rosiczka4
14.02.05, 00:32
Witam! Z moim małżem jesteśmy 4 lata po ślubie, a ja codziennie zastanawiam
się co ugotować na obiad żeby mój małż zjadł. On najchętniej jadłby tylko
schabowe vel piersi z kurczaka na śniadanie, obiad i kolację. Ale to
zrujnowałoby nasz budżet, zupki błeee, naleśniki, placuszki błeee, no i co tu
robić z takim niejadkiem. Nawiasem pisząc mógłby się uczyć od naszej córci -
roczniaczka - która je wszystko ze smakiem, no może z wyjątkiem buraków. Brak
mi sił i inwencji:)