Dodaj do ulubionych

ZAZDROŚĆ

05.05.05, 07:55
dziewczyny, czy wy tez tak macie?mój mąż przywiózł do naszego domu swoje
papiery z dawnych lat-zdjecia swoich byłych, listy, pocztówki itd.Nie
zachwyciło mnie to,że jego wszystkie eks bedą z nami pod jednym dachem, ale
wygospodarowałam dla papierów zaszczytne miejsce na pawlaczu w
przedpokoju;)Szczerze mówiac, najlepiej bym się czuła ( i powiedziałam męzowi
o tym),gdyby wyniósł to wszystko do piwnicy albo na śmietnik.Ale on walczy o
te papiery jak lwica, mówi ze to jego całe życie, i nie zamierza się tego
pozbywać.A buuu.Tyle że jakis czas temu ja powywalałam z kompa fotki i listy
od moich byłych, bo on , biedny, miał dyskomfort.Po prostu zależało mi,żeby
poczuł sie lepiej, więc na jego prośbę 'zdilejtowałam' eksów.
Ale w drugą stronę to nie działa...Co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • wielorak Re: ZAZDROŚĆ 05.05.05, 14:04
      Cześć Martuś. Myslę, że zrobilaś ciut brutalnie. A swoje pamiątki wyrzuciłaś?
      No nie wiem jaki jest twój mąż ale ja jestem bardzo przywiązana do swoich
      kareluszek i innych rzeczy, zdjęć, pamiątek itd i zamordowałabym każdego kto
      chciałby zanieść je na smietnik. Jestem kobietą- może dlatego.
      Pozdrawiam
    • aamar Re: ZAZDROŚĆ 05.05.05, 14:13
      myślę, że nie warto przesadzać. każdy ma prawo do swojej historii, nie jesteś z
      nim od zawsze przecież, nie wypełnisz mu przeszłości. zamkniętej przecież, do
      której (teoretycznie) nie ma powrotu, tak?
    • zazdrosny_maz Re: ZAZDROŚĆ 05.05.05, 14:52
      też byłabym zazdrosna, ale swoich pamiątek bym nie wyrzuciła. powiedz mu, że
      jesy Ci przykro i może sam cos postanowi...
      • lemonna Re: ZAZDROŚĆ 05.05.05, 15:28
        bezsensu,kazdy ma prawo do swojej przeszlosci, kobieto to tylko przeszlosc, i
        zadnym "delejtowaniem" nie zabierzesz mu jej. lepiej pogodz sie z tym ze mial
        kiedys jakies dziewczynki a teraz ma ciebie i jest ok.
    • waha31 Re: ZAZDROŚĆ 05.05.05, 15:28
      Witaj! A my nasze "wspomnienia" trzymamy w jednym pudle i nie mamy z tym
      wiekszego problemu. I czytamy i ogladamy je przy okazji generalnych porzadkow.
      Moj M swoje i ja swoje
    • lila1974 Re: ZAZDROŚĆ 05.05.05, 17:28
      Zastanow sie czy faktycznie masz o co byc zazdrosna, czy moze po prostu jestes
      zazdrosna tak dla zasady. Nie wiem moze zle mysle, ale zazrdosc rodzi sie wg
      mnie z poczycia niepewnosci .... Jesli czujesz sie bezzasadnie zagrozona, to
      najwyzsza pora oswoic wlasne leki. Karton na pawlaczu nie odbierze Ci meza,
      jesli maz Cie kocha, lubi, szanuje. A jak bedziesz mu zatruwala zywot takim
      bzdetem, to sama sobie mozesz zrobic krzywde.

      Jesli Twoj maz reprezentuje soba ten sam beznadziejnie sentymentalny typ, co
      ja, to uwierz, ze wyrzucenie pamiatek jest ponad jego sily. Moje tez spoczywaja
      w pudelku na pawlaczu i za zadne skarby nie dam ich ruszyc (w sensie -
      wyrzucic).

      Z komputera tez bym pousuwala "starocie", bo to ma jakis inny wydzwiek.

      Zycze zdrowego podejscia do zazdrosci, bo chora zazdrosc strasznie podgryza
      zwiazek. :D
      • 1marta5 Re: ZAZDROŚĆ 05.05.05, 17:35
        dzięki Wam kochani za odzew.Własnie czegos takiego mi było trzeba-obiektywnego
        stwierdzenia z boku, ze przesadzam;)Mój mąz nie daje mi absolutnie zadnych
        powodów do zazdrosci, wiec ta cała akcja to prawdopodobnie wynik jakichs tam
        moich zakamuflowanych lęków;) naszczęscie te 'potwory' rzadko wypełzaja na
        powierzchnię
    • mamatysi1 Re: ZAZDROŚĆ 05.05.05, 19:05
      Mój mąż nigdy nie dawał mi powodów do zazdrośći ( idalej nie daje), ale zdjęcia
      jego dawnej dziewczyny, które kiedyś też znalazły się w naszym domu, po prostu
      po jakimś czasie spaliłam. Oczywiście nic jemu o tym nie mówiąc. Minęło może ze
      4 lata a on pewnie dalej nie wie co zrobiłam. Po prostu nigdy nie zamieżał ich
      oglądać, więc nie szukał. A ja czuję się z tym lepiej, niż jakby były w naszym
      domu.
    • kubek5500 Re: ZAZDROŚĆ 05.05.05, 22:25
      Marta, Twoj tekst jest rozpoczety 'dziewczyny' wiec nie wiem czy powinienem sie
      wypowiadac...... ja jestem mezczyzna, i ja tez jestem zazdrosny o pamiatki,
      listy i zdjecia (lub jej z jej bylymi niektore nie calkiem ubrane) jej bylych.
      czyli po prostu o nich, o jej bujna przeszlosc. i ona wie, ze ja jestem. ale
      wiem, ze teraz, nie od dzis i nie od wczoraj, ja jestem najwazniejszy, i ze moja
      zazdrosc, to glupota, i ze to moj problem, dziecinny, gowniarski. nawet, jesli
      nie jestem w stanie sie tej zazdrosci pozbyc. dla mnie jest oczywiste, ze ona
      ich nigdy nie powyrzuca, nie przyszloby mi do lebka o to prosic nawet. to jej
      zycie. ja mam swoje pudeleczko, o ktore ona jest zazdrosna. i tak ma byc. w
      koncu nie jestesmy jedna osoba, ale dwiema. pozdrawiam cieplo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka