la.mi.la
21.11.04, 18:46
Dzisiaj znalazłam w jego torbie jej kartę wejściową do firmy i jej zdjęcie w
jego portfelu. A więc moje podejrzenie się sprawdziły, "koleżanka" z pracy.
Przypominam sobie jego częste wyjścia wieczorami do pracy, bo musi coś
zrobić, częste smsy nawet w nocy, komórki swojej broni jak lew, bilingi od
razu wyrzuca, kiedyś gdy podejrzewałam i pytałam czy kogoś ma zaprzeczył. Na
codzień miły, czuły, jak to możliwe że tak kłamie. Nic nie powiedziałam, bo
co, musze to przemyśleć, troche się boję ostatecznych decyzji, bo czuje że
muszę odejść. Smutno mi że 8 lat idzie w niepamięć...