kolor11
04.07.05, 23:13
uslyszalem ze ona nie czuje tego ze chce zbudowac cos ze mna w
przyszlosci.....szkoda ze wczoraj jak kupowalismy na spontana droga bielzine
to czula co innego.niestety stwierdzam ze bylem z egoistka ktora tylko umie
wymagac od innych a nie od siebie i ktora uzala sie nad soba a nic nie moze
(nie chce)zrobic by bylo inaczej.gdy slyszy sie 4 dni wczesniej jak mocno
mnie kocha i w ogole a dzis cos skrajnie inneego to robi sie nie dobrze.takie
wyskoki miala chyba juz 3 -5 razy przez 1,5 roku .zawsze chdzilo o to ze bala
sie odpowiedzialnosci za to co bedzie kiedys plus tekst ze cos sie jej nie
podoba w moim stylu bycia.ogolnie mieszlaa jakies gorsze moemnty,slowa i
wrzucala razem na garnka i sama tak naprawde nie wiedziala o co jej
biega.przykre jest ze widzi winy wszytskich oprucz swojej ,ze nie widzi jak
rozwala koljny z kolejni zwiazek i zawsze wszyscy sa winni ale nie
ona.niestety swoim tytularnym"ja wiem wszytsko lepeij" doprowadzila w duzej
mierze do tego ze sie oddalilismy od siebie ze przez glupote i bezmyslnosc
zaszla w ciaze bo lepeij wiedizla i znala siebie(na sile nie wloze kobiecie
tabletek do ust jak mowi po 10 razy ze wie i jest pewna ).los potraktowal ja
okrutnie bo poronila w 2 mies.oddalissmy sie potem zblizszylsimy .ostanoio
bylyslmy blizej fizycznie .....i podobno nie chce ze mna byc ...bo drazni ja
gadanie i czasem jakas zaczepka o podtekscie erotycznym(jak to keidys ujela
chce jej sie rzygac na mysl o pieszocztach sexie itd),chodz kilka rayz
meisiac temu bylismy.....blisko(pieszoty plus oral).mimo iz na to sie kilka
rayz zgodzila i chcial tego to ma pretensje ze ja zaczepilem kilak razy i o
to ze jak byla w bielzinie przed pojsciem spac to odwazylem sie powdiziec na
jej tekst co sie patrze to walnalem ze chyba to normlanie ze patrze sie na
sowja dziewcyzne......to ja rozdraznilo dodala sobie nie wiem co (1 dzien
pozniej uslszylem ze walanlem jej kilka chamskich tekswow co jest bzdura).ale
zawsze fajnie sie czepic o to tez ze jestem troche rozkojarzony i czasem
czegos zapomne.......ostanio przyjechalem o 2 h za wczesnie i usslzylem ze
mysle tylko o sobie a ona chcial gdzies jeszcze wyjsc.chodz zadzownila zebym
przyjechal do niej jak moge nie podajac godziny bo stwierdizla ze sie
domysle ......(jezdze zawsze stalym autobusem o innej porze a chciala zeby
przyjechal innym numer ktory akurt byl u mnie za 20 min).mialem ochote tak
wypomniec to wszytsko co robila zle ile razy sie mylialem ale wiem ze
zaczalbym sie drzec na nia ze puscily by mnie nerwy a nie chcialem robic
szopki bo i ona mowila spokojnie.glupi bylem ze uwierzylem w jej teksty jak
mocno mnie kocha i inne bzdury...PS naprawde nie warto sie starac dla 2 osoby
tylko trzeba byc egoista wtedy zwiaziek jest szczelsiwy.....