Dodaj do ulubionych

co robic?co robic?

16.08.04, 14:27
mam problem stary jak swiat!jak sie obronic przed plotkami tego typu i jak
sie do tego ustosunkowac:nie tak dawno uslyszalam jak mamcia mojego
ukochanego skarzy sie ciotce:opowiada rozne brednie na moj temat w
stylu:narobila sie i lezy(to prawda narobilam sie,ale dzisiaj mam okres i
cholernie mnie boli wiec mam prawo lezec.prawda?)dodam ze mdleje z bolu,i
wogle przedstawianie w zlym swietle.co sadzicie na taki temat:w jednym domu
zyja dwie rodziny:tesciowie i syn z zona,zona tegoz syna chce podzialu
miejsca w lodowce na kupowne rzeczy(z wlasnych pieniedzy),tesciowej to sie
nie podoba,owa zona wydzielila sobie skromne miejsce w szafce w kuchni
tesciowej tez to sie nie podoba!jeszcze jedno wchodzenie bez pytania podczas
nieobecnosc do pokoju syna i jego zony i szperanie(nie ma zamka)itd...

Obserwuj wątek
    • myszzz Re: co robic?co robic? 16.08.04, 14:42
      ja bym nie mogla zyc z taka tesciowa pod jednym dachem, albo bym ja wykopala
      albo sama bym uciekla jak najdalej :-)
    • morphea1 Re: co robic?co robic? 16.08.04, 21:06
      chyba jedynym rozwiazaniem jest proba rozmowy- im ona jest bardziej napastliwa
      tym Ty bardziej spokojna ( choc zdaje sobie sprawe ze to niesamowicie trudne...)
      i rozsadna- najlepiej chyba z goru opracowac kilka madrych odpowiedzi...Na
      pytanie dlaczego lodówka jest dzielona- bo uwazam ze MAMO:) tak jest uczciwiej
      w stosunku do WAS:) Czy to tak Ci przeszkadza, bo jeśli tak to zmienię , ale my
      z mężem uznalismy ze to niezly pomysl..itd
      I załóż wreszcie zamek w drzwiach ( to chyba nie Twoj pierwszy wątek o
      wsaniałych teściach..:) )- niczym nie ryzykujesz, najwyzej nie będą się
      odzywać... Ale strata!:)
      Choc nie wiem czy kiedykolwiek rozmawiałaś z nimi o poszanowaniu waszej
      prywatności- jak to nie skutkuje- bierz sprawę w swoje ręce- będziesz miała
      spokój...
      Caluski!
    • morphea1 Re: co robic?co robic? 16.08.04, 21:10
      a poza tym tu chyba nic dobrocią nie wskurasz skoro ona nie moze zrozumiec ze
      po prostu zle sie czujesz i sie polozylas...A nie jest to objaw Twojego
      lenistwa! I co to za sformułowanie"narobiła się" (ONA)?!
    • matka1 Re: co robic?co robic? 17.08.04, 05:05
      Co robic? WYPROWADZIC SIE. zapominasz Slicznoto, ze mieszkasz nie u siebie i
      rzadzic sie masz prawo we wlasnej kuchni i lodowce. Jak ja bym miala taka
      synowa, ktora sie moimi szafkami e kuchni rozporzadza, lub mowi, ktora polka w
      mojej lodowce jest moja, to bym tez wchodzila do jej pokoju bez pukania. A
      juz "wykopac", jak radzi tu ktoras, tesciowa z jej wlasnej kuchni, czy wogole
      jej wlasnego mieszkania jest szczyten bezczelnosci. Poslubilas chlopaka? To
      szukajcie sobie wlasnego meiszkania, wlasnej kuchni i wlsnej lodowki.
      • woman-in-love Re: co robic?co robic? 17.08.04, 08:56


        > Co robic? WYPROWADZIC SIE. zapominasz Slicznoto, ze mieszkasz nie u
        siebie i
        > rzadzic sie masz prawo we wlasnej kuchni i lodowce


        A czy to tak trudno powiedzieć młodym: "umówmy sie, że podzielimy terytorium: to
        jest wasz półka w lodówce, to jest wasza pora gotowania, to wasz wieszak, to
        wsze miejsce na reczniki w łazience, to wasze terytorium w domu. Nikt wam nie
        bedzie sie wtrącał". Mlodzi nie zostają u Rodziców z kaprysu, ale z
        konieczności. Nie jesteśmy u Arabów, gdzie wszystkimi rzadzi despotyczna matka.
        O ile przyjemniejsze byłoby zycie.
      • morphea1 Re: co robic?co robic? 17.08.04, 09:46
        taaa, i jak nic upoważnia to teściową do przeszukiwania SWOICH przecież szafek
        ale w pokoju młodych... Brawo!
        i grzebania w cudzym życiu... Współczuję więc twojej synowej ...:(
        I nikt nie mówi tu o "rozporządzaniu się" czy jakimkolwiek rządzeniu tylko o
        posiadaniu jednej półki w lodówce na własne artykuły i jednej szafki w kuchni!
        By nie czuć się jak gość tylko jak mieszkaniec tego domu... Jeśli mieszkasz,
        sprzątasz , dajesz coś z siebie to nie jestes tylko dodatkiem
        do "kochanego"synusia tylko równoprawną osobą w tym domu... Takie to trudne dla
        Ciebie by to zrozumiec?!
        • wife2 Re: co robic?co robic? 17.08.04, 14:10
          chce zaznaczyc ze ten dom w ktorym mieszkamy jest wyporzyczony NIE JEST
          wlasnoscia tesciow!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka