Dodaj do ulubionych

budżet domowy

31.08.04, 13:30
Witam!

Czy możecie napisać jak się mają Wasze finanse? Ile wydajecie miesięcznie na
czynsz, kredyty itp., czy mieszkacie sami, czy macie dzieci, samochód...
mieszkacie na wsi czy w mieście. Ile macie lat?
Ja i mąż zarabiamy w sumie 1900 zł :-( Stałe miesięczne wydatki: ok. 1000 zł -
czynsz, kredyt mieszkaniowy, kredyt studencki, raty za lodówkę, bilety
miesięczne. Na życie zostaje nam z grubsza 900 zł. Jesteśmy sami, nie mamy
dzieci (raczej trudno byłoby nam się utrzymać). Starcza nam, ale bez
szaleństw. Mieszkamy w mieście (Bydgoszcz), w kawalerce, samochodu nie mamy.
Coż... mimo wszystko myślę, że nie jest źle. Dopiero od roku jesteśmy na
własnym utrzymaniu. Jeżeli mąż zdobędzie uprawnienia w swoim zawodzie, to
jest szansa na lepszą pensję. I to nas trzyma :-) Ja musiałabym zmienić pracę
(pracuję w budżetówce) a z tym w Bydgoszczy ciężko. Aha! Ja mam 29 lat a mąż
27.
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • gaga_a Re: budżet domowy 31.08.04, 13:40
      Witaj!ja mam 31 lat,"Mój"ma 28lat a nasza dziecina ma 9m-cy...mamy własne
      mieszkanie 2pokoje w wieżowcu,kredyt ok.500zł za mieszkanie,czynsz,woda,
      energia,gaz ok.1000zł...z tym, że tylko czynsz co m-c płacimy i kredyt,reszta
      rachunków co2 m-c...mamy samochód koszt też jakieś 300-400zł..to zależy co sie
      robi:)no i życie czyli zakupy dla dziecka przede wszystkim, no i jakieś
      jedzenie, czasami ciuch jakiś ok.600zł m-cznie, ale i tak czasami więcej, bo
      zawsze cos wyskoczy dodatkowego....mieszkamy w duzym mieście...ja nie pracuję
      jestem na bezpłatnym urlopie wychowawczym...ogólnie jest ciężko,żyjemy
      oszczędnie....z jednej pensji....główne wydatki to niestety rachunki i jeszcze
      raz RACHUNKI!!!pozdrawiam
    • lenka_style Re: budżet domowy 31.08.04, 15:54
      ja mieszkam w Warszawie, zarabiamy z normalnych pensji ok. 2600 miesiecznie +
      700 zl z chaltur :-), wiec w sumie mamy ok. 3300 zł
      splacamy 700 zl kredytu na mieszkanie + 700 zl żrą inne opłaty
      zostaje nam niby 1900 zł, tak?
      ale jakoś tak się dzieje (urządzamy mieszkanie), że średnio w miesiącu mamy na
      życie ok. 800 zł (bez przesady)
      w tym miesiacu np. mamy na zycie 350 zł, naprawdę nie wiem jak to się dzieje :-
      )
      jakimś cudem nie głodujemy (bo wchodzą inne chałtury, niezliczone w tym
      rozliczeniu)
      nie mamy dzieci
      • naturella Re: budżet domowy 31.08.04, 17:04
        W tej chwili wydajemy 1000 zł na wynajem mieszkania, opłaty mieszkaniowe ok.
        200 zł, komórki średnio 200 zł. Samochód - ubezpieczenia miesięcznie ok. 100
        zł, benzyna jakieś 400 zł. To już 1900 zł. Do tego alimenty na syna mojego
        męża, drobne kwoty na jego wydatki, czy np. ciuchy od czasu do czasu, wycieczki
        szkolne to średnio jakieś 300-350 zł miesięcznie. Jedzenie, chemia, kosmetyki
        ok. 800 zł na miesiąc. Staram się odkładać troszkę na wykończenie mieszkania,
        które kupiliśmy i odbieramy w grudniu. Zazwyczaj niestety rozłazi się wszystko.
        Mamy dwie pensje, pracujemy po średnio 10-11 godzin dziennie.
        • zosia9 Re: budżet domowy 31.08.04, 22:12
          Z meżem mieszkamy w dużym mieście. Nie mamy stałych dochodów więc raz jest
          lepiej raz gorzej. Ale średnio mamy ok 4000-5000. Swoje mieszkanie(spadek ) i
          dwa samochody na utrzymanu, bez dzieci. Narazie żyje nam się dobrze ale ja nie
          wiem na co te pieniądze się rozchodzą, mimo że oszcędzam.
    • mamabuberka Re: budżet domowy 31.08.04, 22:23
      Ja (26l) i mąż(30l) mamy razem 1600, mamy prawie rocznego synka, nie mamy własnego mieszkania tylko wynajmujemy, nie mamy samochodu. Opłaty nas kosztują około 700zł + niania 160zł + rata w kasie zapomogowo pozyczkowej 40zł :-) + 100zł na pieluchy. Zostaje 600zł, mamy potworne długi i w ogóle. Nie mamy rodziny, która mogłaby nam pomóc, ale mamy siebie, fajnego synka, bardzo się kochamy i chyba to jest najważniejsze. Poczekam na dalsze wpisy i będę się "dołować":-)
      • chany Re: budżet domowy 01.09.04, 07:54
        Nie dołuj się... nie wszyscy mają takie ładne dziecko :-)
    • violetta76 Re: budżet domowy 01.09.04, 08:43
      My razem mamy 4 tys z pensji. Z tego: 700 zl kredty mieszkaniowy, 600 zl -
      czynsz + tv, internet i telefon, 500 zl - benzyna, 100 zl - nasze komorki.
      Zostaje 2100. Z tego 1000 oddajmey dlugu co miesiac (jeszcze zostaly ze 2
      miesiace), czyli na pierdoly + czasmi prad, gaz mamy 1100 zl. Nie wiem ja to
      robimy, ale na jedzenie i chemie nie wydajemy jakis strasznych pieniedzy, stac
      nas na to aby cos do mieskzania kupic i aby wyjechac na wakacje ;)) Czasmi
      wychodzi oczywiscie, ze zyjemy z karty kredytowej. Ale gdy skonczymy oddawac te
      1000 zl to zaczynamy wielkie oszczedzanie tz te 1000 zl bedzie odkladane. ;)))
      Nie mamy dzieci (jeszcze, choc ktoz wie??), mieszkmy w Warszawie, pracujemy po
      8 godz dziennie i ani minutki dluzej :)))
      • rabidurbian Re: budżet domowy 01.09.04, 12:10
        Witam.
        Ja razem z żoną zarabiamy średnio 4200 (pensje + nadgodziny i inne formy
        pozyskiwania gotówki ;) ). Mieszkamy w wynajętym mieszkaniu, ale kupiliśmy
        własne i wprowadzamy się w grudniu. Na wydatki stałe idzie nam średnio 1700 z
        groszami (w tej kwocie jest: opłata za wynajem, bilety miesięczne, czynsz, inne
        rachunki, spłata raty kredytu za mieszkanie itp.) Ponieważ jestem dosyć
        pragmatyczny, jak jest jakaś większa kwota do zapłaty np. raz na pół roku, to
        odkładamy co miesiąc pewną kwotę. I tak np. w tym miesiącu w sumie opłat
        stałych mamy 2570. (studiujemy, z czego żony studia sami finansujemy) Na
        jedzenie wydajemy średnio 520 złotych, a na samochód 410. Są jeszcze inne
        opłaty i one wynoszą nas ponad 40% wszystkich opłat miesięcznych. Z tego
        staramy się jeszcze coś odłożyć, choć od 2 miesięcy jest ciężko. Ale w grudniu
        będzie lepiej, a najlepiej będzie w kwietniu :)) W każdym razie nie głodujemy,
        chodzimy do kina, za to wyjeżdżamy tylko do teściów, albo do znajomych na
        działki, bo na inne wyjazdy nas nie stać. Mieszkamy w Warszawie i nie mamy na
        razie dzieci.
        Pozdrawiam
    • ewmag Re: pytanie 01.09.04, 13:04
      Mam pytanie do tych, ktorzy splacaja kredyty mieszkaniowe. Widze z wpisow, ze
      przy dosc malych zarobkach (niecale 1 tys./osobe) splacacie kredyty
      mieszkaniowe. Czy dostaliscie te kredydy np. przy pomocy rodzicow czy na
      podstawie wlasnych dochodow? Jesli to drugie to prooooooooooosze, powiedzcie
      jak to sie robi:) Jakis czas temu rozgladalam sie po kredytach i min. doschody
      to bylo 1500 zl na osobe, wiec 3000 razem co najmniej i stale umowy o prace...
      Czyzby cos sie zmienilo?
      • rabidurbian Re: pytanie 01.09.04, 13:15
        Witaj ewmag.
        Ja wziąłem kredyt mieszkaniowy w wys. 100 000 PLN (kredyt w frankach
        szwajcarskich, oprocentowany na 1,51% + 2% dla banku, czyli 3,51% rocznie, na
        30 lat.) Musiałem dostarczyć im świadectow zatrudnienia, wyciąg z mojego konta
        osobistego, z opinią banku, a moi rodzice byli żyrantami na okres 3 lat (miałem
        25 lat jak brałem kredyt i ciążył na mnie obowiązek służby wojskowej). Z tego
        co się dowiedziałem, to na wys. kredytu wpłw ma bardzo dużo czynników. Musisz
        wybrać się do pośrednika kredytowego (ja tak to załatwiałem) i pani po
        zapoznaniu się z moją sytuacją, podała mi kwotę jaką moga maksymalnie pożyczyć
        od banku. Bank to BPH PBK.SA w Warszawie. Wcale nie trzeba tam zarabiać 1500 na
        osobę. Ja zarabiam 1895 na rękę i dla tej pensji mogłem wziąść kredyt do wys.
        150 000 PLN.
        Pozdrawiam.
        • ewmag rabidurbian i chany 02.09.04, 13:19
          dzieki za odpowiedzi. rzeczywiscie branie kredytu wyglada troche lepiej niz
          myslalam. pozdrawiam serdecznie
      • chany Re: pytanie 01.09.04, 13:55
        Ja wzięłam kredyt w PKO BP. Nie pamiętam wysokości dochodów, jakie muszą
        przypadać na jedną osobę, ale nie były zbyt wygórowane (w końcu my dostaliśmy).
        Podstawowym warunkiem jest niestety umowa na stałe. Jeżeli kontrakt, to dostaje
        się kredyt na tyle lat, na ile ważny jest ten kontrakt. Nikt nam nie żyrował.
        My nie braliśmy dużego kredytu, właśnie ze względu na ten nieszczęsny kontrakt.
        Byliśmy zmuszeni kupić na razie kawalerkę (cena), a kredyt na 4 lata. Po tym
        okresie będziemy próbowali zamienić na większe, np. na jakieś zadłużone albo
        spółdzielcze z możliwością wykupu na własność. Albo znowu kredyt. Spróbujcie
        tak, a jeżeli macie stałą umowę o pracę to chyba nie będzie problemu, jeżeli
        chcecie większy kredyt i na dłuższy okres. Zerknij na stronę:
        www.kredytmieszkaniowy.pkobp.pl/biznes.php Możesz tutaj obliczyć zdolność
        kredytową.
    • nadja11 Re: budżet domowy 01.09.04, 14:00
      My mamy po 23 lata i 10 miesięcznego dzieciaczka.Mieszkamy w duzym miescie mąz
      studiuje na co dostaje rente po ojcu 900zł + podejmuje prace dorywcze ja
      pozostaje na płatnym urlopie wychowawczym + zasiłu pielegnacyjnym gdyz powaznie
      chorowałam to jest w sumie 600zł.Razem mamy jakies 2000 ale sa miesiace gdy
      jest to np 1500.Z tym ze mamy stałą pomoc rodzicow płacą nam czynsz i wspierają
      finansowo.Mieszkanie kupilismy za pieniadze ktore maz dostał od swoich rodzicow
      moi zas całkowicie nas umeblowali łacznie ze sprzetem AGD .Na starcie mielismy
      kompletnie umeblowane nowe mieszkanie nie musielismy kupowac nawet
      żelazka.Przyznam ze zanim zaczełam samodzielne zycie mogłam pozwolic sobie na
      wszystko ,kupowałam dobre jakosciowo ciuchy dobre kosmetyki jednym słowme byłam
      przyzwyczajona do zycia na poziomie.Teraz juz nie jest tak łatwo ale i tak
      staram sie od czasu do czasu kupic sobie cos porządnego.Zrywami działam na
      Allegro zawsze jakis dodatkowy grosz wpadnie.Rodzice pomagaja nam ogromnie bez
      ich pomocy nie dalibysmy rady w obecnych realiach mam nadzieje ze juz wkrotce
      staniemy na nogi.
    • lenka_style Re: budżet domowy 01.09.04, 14:15
      my wzięliśmy kredyt w MBanku przy dochodzie ok. 3000 zł (na oboje) z umów o
      pracę + ok. 1000 zł z umów o dzieło (!!!)
      doliczono te umowy o dzieło bez problemu i chyba przeważyły szalę
      kredyt (na 120 tys.) dostaliśmy bez problemu
      teraz chyba ogólnie jest dużo prościej o kredyt niż to kiedyś bywało, radzę
      próbować
      ale umowa o pracę jest tu rzeczywiście warunkiem sine qua non najczęściej :-(
      • motxxx Re: budżet domowy 01.09.04, 15:09
        My mieszkamy w Warszawie, ja mam 26 lat mój mąż 30, mamy własne mieszkanie
        kupione z oszczędności przedslubnych i pomocy rodziców, obecnie razem zarabiamy
        około 4000 zł, z tego około 800 zabieraja nam rachunki 1000 odkładamy co
        miesiąć, mamy jeden samochód, nie mamy dzieci tak więć na życie zostaje nam
        2200.
        • merusia Re: budżet domowy 01.09.04, 15:47
          moze nie powinnam sie odzywac, ale jak Wy to robicie??? starcza Wam na
          wszytsko, nie narzekacie , nie chce nawet mowic ile zarabia moj maz, ale ciagle
          jestesmy pod kreska! musze sie nauczyc oszczedzac, bo kasa przecieka mi przez
          palce:(! jak to sie robi???
          • black-cat Re: budżet domowy - do merusi 01.09.04, 16:16
            Wiesz Merusiu, w życiu bywa różnie, pieniądze rzecz nabyta, jak są jest dobrze
            jak ich nie ma niekoniecznie musi być źle i też musi starczyć na wszystko. W
            tej chwili nie narzekam, nasze dochody kilkunastokrotnie przewyższają średnią
            krajową, też dużo wydaję, czasami za dużo ale mam świadonmość, że nie zawsze
            tak być musi. Oczywiście, życzyłabym sobie tego bardzo ale zdaję sobie sprawę,
            że nie musi to trwać wiecznie. Dlatego nie dziwię się, że ktoś zarabia 1000 zł
            i starcza mu na wszystko. Musi starczyć i koniec. A, że nie narzeka? Narzekać
            można na brak zdrowia, pieniądze raz są raz ich nie ma i zawsze trzeba jakoś
            sobie z tym radzić.
            • karo_lina79 Re: budżet domowy - do black-cat 01.09.04, 16:19
              O, to może Czarna Kocico, wpłacisz jakiś datek na schronisko dla zwierząt? Tam
              się akurat nie przelewa, a zwierzęta raczej nie pójdą do pracy, aby sobie
              zarobić...
              • black-cat Re: budżet domowy - do karo_liny79 01.09.04, 16:34
                Tak się składa, że zwierzaki bardzo lubię więc płacę regularnie Paluchowi a
                mniej regularnie innym schroniskom.
                • karo_lina79 Re: budżet domowy - do karo_liny79 01.09.04, 16:40
                  rany, jak mi się miło zrobiło!!! Zauważyłam, że im ludzie bogatsi, tym mniej
                  mają serca dla zwierząt.
                  Jesteś super i w imieniu wszystkich zwierzaków bardzo Ci dziękuję Kocico Z
                  Klasą:)
              • ksas Re: budżet domowy - do black-cat 01.09.04, 16:44
                mysle,z epodobnie jak merusia z podziwem i niedowierzaniem patrze na zaradnosc
                niektorych !
          • chany Re: budżet domowy 02.09.04, 08:13
            Cóż, miałam wybór, albo mieszkać z rodzicami, być na ich utrzymaniu i mieć to,
            co zarobię tylko dla siebie, albo usamodzielnić się, zamieszkać z chłopakiem
            (teraz z mężem) i materialnie mieć dużo gorzej. Wybrałam to drugie, chociaż
            wiedziałam, że nie będzie łatwo, ale nie jest tak źle, jak myślałam :-) Nie
            mamy dzieci, więc musimy się martwić tylko o siebie. Można żyć oszczędnie, jak
            się tylko tego chce. Mobilizuje to też to ciągłego podnoszenia kwalifikacji,
            żeby w końcu stanąć na nogi. Wiem, że w końcu będziemy mieli lepiej, ale to
            trochę potrwa. Z drugiej strony wiem, że nie będziemy mieli fury pieniędzy, bo
            po prostu nie pociąga nas - tylko i wyłącznie - pęd za pieniędzmi, walka o
            stanowiska. Tak więc, pomimo (na razie :-) ) braku większej ilości pieniędzy,
            jesteśmy szczęśliwi, bo jesteśmy razem i nie żyjemy na garnuszku rodziców.
            Mamona jest bardzo ważna, ale bez przesady. Zresztą teraz są takie zwariowane
            czasy, że forsa raz jest, a za chwilę jej nie ma, więc nie ma co za bardzo się
            przywiązywać do luksusu.
    • mamitka Re: budżet domowy 01.09.04, 17:26
      Cześć!
      U nas sprawa wygląda tak że razem z mężem zarabialismy ok 3200. Potem na
      macierzyńskim (bez premii) 2600 no a teraz niestety sie to zmieni bo od połowy
      września idę na bezrobocie:( Tak więc pozostanie nam o wiele mniej. Ale cóz ile
      będzie tyle musi starczyc. Miesięcznych wydatków mamy na mieszkanie 400 + 100
      prąd + 60 net + 200 kredyt mieszkaniowy + 200 benzyna czyli ok. 1000. Mamy 7
      miesieczna dzidzię - nie chcę mówic ile idzie na nia - pampersy, mleko itp...
      Ale mamy duże mieszkanie które pomogli nam kupic i wyposażyc teściowie no i
      nowy samochód kupiony tez za pomoca teściów. Ogólnie zyje nam się ok ale co
      najważniejsze żeby nie zapominac że kasa to tylko kasa i nie warto dla niej
      poświęcac zycia rodzinnego pracując po godzinach... Jak się ma wspaniałą
      rodzine to i bez kasy może byc dobrze.
      Acha kredyt dostalismy w GE Mieszkaniowym - umowa nie musiała byc na czas
      nieokreslony. Musi byc na co najmniej rok do przodu od zawarcia umowy
      kredytowej.
      Pozdrawiam!
    • sferka Re: budżet domowy 02.09.04, 09:07
      Oboje z mężem zarabiamy miesięcznie ok. 2200zł. Spłacamy kredyt mieszkaniowy-
      ok. 370 zł miesięcznie (mieszkamy w 120 tys. mieście, mając alternatywę: nowo
      oddana kawalerka w stanie surowym, 2 pokoje w mrówkowcu lub mieszkanie w
      kamienicy zdecydowaliśmy się na to ostatnie)+ pożyczki z kas zapomogowo-
      pożyczkowych- razem 250 zł. Miesięczne opłaty wynoszą ok. 460 zł + telefony ok.
      120 zł. Mamy samochód, ale latem staramy się jeździć jak najmniej (do pracy
      pieszo, tramwajem, rowerem, korzystamy z niego głównie w łikendy żeby zrobić
      duże zakupy albo wyskoczyć gdzieś do lasu/nad jezioro). Na szczęście mieszkamy
      w centrum, więc wszędzie jest w miarę blisko. Dzieci nie mamy, tylko psa i
      kota ;-)Wciąż się urządzamy, remontujemy więc dodatkowych wydatków jest sporo,
      na szczęście dobrze gotujemy, więc odpadają wydatki na jedzenie na mieście. Z
      pomocy rodziców nie korzystamy w ogóle. Kredyt braliśmy rok temu w BPH, głównym
      argumentem była chyba jednak stałość niezbyt wysokich dochodów (oboje od 4 lat
      mieliśmy umowy na czas nieokreślony). Ale próbować warto-niedawno znajomi
      dostali kredyt na 83 tys. (to prawie 100% inwetstycji), na 30 lat we frankach
      szw. Ona pielegniarka, on ma umowę na czas określony. Bank ten sam. Aha-mamy 28
      i 31 lat.
      • naturella Re: budżet domowy 02.09.04, 13:36
        Cóż, tak to już jest, że się żyje z tego, co się ma w danej chwili. Jeszcze dwa
        lata temu mieliśmy przez parę miesięcy ok. 1200 zł na przeżycie i to w ratach.
        A za wynajem mieszkania płaciliśmy 1400! Oczywiście wpadliśmy w długi, potem ja
        znalazłam pracę za 1100 zł, wynieśliśmy się do tańszego mieszkania... ale tak
        czy siak na życie mieliśmy ok. 800 zł. No i jakoś się udawało przeżyć, co
        prawda nie jedliśmy prawie w ogóle mięsa i wędlin, kombinowaliśmy jak najtańsze
        obiady, ciuchów ani kosmetyków nie kupowaliśmy prawie...
        Na szczęście te chude czasy minęły, oboje zarabiamy teraz przyzwoicie. Od
        stycznia zaczynamy spłacać kredyt mieszkaniowy (jak pisałam wyżej, obecnie
        wynajmujemy) ok. 800 zł. Myślę, że czynsz + opłaty za mieszkanie to będzie ok.
        400 zł. Wyjdzie nam na to samo, co wynajmowanie z opłatami. Na pewno przez
        jakiś czas będzie krucho z pieniędzmi, jako, że mieszkanie trzeba wykończyć i
        umeblować. dzięki prezentowi gotówkowemu od moich rodziców mamy jakieś
        oszczędności, ale na pewno nie starczy już na meble i sprzęt do mieszkania.
        Więc będziemy musieli nieźle się spinać.
    • asiarol Re: budżet domowy 02.09.04, 22:54
      Aktualnie żyjemy z pensji mojego męża, on, ja i nasz 2letni synek. Wychowuję
      synka, jestem na urlopie wychowawczym.Pensja jest płynna ponieważ mąż zarabia w
      $, ale średnio ok.3500,-miesięcznie. Z tego stałe comiesięczne wydatki typu
      czynsz, telefony,internet, ubezpieczenia etc. - 1000,-, kredyt mieszkaniowy -
      450,-, benzyna-200-300,-, jedzenie, środki czystości, ciuchy etc.(wychodzi
      bardzo różnie )średnio-700,-.
      Mieszkamy w dużym mieście. Mamy własne, w pełni wyposażone i urządzone
      mieszkanie i kilkuletni samochód. Wszystko to sfinansowalismy z własnych
      środków.Przyznam nieskromnie ,że jestem bardzo gospodarna:-)
      Ale faktem jest ,że wciąż nie stać nas na prawdziwe,szalone wakacje, ciągle są
      jakies pilniejsze wydatki.Ale wierzę ,że to wciaż przed nami, już niedługo:-))))
      pozdrawiam zmagających sie z niełatwą rzeczywistością
    • polak_alkoholik Re: budżet domowy 03.09.04, 05:27
      od marca wydalem 200tys USA$
      w zeszym tygodniu zarobilem 8000$
      zonie ciagle malo
      mam 3 domy i 6 samochodow
      2 lodowki,2 kominki
      jedna d..p3 rece itd
      co jeszcze chcesz wiedziec?
      i wiesaz co ?
      nie klamie
      • polak_alkoholik Re: budżet domowy 03.09.04, 05:28
        oczywiscie ze 2 rece
    • jarzeebina Re: budżet domowy 03.09.04, 08:13
      moja znajoma jest bardzo bogata.pracuje na najwyzszym stanowisku w banku a jej
      maz na najwyzszym stanowisku ale wielkiej firmy swiatowej.maja 4 domy(dla 3
      dzieci i siebie,2 mieszkania,miesieczne wydatki sto razy wieksze niz nasze
      dochody.az plakac sie chce ze mi czasem nie starcza na zycie a oni maja tyle
      kasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka