Dodaj do ulubionych

mąż-niejadek

14.02.05, 00:32
Witam! Z moim małżem jesteśmy 4 lata po ślubie, a ja codziennie zastanawiam
się co ugotować na obiad żeby mój małż zjadł. On najchętniej jadłby tylko
schabowe vel piersi z kurczaka na śniadanie, obiad i kolację. Ale to
zrujnowałoby nasz budżet, zupki błeee, naleśniki, placuszki błeee, no i co tu
robić z takim niejadkiem. Nawiasem pisząc mógłby się uczyć od naszej córci -
roczniaczka - która je wszystko ze smakiem, no może z wyjątkiem buraków. Brak
mi sił i inwencji:)
Obserwuj wątek
    • rosiczka4 Re: mąż-niejadek 14.02.05, 00:33
      a tak w ogóle pozdrawiam wszystkich jako nowa forum-owiczka:)
      • anula36 Re: mąż-niejadek 14.02.05, 00:37
        witamy:)
        a moze zrzuc na meza gotowanie obiadow w weekendy wraz z zakupami-niech sie
        przekona ile co kosztuje i jakie gotowanie jest pracochlonne.
        My gotujemy na zmiane ( zalezy kto ma wiecej czasu) i raczej to co oboje
        lubimy, a te rzeczy ktore lubi tylko jedna strona gotuje sobie sama.
        Reklamacji brak:)
      • angelika_20 Re: mąż-niejadek 14.02.05, 00:41
        Daj sobie spokój.
        Faceci to mięsożercy - od wyjścia z jaskinii i zakończenia polowań im tak
        zostało.
        Co najwyżej można sojową podróbą schabowego go paść, ale to chyba niewiele
        taniej wychodzi.
        Jak mu mięso odstawisz, to zacznie do domu przynościć sam zwierzaki i mówić, że
        mu pod koła wybiegły...
        Albo przerzuci się na wędkarstwo, lub myślistywo i tyle będziesz go widziała...
        • sacral Re: mąż-niejadek 15.02.05, 10:07
          te, nieuku, pisze się jaskini, a nie jaskinii i przynosić a nie "przynościć"
          hahahahaha
          • angelika_20 Re: mąż-niejadek 15.02.05, 17:04
            ha ha ha ha :-)
            Widzisz sacral jak Ci niewiele do szczęścia potrzeba :-)
            • sacral Re: mąż-niejadek 15.02.05, 18:53
              mhmmm... tacy idioci jak ty, zawsze bawią mnie do rozpuku:), a jeszcze bardziej
              bawi mnie udawadnianie im ich głupoty i kalectwa:). hahahaha, super jesteś! :)
              Dawaj, pisz jeszcze, angelka, pisz, a potem... do budy i waruj. Jak ci znów
              udowodnię twoją głupotę to wyskakuj, szczeknij parę razy i znów do budy. Super
              zajęcie. A ja w wolnej chwili mam rozrywkę jak się patrzy. No to w którą stronę
              teraz? buda, warowanie czy szczekanie? Ja obstaję przy szczekaniu. Czekam... :)
              • angelika_20 Re: mąż-niejadek 15.02.05, 21:03
                Sacral ja tu widzę, że się między nami jakaś nić przyjaźni pojawia :-)

                Już czuję smak przygody.
                Będziemy jak papużki nierozłączki, jak Starsky i Hutch, jak Flip i Flap, Boney
                i M.
                Co tam, lepiej. Jak Harrison Ford i Tommy Lee Jones w "Ściganym" :-))))

                ROFL
        • tanczacy.z.myslami Re: mąż-niejadek 15.02.05, 13:11
          Witam
          angelika_20 napisała:

          > Faceci to mięsożercy - od wyjścia z jaskinii i zakończenia polowań im tak
          > zostało.
          Oszczerstwo! Może jeszcze powiesz, że chłopcy jaskiniowcy mazali po ścianach
          mieszkań i stąd się wzięły malowidła jaskiniowe (Grota Lascaux itp.)?!

          > Co najwyżej można sojową podróbą schabowego go paść, ale to chyba niewiele
          > taniej wychodzi.
          Sojowe podróby to nieporozumienie, nie tylko cenowe; lepiej od razu uczciwie
          soję jako soję, np. tofuburgery. Proponuję serwować potrawy mieszane, np.
          krokiety z mięsno-warzywnym nadzieniem
          gulasz, w którym jest o wiele więcej warzyw niż mięska
          kotlety z piersi kurczaka anemika (przy czym z jednego fileta robimy sześć do
          ośmiu kotletów); na talerzu wyglądają w sam raz ale uwaga na przeciągi w kuchni
          - kotlety mogą odfrunąć
          • angelika_20 Re: mąż-niejadek 15.02.05, 21:11
            A przepraszam o malowidłach nic nie pisałam.

            Co do takich dań z 30 % zawartością mięsa to mam wątpliwości.
            Oszukać się nie da, jakość nadrobi ilością i jeszcze koszta wzrosną :-)

            Do gotowania też bym go nie dopuszczała, dorwie się do kuchni i sam nagotuje za
            tyle, że potem do końca miesiąca kasy nie wystarczy. A z pieniędzmi przecież
            raczej się nie będzie liczył.

            Naszpikować go trawką to też nie dobre, bo oprócz jedzenia musi się jeszcze do
            czegoś przydać :-)

            Tak więc najlepiej dać mu się najeść raz w tygodniu mięsem "do pełna".
            Potem przez tydzień będzie nawet koty i psy sąsiadów unikał na podwórku.
    • asiarol Re: mąż-niejadek 14.02.05, 15:09
      nurtuje mnie , dlaczego nazywasz męża - małżem????

      pozdrawiam:-)
    • an_ni Re: mąż-niejadek 14.02.05, 16:09
      i ty masz jeszce cierpliwosc robic mu obiady??
      a on nie ma rąk? sam niech zaspokoi swoje wymagania psuedo kulinarne!
      co ty mamusia jestes??
      boszz w co te kobiety potrafia sie same wrobic?
      • rosiczka4 Re: mąż-niejadek 15.02.05, 00:34
        hejka! juz wyjasniam:
        1. małż to skrót od małż-onek, taka żartobliwa forma
        2. robie obiady bo mieszka z nami chora babcia a własciwie to my z nia
        mieszkamy i ona tez cos musi jesc -opiekujemy sie nia w zamian za m-3
        3. moj maz jest naprawde swietnym facetem i nigdy sie nie skarzy gdy w garnku
        jest np. ogorkowa, ktorej do ust nie wezmie. Na moje kolejne wymowki patrzy tym
        skruszonym wzrokiem przepraszająco i robi kanapki. Nie ma do mnie pretensji ze
        nie ma schabowego:)
        Tak wiec nie jest jeszcze tak zle, sa gorsze charaktery...
        • anula36 Re: mąż-niejadek 15.02.05, 00:58
          kurcze,alez sie zmienil od poprzedniego postu:)

          Moze to nei ten sam maz?
        • bogulo Re: mąż-niejadek 15.02.05, 14:00
          daj chlopu ziela, niech zapali, potem zszama wszystko i to w jakim humorze!
      • angelika_20 Re: mąż-niejadek 15.02.05, 21:12
        Ja też bym kobiecie nie dała obiadu zrobić.
        Przecież od zawsze wiadomo, że faceci najlepiej gotują.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka