ania19821
10.03.05, 17:56
Mam takie pytanie, oczywiście nie zrozum mnie źle,to zwykła ciekawość. Czytam
czasem to forum i zauważyłam że piszesz iż zdrada fizyczna "to nic takiego",
nie ma się czym przejmować.Nie jest to cytat z Twoich postów, ale moje ogólne
odczucie. Czy inne dziewczyny też tak uważają??Ja nie wyobrażam sobie, żeby
mój narzeczony bzykał się z inną, ja o tym wiem i "nie robię dramatu".Jak
mogłabym uprawiać z nim seks, kiedy myślałabym że on to robił z inna, jak z
nią to robił?? W jakich pozycjach?? Czy robił z nią to samo co ze mna?? Aż
mnie obrzydza na samą myśl. Tak samo nie wyobrażam sobie trzeciej osoby u nas
w łóżku, tym bardziej kobiety. Mój z nią kopuluje a ja się na to patrze?????
Przecież to jakiś absurd.
Oczywiście gdybym nie miała faceta,albo byłabym z nim tylko dla seksu to
czemu nie??Mogłabym poeksperymentować, nie interesowało by mnie też czy on
robi to z inną.Byleby mnie niczym nie zaraził, ale uważam że w miłości nie ma
miejsca na takie rzeczy. Na zdrady fizyczne, na trójkąty w łóżku.
Przynajmniej nie u mnie.
Oxygen czy dobrze Cie zrozumiałam?? Nie naskakuj na mnie po prostu interesuje
mnie Twoje podejście do tej sprawy, nie odczuwałabyś przykrości gdybyś
wiedziała, że mąż się p..... z inna??