Dodaj do ulubionych

Nedza w Rosji

30.08.09, 08:31
Sława!
www.wnp.pl/informacje/w-rosji-przybywa-biedakow,87707_1_0_0.html
W Rosji przybywa biedaków
Rzeczpospolita - 29-08-2009 18:51
Już 24,5 miliona Rosjan żyje poniżej minimum egzystencji. Norma
chleba dla rosyjskich biedaków jest ponad dwukrotnie mniejsza niż
dla niemieckich jeńców pod Stalingradem - informuje "Rzeczpospolita".
Najnowsze dane Rosstatu mówią o wzroście liczby biedaków do 17,4
proc. obywateli Federacji. W 2007 r poniżej minimum egzystencji żyło
prawie 16 proc. Rosjan.

Jak szacuje Aleksiej Szewiakow, dyrektor Instytutu Problemów
Socjalno-Ekonomicznych Ludności Rosyjskiej Akademii Nauk, w
rzeczywistości 50-60 proc. Rosjan egzystuje na lub poniżej granicy
biedy.

"Rz" podkreśla, że rosyjską specyfiką jest to, że przed biedą nie
chroni nawet zatrudnienie. Według Szewiakowa 30 proc. pracujących
Rosjan to ludzie biedni.

Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Wiecej z rp:)) 30.08.09, 13:24
      Sława!
      www.rp.pl/artykul/5,355804_W_Rosji_przybywa_biedakow.html
      W Rosji przybywa biedaków
      Iwona Trusewicz 29-08-2009, ostatnia aktualizacja 29-08-2009 16:26
      Już 24,5 miliona Rosjan żyje poniżej minimum egzystencji. Norma
      chleba dla rosyjskich biedaków jest ponad dwukrotnie mniejsza niż
      dla niemieckich jeńców pod Stalingradem


      autor zdjęcia: Rafał Guz
      źródło: Fotorzepa
      +zobacz więcejNajnowsze dane Rosstatu mówią o wzroście liczby
      biedaków do 17,4 proc. obywateli Federacji.

      W I kw. ich liczba w porównaniu w końcem 2008 r. wzrosła aż o ponad
      8 proc. Wielkość koszyka żywnościowego dla minimum egzystencji
      wynosiła 4745 rubli (148 dol. przy kursie 32 rubli/USD), a koszyka
      usług 338 rubli.

      Największym problemem społecznym Rosji jest dzisiaj pogłębiająca się
      przepaść pomiędzy bardzo bogatymi, a bardzo biednymi. Choć w
      ostatnim kryzysowym roku rosyjscy miliarderzy wyraźnie zbiednieli,
      to prawdziwych biedaków przybywa jeszcze szybciej i co najgorsze
      rosyjska bieda nie jest związana z bezrobociem.

      W 2007 r poniżej minimum egzystencji żyło prawie 16 proc. Rosjan. -
      Nasze minimum egzystencji nazywam minimum "bomża" (ros. bezdomny
      włóczęga). Według tego minimalna norma ubrania dla dziewczynki 13-
      letniej to jedna sukienka na trzy lata. Norma chleba na miesiąc to
      11 kg, mięsa i ryby - 120 gr/dzień. Dla porównania niemieccy jeńcy
      pod Stalingradem dostawali 26 kg chleba miesięcznie i 160 gramów
      mięsa lub ryby dziennie - wyliczał w marcu na specjalnej konferencji
      o rosyjskiej biedzie Aleksiej Szewiakow, dyrektor Instytutu
      Problemów Socjalno-Ekonomicznych Ludności Rosyjskiej Akademii Nauk.
      Ocenia o, że w rzeczywistości 50-60 proc. Rosjan egzystuje na lub
      poniżej granicy biedy.

      Rosyjską specyfiką jest to, że przed biedą nie chroni nawet
      zatrudnienie. Według Szewiakowa 30 proc. pracujących Rosjan to
      ludzie biedni.


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • swarozyc Nedza w Galicji 30.08.09, 13:44
      "Nędza Galicji w cyfrach"

      Nędzę Galicji w cyfrach opisał Stanisław Szczepanowski (1846-1900). Autor był
      znakomicie wykształconym prawnikiem, inżynierem chemikiem i ekonomistą. Miał
      dyplomy ukończenia kilku uczelni w Krakowie, Wiedniu, Paryżu i Londynie.
      Świetnie znał kilkanaście języków. Był ekspertem rządu brytyjskiego od spraw
      podatkowych, pracował w India Office (Urząd do Spraw Indii). Jednym słowem
      człowiek znający świat i światową gospodarkę. Porzucił jednak intratną pracę w
      Anglii, kraju najbardziej wtedy rozwiniętym gospodarczo na świecie, i przybył do
      Galicji - kraju najbardziej zacofanego na świecie (to jego własne słowa), aby
      budować tu przemysł wydobywczy ropy naftowej.

      Pierwszą wersję głośnej swej książki opracował w 1873 r. Wydanie drugie, nieco
      poszerzone, wyszło w 1888 r. Z niego będę niżej przytaczał cyfry i cytaty.

      Moim zdaniem, książka ta powinna być lekturą obowiązkową, każdego polityka
      interesującego się gospodarką. Precyzja i klarowność tez ekonomicznych, oraz
      dobór odpowiednich danych statystycznych dla ich argumentacji, powinny również
      służyć za wzór dla publicystów zajmujących się ekonomią, a piszących mało
      zrozumiałym żargonem.

      Galicja w 1888 r. miała 78,5 tys. km2 powierzchni i liczyła 6,4 mln ludności, w
      tym 4,8 mln na wsi, czyli 75%. Gęstość zaludnienia była wysoka. Wynosiła 81
      mieszkańców na km2, większa niż np. we Francji (71 m/km2).

      Ale Szczepanowski stwierdził że: "Każdy Galicjanin pracuje za ćwierć człowieka,
      a je za pół człowieka". "Każdy Polak w Poznańskiem jest wart dwóch Polaków w
      Galicji".

      Przeciętna długość życia w Galicji wynosiła 27 lat dla mężczyzn, 28,5 dla
      kobiet. Dla porównania w Czechach odpowiednio 33 i 37 lat, we Francji 39 i 41, w
      Anglii 40 i 42.

      Mięsa w Galicji zjadano 10 kg rocznie na głowę, na Węgrzech 24 kg, w Niemczech
      33 kg.

      Przeciętny roczny dochód na głowę w Galicji wynosił 53 zł. reńskie, w Królestwie
      Polskim (zabór rosyjski) 91 złr., na Węgrzech 100 złr., w Anglii 450 złr.

      Podatków płacił Galicjanin 9 zł. rocznie na głowę, co wynosiło 17% jego
      przeciętnego dochodu. W Prusach było to 5%, w Anglii 10%.

      Galicja była krajem zadłużonym na kwotę 300 mln złr., czyli 60 złr. na głowę
      mieszkańca.

      Podatek od dochodu rocznego przekraczającego 600 złr. płaciło w Galicji 8 osób
      na 1000 mieszkańców, w Czechach 28, w Dolnej Austrii 99 osób.

      "Nie byłem w stanie - pisze Szczepanowski - wyszukać czy to w Europie czy w Azji
      kraju, w którym by na głowę mniej produkowano, w którym by się gorzej i nędzniej
      żywiono jak w Galicji".

      Galicja, przez przeszło 100 lat, była dla monarchii austro-węgierskiej przede
      wszystkim rezerwuarem tanich surowców i rekruta. Ważne też było jej terytorium,
      oddzielające od Rosji. Nasuwają się na myśl pewne analogie dla czasów
      dzisiejszych, ale dla całej Polski.

      Czy taki los czeka nas też przez trzy pokolenia w Unii Europejskiej? Pesymiści
      twierdzą, że nie jest to wykluczone.
      • ignorant11 Re: Nedza w Galicji 30.08.09, 19:30
        Sława!
        Rozumiem, ze to w ramach tematu to Twoje info sprzezd 100 lat i nie
        z rosji?
        smile)
        Widac jak moskalofile beda bronic frfr az do upadłego nawet
        smiesznymi argumentami z braku jakichkolwiek sensownychsmile))

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka