles" jeszcze raz polecam.
                                              >
                                              > > +++ A na cholerę mi to?
                                              >
                                              > Moze po to, zeby sie troche doksztalcic?
                                              >
                                              > > Przypominam iz jest to Forum Słowiańskie, zatem: ad rem!
                                              >
                                              > Jak sobie zyczysz.

                                              +++Zatem trzymam za słowo!
                                              > >
                                              > >
                                              > >
                                              • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 15.12.03, 14:18
                                                ignorant11 napisał:


                                                > +++Ale już w Australii zesłańcami byli najczęściej Irlandczycy, zaś w USA
                                                > stanowią nie mniejszą grupe niż Angole...

                                                Dlatego tez w Australii dominuja Anglo- Celtic.

                                                > > To juz bylo duuuuzo pozniej.
                                                >
                                                > +++I co sz tego, że póxniej?

                                                Chociazby to, ze wszyscy pozniejsi imigranci przyjeli angielski jako jezyk
                                                oficjalny.


                                                > > Ale wsrod bogatych to sa ci, ktorzy maja "good old money".

                                                > +++Co takiego?

                                                Stare , dobre pieniadze. Amerykanska "arystokracja".

                                                > +++Oczywista BZDURA!!! J. angielski ma mnóstwo zapożyczeń nie tylko łacińsko-
                                                > romańskich, ale nawet ze suahili, języków indiańskich, z arabskiego...
                                                > Wszędzie gdzie są Anglicy tam przyjmują lokalne lokalne określenia, nie siląc
                                                > sie na wymyślanie własnych, ostatnio zaczyna rosnąc i tak juz silny wpływ
                                                > hiszpańskiego...

                                                "Lokalne okreslenia" to sa nazwy specyficzne takie jak np. pizza czy sushi,
                                                ktore pozostaja niezmienione tak w jezyku angielskim, polskim, niemieckim czy
                                                innym.
                                                Co innego slowotworstwo opierajace sie na obcych elementach, czyli np.
                                                telephone, television itp.

                                                • ignorant11 Re: Słowiańszczyzna a imperium anglosaskie 16.12.03, 12:50
                                                  maria421 napisała:

                                                  > ignorant11 napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > +++Ale już w Australii zesłańcami byli najczęściej Irlandczycy, zaś w USA
                                                  > > stanowią nie mniejszą grupe niż Angole...
                                                  >
                                                  > Dlatego tez w Australii dominuja Anglo- Celtic.
                                                  >
                                                  > > > To juz bylo duuuuzo pozniej.
                                                  > >
                                                  > > +++I co sz tego, że póxniej?
                                                  >
                                                  > Chociazby to, ze wszyscy pozniejsi imigranci przyjeli angielski jako jezyk
                                                  > oficjalny.

                                                  +++To iwemy, ale co z tego wynika?
                                                  >
                                                  >
                                                  > > > Ale wsrod bogatych to sa ci, ktorzy maja "good old money".
                                                  >
                                                  > > +++Co takiego?
                                                  >
                                                  > Stare , dobre pieniadze. Amerykanska "arystokracja".

                                                  +++Arystokracja amerykańska?

                                                  USA właśnie na tym bazują iz nie ma tam arystokracji i pucybut może zostac
                                                  milionerem...

                                                  Stare pieniądze są dobre?

                                                  A TY co wolisz kisić stare czy zyskac nowe?

                                                  Właśnie "arystokratami" amerykańskimi są ludzieukcesu,self made...

                                                  To przecież Microsoft, Intel...

                                                  To Bill Gates jest "arystokratą", a nie potomkowie Carnegich, Melonów
                                                  Vanderbiltów...

                                                  >

                                                  > > +++Oczywista BZDURA!!! J. angielski ma mnóstwo zapożyczeń nie tylko łacińs
                                                  > ko-
                                                  > > romańskich, ale nawet ze suahili, języków indiańskich, z arabskiego...
                                                  > > Wszędzie gdzie są Anglicy tam przyjmują lokalne lokalne określenia, nie si
                                                  > ląc
                                                  > > sie na wymyślanie własnych, ostatnio zaczyna rosnąc i tak juz silny wpływ
                                                  > > hiszpańskiego...
                                                  >
                                                  > "Lokalne okreslenia" to sa nazwy specyficzne takie jak np. pizza czy sushi,
                                                  > ktore pozostaja niezmienione tak w jezyku angielskim, polskim, niemieckim czy
                                                  > innym.
                                                  > Co innego slowotworstwo opierajace sie na obcych elementach, czyli np.
                                                  > telephone, television itp.
                                                  >
                                                  • maria421 Re: Słowiańszczyzna a imperium anglosaskie 16.12.03, 15:10
                                                    ignorant11 napisał:


                                                    > > Chociazby to, ze wszyscy pozniejsi imigranci przyjeli angielski jako jezyk
                                                    > > oficjalny.

                                                    > +++To iwemy, ale co z tego wynika?

                                                    No a co moze wynikac z faktu, ze jezykiem urzedowym w USA jest angielski?

                                                    Zapamietaj, ze pierwszymi stalymi europejskiemi osadnikami byli Pilgrim
                                                    Fathers, ktorzy w roku 1620 (!) przybyli na statku Mayflower z Plymouth w
                                                    Anglii do Plymouth Harbour w obecnym USA. Byli to wlasnie White Anglo-Saxon
                                                    Protestants, Purytanie.
                                                    To oni zaczeli kreowac struktury spoleczne na nowym ladzie, na ktorym do tej
                                                    pory mieszkali tylko Indianie, nazywani teraz Native Americans. To oni dali
                                                    podloze kulturze amerykanskiej. To od nich wywodzi sie np. Swieto
                                                    Dziekczynnienia.

                                                    Wszelkie nastepne nacje dostosowywaly sie do ich kultury wiodocej, do ich
                                                    jezyka.

                                                    > > Stare dobre pieniadze. Amerykanska "arystokracja".
                                                    >
                                                    > +++Arystokracja amerykańska?
                                                    >
                                                    > USA właśnie na tym bazują iz nie ma tam arystokracji i pucybut może zostac
                                                    > milionerem...

                                                    Nie widzisz, ze wzielam slowo "arystokracja" w cudzyslow?????

                                                    > Stare pieniądze są dobre?
                                                    > A TY co wolisz kisić stare czy zyskac nowe?

                                                    Co maja moje preferencje wspolnego z tematem?
                                                    To nie ja wymyslilam zreszta termin "good old money"...

                                                    > Właśnie "arystokratami" amerykańskimi są ludzieukcesu,self made...
                                                    > To przecież Microsoft, Intel...
                                                    > To Bill Gates jest "arystokratą", a nie potomkowie Carnegich, Melonów
                                                    > Vanderbiltów...

                                                    Dopiero wnuki Billa Gatesa beda "arystokratami". Jezeli utrzymaja majatek.
                                                    Ludzie sukcesu w USA to rowniez wszelkie super bogate gwiazdy jak np. Michael
                                                    Jackson. Ale to nie jest "arystokracja".
                                                    "Arystokracja" rowniez w USA potrzebuje dobrej tradycji.
                                                • ignorant11 Re: Słowiańszczyzna a imperium anglosaskie 16.12.03, 12:50
                                                  maria421 napisała:

                                                  > ignorant11 napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > +++Ale już w Australii zesłańcami byli najczęściej Irlandczycy, zaś w USA
                                                  > > stanowią nie mniejszą grupe niż Angole...
                                                  >
                                                  > Dlatego tez w Australii dominuja Anglo- Celtic.
                                                  >
                                                  > > > To juz bylo duuuuzo pozniej.
                                                  > >
                                                  > > +++I co sz tego, że póxniej?
                                                  >
                                                  > Chociazby to, ze wszyscy pozniejsi imigranci przyjeli angielski jako jezyk
                                                  > oficjalny.

                                                  +++To iwemy, ale co z tego wynika?
                                                  >
                                                  >
                                                  > > > Ale wsrod bogatych to sa ci, ktorzy maja "good old money".
                                                  >
                                                  > > +++Co takiego?
                                                  >
                                                  > Stare , dobre pieniadze. Amerykanska "arystokracja".

                                                  +++Arystokracja amerykańska?

                                                  USA właśnie na tym bazują iz nie ma tam arystokracji i pucybut może zostac
                                                  milionerem...

                                                  Stare pieniądze są dobre?

                                                  A TY co wolisz kisić stare czy zyskac nowe?

                                                  Właśnie "arystokratami" amerykańskimi są ludzieukcesu,self made...

                                                  To przecież Microsoft, Intel...

                                                  To Bill Gates jest "arystokratą", a nie potomkowie Carnegich, Melonów
                                                  Vanderbiltów...

                                                  >

                                                  > > +++Oczywista BZDURA!!! J. angielski ma mnóstwo zapożyczeń nie tylko łacińs
                                                  > ko-
                                                  > > romańskich, ale nawet ze suahili, języków indiańskich, z arabskiego...
                                                  > > Wszędzie gdzie są Anglicy tam przyjmują lokalne lokalne określenia, nie si
                                                  > ląc
                                                  > > sie na wymyślanie własnych, ostatnio zaczyna rosnąc i tak juz silny wpływ
                                                  > > hiszpańskiego...
                                                  >
                                                  > "Lokalne okreslenia" to sa nazwy specyficzne takie jak np. pizza czy sushi,
                                                  > ktore pozostaja niezmienione tak w jezyku angielskim, polskim, niemieckim czy
                                                  > innym.
                                                  > Co innego slowotworstwo opierajace sie na obcych elementach, czyli np.
                                                  > telephone, television itp.
                                                  >
                                        • lacietis Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 13.12.03, 12:01
                                          Miła Marysia24 napisała:
                                          (...)Celtic=Irish, Scotish, Welch, Galic.
                                          Kazdy z tych ludow czuje wlasna odrebnosc i ja podkresla. Zaden z tych ludow
                                          nie chce byc mylony z Anglikami i odwrotnie. To jest cos tak, jak "Polacy i
                                          Gorole".

                                          -Witam Cię przemiła "przeciwniczko"! I znowu (ale tylko częściowo) się z tobą
                                          nie zgadzam...
                                          Popierwsze (pomijając roboczo twierdzenie Ignoranta, że Anglicy uważają się za
                                          Celtów) różnica między wszelkiej maści Celtami a Angolami, jest chyba wieksza
                                          niż miedzy Ceprami, a Gorolami!?... Mimo wyraźnej odrebności i jakiegoś
                                          elementu wołoskiego - to jedank Górale pochodzą od (mało-)polskiej ludności
                                          nizin i nikt rozsądny nie podważa ich -specyficznej - ale jednak polskości!
                                          Chyba ze weźmiemy pod uwagę hitlerowską koncepcję markomańską - ale
                                          napisałem "nikt rozsądny". Podczas gdy "separatyzm" celtycki ma podłoże
                                          genetyczne - bo celtowie i Anglicy mają (zasadniczo) inne pochodzenie...
                                          Napisąłaś (i jakżę słusznie!!!) o tem, że większość Celtów odżegnuje sie od
                                          posądzenia o bycie Angolami (nawet jeśli mają angielską "nawijkę") jak "czort
                                          od swięconej wody". Ale to, że odżegnują się jedni - nie swiadczy, ze nie
                                          poczuwaja sie drudzy... Niechęć Celtów do Anglików, nie wyklucza
                                          (teoretycznie), że Anglikom wydaje sie iż są Celtami!



                                          Pierwsza kronika "Gentis Anglorum" byla napisana po lacinie i to z niej sie
                                          dowiadujemy o przybyciu plemion z kontynentu, ale juz w X wieku powstaly
                                          pierwsze poematy heroiczne po angielsku ("Beowulf"), ale byl to jeszcze Old
                                          English i brzmial mniej wiecej tak:

                                          -Nie chciał bym się wymądżać (co zapewne robię) - ale czy (niewątpliwie
                                          germański) język Anglosasów sprzed zmieszania się z francuskojęzycznymi
                                          elementami przejętymi od Normanów (normandczyków), nie nazywa się anglosaskim
                                          (wówczas czyba po rpostu "saskim"), a nie angielskim???

                                          "streamas stodon, storm up gewat
                                          heah to heofonum, herewopa maest"


                                          Jakoże nie wszyscy maja nieszczęście znać tę "współczesną dżumę" - to
                                          jest "łacinę".... (((-;. Może byś ponownie przytoczyła powyższy wierszyk -
                                          dodając do niego jednak jak by to wyglądało dzisiaj - i tak dla ciekawości
                                          tłumaczenie na ludzką mowę.

                                          Z góry dziękuję! Sława!
                                          • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 15.12.03, 09:14
                                            lacietis napisał:


                                            > Popierwsze (pomijając roboczo twierdzenie Ignoranta, że Anglicy uważają się
                                            za
                                            > Celtów) różnica między wszelkiej maści Celtami a Angolami, jest chyba wieksza
                                            > niż miedzy Ceprami, a Gorolami!?...

                                            Pomylilam sie, co zauwazylam dopiero po wyslaniu tekstu. Mialo byc "Slazacy i
                                            Gorole", przy czym slowo Gorole bylo uzyte celowo do podkreslenia, jak odrebni
                                            czuja sie Slazacy .

                                            > Napisąłaś (i jakżę słusznie!!!) o tem, że większość Celtów odżegnuje sie
                                            od
                                            > posądzenia o bycie Angolami (nawet jeśli mają angielską "nawijkę") jak "czort
                                            > od swięconej wody". Ale to, że odżegnują się jedni - nie swiadczy, ze nie
                                            > poczuwaja sie drudzy... Niechęć Celtów do Anglików, nie wyklucza
                                            > (teoretycznie), że Anglikom wydaje sie iż są Celtami!

                                            Anglikom wydaje sie, ze przed nimi nic nie bylo...

                                            > -Nie chciał bym się wymądżać (co zapewne robię) - ale czy (niewątpliwie
                                            > germański) język Anglosasów sprzed zmieszania się z francuskojęzycznymi
                                            > elementami przejętymi od Normanów (normandczyków), nie nazywa się anglosaskim
                                            > (wówczas czyba po rpostu "saskim"), a nie angielskim???

                                            Nazywa sie po prostu Old English.

                                            > "streamas stodon, storm up gewat
                                            > heah to heofonum, herewopa maest"

                                            > Jakoże nie wszyscy maja nieszczęście znać tę "współczesną dżumę" - to
                                            > jest "łacinę".... (((-;. Może byś ponownie przytoczyła powyższy wierszyk -
                                            > dodając do niego jednak jak by to wyglądało dzisiaj - i tak dla ciekawości
                                            > tłumaczenie na ludzką mowę.

                                            Jest to probka z Old English, ktora przelozona na wspolczesny angielski brzmi:
                                            "The sea stood up, the storm rose up
                                            high to heaven, the great cry of an army"

                                            Najwiekszym specem od Old English w Polsce jest profesor Jacek Fisiak.
                                            Polecam jego opracowania jezeli chcesz sie dowiedziec czegos wiecej na temat
                                            jezyka staroangielskiego.
                                            • lacietis Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 15.12.03, 10:52
                                              maria421 napisała:
                                              (...) Najwiekszym specem od Old English w Polsce jest profesor Jacek Fisiak.
                                              > Polecam jego opracowania jezeli chcesz sie dowiedziec czegos wiecej na temat
                                              > jezyka staroangielskiego.


                                              Marysiu!!!
                                              Jdedyną rzeczą jakiej naprawdę chcę się dowiedzieć o angielskim - jest, że
                                              przestano go używać i przestał zagrażać innym językom (w szczególności
                                              słowiańskim)!!! (((((-;
                                              • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 15.12.03, 11:18
                                                lacietis napisał:


                                                > Marysiu!!!
                                                > Jdedyną rzeczą jakiej naprawdę chcę się dowiedzieć o angielskim - jest, że
                                                > przestano go używać i przestał zagrażać innym językom (w szczególności
                                                > słowiańskim)!!! (((((-;

                                                Tez bym sobie zyczyla mniej anglizmow w jezyku polskim. Dostaje czkawki jak
                                                slysze, ze ktos kupil samochod u dealera czy ze pracuje w marketingu.

                                                Pozdrawiam.
                                                • ignorant11 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 15.12.03, 11:53
                                                  maria421 napisała:

                                                  > lacietis napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Marysiu!!!
                                                  > > Jdedyną rzeczą jakiej naprawdę chcę się dowiedzieć o angielskim - jest, że
                                                  >
                                                  > > przestano go używać i przestał zagrażać innym językom (w szczególności
                                                  > > słowiańskim)!!! (((((-;
                                                  >
                                                  > Tez bym sobie zyczyla mniej anglizmow w jezyku polskim. Dostaje czkawki jak
                                                  > slysze, ze ktos kupil samochod u dealera czy ze pracuje w marketingu.
                                                  >
                                                  > Pozdrawiam.
                                                  • maria421 Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 15.12.03, 13:52
                                                    Co do wyrazow obcych w mowie polskiej, to nie mam nic przeciwko adaptowaniu
                                                    slow angielskich czy innych dla nazwania rzeczy nowych lub w odniesieniu do
                                                    specyficznych nazw.
                                                    Nic przeciwko slowom takim jak komputer, hamburger, pizza itd.

                                                    Ale wyrazenia typu "posurfowac w necie" moglyby byc zastapione polskimi
                                                    wyrazeniami. To znaczy, bardzo bym sobie tego zyczyla....
                                                  • lacietis Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 16.12.03, 13:03
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Co do wyrazow obcych w mowie polskiej, to nie mam nic przeciwko adaptowaniu
                                                    > slow angielskich czy innych dla nazwania rzeczy nowych lub w odniesieniu do
                                                    > specyficznych nazw.
                                                    > Nic przeciwko slowom takim jak komputer, hamburger, pizza itd.
                                                    >
                                                    > Ale wyrazenia typu "posurfowac w necie" moglyby byc zastapione polskimi
                                                    > wyrazeniami. To znaczy, bardzo bym sobie tego zyczyla....

                                                    Kiedyś: samolot, samochód, czołg, śmigłowiec i iwele innych rzeczy było nowe -
                                                    a jednak wprowadzono polskie nazwy. Tłumaczenie, lub wymyślanie nowych nazw
                                                    powinno być regułą, a pozostawianie obcych (obecnie głównie angielskich),
                                                    jedynie od tej regóły wyjątkiem!
                                                  • lacietis Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 16.12.03, 13:00
                                                    Ignorancie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    -Czyżbyś był anglo-saskim agentem, który pod pretekstem walki z germańszczyzną,
                                                    chce nas zrobić w Amerykanów(tylko, nie "aż")???


                                                    Sława!

                                                    Język Szekspira nie zagraża słowiańskim..,
                                                    -Chyba dawno nie słyszałeś i nie czytałeś j.polskiego - skoro tak sądzisz. Tepo
                                                    wprowadzania słownictwa angielskiego do j.polskiego jest zastraszające i
                                                    porównać je mozna jedynie z tępem wprowadzania anglosaskich wzorców
                                                    kulturowych. Jeszcze 5 lat temu nie wierzyłem, że j.polski może zaniknąć w
                                                    ciągu najbliższych 1000lat - a teraz widzę, że jeśli nie zaczniemy walczyć
                                                    efektywnie z wszelkiej maści angielszczyzną - to tak będzie!


                                                    ale raczej pozycji innych
                                                    germańskich...
                                                    -To mnie nie interesuje. To problem Norwegów i Islandczyków! Chociaż z drugiej
                                                    strony uwielbiam różnorodność i niecierpię globalizacji (kulturowej).
                                                    Chciałbym nie tylko zachowania polskiego, ale także by rosyjski nie wyparł
                                                    ukraińskiego i białoruskiego (ale także: tuwińskiego, tatarskiego, czy
                                                    łotewskiego). By języków germańskich było (na swoim miejscu) jak najwięcej - i
                                                    by Niemcy nie tylko nie przeszli na angielski (co chyba rzeczywiście robią) -
                                                    ale też by nie wszyscy szwargotali Hohdeutschem, ale też w Ober- i Placie.
                                                    Niech żyje różnorodność i rodzimość!!! Precz z unifikacją!!!

                                                    Bo zawsze łatwiej jest opanować inne języki z tej samej grupy.

                                                    Nawet łaciński ie zagroził pozycji narodowych języków...
                                                    -Ale wtedy nie było: telewizji, filmów, sieci i ludzie się nie przemieszczali
                                                    tak bardzo - chcąc się za wszelką cenę dogadać!

                                                    Teraz ligua franca to angielski, więc normalne jest, że wywiera on wpływ na
                                                    inne języki...

                                                    JA sobie nie wyobrażam współczesnego poslkiego bez anglizmów.
                                                    -To taki z Ciebie Słowianin?...

                                                    Bo czym zastapić takie słowa jak: RADAR, KOMPUTER, INTERNET..?

                                                    Choć udanie zastapionio np bicykl aeroplan automobil poslkimi odpowiednikami,
                                                    zatem może i w tych nowoczesnych dzidzinach powstaną polskie odpowiedzniki
                                                    ...
                                                    -właściwie sam sobie odpowiedziałeś! Wszystko można (choć wcale wszystkiego nie
                                                    trzeba) zastąpić polskimi (słowiańskimi) odpowiednikami! Tyle, że dzisiaj
                                                    nikomu się nie chce - i to jest właśnie to zagrożenie "anglosaskie" (+halołin
                                                    i "walęwtynki").
                                                    RADAR - może i nie trzeba zamieniać; Komputer - zawsze można coś wymyślić:
                                                    Internet - to "sieć" i już!
                                                    Jeszcze gorsze jest zamieniane już wymyślonych, lub dawniej pożyczonych słów,
                                                    słowami angielskimi - wtedy gdy nie ma to najmniejszego uzasadnienia:
                                                    DOBRY na ZŁY
                                                    śmigłowiec helikopter (co to jest "Kopter" i o jaką Helę chodzi?)
                                                    sprzedawca diler
                                                    gospodarstwo farma
                                                    rolnik farmer
                                                    koktail szejk (czyli arabski książę...) itd

                                                    Zresztą też rzekome anglizmy są głownie wtórnymi latynizmami, więc wcale ie
                                                    rażą...
                                                    -Może Ciebie i innych Amerykanów!

                                                    Choć i mnie do góry podrzuca, gdy słyszę np farmer, ale już znacznie bliższa
                                                    polszczyźnie jest farma niż np folwark...
                                                    -Folwark istnieje kilkaset lat w polszczyźnie (choć wcale mi się nie wydaje być
                                                    odpowiednikiem farmy), a farma to nowosłowie. A dlaczego ma być bliższa
                                                    polskiemu???... Bo angielska, a folwark niemiecki?...
                                                    Zaczyna mi tu nieładnie pachnieć. (Nokólowo smelić)

                                                    Precz z Angielskim! Niech żyją Słowianie!
                                                • lacietis Re: Slowianszyzna a imperium anglosaskie 16.12.03, 12:40
                                                  maria421 napisała:
                                                  >
                                                  > Tez bym sobie zyczyla mniej anglizmow w jezyku polskim. Dostaje czkawki jak
                                                  > slysze, ze ktos kupil samochod u dealera czy ze pracuje w marketingu.
                                                  >
                                                  > Pozdrawiam.


                                                  Nie wiem, jakim słowem zastąpić marketing (ale zawsze coś można wymyśleć jak
                                                  robili to nasi przodkowie! Patrz: areoplan=samolot, tank=czołg,
                                                  landszaft=krajobraz) - ale może głównie dla tego, że nie bardzo nawet wiem jaka
                                                  może byc treść tego słówka. Natomiast z "dilerem" sparawa jest oczywista - jest
                                                  to sprzedawca - w niektórych okolicznościach przedstawiciel (ostatecznie - ale
                                                  tylko ostatecznie: agent/ajent).

                                                  ze słowiańskim pozdrowieniem!
            • lacietis Re: Słowiański Bóg: SUWERENNOŚĆ 08.12.03, 10:13
              Toteż "arcysłowiańska" napisałem w cudzysłowiu...

              Sława!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka