21.11.04, 18:46
Dzisiaj znalazłam w jego torbie jej kartę wejściową do firmy i jej zdjęcie w
jego portfelu. A więc moje podejrzenie się sprawdziły, "koleżanka" z pracy.
Przypominam sobie jego częste wyjścia wieczorami do pracy, bo musi coś
zrobić, częste smsy nawet w nocy, komórki swojej broni jak lew, bilingi od
razu wyrzuca, kiedyś gdy podejrzewałam i pytałam czy kogoś ma zaprzeczył. Na
codzień miły, czuły, jak to możliwe że tak kłamie. Nic nie powiedziałam, bo
co, musze to przemyśleć, troche się boję ostatecznych decyzji, bo czuje że
muszę odejść. Smutno mi że 8 lat idzie w niepamięć...
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Zdrada 21.11.04, 19:59
      Troche to dziwne. Jesli wczesniej sie ukrywal kasowal smsy, bronil telefonu jak
      lew to szczytem glupoty byloby umieszczanie w torbie zdjecia i innych fetyszy
      swej oblapnicy:))) Moze to jakies nieporozumienie. Albo on chcial zebys te
      rekwizyty znalazla, co moze znacyc ze podjal jakas niekorzystna dla ciebie
      decyzje. Tak czy inaczej wspolczuje. Dobrze ze nie potraktowalas spray na
      goraco i pod wplywem emocji. pzdr
      • la.mi.la Re: Zdrada 21.11.04, 20:11
        Tez zaczynam myśleć, że może chciał abym to znalazła ( kiedyś żartował że lubię
        myszkować mu w rzeczach) Niech idzie precz, niech się przyzna, niech nie udaje.
        Nienawidzę kłamstwa.
        • anula36 Re: Zdrada 21.11.04, 20:15
          a ciekawe czy on lubi szperanie w swoich rzeczach?
        • oxygen100 Re: Zdrada 21.11.04, 20:24
          Moze poprostu uknul intryge zeby przylapac Cie na tym czy zagladasz do jego
          rzeczy. Zeby miec pewnosc ze zareagujesz poruszyl te delikatna czesc duszy
          kobiecej czyli zazdrosc. Moze Cie zna i wie ze od razu polecisz z ozorem zadna
          wyjasnien a wtedy w typowy meski sposob zbeszta Cie za grzebanie w rzeczach.
          moze tylko o to chodzi. W koncu wredne plany nie uknuja sie same:)))
    • la.mi.la Re: Zdrada 21.11.04, 20:37
      Nikt nie lubi szperania, ale nie sądze aby to był podstep. Myślę że zapomniał o
      tym zdjeciu i go nie schował, a kartę wejściową pewnie jej jutro odda.
      Nie szperam w jego rzeczach na codzień, zaglądam, gdy mam podejrzenia (zdarzyło
      się kilka razy w życiu)
      • oxygen100 Re: Zdrada 21.11.04, 22:10
        no nie wiem znasz Go lepiej... ale faceci to tepe osly!
        • saltimbocca Logika jednej kobiety 14.12.04, 09:29
          zastanawiające jest to, z jaką łatwością przechodzisz ze szczegółu do ogółu, co
          z punktu widzenia logiki jest raczej śliską sprawą, godną może tak
          wybitnego "filozofa" jak p. Środa, ale nie osoby, która o innych wygłasza tak
          kategoryczne sądy typu: "wszyscy faceci to osły". Ja rozumiem, że własne
          niepowodzenia, czy złe doświadczenia mogą wzmacniać tę ułomność, ale warto się
          zastanowić nad słusznością założeń rozumowania, zwłaszcza po lekturze - jak
          widzę jednak u koleżanki, to bez widocznego skutku - wątku "nie wyrabiam",
          gdzie widać, że ludzie dzielą się na leniwe fleje i pracowite nie-fleje, a nie
          na facetów-leniwe fleje i kobiety-pracowite-nie fleje. W każdym razie odsyłam
          do uważnej lektury podręczników logiki, po której stwierdzi Pani, że jedyne, co
          można wyprowadzić z paru szczegółowych twierdzeń, to inne szczegółowe
          twierdzenia a nie twierdzenie ogólne. Dla przykładu: z wypowiedzi powyższej
          jasno wynika nie to, że kobiety to tępe oślice, ale, że przynajmniej jedna z
          nich do tej dziedziny należy. Z pozdrowieniami
    • darek1231 Re: Zdrada 21.11.04, 21:35
      daj spokoj.chcesz odejsc.....do nastepnego, ktory bedzie cie zdradzal albo
      bedzie mial romans.
      niestety takie jest zycie :(
      POZDRAWIAM, TRZYMAJ SIE NA PEWNO SIE WSZYSTKO JESZCZE ULOZY
      • axy23 Re: Zdrada 22.11.04, 00:57
        przepraszam ze tak prosto z mostu, ale to co napisales jest poprostu
        idiotyczne (!!!)
        to mialo byc może pocieszenie???
        • oxygen100 Re: Zdrada 22.11.04, 08:59
          to potwierdzenie tego co o facetch wiemy ale czasem w sobie tlumimy. faceci to
          tepe osly:)
    • blondi81 Re: Zdrada 22.11.04, 09:20
      A może spróbuj powalczyć o Wasz związek? Jeżeli go kochasz, to moim zdaniem,
      nie powinnaś tak łatwo odpuścić. Nie pozwól, aby 8 lat Waszego związku poszło
      na marne. Powodzenia!
      • yariska Re: Zdrada 22.11.04, 13:46
        Hmm.. walczyć o kogoś kto (jak podejrzewamy) oszukuje.. kłamie.. zdradza... A
        po co ??? Szacunek dla siebie - to trzeba mieć
    • imperatyw2 Re: Zdrada 22.11.04, 18:04
      A ja na przekór, zrobiłabym tak: przygotowałabym wspaniałą kolację dla męża,
      przy świecach, ubrałabym najlepszą wieczorową suknię, zrobiła się na bóstwo.. i
      śmięchnieta, słodka, z lampką wina w dłoni powiedziałabym wprost: bardzo
      chciałam kochanie by ta kolacja była wyjątkowa, ponieważ wiem,że jest ona być
      może naszą ostatnią wspólną kolacją ( musi to brzmieć lekko i teatralnie),
      jeżeli zdecydujesz się odejść do innej, niech będzie to naszym romantycznym
      pożegnaniem. ( tu koniecznie całus ).Kocham Cię, dlatego daję Ci wolną drogę.

      FAcet pewnie by zgłupiał, ale ja byłabym z siebie dumna, i patrzyłabym na niego
      z góry, a nie z pozycji przegranej. Niech wie osioł co traci!!
      • axy23 Re: Zdrada 22.11.04, 23:17
        dobre !!!
        :)
        • anula36 Re: Zdrada 22.11.04, 23:20
          BARDZO dobre. Mam nadzieje ze nie zarejstrowalas praw autorskich:)
    • la.mi.la Re: Zdrada 23.11.04, 10:00
      Bardzo dobre, może wypróbuję, myślisz że zadziała? Na związku mi już chyba nie
      zależy, ale chcę aby facetowi było głupio i źle.
      • imperatyw2 Re: Zdrada 24.11.04, 18:50
        Na pewno pokażesz klasę na jaką jego widać nie stać.I przede wszystkim, co
        najważniejsze, wyjdziesz z tego z podniesionym czołem. A on.. może też sobie
        coś uświadomi. Wiesz jeżeli Ty go w ten sposób potraktujesz, jego duma może
        zostać zdruzgotana.Poczuje się taaaki malutki ze swoim podłym krętactwem.
    • beetty1 Re: Zdrada 24.11.04, 18:00
      A ja ci powiem, jak wygladała sytuacja od drugiej strony. Mój facet był z żoną
      ok 10 lat.I właśnie po ok 8 latach zaczęło się sypać.On jak i ona są
      raczej "normalnymi" ludźmi.Bez nałogów,pracujący,chodzący do kościoła i lubiący
      ciepło rodzinne.Małżeństwo idealne w oczach innych.Niestety czasem drobne
      rzeczy są w stanie zakłocić dobry związek, na pozór nieistotnych, na co dzień
      nie ważnych.Monotonia, odmienne temperamenty i wiele innych rzeczy przyczyniło
      się do tego, że zaczęli żyć "obok siebie".Chcieli być razem.Poznał mnie.Ta
      znajomość w pracy przerodziła się w coś więcej.Mieszkał z nią, więc zachowywał
      się dokładnie jak twój mąż.Musiał okłamywać, żeby poświęcić czas mnie. Wyskoki
      z domu, sms-y - chowanie komórki...To nie było takie proste.Ja też nie do końca
      tego chciałam.Nie podobał mi się taki związek,więc prosiłam by zakończyć tą
      sprawę w jedną albo w drugą stronę.Przez 8 lat nawet w myślach jej nie
      zdradził.Zakochał się we mnie,ponieważ w tamtym związku uczucie dawno wygasło.
      Nie mieli dzieci, więc jakby nie było "zmarnował kobiecie życie".Całą
      młodość.Wiedział, ze chce być ze mną a mimo to, zapytał ją, czy sprubują
      wszystko od nowa.Gdyby się zgodziła wtedy-prawdopodobnie nie było by go teraz
      przy moim boku.Pisze to po to, byś wiedziała,że faceci w takich sytuacjach nie
      do końca wiedzą, czego chcą. Często życie pisze taki scenariusz.Wcale nie
      zdziwiłabym się, gdyby i tobie się coś takiego przytrafiło.Nie zatrzymasz go na
      siłę, ale powalcz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka