sama_milosc
11.01.05, 12:05
Pisze bo potrzebuje wsparcia. Na meskie ramie nie mam co liczyc. Meskie ramie
odwrocilo sie ode mnie. Tak, wiedzialam co robie, przez dwa lata bylam jego
kochanka. Teraz jestem w 7 tygodniu ciazy. Za dwa dni jestem umowiona z
pewnym lekarzem ktory usunie moja ciaze. facet ktorego kochalam ktory tyle mi
obiecywal zagrozil ze jesli bede nekac go telefonami zrobi ze mna porzadek.
Dal mi jedynie pieniadze na zabieg. Ja mam jeszcze dwa dni na podjecie
decyzji i prawde mowiac waham sie coraz bardziej czy ja usunac. Z drugiej
strony nie wiem jak moglabym kochac dziecko kogos kto tak mnie potraktowal??
rzeciez polowa genow bedzie jego. Mysle ze moze byloby najlepiej gdybym
naturalnie poronila te ciaze z drugiej strony wiem ze moge tego kiedys bardzo
zalowac ze w ogole tak myslalam. A moze po prostu skonczyc to pieprzone zycie
i bedzie po sprawie....