teściowa - co robić

01.08.11, 12:22
dziewczyny,

widzę, że temat teściowych jest na maxa exploatowany... a problem dotknął także mnie...
od ponad dwóch lat jestem mężatką - więc niby młodą :) a od 4 mieszkamy razem w mieszkaniu męża. On spłaca kredyt, ja dokładam się do części opłat, płacę za zakupy, razem kupujemy jakieś większe rzeczy - meble itd.
Na początku naszego bycia razem problemu z teściową-to-be nie widziałam, traktowała mnie w miarę ok, do czasu aż mój przyszły mąż nie kupił mieszkania i nie zamieszkaliśmy w nim razem. Dodam, że teściowa pracuje w naszym mieście ( opiekuje się maluszkiem) i mieszka z rodziną, u której pracuje. Własne mieszkanie ma ok. 200km od naszego miejsca zamieszkania, jest samotna, syn jest jej jedynym dzieckiem - to ważne. i od początku zaczęły się jakieś schody - a to odwiedziny niezapowiedziane i ocenianie - że stół nietaki, lodówka beznadziejna. Następnie popełniliśmy błąd -daliśmy jej klucze - ja w dobrej wierze, żeby ktoś spoza nas też miał w razie jakiegoś wypadku... no i teściowa poczuła, że może sobie przyjść ot tak - np jak mnie nie będzie i ugotować obiad synowi.... po mega awanturze i wejściu o godzinie 10 rano w sobotę klucze zostały oddane, a sytuacja nie była lepsza... mój mąż stanął między młodem a kowadłem, bo z jednej strony ja awanturuję się, bo bronię jakieś naszej suwerenności, a z drugiej żale matki o to, że odgradzam go od niej itd. i tak sobie trwamy - raz lepiej, raz gorzej udając, że wszystko jest ok... a teraz jestem w końcówce ciąży i nie wiem co robić - mam wrażenie,że ciągle to ja muszę stawiać granice - o gotowanie u nas, o chęć opieki non stop nad dzieckiem, które się jeszcze nie urodziło... o wszystko, wiem, że teściowa czuje się samotna i bardzo chce być potrzebna. Tak sobie pewnie wykoncypowała, że to ona będzie nam dom prowadzić i co ważne zajmować się dzieciakami... już nie wspomnę o tym, że na początku naszego związku byłam usilnie namawiana do zajścia w ciążę, bo pewnie o tym marzę itd i ona nam pomoże... Co oznacza, że ja dam dziecko, a ona będzie mieć cel i sens w życiu...
mój mąż jest w rozterce, w każde ważne swięto dla nas jest problem - co robić, jak ustalić zasady z teściową, żeby się nie obraziła. Slub był dla niej jak trauma - cały czas płakała, a mi było głupio, bo nie wiedziałam, czy to moja czy nie moja wina... już sama nie wiem, czy to ja jestem nienormalna i powinnam ustąpić i pozwolić na wszystko dla świętego spokoju, czy nie - walczyć o swoje racje...
    • barbra25 Re: teściowa - co robić 01.08.11, 19:52
      Zajmowanie się dziećmi przez teściową jest w porządku bo przy dziecku czasem ma się takie chwile kiedy chciałoby się wreszcie porządnie odpocząć, przyznasz chyba? więc nie skreślaj jej pomocy definitywnie, jak chce Wam coś ugotować niech to robi ale uzgadniając to z Wami, wystarczy przecież, że zapyta czy nie chcielibyście skorzystać z jej obiadu od czasu do czasu, gorzej jeśli nie będzie w stanie znieść odmowy. Ja tam cieszyłabym się gdyby mi coś ugotowała bo samej mi się nie chce gotować, szkoda na to czasu ale ona woli obrzucić mnie serią wyzwisk jakim to jestem nygusem, brudasem i okropną żoną dla jej syna, jego też przy okazji wyzywa, że jest głupi, że się ze mną jeszcze nie rozwiódł. Teściowe zawsze będą chciały mieć swoich synów na wyłączność. Ja "organizuję" sobie czasem samodzielny wypad do mojej mamy zostawiając mojego męża na pastwę tej kreatury, a niech sobie pobędą razem żeby nie gadała, że jej go odbieram, choć i tak stale gada, że mu mózg wyprałam a ich wspólne spędzenie czasu to nieustanne kłótnie nt. jak powinno być wg. teściowej!
    • zuzi.1 Re: teściowa - co robić 01.08.11, 23:33
      Rób dokładnie to co czujesz i co podpowiada Ci Twoja intuicja..., to Ty masz się czuc w tym wszystkim dobrze, a nie zmuszac się do robienia dobrze teściowej i mężowi..., jeżeli uważasz, że w jakiejś sytuacji jest tej teściowej za dużo w Twoim życiu, to stawiaj wyraźnie granicę słownie i koniec, nie przejmuj się mamą męża, to jest dorosła kobieta i niech sobie radzi, jasne, że skoro jest samotna, to powinniście okazac jej może trochę więcej uwagi, niż gdyby miała jeszcze meża, tj. zapraszac częściej na rodzinne spotkania a chocby i z okazji pierwszego dnia wiosny, jeżeli oczywiście jest to osoba kulturalna i nie toksyczna...jeżeli Cię szanuje i potrafi się normalnie, przyjaźnie zachowywac... Nie rób nic przeciw sobie i swoim uczuciom/odczuciom, nie jesteście po to, aby niańczyc dorosłą teściową, poszukaj jej może jakichś atrakcji dla seniorek, uniwersytet 3 wieku, jakiś wyjazd od czasu do czasu a chocby i do sanktuarium, żeby była z ludźmi w jej wieku...i się nie nudziła, może jakies potańcówki dla seniorów, na których mogłaby kogoś poznac...Poza tym, z tego co piszesz wydaje mi się, że jednak łączy ją zbyt mocna więź z synem i nie potrafi kobieta sobie z tym poradzic... Powiedz mężowi, żeby nad tą sprawą z nią popracował, żeby wyjaśnił jej, że pomimo, iż ma żonę jest dla niego b. ważną osobą i ją kocha, jednak ważna jest również żona i możliwośc budowania dobrych relacji w związku, co nie będzie możliwe, przy zbyt dużym udziale teściowej w zyciu małżeństwa...i że tu nie chodzi o odseparowanie teściowej od was, ale o utrzymanie właściwego poziomu tych relacji tak, aby kazdy czuł się w tym dobrze...Stawiaj na intuicję, nie zmuszaj się do czegoś co ci nie odpowiada, negocjuj z mężem wszelkie sprawy dot. teściowej i jej zaangażowania np. w pomoc przy dzieciach. Jeżeli zaczniesz się zmuszac do czegoś co Ci nie odpowiada wpadniesz prędzej czy później we frustrację i stracą na tym wasze relacje w związku...Masz prawo do prywatności i poszanowania swoich własnych zasad i granic emocj.- musisz je tylko wyraźnie komunikowac męzowi i tesciowej i niech mąż przeprowadza wszelkie rozmowy z teściową nt. spraw, które dotyczą jego mamy i jej zaangażowania w Wasze życie...Ty się nie podejmuj takich rozmów z teściową, bo będziesz zaraz tą złą synową, od syna przyjmie wszelkie uwagi i komentarze zdecydowanie przyjaźniej niż od Ciebie...będzie musiała je przełknąc i się z nimi prędzej czy później pogodzic...mów męzowi jak Twoim zdaniem Wasze wspólne relacje powinny wyglądac a on niech działa w Twoim i swoim imieniu...I na koniec nie, nie jestes nienormalna i nie powinnas ustępowac i pozwalac na wszystko, bo będzie Cię to kosztowało wiele nerwów i negatywnych emocji, a po co Ci to?, Ty powinnas się skupic na budowaniu szczęścia swojej rodziny i dobrych relacji w małżeństwie a nie niańczyc teściową i dbac o to, aby jej było dobrze Twoim kosztem, w imię poświeceń dla męża...Nie warto tak robic i nie nalezy....
      • vincentyna Re: teściowa - co robić 03.08.11, 00:13
        Chce Ci pomoc, ok, ale sama wyznaczaj w jakim terenie i w jakim zakresie. najlepiej idz do niej i powiedz: dziekujemy za pomoc, oto lista spraw, co z tego chcesz wziasc na swoja glowe? A na liscie umieszczasz dokladnie to, co jest poza Twoim terenem dzialania. Czyli np prasowanie, mycie okien, odwozenie dzieci, auta do myjni, robienie zakupow wg listy.

        Takim sposobem:
        - tesciowa czuje sie potrzebna
        - wy macie pomoc
        - kazdy jest zadowolony

        Gdy tesciowa wchodzi w teren nie ustalony, to odpowiadacie z milym usmiechem: mamusiu, dziekujemy za rady, w tym temacie sobie swietnie radzimy ;)
        • mala220 Re: teściowa - co robić 03.08.11, 14:59
          jak wyzej. ustal na spokojnie granice. to wasze zycie, tesciowa moze przyjsc i pomoc gdy zostanie o to poproszona.
          jest jeszcze inny sposob, u mnie sie sprawdzil. po slubie, na ktorym sie obrazila i poszla zaraz po oczepinach, byla smutna, bo z domu odchodzil syn. corka poszla duzo wczesniej wiec zostal jej tylko syn. zdjela wszystkie zdjecia ze scian, tak- jakby umarl (haha)

          no ale o sposobie. mieszkalismy niedaleko niej, wiec przychodzila.. codziennie. kiedy chciala ugotowac- bylo ugotowane, prac- wszystko poprane, poprasowane. siadla i siedziala bo nie miala nic do roboty. fakt- umeczylam sie wtedy zeby wszystko bylo na czas, ale po miesiacu coraz rzadziej przychodzila, a w tej chwili jak jej nie zaprosze to nie przyjdzie. musze poprosic ja o pomoc zeby pomogla:)
          wszystko zajelo 3 lata:)ale warto bylo.
          • ocewaga Re: teściowa - co robić 03.08.11, 15:20
            bardzo Wam dziękuję za wszystkie opinie, rady :)
            wiem, że najlepszym sposobem jest znalezienie "sposobu" na teściową :) czyli robić tak, żeby pomagała w takim stopniu w jakim my chcemy - odgrodzić się przecież nie da rady...
            ja jestem przekonana, że nie jest to zła kobieta, złośliwa, zgryźliwa itd - tylko tak nam te relacje wychodzą koślawo... ja oczekuję czegoś innego - czyli pytania mnie czy czegoś mi potrzeba, a nie oznajmiania, że coś tam się zrobiło i mam coś tam wziąć. Już naprawdę jest o niebo lepiej niż na samym początku, a jednak jakaś zadra we mnie tkwi, bo nie wiem czego się czasem mogę spodziewać. Pewnie duża dawka dystansu by się w tym wszystkim przydała dla obu stron, ale powiem szczerze - ciężko jest układać relację z osobą, która naprawdę czuje się nieszczęśliwa, samotna, skończona itd. Tylko tym nie powinnam się przejmować, bo macie racje - robienie czegoś wbrew sobie tylko mnie wykończy. Nic tylko kurs z asertywności by mi się przydał :)
            • zuzi.1 Re: teściowa - co robić 03.08.11, 17:27
              Skoro oczekujesz od niej czegoś innego to jej to wyraźnie powiedz, ona się tego nie domyśli sama i dalej będzie robiła tak jak Tobie nie pasuje...więc musisz jej wyraźnie powiedziec jak sobie to wyobrażasz i jak byś chciała aby to wyglądało. Wiem, do takich rozmów z teściową trzeba się przełamac, no bo to nie Twoja mam jest i generalnie mało ją zapewne znasz itp. Zawsze można poprosic o taką rozmowę z teściową męża, niech on to załatwi. Nawet lepiej będzie jak on porozmawia ze swoją mamą. W końcu to on powinien wiedziec jak z nią porozmawiac, aby jej nie urazic. A kwestia tego, że kobieta czuje się nieszczęśliwa, samotna i skończona jak napisałas, może ona ma objawy depresji, może warto by poprosic lekarza o pomoc, w tej sprawie WYŁĄCZNIE mąż powinien rozmawiac z mamą i przekonac ją do wizyty u lekarza.
            • vincentyna Re: teściowa - co robić 03.08.11, 23:54
              To nie jest Twoj problem, ze ona jest samotna, nieszczesliwa i co tam jeszcze. No sorry, ale Ty masz swoja rodzine, meza, dziecko i to jest dla Ciebie wazne, a nie zabawianie tesciowej.

              Jezu, troche asertywnosci nie zaszkodzi!

              Nawet jesli przyjdzie i niby wszystko zrobione i ona tak po prostu siedzi a Ciebie to wnerwia, to wez powiedz po ludzku: chce byc chwile sama, moglabys wyjsc? No bo chyba nie ma buraka, co by zostal. A ze ktos chce byc chwilke sam, to co w tym dziwnego? Moze chce popierdziec w spokoju, albo posluchac glosniej ramstaina?
              • agusia3107 Re: teściowa - co robić 25.01.12, 15:51
                Oj bardzo dobrze cię rozumiem....tylko u mnie chodzi o moją własną matkę, która w każdej kwestii naszego życia chciałaby za nas decydować, wtrącać się, a najlepiej abyśmy swoje życie wiedli według jej zasad. Nie przyjmuje żadnej krytyki czy odmowy...nie potrafi zrozumieć, że my "jej dzieci" jesteśmy już dorośli i potrafimy sami decydować. Nie wiedziałam na początku jak mam ten problem z nią rozwiązać, aby dotarło do niej, że nie potrzebujemy jej ciągłego matkowania. Zaczęłam więc głośno i wyraźnie mówić "NIE", a także "NIE WTRĄCAJ SIĘ, TO NASZ PROBLEM, TO NASZE ŻYCIE" i teraz za każdym razem stosuję tą zasadę. I chyba zaczęło działać, chyba w końcu zrozumiała, że "my" doskonale umiemy dawać sobie rade sami. Że ja będąc na swoim, potrafię ugotować dla męża obiad, który on z radością zje, zamiast jej tłustego i niesmacznego sosu...owszem do dziś pozostał jej nawyk wołania nas na obiad...ale całe szczęście robi to coraz rzadziej. Ale nie odbyło się także bez awantur zanim dotarło do niej co to znaczy "nie". Nie wiem jak wy, ale czasem mam wrażenie, że ludzie starsi zaczynają się w pewnym wieku jakby cofać w rozwoju...jakby byli małymi dziećmi, które nie rozumie, że czegoś nie wolno.

                A teraz coś poza tematu: dzisiejsze przedpołudnie, ja wpadłam do domu na chwile z pracy, robię kawę w swojej kuchni, a ta przychodzi i pyta "jak zrobić barszcz biały, co dodać...?"
                ręce mi opadły, serio. Kobieta 30 lat po ślubie i mnie pyta jak zrobić barszcz? bo ona niby nie pamięta co i jak...jak można nie pamiętać potrawy którą średnio robi się 10 razy w roku?
                Wczoraj na kolacje zrobiłam parówki w cieście francuskim z serem. Ona mówi, że pycha i z kąt ja wyczasnełam taki przepis? Na logikę, trochę fantazji i człowiek sam może coś ugotować, bo przecież takie danie to żadna specjalność..od co, trochę pomysłu co do czego pasuje i metodą prób i błędów jest posiłek.
                Apel do wszystkich młodych małżeństw...zaraz po ślubie uciekajcie na swoje, mieszkanie z własnymi rodzicami lub teściami to prędzej czy później = konflikt.

                agniesia3107.blog.interia.pl
    • magnolia1987 Re: teściowa - co robić 02.02.12, 14:27
      Taaaak, teściowa odwieczny "wróg" czasem przyjaciółka ale moim zdaniem stwarza tylko takie pozory... Ja mieszkałam 4 lata pod jednym dachem z "kochaną mamusią" i wiem jak ciężko jest walczyć. Miałam ten komfort, że mój mąż był w pełni za mną ale to wymagało odpowiedniego przestawienia go na moją stronę... Teraz mieszkamy już sami i jestem bardzo szczęśliwa no i z teściową jest nie źle , nawet się dogadujemy i to bardzo ale mimo wszystko wiem że te relacje są takie z powodu tego że boi się że straci syna... Często myślę o krzywdach tych małych i tych wielkich które wyrządzili mi teściowie dlatego też utworzyłam bloga w którym opisuję swoje konfliktowe sytuacje i to jak z nimi sobie radziłam, podaje też swoje własne rady. Jeśli macie ochotę poblogować ze mną zapraszam wiola251987.blogspot.com
      • mojemieszkanie24 Re: teściowa - co robić 17.03.12, 16:26
        ustal wyraźne granice,ze dzieckiem opiekujesz sie ty, gotujesz ty a jak będziez potrzebowała pomocy to na pewno do niej zadzownisz i się zapytasz. Maż powinien byc za rodziną
    • uwolnicsieodtesciowej0 teściowa - co robić 18.09.12, 23:06
      Witam wszystkich którzy mają lub mieli wątpliwą przyjemność obcowania ze swoimi teściowymi.
      Planuję założyć "Stowarzyszenie - UWOLNIĆ SIĘ OD TEŚCIOWEJ". Zapraszam więc do kontaktowania się: uwolnicsieodtesciowej@o2.pl
      Pamiętajcie... razem damy radę!!!
      Pozdrawiam, Joaśka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja