Dodaj do ulubionych

alkohol w pracy

21.10.03, 13:53
Drogie Panie, Drodzy Panowie
...czy macie możlwiość wypić w pracy trochę koniaku, whisky - szczególnie w
tak paskudną pogodę?
U mnie- małe biuro projektowe - własnie popijamy łyskacza. Każdy siedzi przed
kompem a obok ma trochę wzamcniacza.
Rewelacyjnie rozgrzewa, podnosi ciśnienie w jesienny dzień, aż chce się żyć...
Pozdrawiam serdecznie

Rozochocona alkoholem autorka swojego pierwszego wątku na Dekameronie
kari
Obserwuj wątek
    • mha1 nie na temat ;) 21.10.03, 14:06
      przypomniało mi się, że kiedyś w jednym chińskim lokalu w menu było m.in.
      kurczak w kari. zachodziłam w głowę co to jest to "kari" hehehe
      • curry1 Re: nie na temat ;) 21.10.03, 14:13
        ...będąc na Słowacji kupilismy sobie opakowanie przyprawy Kari - tak fajnie i
        swojsko wygladała. Istnieję więc również w wersji sproszkowanej- szczęście, że
        nie w urnie ;)
    • capa_negra Re: alkohol w pracy 21.10.03, 14:26
      mam mozliwość, ale nie tak oficjalnie jak ty - no chyba ,że to oficjalne
      spodkanie podsumowane lampką koniaku :-)
    • anahella Re: alkohol w pracy 21.10.03, 15:06
      Mysle, ze gdybym sobie cos poopijala to bylo by to ostatnie moje picie w tej
      pracy.
      • malen_a Re: alkohol w pracy 21.10.03, 15:20
        anahella napisała:

        > Mysle, ze gdybym sobie cos poopijala to bylo by to ostatnie moje picie w tej
        > pracy.


        u mnie dokladnie to samo :-(((
    • curry1 Re: alkohol w pracy 21.10.03, 15:16
      u mnie to trochę inaczej wygląda - może dlatego, że małe biuro (kilka osób)
      Zawsze to szef wyciąga jakąś whisky lub coś równie wzmacniającego.
      i tak naprawdę zdarza się to niezbyt często i kończy na jednej lampce ;)
      Pamiętam pierwszy raz- gdy przy oddaniu projektu okazało się, że budynek ma
      jedną kondygnację więcej i trzeba było szybko dorysować "trochę rur i innego
      ustrojstwa"- mój "przełożony" powiedział, że na trzeźwo po godzinach nie może
      pracować i wyciągnął koniak. Bardzo sympatycznie nam się pracowało ;)
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: alkohol w pracy 21.10.03, 19:47
        curry1 napisała:

        >
        > Zawsze to szef wyciąga jakąś whisky lub coś równie wzmacniającego.

        > mój "przełożony" powiedział, że na trzeźwo po godzinach nie może
        > pracować i wyciągnął koniak. Bardzo sympatycznie nam się pracowało ;)

        szef_trunkowy - jest niedoprzecenienia ;)
    • iffko Re: alkohol w pracy 21.10.03, 19:29
      może to nie najfortunniejsze z mojej strony, żeby rozpoczynać bytność na forum
      od wątku o alkoholu, ale co tam! ;)... w końcu temat tak bardzo mnie dotyczy ;)

      w pracy oficjalnie, oczywiście, nikt nie pije, natomiast mniej oficjalnie, to
      jak najbardziej ;) całą ubiegłą zimę musiałam się dogrzewać w godzinach pracy.
      nie mówię, że nadużywałam, ale 50-tka dobrze robi...;)
      alkohol jakoś nie wpłynął nigdy ujemnie na moją pracę, myślę, że wręcz
      przeciwnie, wyostrza mi się po alkoholu myślenie...;)))

      (to tak pół-żartem, pół-serio)

      if
    • wonsz Re: alkohol w pracy 22.10.03, 03:17
      U mnie w pracy za bycie w stanie idzie sie siedziec, zaplacic trzeba kare i
      konczy sie z wilczym biletem. Nawet dzien wczesniej nie wolno przesadzac.

      I slusznie.

      K.
    • raszefka Re: alkohol w pracy 22.10.03, 08:56
      W mojej poprzedniej pracy przynajmniej raz w miesiącu były jakieś imieniny :))
      No i wtedy przegrane były te, które przychodziły na drugą zmianę lub
      przyjeżdżały rano samochodem ;))

    • defanddumb Re: alkohol w pracy 22.10.03, 17:47
      u mnie też nie wolno, ale ja to raz na jakiś czas o 11 kawę z brandy muszę...
      albo z jakimś amarettolikierem...
      albo pizza i jasne pełne ( ale to już trzeba wybitnie ściemniać wtedy.. )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka