Dodaj do ulubionych

ANTYKONCEPCJA A RELIGIA

17.12.04, 11:38
JESTEM MĘŻATKĄ OD 28.06 2003.MAMY CUDOWNEGO PRAWIE OŚMIOMIESIĘCZNEGO
SYNKA.LEKARZ KTÓRY PROWADZIŁ CIĄŻE ZAPROPONOWAŁ MI TABLETKI
ANTYKONCEPCYJNE.NIGDY WCZEŚNIEJ NIE BRAŁAM BO UWAŻAŁAM ŻE JEST TO SPRZECZNE Z
NASZĄ WIARA.JEDNAK GDYBYM ZASZŁA W CIĄŻE NIE STAĆ MNIE TERAZ NA DRUGIE
DZIECKO.BYŁOBY MI BARDZO CIĘŻKO ZWŁASZCZA ŻE JESZCZE STUDIUJEMY.(DODATKOWE
KOSZTA).KUPIŁAM JE ALE JESZCZE NIE BIORE I NIE WIEM CZY SIĘ ZDECYDUJE.JAKIE
JEST WASZE ZDANIE NA TEN TEMAT.CZY KTÓRAŚ Z WAS BIERZE TABLETKI I MIMO TEGO
PRZYJMUJE KOMUNIE ŚWIĘTĄ.CZY MÓWICIE O TYM NA SPOWIEDZI.PROSZE O WASZE OPINIE.
Obserwuj wątek
    • elektrodka Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 11:57
      proponuje udac sie do jakiegos kościoła i pogadac z ksiedzem- skoro juz masz
      takie watpliwosci.(moja opcja to jakis w miare młody ktory bedzie w stanie
      zrozumiec sytuacje-bo starsi ksieza CZASAMI zapomieli ze swiat sie zmienia w
      miare upływu lat.)

      pozdrawiam
      Anka
      • an_ni Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 12:09
        ale po co ksiedza pytac o antykoncepcje
        to tak jakby ginekologa pytac o rozgrzeszenie
      • wiki24 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 12:18
        z tego co piszesz wynika że jednak chciałabyś brać tabletki anty , bo nawet już
        je zakupiłaś.Sorry ale co do twojego seksu ma kosciół i księża? Ty sama
        decydujesz o tym jak się zabezpieczać.Czy seks ma słuzyc jedynie prokreacji? -
        NI.Takimi nas stwórca stworzył że odczuwamy przyjemność.Gdyby tak nie chciał
        nie mielibysmy tylu receptorów czuciowych w intymnych miejscach.Czy ktos uzywa
        metod npr czy prezerwatyw czy tabletek na jedno wychodzi-unika zajścia w
        ciążę.A czy samo unikanie jest grzechem? Więc co to za różnica jak się będziesz
        zabezpieczac.





        A wyspowiadac to zawsze sie możesz sama przed Bogiem a nie przed księdzem.
    • hika Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 13:46
      Nasza wiara nie zgadza się na antykoncepcję. Jak ja stosujesz to nie idziesz do
      komunii. A jak chcesz iść to musisz się przerzucić na NPR.
      Przykro mi ale tak jest.
      A komentarze typu "co ma ksiądz do antykoncepcji.." są trochę nie na temat :
      skoro drogie dziewczyny nie uznajecie reguł kościoła a autorka wątku chciała
      właśnie o nie zapytać, to lepiej nie mieszajcie jej w głowie.
      Macie swoje teorie - super, i pewnie oczywiście nazywacie się katoliczkami, też
      super : ale kościół to nie supermarket i nie możesz tego wziąć a to odrzucić bo
      Ci nie pasuje.
      Jest wybór albo w tę albo w tamtą stronę.
      Tak myślę.
      pa miłego dnia

      • anioleks4 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 14:52
        Witam!
        Hika bardzo mądze napisałaś. Basiu ja też mam ten sam problem ale tabletek
        nie będę stosowała. Wypowiedź Hiki dała mi do myślenia i wiem że już źle
        zrobiłam, ale jakoś to będzie. Pozdrawiam.

        Gosia
        • basiura3 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 15:27
          to jak uniknąć nieplanowanej ciąży? NPR-wychodzi z gry umnie nie da rady.dzięki
          za odpowiedzi.poradżcie coś.
          • michiko pograj w "watykańska ruletke a bedziesz miała duzo 22.12.04, 12:46
            dzieci. Co rok to prorok!!!! Przeciez kler każe sie rozmnażać.
      • zxcvbn1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 23:31
        > super : ale kościół to nie supermarket i nie możesz tego wziąć a to odrzucić bo
        >
        > Ci nie pasuje.

        Tak myślisz? To zajrzyj na wątki związane ze ślubem. Tam się dowiesz, jaki jest
        cennik łask i wtedy może jednak dojdziesz do innych wniosków.
        • jenny1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 23:44
          sorry ale hice chodziło nie tyle o Kosciół jako taki tylko sprawę sumienia
          związaną z Boskimi przykazaniami, a nie nakazami czy zakazami koscielnymi , z
          którymi nawet ja wierzaca i praktykująca osoba się czesto nie zgadzam, a po za
          tym jak odpowiedział mi znajomy zakonnik na moje pytanie dlaczego te
          kościelne "regulaminy" sa tak rygorystyczne i czasem bezsensowne i oto jak mi
          odpowiedział " a jak jest jakis bezsensowny przepis w kodeksie drogowym czy
          prawnym to mimo ,że jest on absurdalny nie przestrzegasz go ryzykując mandat
          lub kratki więzienne?..." zasady i prawa ustala człowiek i on rówenie dobrze
          może je potem zmieniać a jeśli jest coś aktualne to choćby za rok nie było
          przestrzegac trzeba i kropka,to tyle ode mnie.
      • xapur Kościół to jego wierni, a nie władze i ich prawa. 20.12.04, 13:18
        Stąd każdy wierny ma prawo wypowiadać się co myśli o takim czy innym podejściu
        kapłanów do różnych spraw. Proszę zauważyć jak zmienił się Kościół Katolicki na
        przestrzeni 2 tysiącleci. Gdyby było tak jak mówi hika, żadne zmiany by nie
        zaszły. A niektóre były wręcz rewolucyjne...
    • triss_merigold6 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 15:40
      Dorosła jesteś więc powinnaś wiedzieć, że nie da się zjeść ciastka i mieć
      ciastka. Albo zabezpieczasz się skutecznie (pigułki, spirala) albo zgodnie z
      nakazami KK jesteś "otwarta na nowe życie", stosujesz NPR lub kalendarzyk i za
      rok otwierasz nową paczkę pieluch.
      Sama zdecyduj co jest ważniejsze w tym momencie.
      • elfi2 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 15:59
        najlepiej to iść do księdza i podzielić się swoimi wątpliwościami, a póżniej do
        ginekologa. Mnie też to bardzo zastanawia, choć narazie jest to problem
        teoretyczny. Pigułki odpadają ale z innych względów
        • andaba Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 17:18
          Zgadzam sie z jedną z poprzedniczek, że nie można przyjmować komunii, gdy
          bierzesz tabletki - chyba, że bierzesz je z innego powodu, a antykoncepcja jest
          działaniem ubocznym. A dlaczego NPR nie wchodzi w grę?
          • triss_merigold6 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 17:28
            Zauważ, że ona nie może sobie pozwolić na kolejną ciążę a NPR jest - jakby to
            ująć - umiarkowanie skuteczne.
            • andaba Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 18:08
              A dlaczego sądzisz, że jest mało skuteczne? Zrozum, nie jestem fanatyczką, ale
              wiem, że psy na NPR wieszają ci ,którzy go nie stosują i nigdy nie stosowali.
              Jeżeli stosowałaś i wpadłaś, zwracam honor.
              • anula36 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 18:25
                widze skutecznosc NPR na przykladzie wlasnych rodzicow,mysle ze krytykowane
                jest bardziej dlatego,ze wymaga czasu i samozaparcia.Tabletka jest rzecza
                prosta, ktora sama stosuje z pelna swiadomoscia ze z sakramentow mnei to
                wyklucza.
                • ezagraj Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 26.01.05, 13:08
                  Ja kiedyś stosowałam NPR i nie powiem był skuteczny ale teraz po pierwsze
                  karmię więc odpada bo niby do czego odnieś jak nie mam miesiączki, a po drugie
                  musi trochę wody upłynąć żebym kiedyś zaczeła ponownie go stosować, bo wszystko
                  musi sie uregulować. A tak na marginesie to nie każda kobieta może stosowac
                  NPR , a ja stosowałam bo chciałam zobaczyć skuteczność a i tak chciałam mieć
                  dziecko, a narazie nie planuję i biorę zastrzyki 1 na 3 -miesiące i problem z
                  glowy. A co do Kościoła i tego co stanowi, to tak naprawdę Biblię i prawdy w
                  niej zawarte można różnie interpretować i to sam ksiądz mi powiedzial bo mamy
                  znajomego w rodzinie. Więc o czym my tu mówimy? Dawniej nie można bylo w
                  Wigilię jeść mięsa bo było to grzechem a dziś można i co kto to zmienił Co sam
                  Pan Bóg powiedział że od dziś to można jeść mięso? Nie to księża zmienili. A ja
                  się z nmi nie zgadzam mimo że jestem katoliczka i mięsa w Wigilię jeść nie
                  będę. Ja wiem że nie robę tego dla księdza tylko dla siebie, ale nie uważam
                  żeby Bóg mnie potępił że będę brała zastrzyki że będę miała 1 dziecko które
                  wychowam na katolika.
              • annb Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 19:04
                andaba nawet jesli npr sąskuteczne to przeciez uczenie sięich przez kobiete w
                sytuacji autorki wątku jest trochę....ryzykowne.w końcu ma 7 miesieczne
                dziecko.i rozregulowany organizm
                • basiura3 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 20:33
                  No właśnie o to mi dokładnie chodzi.Moje cykle są tak nieregularne,że boje się
                  ryzykować.Zresztą od kąd zaczęłam miesiączkowac takie były.Na lekcjach
                  przedmałżeńskich postanowiłam sobie że naucze się mimo wszystko tej
                  metody.Poszłam do poradni rodzinnej i tak się zraziłam do kobiety która miała
                  dyżur po prostu zrównała mnie z ziemią.
                  Miałam nadzieje że da mi wskazówki ,pomoże.Dużo odwagi kosztowała mnie ta
                  wizyta. Nie miło to wspominam.Nie wyszło.Nie miała prawa mówić do mnie wtaki
                  sposób.Teraz już wiem co bym jej powiedziała.Wtedy się zawstydziłam.Kazała mi
                  wyjść.Mimo wszystko miałam nadzieję że po urodzeniu dziecka moje cykle w miare
                  się unormują.Niestety jest jeszcze gorzej.Poradżcie .Jak uniknąć ciąży aby to
                  było zgodne z prawem kościelnym.To dla mnie ważne.
                  • nisiabu Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 23:13
                    Po pierwsze przykro mi z powodu Twojego doswiadczenia z poradnia rodzinna. Ja
                    mialam niezle doswiadczenie, ale mimo to bylam rozczarowana, mialam nadzieje na
                    wiecej wsparcie i bardziej szczegolowe uwagi. Na pewno mozesz znalezc lepsza
                    poradnie, nie wiem skad jestes, ale w Warszawie jest duzy wybor. Jest liga
                    malzenstwo malzenstwu, ktora ma wiekszy zasieg dzialan.
                    Mi bardzo pomogly rozmowy z przyjaciolka, ktora trafila na swietna instruktorke
                    oraz materialy, ktore mi przeslala na temat obserwacji sluzu. Teraz jest w
                    planowanej ciazy po 1,5 roku malzenstwa. Jesli chcesz moge Ci przeslac te
                    materialy - sa po angielsku - jesli jestes zainteresowana napisz maila.
                    Ale najwazniejsze z wszystkiego to dobrze jest modlic sie do Boga zeby zabral
                    Ci ten strach i zebys mu mogla zaufac, ze ma dla Ciebie najlepszy plan i da Ci
                    zadania ponad Twoje sily.
                    Pozdrawiam serdecznie
                    • mijrka Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 02.02.05, 14:36
                      Nisiabu!przeczytałąm Twojego maila-czy mogłabys mi przesłać materiały,o któych
                      wspominasz?Z gory dziekuje!
                      • olek.bandro Re: materiały dla uspokojenia sumienia 07.02.05, 11:59
                        Zobacz www.lmm.pl. Niepotrzebne są materiały po angielsku. NPR to nie jest
                        antykoncepcja, tylko styl życia. Będąc karmiącą matką, też możesz prowadzić
                        obserwacje. Wypowiedzi osób, że nie możesz stosować tej ekologicznej metody w
                        trakcie karmienia pokazują totalną ignorancję i niewiedzę (to zapewne to samo) w
                        tym temacie.
                        Zajrzyj też tu www.szansaspotkania.net. Bardzo dobra strona, która z
                        pewnością rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości.
                        Pozdrawiam
                  • jola_ep Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 13:19
                    Mam nieregularne cykle. Przy stosowaniu NPR nie jest ważna regularność, ale to,
                    czy cykl jest prawidłowy.

                    Współczuję Ci, że trafiłaś na głupią babę :(
                    Polecam strony:
                    www.lmm.pl i www.npr.prolife.pl.
                    Na tej pierwszej możesz zamówić podręcznik, z którego się uczyłam:
                    glinki.com/?l=guxw7o
                    "Sztukę Naturalnego Planowania Rodziny" Kippley'ów. Zawsze też możesz wyjaśnić
                    swoje wątpliwości na jakimś formum poświęconym NPR.

                    To normalne, że pierwsze cykle po urodzeniu dziecka są nieregularne, dodatkowo
                    mogą mieć "dziwny" przebieg. Jeszcze jest szansa, że się trochę "unormują".
                    Przynajmniej u mnie tak było - choć nie do końca. Ale nie narzekam :)

                    Pozdrawiam
                    Jola (dwójka dzieci, od 10 lat stosuję NPR - skuteczność w "obie strony" ;) )
                  • daimona nie uprawiać seksu 22.12.04, 23:36
                    a tak przy okazji - gdzie w przykazaniach BOŻYCH masz zakaz stosowania
                    antykoncepcji?
                  • atropos Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 28.01.05, 20:19
                    Ja tu czegos nie rozumiem - dlaczego Kosciół się zgadza na naturalna regulację,
                    a potepia tabletki? I czy aby nie zaprzecza sam sobie? W koncu Bóg
                    przykazał "plódźcie się i rozmnażajcie"
                    • sowa_hu_hu Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 28.01.05, 20:27
                      ja ostatniom rozmawiałm o tym na "emamie" - kościół zabrania tabletek dlatego
                      ze moga wywolac poronienie we wczesnej ciazy... oststanio słyszałam że podobno
                      kościół zgodził sie na prezerwatywe ale slyszałam to gdzies pokątnie więc nie
                      wiem czy to prawda...
                      ostatnio kolezanka powiedziała mi bardzo ważną rzecz skoro kościół nie zgadza
                      sie na antykoncepcje - bo tak jak pisałam wczesniej podobno tabletki moga
                      wywołać poronienie - to dlaczego jest tyle przypadków że gdy kobieta rodzi np.
                      w 5 mies to nie chcą pochowac jej dziecka bo uważają że to nie człowiek...
                      dla mnie to jakas paranoja...
                      poza tym jesli sie nie zabezpiecze to sie moge dorobić i piątki dzieci - a kto
                      wtedy da na ich utrzymanie? ksiadz z parafii?
                      a metody naturalne sa o d..e rozbić... ja mam np. bardzo niereguralny okres i
                      umnie by sie to na pewno nie sprawdziło....
                      więc najlepiej to w ogóle sexu nie uprawiac - chyba ze w celach
                      prokreacyjnych...
                • jola_ep Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 13:49
                  NPR uczyłam się po urodzeniu pierwszego dziecka. Mimo, że miałam rozergulowane
                  cykle. Często jednak bywa tak, że pierwsza owulacja po porodzie ma
                  bardzo "wyraźny" przebieg i łatwiej jest ją zauważyć. A tym samym łatwiej
                  nauczyć.

                  A w celu zwiększenia poczucia bezpieczeństwa można na przykład stosować
                  prezerwatywę (w okresach uznanych za niepłodne). O problemach w sumieniu
                  związanych z takim postępowaniem można poczytać na stronach Mateusza:
                  mateusz.pl/pow/011108.htm
                  Pozdrawiam
                  Jola
              • zxcvbn1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 23:37
                > A dlaczego sądzisz, że jest mało skuteczne? Zrozum, nie jestem fanatyczką, ale
                > wiem, że psy na NPR wieszają ci ,którzy go nie stosują i nigdy nie stosowali.
                > Jeżeli stosowałaś i wpadłaś, zwracam honor.

                Stosowałam NPR. Uważam, że skuteczne. Nie zmienia to faktu, że wieszam na nim
                psy, bo złe z innych względów. Trudno abstynencji zarzucić nieskuteczność, no
                chyba że ktoś jest wiatropylny. A NPR to niestety prawie abstynencja - jeśli
                chce się osiągnąć skuteczność oczywiście.
              • jola_ep Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 13:49
                Ja stosowałam NPR i wpadłam. I bardzo dobrze :))) Bo choć podświadomie
                pragnęłam dziecka, świadomie bardzo się tego bałam.

                Ale nie o tym chciałam. Po urodzeniu dziecka dostałam podręcznik NPR ("Sztuka
                Naturalnego Planowania Rodziny" Kippley'ów). I dopiero jak go przeczytałam,
                zrozumiałam, jak mało wiedziałam. Tak więc najpierw potrzebna jest spora
                wiedza. Poradnie przy parafiach nie zawsze są w stanie udzielić fachowej
                porady. Ja osobiście mam sentyment do LMM, bo to z ich podręcznika nauczyłam
                się wszystkiego co wiem o NPR. Ujął mnie też tym, że nigdzie nie napisali o
                100% skuteczności. Jest osobny rozdział, gdzie analizowane są karty pań, które
                niespodziewanie zaszły w ciążę. Okazuje się, że w większości przypadków źle
                zinterpetowały swoje objawy, często dlatego, że np. mąż wyjeżdżał i trzeba było
                go pożegnać. Takie poczęcia były określane jako "nieplanowane, ale nie
                niespodziewane". Było jednak kilka takich przypadków, gdy według ówczesnej
                wiedzy do poczęcia nie powinno dojść.

                Jednak w przeprowadzonych badaniach okazuje się, że NPR ma skuteczność
                porówynwaną do pigułki. W zależności od badanej grupy i poziomu jej wiedzy,
                jest ona różna. Czy wiecie np. jaka jest skuteczność pigułki u amerykańskich
                nastolatek? 76%. NPR w Brazyli ma skuteczność około 80%, pigułka podobnie. W
                grupach, gdzie pigułka jest skuteczna, podobnie skuteczne są metody NPR (tu już
                są różnice w zależności od wybranej metody, najskuteczniejsza jest
                tzw. "podwójnego wskaźnika").

                Pozdrawiam
                Jola
                • zxcvbn1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 15:31
                  Pozdrawiam
                  Jola (dwójka dzieci, od 10 lat stosuję NPR - skuteczność w "obie strony" ;) )

                  Zauważ, że to, co piszesz, jest sprzeczne. o 13:19 napisałaś:
                  >Pozdrawiam
                  >Jola (dwójka dzieci, od 10 lat stosuję NPR - skuteczność w "obie strony" ;) )

                  A za pół godziny:
                  > Ja stosowałam NPR i wpadłam. I bardzo dobrze :))) Bo choć podświadomie
                  > pragnęłam dziecka, świadomie bardzo się tego bałam.

                  No to jak w końcu z tą skutecznością??? Najpierw piszesz, że skuteczność w obie
                  strony, a potem, że wpadłaś...
                  • jola_ep Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 16:12
                    Rzeczywiście niejasno mi wyszło ;)
                    Jako młoda mężatka wyczytałam wszystko co mi wpadło w ręce na temat metod
                    naturalnych i _wydawało_ mi się, że je znam.
                    Dopiero po urodzeniu dziecka poznałam zasady metody termiczno-objawowej i od
                    tego momentu liczę czas stosowania NPR (te 10 lat).

                    Źródłem mojego błędu była interpretacja skoku temperatury. Myślałam, że
                    wystarczą być trzy dni skoku temperatury. A tak naprawdę, to oblicza się tzw.
                    poziom podstawowy (najwyższa z 6 temperatur z okresu przed skokiem
                    temperatury), liczą się trzy dni o temperaturze conajmniej dwie kreski wyższej.
                    Przy czym jest to jeszcze powiązane z obserwacją śluzu, jeśli się jej nie
                    prowadzi, to liczy się cztery dni. Długo pisać. Są jasno określone reguły, są
                    uwzględnione różne nietypowe sytuacje. Dlatego dobry podręcznik/nauczyciel jest
                    bardzo ważny w metodach NPR.

                    Wyjaśniłam? :)))
                    Dodam, że 11 lat temu było dużo trudniej o dobrą informację na temat NPR, a
                    Internetu praktycznie nie było.

                    Pozdrawiam
                    Jola
                    • zxcvbn1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 19.12.04, 01:21
                      Wyjaśniłaś :) - dzięki :).

                      Pozdrawiam
              • syrenka70 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 19.12.04, 23:29
                ja stosuję od zawsze naturalne metody planowania i mam 2 planowanych dzieci, w
                tym jedno jeszcze w brzuchu. Podkreślam że to nie jest kalendarzyk małżeński
                ale przynajmiej metoda objawowa a dobrze jeśli do tego dokłada się termiczną.
                WAdy metody są takie że niestety trzeba unikać współżycia wtedy gdy się ma sie
                na to największa ochotę jeśli nie chce się mieć dzieci. Moze warto spróbować są
                takie specjalne strony internetowe które pomagaja nauczyć się NRP wystarczy
                wpisać hasło bodajze Liga Małżeństwo Małżeństwu
    • batylda1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 21:08
      Witam,

      Antykoncepcja z roznych powodow jest zabroniona dla wiernych Kosciola katolickiego. W przypadku jednak gdy rodzice chca ograniczyc liczbe dzieci,
      mozliwe jest powstrzymanie sie od wspolzycia w dni plodne, czyli stosowanie tzw. naturalnych metod zapobiegania ciazy. Na Zachodzie takie metody reklamowane sa jako "antykoncepcja, ktora wspolgra z Twym cialem" ("contraception that works in harmony with your body"), chyba ze wzgledu na fakt, ze w ich przypadku brak jest wplywow na ustroj kobiety, hormony, etc. i ze sa one ekologiczne. Jest wiele roznych urzadzen supernowoczesnych, m.in. komputerek o nazwie persona. Polecam, bo nie ma porownania z tradycyjnymi metodami mierzenia temperatury i badania sluzu.

      W razie pytan polecam strone o naturalnych metodach na e-dziecko,

      Batylda
      • anula36 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 21:56
        Fajne urzadzonko taka Persona tylko dosc drogie ok 400zl + co miesiac ok 20 na
        paski.
        Dziala troche jak test ciazowy tzn mierzy poziom hormonow w moczu i na tej
        podstawie okresla dni plodne i nieplodne.
        Zasstanawiam sei tylko nad jednym niebezpieczenstwem zwiazanym z kazda metoda
        naturalna- jak wspolzyc w okresie przed owulacyjnym skoro wiadomo ze plemniki
        potrafia i 7 dni przezyc w organizmie kobiety.
        Chyba ograniczylabym sie tak czy inaczj dopiero do II fazy ( poowulacyjnej).
        Tak czy inaczej-metoda godna polecenia i w celu antykoncepcyjnym i
        prokreacyjnym- dokladnie okresla moment owulacji.
        • jenny1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 22:25
          Ja się właśnie nad ta metodą zastanawiam , dobrze ,że anula wspomniałaś o tym ,
          bo juz myślałam ,ze ja jakaś wyalienowana jestem biorąc taki sposób
          antykoncepcji pod rozwagę:) troche z dziwiłam się ,ze nikt nie poruszył tej
          kwesti , a przeciez włąśnie ta metoda godzi ze sobą posiadanie i zjedzenie
          ciastka jak ktoś tu już wspomniał:)niestety mam dylemat w sferze
          antykoncepcyjnej i na razie od dobrych kilku lat skutecznie stosuje metodę
          Bilingsa akceptowalną przez Kościół ,ale stosowana przeze mnie jedynie z
          powodu mej ogromnej niechęci do szprycowania się chemią:)zwłaszcza przed
          urodzeniem dzieci... metoda Persona pozwala czuć się kobiecie bardziej pewną
          (ynajmniej jesli chodzi o mnie) w tzw dniach fifty-fifty , bo mam już wtedy
          czarno na białym, czy mogę się kochać czy nie:)jeśli chodzi o mnie to ja nie
          lubię ryzyka i nie współżyję przed owulacją bez dodatkowych zabezpieczeń nawet
          pomimo bardzo regularnych cykli i podręcznikowych objawów owulacji:)
          prawdopodobnie od przyszłego roku zacznę stosowac metodę Persona(mąz
          sponsoruje:D) i oczywiście podzielę się swymi spostrzeżeniami co do jej
          skutecznosci itp.:)
          • anula36 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 23:08
            Mysle,ze gdybys byla wyalienowana Persona szybko zniknelaby z rynku:)
            Sama sie nad tym zastanawiam, choc ja mam dosc silna "nerwice antykoncepcyjna"
            tzn slabo dowierzam innym srodkom niz tabletki. Moze dlatego ze biore je odkad
            pamietam.ale moze tez sie w koncu skusze. ciekawa jestem jak jest ze
            skutecznoscia Persony w okresie okoloporodowym.
            • jenny1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 23:16
              Wico anula podobno ta metoda jest tak bardzo skuteczna ,ze nawet w bardzo
              rozchwianym hormonalnie organiźmie jest skuteczna, bo właśnie wykrywa jak nikt
              te owe hormonalne skoki:) czasem w takim okresie po ciąży kobiety musza liczyc
              sie z bardzo wysoka niestabilnościa i czeste sa przypadki ciąż tuz po porodzie
              co nie jest wskazane:(znam przykłądy kobiet , które urodziły dwójkę dzieci w
              tym samym roku:)z czego to drugie poczęło się ku zaskoczeniu w tzw. rozchwianym
              hormonalnie okresie u kobiety :) nie zawsze okres laktacji u
              kobiety=tymaczasowa niepłodnośc:)))a metoda Persona przychodzi tu na pomoc:))
              moja znajoma farmaceutka mówi mi ,ze jest to bardzo skuteczna metoda , bo od
              poczatku jak jest dostępna reklamacji nie ma:)))
              • anula36 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 00:38
                Przekonalas mnie;)
                a co do reklamacji- mysle,ze jest to metoda dosc droga a wiec raczej stosowana
                przez dobrze zarabiajace i wyksztalcone kobiety, ktore maja tez wiedze o
                antykoncepcji, dzialaniu organizmu.
                Kupie sobie po nowym roku jakby co to wpadka kleska ostaeczna nei bedzie,
                najwyzej wroce do tabletek:)
                • anula36 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 02:14
                  ojnie jest tak latwo poczytalam troche- dla zainteresowanych:

                  www.persona.info.pl/
                  • jenny1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 09:53
                    oj łatwo to w żadnej metodzie nie jest anula:)ale przyznasz ,ze szanse na
                    stosowanie są i skutecznośźć jest bardzo duza ,porównywalna z hormonalną
                    metoda:))tyle ,że organizm zdrowszy:) w Twoim przypadku musisz tak jak oni
                    polecają odstawić pigułki i poczekać te 2 lub trzy miesiace do ustabilizowania
                    się cyklu:)na pocieszenie powiem Ci ,że moja znajoma , która przez 8 lat brała
                    pigułki zastosowała się do poleceń Persony i stosuje tą metodę bardzo
                    skutecznie:)))wiesz jedyny minus to stosowanie innych zabezpieczeń w tym
                    okresie "przygotowawczym" organizmu:( ale podobno szybko te dni lecą , bo ma
                    sie świadomośc ,ze wkrótce te ograniczenia znikną i bezkarnie można uzywać
                    Persony:)nie ma to jak motywacja:)życzę sobie i Tobie , by nam gładko poszło:))
                • basiura3 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 08:15
                  anula mam do ciebie pytanko.Czy podczas brania tabletek przyjmujesz komunie
                  świętą?Nadchodzą Swięta chciałabym ję przezyć w zgodzie ze swym
                  sumieniem.Tabletki to wykluczają.przecierz jak się zacznie to nie można brać w
                  kratkę,albo co niedzielę lub większe święto przeywać ,spowiadać się z
                  tego ,przyjmować komunie św.wiedząć że i tak jutro wróci się do wspomnianego
                  grzechu.Jeszcze nie stosuje ,ale im więcej o tym myśle to mam coraz mocniejsze
                  argumenty ,aby w końcu zacząć.Czuje że oddalam się od Boga ,kościoła itp.sama
                  nie wiem.Gubie się troche.
                  • jenny1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 10:05
                    Myslę ,ze Ty masz świadomośc grzechu i ksiądz widząc Twą skruchę i rozterki da
                    Ci rozgrzeszenie...wiesz ja znam kilka dziewczyn, które powiedziały szczerze,że
                    nie jest to metoda wybrana z wygody, ale z przyczyn między innymi zdrowotnych,
                    a w Twym przypadku skoro masz taki rozregulowany cykl jest konieczne , by
                    terapia hormonalna pomogła Ci w przyszłości stosować naturalne metody
                    antykoncepcyjne...wiesz każdy grzech jest inaczej rozpatrywany , bo czym innym
                    jest niechodzenie na Mszę(skądinąd grzech ciężki) przez lekarza , który często
                    ma nocne i dzienne dyżury(dostaje rozgrzeszenie)a czym innym jest
                    nieuczęszczanie na Mszę przez osobę , która nie chodzi choc nic jej nie
                    usprawiedliwia...podobnie jest z innymi grzechami, dlatego spowiedź musi być
                    indywidualna i wiekszosc mądrych księzy tak na to patrzy, polecam Ci jakiegoś
                    zakonnika, oni sa bardzo otwarci i nikogo nie potępiaja, a wręcz przciwnie,
                    chodza do nich ludzie z ciężkimi grzechami i nie czuja się jak potępieńcy , a
                    ciążar z duszy im spada , gdy usłysza parę mądrych słow i dostaną
                    rozgrzeszenie, tak właśnie dostaną:) pozdrawiam serdecznie:)
                  • anula36 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 11:50
                    Nie pomoge ci w rozterkach duchowy, bo ja po prostu nie praktykuje.
                    Przestalam uczestniczyc w zyciu KK jeszcze przed popadnieciem w tabletki.
                    Odpadaja dylematy typu spowiedz,komunia, tym bardziej ze poza tym zyje w
                    pozasakramentalnym zwiazku.
                    Ale zostalam wychowana w tradycji katolickiej i na moj zdrowy rozum nie ma co
                    sie oszukiwac,szukac furtek, jesli chce zyc sie w zgodzie z naukami kosciola
                    NIE MA TABLETEK,PREZERWATYW,ANI INNYCH METOD(SPIRALA)
                    • anula36 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 11:58
                      przepraszam,wyslalo sie za szybko
                      ..nie ma metod dozwolonych po za NPR.
                      NIkt nei powiedzial ze kultywowanie wiary katolickiej ma byc latwe i proste.
                      Ma byc za to zgodne z zasadami wiary i kosciola.
                      Mozesz sie uciekac do roznych "sztuczek" przerwanie tabletek spowiedz i z
                      powrotem,a le w koncu spowiedz jako swoj element ma "zal za grzechy"
                      i "postanowienie poprawy" mysle,ze jesli spowiadajac sie juz myslisz jak tu
                      przyjmowac z powrotem tabletki to taka spowiedz zwyczajnie nie jest wazna.
                      Osobny rozdzial ze teraz faktycznie NPR jest latwiejsze niz
                      kiedykolwiek,podalam wczesniej link do strony o Personie-poczytaj sobie- tania
                      nei jest ale wyglada na skuteczna i w miare prosta w obsludze.
                      Osobny rozdzialze nei nadaje sie dla karmiacych.
                      Tu dla mnei rozterka,gdybym chciala np rok karmicv piersia to ma to byc rok bez
                      seksu?
                      Ale takie dylematy kazdy musi rozwiazac we wlasnym sumieniu.
                      Opiekowalam sie ostanio grupa ortodoksyjnych Zydow w Krakowie ( z Izraela)
                      wszyscy w restauracji objadali sie smakolykami a oni zupa z torebki i danie
                      glowne z mikrofali bo sa koszerni.
                      Podziwiam takich ludzi ktorzy gotowi sa zrezygnowac z wielu przyjemnosci dla
                      zasad wlasnej religii. wiem ze ja bym nei potrafila.
                      • poprzezknieje Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 22.12.04, 22:45
                        zgodnie z zasadami wiary i kosciola palono ludzi zywcem na stosach
                        no ale najwazniejsze ze zrobilem to co duchowny powiedzial!
                        i pójde do nieba mimo że obdzierałem ludzi żywcem ze skóry...
                  • rachela180 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 25.01.05, 13:54
                    Basiurko moja miła :)

                    Ja wiem że napiszę szokujący nieco post, no ale muszę. Sęk w tym, jaki punkt
                    widzenia obrać. Kościół potępia tabletki, potępia też gumki i w ogóle wszystkie
                    metody poza naturalnymi. w Biblii stoi jak wół: grzechem jest "wylewanie do
                    ziemi nasienia" (Stary Testament, to o stosunku przerywanym akurat). Podobnie
                    jak grzech niejakiego Onana, który był bardzo samotny w tej swojej grocie.

                    Oczywiście możesz iść do spowiedzi i powiedzieć: uważam że powinnam stosować
                    tabletki. A powiem Ci, że słyszalam już niejedną historię o wyrzuconych
                    dziewczynach z konfesjonału za seks przedmałżeński, masturbację, pozycję 69,
                    seks oralny i różne inne takie. Nieszczęście polega na tym, że instytucja
                    spowiednika, która ma za zadanie pośredniczyć w spowiedzi przed Bogiem, bywa
                    piastowana przez sfrustrowanego psa ogrodnika, niekiedy grzesznika i wiarołomcę
                    do kwadratu, także stosyjącego antykoncepcje. Niestety mam znajomych księży i
                    wiem jak to wygląda. Jakie społeczeństwo, tacy księża.

                    Nie rozumiem po jaka cholerę opowiadać w konfesjonale o seksie i metodach
                    antykoncepcyjnych. Nie musisz opowiadać o pozycjach, o orgazmach, o tym, że
                    robisz to dla przyjemności (a nie wierzę, że robisz to tylko dla prokreacji
                    przecież!!!). Co komu do tego? Co księdzu do tego? Masz czyste sumienie: dbasz
                    o to by nie doszło do nieszczęścia. Jesteś odpowiedzialna młodą osobą.

                    Dla jasności: jestem wierzącą i praktykującą katoliczką. Nie przyjmuję komunii
                    bo sypiam z rozwiedzionym facetem. Ale się nie spowiadam z tego i nie mam
                    zamiaru. Może i mam swoja filozofię, ale w twoim przypadku jesteś w porządku.
    • vittoria25 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 17.12.04, 23:36
      pozdrawiam serdecznie. Ja mialam i zreszta caly czas mam podobny problem. Nie
      mam jeszcze dziecka, ale z pewnych wzgledow chcielibysmy jeszcze poczekac z ta
      decyzja. Od dwoch lat bralam pigulki zapisane przez dermatologa jako jedyny
      sposob pozbycia sie koszmarnego tradziku, poprzedzonego wielomiesiecznym i
      bezskutecznym leczeniem antybiotykami. OK, pomoglo super. Do Komunii Sw
      przystepowalam, bo ten efekt antykoncepcyjny byl w moim przypadku uboczny. A
      teraz odstawilam pigulki i zaczelam mierzyc temperature. Organizm rozregulowany
      totalnie, temperatura skaczaca z dnia na dzien, i spadajaca rowniez, zadnych
      sensownych wnioskow z wykresu wyciagnac nie mozna. Narazie czekam az sie cos
      ureguluje, ale nie wspolzylismy juz z poltora miesiaca (kochany ten moj maz,
      taki wyrozumialy) i troche nie wiem co dalej. Tak sobie zalozylam ze jak mi sie
      troche cykl ureguluje to bedziemy wspolzyli w dniach nieplodnych, a na
      poczatku, zeby wykluczyc moj blad w interpretacji, bedziemy stosowac
      prezerwatywe. No bo jak inaczej? Az tyle zaufania do siebie w pierwszym cyklu
      nie mam
    • oxygen100 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 00:10
      w Biblii gdzies bylo cos takiego "idzcie i rozmnazajcie sie..." Nie jestem
      biegla w tych tematach ale chyba nie rozstrzygnieto czy to nakaz czy przywilej.
      wszystko jest kwestia interpretacji i chyba Kosciol tez nie traktuje tegj
      kwestii tak jednoznacznie. Poza tym Bog dal nam rozum abysmy z nigo korzystali
      tak?? A Antykoncpecja niewatpliwie jest osiagnieciem nauki czyli uzywania
      rozumu tak??? W przeciwnym razie siedzielibysmy na drzewie. Tak to sobie
      tlumacze. Ale musze powiedziec ze ksieza nie zawsze sa w stanie to
      zaakceptowac. Nawet ci mlodzi. Mysle ze powinnas znalezc zaufanego i w miare
      liberalnego spowiednika. I robic to co dyktuje Ci rozsadek. pzdr:)
      • xapur Otóż to. Podpisuję się pod wypowiedzią Oxygen. 20.12.04, 14:52
        oxygen100 napisała:
        "w Biblii gdzies bylo cos takiego "idzcie i rozmnazajcie sie..." Nie jestem
        biegla w tych tematach ale chyba nie rozstrzygnieto czy to nakaz czy przywilej.
        wszystko jest kwestia interpretacji i chyba Kosciol tez nie traktuje tegj
        kwestii tak jednoznacznie. Poza tym Bog dal nam rozum abysmy z nigo korzystali
        tak?? A Antykoncpecja niewatpliwie jest osiagnieciem nauki czyli uzywania
        rozumu tak??? W przeciwnym razie siedzielibysmy na drzewie. Tak to sobie
        tlumacze. Ale musze powiedziec ze ksieza nie zawsze sa w stanie to
        zaakceptowac. Nawet ci mlodzi. Mysle ze powinnas znalezc zaufanego i w miare
        liberalnego spowiednika. I robic to co dyktuje Ci rozsadek. pzdr:)"
    • livia Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 18.12.04, 10:21
      Witaj B!
      Jestem wierząca, może nawet głęboko. Chadzam do kościoła i przyjmuje komunie.
      Jednocześnie uzywam tabletek - od wielu lat. W tym roku wyszłam za mąż.
      Wcześniej zyłam z miom parnterem bez slubu. Cały czas przystępując do komunii.
      Problem w tym, że jestem ewangeliczką i dla nas ani uzwanie środków
      antykoncepcyjnych, ani współżycie przed slubem z ukochanym/ukochaną nie jest
      grzechem. Tak więc to czy antykoncepcja hormonalna jest grzeszna czy nie - to
      kwestia interpretacji ludzi tu na ziemi. Prawdę powiedziawszy nie sądzę, aby On
      byl tak malostkowy i chciał się tym zajmować. tak samo jak nie da się oszukać
      jesli "na moment" przed spowiedzia przestanie się grzeszyć wiedząc gdfzieś tam
      wpodświadomości, ze wróci się do zwyczaju - czy to antykoncjepcji, czy
      kłamstwa, czy oszukiwania Urzędu Skarbowego.
      Podchodzimy do Boga z nasza własną miarą - ludzka i ułomną. A on jest
      nieskończony, tak w swojej dobroci jak i miłosierdziu. I nie sądzę aby
      obchodziło Go czy bierzesz tabletki, czy nie. Jego obchodzi czy jestes dobrym
      czlowiekiem. A co do otwartości na zycie - jesli będzie mial taki plan - to i
      przy tabletkach zajdziesz w ciążę, w końcu nie eliminuja tej mozliwości w 100%
      a jedynie w 99%.
      Poza tym - jaka jest różnica w filozofii - stosujesz pigułkę, żeby nie zajśc w
      ciążę lub - stosując NPR - nie współżyjesz by nie zajść w ciążę. W obu
      przypadkach NIE CHCESZ CiAŻY. Róznica staje się czysto techniczna.
      Pozdrawiam i zycze więcej ufności w mądrość Bożą. pomaga, choć czasem trudno w
      nią uwierzyć.
      Liv
      • wiki24 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 19.12.04, 15:22
        dokładnie o to mi chodziło tak czy siak dziewczyno unikasz ciąży.A czy robisz
        to przy pomocy tabletek czy NPR-u -nie ma różnicy.Więc jeśli uwazasz ze
        unikanie ciązy jest grzechem to w ogóle współrzyj tylko w celach
        prokreacji.Poza tym zasady te wymyslili ksieża a nie Bóg.ps:Tak samo jak i
        celibat.
    • isma Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 20.12.04, 14:45
      Anula36, na poczatek duze brawo: rzadko sie zdarza, zeby osoba spoza KK
      potrafila wyrazic tak precyzyjnie i bez emocji istote sprawy. Zgadzam sie z
      Toba w ogolnych ocenach stuprocentowo.

      Natomiast, co do konkretnie postawionego przez Basiure3 problemu. Tabletki
      antykoncepcyjne, oprocz dzialania scisle antykoncepcyjnego, maja tez dzialanie -
      w rozumieniu katolickiej nauki o poczatku zycia - wczesnoporonne. I dlatego
      dla mnie bylyby nie od przyjecia (bylyby, bo i tak nie moge ich stosowac ze
      wzgledow medycznych, co mnie uwalnia, ch, chi, od dylematow).

      Tego problemu nie ma natomiast z prezerwatywa, i tu, mysle, mozna byloby sie
      pokusic o dyskusje z moralna ocena tego sposobu antykoncepcji przez KK.
      Zwlaszcza, ze mozna ja zastosowac jako wsparcie metod naturalnych w czasie np.
      karmienia piersia (wiem, co mowie - karmie alergiczke 28 miesiecy). Ale, poki
      co, Kosciol co do zasady dopuszcza tylko npr (nie mowie tu o sytuacjach, gdy
      np. jedno z malzonkow nie chce tych metod stosowac, czy wrecz zmusza do
      wspolzycia - wtedy drugie, zabezpieczajac sie inaczej, nie grzeszy) i status
      materialny nie ma tu (a nawet w przypadku bezrobotnych z siodemka dzieci)
      znaczenia.

      Sensownego spowiednika warto poszukac nie dlatego, ze moglby potraktowac
      bioraca tabletki dziewczyne w kiepskiej sytuacji materialnej "ulgowo" i dac z
      tego powodu rozgrzeszenie. Warto dlatego, ze, jesli bedzie umial glebiej
      wniknac w motywacje i obawy kobiety i je naswietlic, byc moze sama znajdzie
      jakas dobra droge. Czego serdecznie zycze ;-)))
    • bdb1 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 22.12.04, 12:20
      Hika ma rację. Gdybym była katoliczką, nie brałabym pigułek. To chyba jest
      jasne i nie wiem nad czym się zastanawiasz. Jeżeli jesteś katoliczką, to musisz
      być gotowa na przyjęcie każdego dziecka, czyż nie? Przecież to dar Boży, wg
      księży oczywiście. Ja myślę inaczej.
      Pozdrawiam
    • michiko hmmm 22.12.04, 12:55
      KK jest instytucją strasznie skostniałą i konserwatywna- na pozór. Nierwiele
      ludzi wie że Watykan czerpie dużą część swoich dochodów z przemysłu
      farmaceutycznego, który produkuje srodki antykoncepcyjne. Moze to weźmiesz pod
      uwagę.
      • 0golone_jajka Re: hmmm 22.12.04, 13:23
        Nierwiele
        > ludzi wie że Watykan czerpie dużą część swoich dochodów z przemysłu
        > farmaceutycznego, który produkuje srodki antykoncepcyjne


        Ciekawe rewelacjje. Podasz źródło?
        • michiko jajka 22.12.04, 13:28
          zagladasz tutaj na łowy?? moze trafii ci sie jakas sfrustrowana męzatak która
          jest nieszczesliwa i odda sie tobie??
          • daimona mnie też interesuje, skąd masz te informacje 22.12.04, 23:59
            i nie zaglądam tu na łowy ;)
    • 0golone_jajka Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 22.12.04, 13:26
      Nie słuchaj tępo tego co mówi ksiądz z ambony. Masz własny rozum i wiesz co dla ciebie jest lepsze. To że księża sobie tak wymyślili nie zwalnia cię z obowiązku myślenia. Poza tym do prawdziwejwiary w boga kościół nie jest potrzebny - możesz spokojnie dalej wierzyć, a instytucję olać.
      • michiko Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 22.12.04, 13:30
        i tutaj sie sie z tobą zgadzam!!
        • natalya20 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 25.01.05, 13:25
          to nie ksiadz bedzie mial pozniej dziecko na utrzymaniu
    • rachela180 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 25.01.05, 13:34
      Brac i nie mówić, na żachodzie nikomu nie przyjdzie do glowy mówic o tym
      księdzu, a co dopiero księdzu o to pytać. Przecież mu nie mówisz w jakiej
      pozycji ostatnio to robiłaś?
      • minerwamcg Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 25.01.05, 15:15
        Przepraszam, a czy dla Ciebie wyznawanie religii (w tym wypadku katolickiej)
        polega na "mówieniu księdzu"? To, jak masz ukształtowane sumienie, nie zalezy
        od żadnego księdza, tylko od Ciebie osobiście.
        A poza tym - jeśli ktoś uważa, że KK nie ma racji, zabraniając antykoncepcji,
        to po jaką najjaśniejszą cholerę do niego należy? Wbrew wszelkim pozorom w tym
        kraju nie ma przymusu bycia katolikiem.
        • rachela180 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 28.01.05, 18:44
          Tak, tyle że ktoś kto chce sie stosować do wszystkich zaleceń KK to nie ma
          wyjścia.

          Gdyby tak postąpic jak proponujesz - 3/4 Polaków byłoby poza KK.
          • minerwamcg Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 02.02.05, 18:42
            I zapewne wyszłoby to na zdrowie tej 1/4. Największą bolączką KK jest masówka.
    • androkles Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 25.01.05, 13:50
      Nie polecam, jezeli uznajesz ze zycie zaczyna sie przy poczeciu, to zabicie
      zycia poczetego to morderstwo, a jednym z trzech dzialan pigulek jest
      uniemozliwienie zagniezdzenia sie ZARODKA w macicy, czyli de facto spowodowanie
      jego smierci. Abstrachujac od tego ze jet to nie zdrowe, wiem to bo znam
      sprawe, zona przez jakis czas brala, ale zrezygnowala, ze wzgledow zdrowotnych
      i etycznych. Nie ma takiej sztucznej substancji ktorej regularne przyjmowanie
      przez lata jest obojetne dla zdrowia, to samo sie tyczy tabletek. Poczytaj o
      NPR, to naprawde dobra metoda, z duza skutecznoscia. ozdawiam.
      • moboj Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 25.01.05, 13:51
        a jak ten zarodek ma powstac, skoro nie ma jajeczkowania?
        • androkles Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 25.01.05, 13:53
          poczytaj, nie mam czasu, zeby to wszystkim tlumaczyc
          • rachela180 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 25.01.05, 13:55
            Pewnie poprzez partenogenezę :))))))))
            • androkles Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 25.01.05, 14:07
              obal prosze moj poglad to przyznam ci racje, na kazdej ulotce jest to napisane,
              nawet na stronie scheringa, przerabialem to wiec nie zaskoczysz mnie.
              • marta_i_koty Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 26.01.05, 19:28
                Owszem, zapobiega zagnieżdzeniu sie zapłodnionej komórki jajowej , ale tylko w
                przypadku, gdy z jakiegos powodu dojdzie do owulacji. Natomiast zsamo działanie
                polega na tym, że NIE MA OWULACJI, więc nie ma mowy o zapłodnieniu, itp. KK
                zabrania też używania prezerwatyw, globulek dopochwowych, a przecież każde
                dziecko wie ( ale może nie księża... ), że nie są to srodki wczesnoporonne, tak
                samo zreszta jak hormony... A skąd księża tak dobrze znają działanie środków
                antykoncepcyjnych, podobno nie mogą się bzykać... Niech w takim razie biorą na
                wychowanie niechciane dzieci, a później pieprzą o wadach antykoncepcji. Na
                dobra sprawę jest ona zapobieganiem ABORCJI, ale klechy jakoś związku nie
                dostrzegają...
                • androkles Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 27.01.05, 08:07
                  Jednak moze w rzadkich przypadkach nastapic owulacja a wtedy tabletki powoduja
                  wczesne poronienie, ktos kto uwaza te zycie ludzkie zaczyna sie przy poczeciu
                  nie moze narazac czlowieka - swoje dziecko - na smierc, skad w tobie tyle
                  nienawisci?
                  • mario71 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 04.02.05, 19:06
                    Twoj argument jest mowiac oglednie dziurawy. Nie wspominam o tym ze w jaki
                    sposob prezerwatywa albo spirala maja byc morderstwem, nawet jezeli przyjmiemy
                    pokrecona logike - tzn, wg ciebie zycie powstaje przy owulacji ? No ale to jest
                    dyskusja na zupelnie inny temat.

                    Wiara a kosciol sa i moga byc zupelnie odmiennymi rzeczami. Zreszta worcmy do
                    zrodel - 10 przykazan ma definiowac grzechy. Co oznacza ze kosciolowi jako
                    instytucji moze nie podobac sie uzywanie prezerwatyw, ale nie jest to grzechem -
                    jak na razie grzechy sa definiowane przez pismo swiete. A poza tym ustalenia KK
                    sa decyzjami ludzkimi, a nie boskimi.
    • inge2 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 28.01.05, 15:12
      Jest to spory problem. Nie wiem jak kościól w przyszlosci to rozwiąze, ale mam
      nadzieje, że sie tym zajmnie. Tabletki mają rzeczywiście wiele ujemnych skutkow
      na nasze cialo. Ale prezerwatywa...
      Mam trzy letni "staż malżeński" i do dzis nie rozwiazalam tego problemu. Jestem
      obecnie w drugiej ciąży, jednakże każda z nich byla dokladnie planowana. Na
      tyle dokladnie, że za każdym razem udawalo się przy pierwszej probie :)Niestety
      z tego tez powodu byly to nasze jedyne zblizenia...:( Obie ciaze byly
      zagrozone, a wiec i ten bezpieczny okres odpadl. Nie wiem jak dlugo wytrzyma to
      moj maz... :( Zwlaszcza, ze przed slubem wrocil do wiary a teraz jest znowu
      bardzo daleko... I tez mu sie prawde mowiac nie dziwie...
      Moj tryb pracy wyklucza naturalne metody....
      Planowalam dwojke dzieci...
      Nie wiem wiec co bedzie dalej...

      Pozdrawiam :)
      • k.mat Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 31.01.05, 02:27
        Ja biorę tabletki niecałe 6 lat. Mężatką nie jestem. Do spowiedzi chodzę dość
        rzadko ale spotykam się zazwyczaj z wyrozumiałością. Kiedyś ksiądz zapytał mnie
        o to co będzie jak zajdę w ciążę skoro nie jesteśmy małżeństwem, odp że staramy
        się do tego nie dopuścić. Ksiądz skomentował to tak,że może i lepiej się
        zabezpieczać niż mieć aborcję. Powiedział też,że najważniejsze to szanować
        siebie i swojego partnera. Zatem to zależy od każdego spowiednika i każdego
        wiernego.

        Chciałabym się odnieść do tego wczesnego poronienia przez tabletki. To wcale
        nie zawsze jest tak. Nie każde tabletki mają działanie uniemożliwiające
        zagniezdzenie się zarodka. Wszystko zależy od tego jaki skład mają, w jakiej
        proporcji hormony,jest wiele różnych rodzaji i każdy dział trochę inaczej.

        pozdrawiam
    • mandarynka333 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 31.01.05, 19:03
      A przemyslałaś względy zdrowotne? To przede wszystkim Ci radzę - jest to jeden
      z powodów dla którego Kościół jest przeciwny antykoncepcji. Nie chodzi tylko o
      to co na ten temat "myślą" księża. Poczytaj sobie na forum "zdrowie kobiety"
      posty dziewczyn które stosują tabletki. Myślisz, że to taki miód??? NPR ma
      swoje wady ale też zalety. Jest jeszcze prezerwatywa (też "zakazana" ale dla
      mnie jednak mniej szkodliwa). Moi znajomi z dobrym skutkiem stosuja jakiś
      aparat służący do pomiaru hormonów w organizmie kobiety, cos podobnego do testu
      insulinowego. Bada sie mocz w dowolnej chwili dnia i nocy;)i wiadomo co dziś
      można...że na przykład mozna się porządnie wyspać...;)
      • mandarynka333 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 31.01.05, 19:56
        ...no, prawie dowolnej. Sa jakieś zasady tych pomiarów. Sama jestem bardzo
        ciekawa tego urządzenia. Czy ktoś tutaj to stosuje? Sprawdza się?
    • kbor rada 04.02.05, 12:13
      Podwiaz sobie jajniki....
      Tego religia nie zabrania.

      Jedyna sluszna pozycja jest standardowa?

      To o czym piszecie to juz dewoctwo, i juz w tym wieku?
      • oxygen100 Re: rada 04.02.05, 13:04
        ale polskie prawo i owszem:PP
    • aisog3 Re: ANTYKONCEPCJA A RELIGIA 07.02.05, 13:50
      Skoro KK potępia branie pigułek, grzechem powinno być również nałogowe palenie
      papierosów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka