Dodaj do ulubionych

Seks z eks

17.01.05, 16:00
Mój mąż opuścił mnie 2 lata temu. Po różnych perypetiach miesiąc temu
spotykaliśmy się i poszliśmy do łóżka kilka razy. Złożył mi optymistyczne
życzenia, żeby jeszcze na niego poczekać. Po czym, gdy ja cała w euforii
uwierzyłam, że coś z tego będzie (zależało mi na moim małżeństwie) zobaczyłam
go na ulicy z jego przyjaciółką, a którą nota bene prowadza się od dwóch
lat.Równocześnie twierdząc, że to tylko przyjaźń. Ludzie kochani, czy faceci
tak naprawdę mogą na dwa fronty? Jestem wściekła.
Obserwuj wątek
    • satynka11 Re: Seks z eks 17.01.05, 16:27
      Jesteś wartościową kobietą, nie traktuj siebie jako JEGO odskoczni od tzw.
      przyjaciółki. Może pokłócił się z nią i chciał sie dowartościować...
      • kasiar74 Re: Seks z eks 17.01.05, 18:14
        miałam to samo.Co prawda nie po 2 latach ale po pół roku. I niestety ja tez
        zrobiłam sobie nadzieję i szybka spadłam na ziemię. Seks z eks to masochizm
        • agent_killbill Re: Seks z eks 18.01.05, 13:32
          taaak. Masochizm i w moim przypadku. Okazalo sie ze po kilku latach rozlaki jest nam dobrze
          ze soba. Spotykalismy sie przez prawie pol roku ale pozniej sie okazalo ze ona ma jeszcze tego
          poprzedniego i gra na 2 fronty. Z nim do poludnia a ze mna wieczory i noce. Ekstra laska. On
          mial nadzieje ze u nich sie poprawi a ja, ze ona wrocila ....
          kobiety tez potrafia.
          PS dziwila sie i miala mi za zle ze sie rozwiedlismy... tylko tyle ze rozwod byl po 2 latach jak
          odeszla do innego. Caly czas sa ze soba. Ile to jeszcze potrwa? podobno zauroczenie i milosc
          trwa do 3 lat
          • satynka11 Re: Seks z eks 18.01.05, 17:52
            Proszę cię pociesz mnie i napisz, że nie czekasz na nią bo inaczej walnę cię
            kamieniem w łepetynę. Tyle. Nie spodziewałam się, że faceci też tak mają.
          • womanzwenus Re: Seks z eks 18.01.05, 21:31
            Zauroczenie nawet do czterech. Ale mogą być ze sobą dłużej. Współczuję Ci i
            rozumiem, że czekałeś i rozumiem Twoją nadzieję. Tak naprawdę nie wiem co dalej
            będzie w moim przypadku. Jedni radzą wiać jak najdalej, inni czekać, bo
            cierpliwość zostanie nagrodzona. Ale czy warto czekać na osobę, której nie
            wiadomo czy do końca na nas zależy?
    • jesiennapani Re: Seks z eks 19.01.05, 12:22
      womanzwenus napisała:

      > Mój mąż opuścił mnie 2 lata temu. Po różnych perypetiach miesiąc temu
      > spotykaliśmy się i poszliśmy do łóżka kilka razy. Złożył mi optymistyczne
      > życzenia, żeby jeszcze na niego poczekać. Po czym, gdy ja cała w euforii
      > uwierzyłam, że coś z tego będzie (zależało mi na moim małżeństwie) zobaczyłam
      > go na ulicy z jego przyjaciółką, a którą nota bene prowadza się od dwóch
      > lat.Równocześnie twierdząc, że to tylko przyjaźń. Ludzie kochani, czy faceci
      > tak naprawdę mogą na dwa fronty? Jestem wściekła.

      Tak sadzę, że kontakty z eks mężem powinny zacząć się od nawiązania stosunkow
      kulturalnych (kino, teatr), rekreacyjnych (jednodniowa wycieczka za miasto,
      spacer w parku) ekonomicznych (wspólna kolacja, obiad), wymiana mysli i plany
      na przyszlośc po ok. 1/2 roku nienagannego sprawowania i sprawdzenia czy jesteś
      ta Jedyną dopiero mozna amatora miodu wpuścić do ula.
      • gosiaas25 Re: Seks z eks 21.01.05, 11:58
        czekać na faceta kilka lat...
        wydaje mi się, że nie ma sensu
        przez cały czas żyć nadzieją, marzeniami, wspomnieniami
        a po tym czasie może okzać sie, że to już zupełnie inny człowiek, że Ty jesteś
        inna, że czas was zmieniał, że życie i nowi partnerzy was odmienili...

        zgadza się tez z jesiennapania, zaczynanie powrotu od łóżka zazwyczaj do łóżka
        sie sprowadza, lepiej zacząć od podstaw
        pozdrawiam serdecznie
        • womanzwenus Re: Seks z eks 25.01.05, 19:43
          I ja się zgadzam, ale jak tu wytrzymać, kiedy z innymi facetami sumienie nie
          pozwala iść do łóżka, a człowiek wyposzczony...
      • sylwiamich Re: Seks z eks 03.03.06, 16:59
        Amatora miodu wpuścić można też do ucha...jezu to nie jest jakaś szeroko
        zakrojona inwestycja.
      • krzysiek9943 Re: Seks z eks 20.05.06, 23:07
        Wyadawaloby sie , ze internet w naszym kraju to jeszcze medium dla ludzi
        myslacych nowoczesnie. Dla ktorych seks jest tylko z wielu sfer, z ktorych
        sklada sie zwiazek.
        A co nam proponuje jesiennapani - miodobranie; jestes niemily - NIE, tania
        restauracja - NIE, inaczej myslisz - NIE.
        To ma nawet okreslenie w psychologii - prostytucja malzenska.
        Czy jesiennapani slyszala o trzeciej fali w feminiźmie swiatowym czy nadal
        zachwyca się książkami Eriki Jong z rozkosznych seventies?!
        Z calym szacunkiem dla Płci Pieknej
        Pozdrawiam
        K
    • znowu_kr Re: Seks z eks 25.01.05, 16:48
      W zasadzie macie racje, tylko pod warunkiem ze to wstep do naprawiania. Ale
      jeżeli to tylko chęc?
      Jezeli oboje chca to nie problem, lecz kiedy jedno na cos liczy to ... to
      chodzby nie wiem jak tego chcial to nie powinno zaczynac sie od tego. Poprostu
      da tylko satysfakcje tej drugiej stronie(pewnie znowu i jak we wszystkim)i na
      tym sie skonczy.
      • kraxa Re: Seks z eks 26.01.05, 10:42
        to nie moja historia, ale zaslyszana od znajomych. On i Ona , slub. Po okolo
        roku on przychodzi do niej i oswiadcza, ze sie zakochal. Wcale nie chce sie
        rozwodzic, to jej urazona duma prze do tego. Rozwód, jego kolejne malzenstwo z
        ta, w której sie zakochal. Nie minal nastepny rok, jak On i ONa przypadkiem sie
        spotkali. Poszli do lozka, Ona zaczela go urabiac. W tej chwili trwa rozwod
        z "ta w której sie zakochal". Na uwagi, ze z nia zdradzal swoja aktualna zona,
        odpowiadala, ze zdradza ise tylko ta pierwsza. Planuja kolejny slub, koscielny,
        a ja wiem, ze to wielki blad...Dopóki sie sama nie przekona, niktjej tego nie
        wytBumaczy
        • mazi27 Re: Seks z eks 03.03.05, 14:23
          A z nami jest tak: w srode rozprawa (9 marca), na ktorej najprawdopodobniej
          zostanie orzeczony rzowod.O rozwod wniosl maz po 5 latach malzenstwa, ja sie
          zgodzilam zeby bylo bez orzekania o winie. Dzieci nie mamy.I kiedy teraz sie
          spotykamy, bo ja wciaz przewoze swoje rzeczy on proponuje mi seks.Mowi, ze w
          lozku przeciez swietnie sie rozumielismy, bylam fantastyczna kochanka.Bede
          nieskromna, bo wiem ze bylam w lozku swietna.Ale seks z nim mnie juz nie
          interesuje, tym bardziej ze ja nie mam czego zalowac.Moj maz mimo moich
          usilnych prosb nigdy nie poszedl do seksuologa, ja bylam wyrozumiala ale
          wkurzalo mnie to, ze poza problemem z przedwczesnym wytryskiem, nigdy nie
          myslal o mnie, nie robil niczego zeby nasze zycie lozkowe bylo dla mnie
          satysfakcjonujace, nie mial pojecia co to gra wstepna.Teraz spotykam sie z
          mezczyzna, z ktorym wspaniale sie rozumiem, jest wspanialym czlowiekiem i
          rowniez w lozku daje mi niesamowita satysfakcje.Tylko mojemu mezowi nie moge o
          tym powiedziec.A on nie moze pojac ze ja nie mam ochoty na seks po tak dlugim
          poscie.A przez 5 lat malzenstwa staralam sie zeby zaspokoic meza potrzeby,
          myslac o sobie ze jestem oziebla.
          • la.loba Re: Seks z eks 25.02.06, 10:25
            tak trzymaj , mialam podobny problem , jak mojemu powiedzialam w koncu ze seks
            jest jedna z glownych przyczyn naszego rozwodu - to sie zdziwil- to ty z powodu
            takiej PIERDOŁY chcesz sie rozwiesc?? - no comments
    • dziennikarz2 Re: Seks z eks 26.04.05, 21:53
      oj moga
    • myszka190 Re: Seks z eks 25.02.06, 20:49
      Nie jestem z mężem od roku , strasznie mnie skrzywdził(alkohol ,
      sponiewieranie , agresja itd...) ale niestety ciągle czuje doniego pociąg
      seksualny , w 2005 roku spalismy ze soba 4 razy ale bylo super , chce sie z nim
      rozwieść tylko z rozsądku bo nie mam przyszłości z tym facetem , boje sie że
      jak kiedyś go spotkam to pociąg może zwyciężyć i znowu będe czuła sie
      skrzywdzona.Nie wiem jak to zrobić żeby sie uwolnić od nich ale wiem jedno
      trzeba mieć silny charakter , a ja jestem mięczakiem..... pozdrawiam i trzymam
      kciuki za wstrzemieźliwość z eks bo to nie jest związek na stałe.......
      • sylwiamich Re: Seks z eks 04.03.06, 08:32
        Nie mogę tego czytac w spokoju. Czyli że wszyscy faceci któży zdradzaja swoje
        żony bo pociag fizyczny był wyjątkowo silny są rozgrzeszeni? A może nie? Możę
        tylko kobieta ma prawo do tak wielkiego pociagu że sie oprzeć nie może....nawet
        oprawcy? A może z mężem to co innego? Popieprzyło sie wam w głowie. Wszystko sie
        wam pomyliło.Połóżcie sie same do łóżka i zastanówcie się jakie sa w was emocje,
        co czujecie. jezooo
        • myszka190 Re: Seks z eks 04.03.06, 10:50
          oj tak!!!!!!!!!!!!1 rzeczywiście popieprzone mam w głowie , że tak czuje , mam
          nadzieje , że już nigdy nie ulegne oprawcy , tak posłuchając kogoś z boku co na
          ten temat myśli to dużo wtedy rozjaśnia , trzeba sie szanować a ja jeszcze nie
          umiem ale powoli do tego dojde pa pozdrawiam wszystkie rozsądne dziewczyny z
          twardym charakterem , mocno stapające naogami na ziemi , "my " kiedyś terz do
          was dotrzemy !!!!!!!
          • iris_kamila Re: Seks z eks 06.05.06, 01:15
            jestem ex ale kochanką i mam ex kochanka i niejednokrotnie się z nim
            spotykałam. Miedzy nami jest ogień. Ale sex odpada, przynjamniej z mojej
            strony,poniewa to krok wstecz. Wszystko odżyje. To nie tylko czysty sex,
            fizyczność, chociaz miewam piekelną ochotę. Tylko sex'u nie wymyślono dla
            instynktu, to takie "pierwotne". Ale miło było mi to czytać bo czasem was tez
            ponosi dla czystj przyjemności :)) bez 'miłości" z czystym "przywiązaniem"
            Miłe :)
            • iris_kamila Re: Seks z eks 06.05.06, 01:16
              dla mnie :) jako kochanki
    • potatos Re: Seks z eks 20.05.06, 08:09
      powiem odrazu - nie czytalam wszystkich odpowiedzi ,ale! jak można byc tak
      głupia gęsią ,uwazacie ze dupą wszystko załatwicie???Nie ma nic bardziej
      mylnego! Brak słow na waszą głupotę
    • ola.x1 Re: Seks z eks 20.05.06, 10:55

      ój były mąż po rozprawie rozwodowej powiedział: "W Hollywood ludzie ciągle
      rozwodzą się i schodzą" Przyznam, że popatrzyłam na niego jak na idiotę, z
      którym nie chcę miec nic wspólnego. Tobie doradzam to samo, aten seks z eks
      potraktuj jako jednorazowy eksperyment. inaczej będziesz w tym tkwiła po uszy,
      a on będzie dzwonił. A jeśli czujesz się urażona, to zachowaj się jak
      prawdziwa "zła kobieta" i poinformuj jego przyjaciółkę, że sypiacie w
      trójkącie:) To pryznosi ulgę:)
    • mati_77 Re: Seks z eks 23.05.06, 04:01
      Też to przerobiłem. Po wspólnym seksie myślałem, że wrócimy do siebie. Błagałem,
      płakałem (ona mnie zostawiła dla młodszego, tłumaczę się w innym poscie), ale
      bezskutecznie. Po prostu dobrze nam było w łóżku. Ale przyznam się, że gdy już
      po 14 miesiącach niebycia razem znowu trafiliśmy do łóżka ja byłem wtedy ten
      który bzyka ją kiedy chce. Nie miałem stałej partnerki, brałem co dzień dawał.
      Jednak drogie panie chcę się was zapytać czy wy też tak postępujecie jak moja
      eks. Mianowicie gdy poznałem moja obecną ukochaną, eks zachowywała się jak pies
      ogrodnika. Gdy przychodziłem do dziecka zaczęła teksty, że uwielbia jak ja
      pieszczę buzią, że ma ochotę zrobic to ze mną od tyłu i tegotypu teksty. Nie
      uległem jej. No to zaczęły się kłopoty z widywaniem dziecka, jak juz to
      przerobiłem, to zaczęła moją obecnej robić tyły u ludzi i znajomych, Wy też tak
      robiłyście?
    • ritta76 Re: Seks z eks 25.05.06, 09:04
      Poszłaś do łóżka z ex??? Który na dodatek zostawił Ciebie????? Boże......trochę
      hornoru kobieto.....ceń się.
    • 83p Re: Seks z eks 25.05.06, 12:19
      womanzwenus napisała:

      Ludzie kochani, czy faceci
      > tak naprawdę mogą na dwa fronty? Jestem wściekła.


      a kobiety
      ich tez to sie tyczy
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka