edytka1984r
05.06.05, 13:41
czesc, moj facet nie pije, to jest w tygodniu, lubi za to wypic po pracy,
bardzo lubi piwo.. i nic w tym zlego tyle ze jak on zacznie to dna nie widzi!
dopoki sie nie schla do stnu agonalnego to bedzie tak pil i pil. w nasza
rocznice zrobil mi wybryk, upil sie do nieprzytomnosci 2 km od domu,
ciagnelam go z kolezanka te 2 km, on praktycznie spal a my go ciagnelysmy,
wtedy byla klotnia, powiedzialam ze mam dosc i to koniec! przepraszal po 2
dniach ustapilam i powiedzialam ze to ostatni raz! to bylo 01.05, on nie robi
tego czesto.. ale wczoraj znow, specjalnie przyjechalam do niego, bo jego
rodzice wyjechali (ale to nie istotne) bylismy na meczu polska grecja
siatkowki, bylo super! potem poszlismy na piwo (tj ja pilam sprite),
przysiadl sie kolega, mowie mu ze idziemy, on tak idziemy do domu, juz
idziemy, a jak kolega wylecial z propozycja ze mu postawi piwko to ten jasne!
no i jak wrocilismy do domu to zasnal na kanapie w sasiednim pokoju a ja
zspalam z psem! wstalam o 5tej i wrocilam do domu! napisalam mu ze umie zepsuc
(ladnie mowiac) kazdy fajny dzien swoim ssaniem i ze sobie ode mnie odpocznie!
dziewczyny wiem ze to nic takiego, ale gdybysmy razem mieszkali to ok, ale
jak ja specjalnie przyjezdzam a ten taki numer odwala! nie wiem co mam robic!
dodam ze nasz zwiazek (oprocz tego) jest idealny! jest nam swietniE!
planujemy zareczyny, ale ja nie wiem teraz co robic! kocham go.. mam z nim
zerwac?
pomocy, edytka