Dodaj do ulubionych

ach ci teściowie (!!!)

20.08.05, 08:38
Witajcie Młode Mężatki! Jaki jest Wasz stosunek do teściów. Czy zmienił on
się po legalizacji Waszych związków w porównaniu do tego ... (lukrowania)
przed ślubem? Wyobraźcie sobie, że ja z mężem (4 m-ce po ślubie) coraz
częściej słyszymy wzmianki o oddaniu "długu" (!!!). Fakt, że mąż na 1,5 roku
przed ślubem dostał mieszkanie a jeszcze za czasów szczeniackich samochód
(stary:)). Obecnie oboje mamy pracę (ja jestem na zwolnieniu "ciążowym"), ale
nasze pensje (zwłaszcza moja) przy gorliwym oszczędzaniu wystarczają na
opłaty i odłożenie niewielkiej sumy "na czarną godzinę" (a może się takowa
nadarzyć chociażby w związku z tym, ze za kilka m-cy będziemy rodzicami).
Ponieważ wzmianki o długu (a może jeszcze drobnej pomocy finansowej dla
teściów) są coraz bardziej śmiałe, chcemy jak najszybciej oddać przynajmiej
część kwoty. Co Wy o tym sądzicie? Wiem, że to byłoby złe, ale momentami chcę
nawet doprowadzić do "znacznego poluzowania" stosunków my-teściowie, tylko
szkoda mi męża (on jest za bardzo uczuciowy). Czy to wszystko jest
normalne???? Czy takie sytuacje się zdarzają??
Obserwuj wątek
    • titicaka Re: ach ci teściowie (!!!) 20.08.05, 10:28
      Nie rozumiem tej sytuacji ,jesli maz dostal mieszkanie ,ale obiecal oddac za
      nie pieniadze i byly o tym wzmianki te 1,5 roku przed slubem to ja bym oddala
      jak najszybciej i nie dziwila sie teraz. Mozna dojsc do porozumienia z tesciami
      jak zwrocic dlug. Jesli natomiast to byl 100% prezent i nagle tesciowie chca
      pieniedzy ,to porozmawialabym z nimi szczerze i powiedziala ,ze nie stac was
      teraz na taki wydatek ,bo dziecko itd ... a poza tym to byl PREZENT i nie
      liczyliscie sie ze zwrotem pieniedzy.
      Beata
      • bursztyn3 do ..."Titicaka" 20.08.05, 22:58
        Beato!
        Masz całkowicie rację! Dowiadując się o długu też tak natychmiast zareagowałam
        (oddać!!!). Od męża dowiedziałam sie wcześniej, ze miała być to dwa razy
        mniejsza suma, ale nic to...Problem polega na tym, ze teściowie nie pomogli nam
        finasowo w czasie ślubu i wesela (ok, nie mogli, nie ma sprawy). Całą kwotę
        pokryli moi Rodzice (którzy w pewnym stopniu z własnej nieprzymuszonej woli i
        teraz nam pomagają)i Mąż (niewielkie oszczędności). Jest kilka m-cy po weselu,
        a oni zażyczyli nagle dużo wyższą kwotę, niż ta o której była mowa (przynajniej
        o której Mąż mi wspominał), samochód, który dostał Mąż jeszcze w czasie studiów
        i dodatkowo wsparcie finansowe (kupno leków)! Na razie nie mają odwagi
        powiedziedzieć tego otwarcie mnie, tylko podpuszczają i gnębią tego mojego
        Chłopinę... Nie chcę być złośliwa, przede wszystkim nie chcę się negatywnie
        nastawiać do teściów (bardzo nad sobą pracuję) ale obawiam się, ze "wyczuli
        koniunkturę", że jest od kogo wyciągać (niekoniecznie chodzi tu o nas ale o
        moich Rodziców). Sytuacją z biegiem czasu może się pogorszyć a oni rozkręcić w
        tym całym swoim postępowaniu... Chyba muszę się odsunąć póki czas :( Pozdrawiam!
        • titicaka Re: do ..."Titicaka" 21.08.05, 15:47

          Ciezka sytuacja , ja jednak bym nie rozluzniala za bardzo kontaktow z tesciami
          ze wzgledu na meza i w przyszlosci dziecko. Oddalabym (kiedy bym mogla) sume o
          jakiej byla mowa na poczatku tzn. o jakiej wspominal maz . Jedynie co NIE
          przyjelabym od nich/ani bym im juz nie zrobila zadnego prezentu (bez
          wyjatkow!)!!!
          Beata
    • olutek_m Re: ach ci teściowie (!!!) 20.08.05, 11:06
      Mam troche zbliżony problem. Rok temu miałam operacje. Mój teśc obiecywał nam,
      że jak skonczy się cały koszmar to wysle nas na wakacje. Mineło kilka miesięcy,
      posnanowilismy skorzystać z oferty tescia. Wyjechalismy. Po wakacjach, on zaczą
      to traktowac ja dług. Oboje byliśmy w szoku. Bo co innego nam mówił. Mojego męża
      troche to zabolało. Stać by nas było na wakcje, tylko nie za granicą, a w Polsce.
      Do tego teraz mamy mały kryzys finansowy. W okresie starszych ulew stracilismy
      samochód. Ubezpieczyciel nie zwrócił nam całej kwoty, na jaką samochód był
      ubezpieczony. Musielismy kupic nowy.
      Tak więc cała sytuacja jest potwornie głupia. Nie wiem jak się mam zchować.
    • amelia791 Re: ach ci teściowie (!!!) 20.08.05, 12:18
      Ja bym honorowo oddała pieniądze ale w ratach, takich na jakie was stać.
      Najgorsze co może być to słuchać ile to człowiek zawdziecza teściom. Piszesz że
      Twój mąż jest uczuciowy, mój też był, piszę był bo po ślubie też słyszeliśmy
      różne przykre docinki i czas był odciąć pępowinę. Fajnie jest się czasem
      spotkać z rodziną, porozmawiać, pośmiać się itp. ale gorzej gdy nasi rodzice
      zaczynają rządzić naszym życiem, rozporządzać naszym czasem i stale krytykować
      nasze decyzje. Wtedy stosunki trzeba trochę poluzować i dać rodzicom do
      zrozumienia że jesteście już rodziną i sami podejmujecie decyzje, które oni
      powinni uszanować. Ale tak naprawdę to nigdy nie przestaniecie być traktowani
      inaczej jeśli będziecie korzystać z pomocy finansowej rodziców i oni to będą
      wypominać, to najgorszy z możliwych układów i prowadzi tylko do sporów i
      wzajemnej pogłębiającej się niechęci.
    • stookkrootkaa Re: ach ci teściowie (!!!) 20.08.05, 12:42
      coz, moze nikt sie ze mna nie zgodzi, ale uwazam, ze rodzice sa po to, zeby
      pomagac dziecim, kiedy one tego potrzebuja i oczywiscie, jesli sa w stanie
      pomoc. a dzieci sa od tego, zeby pomagac rodzicom, gdy tego potrzebuja i gdy
      dzieci maja mozliwosc niesienia tej pomocy. troche nieladnie jest u[pominanie
      sie rodzicow o zwrot pieniedzy. rozumiem raz w powaznej rozmowie rodzicie
      zaznaczaja, ze to nie byla darowizna tylko pozyczka i oczekuja, ze dzieci
      oddadza te pieniadze, gdy beda w stanie.
      moja mama wile razy pozyczala mi pieniadze, gdy tego potrzebowalam (zaznaczam,
      ze byly to wyjatkowe sytuacje, gdy np. bylam chora i nie mialam pieniedzy na
      leki), nie upomminala sie o te pieniadze, a ja je zwracalam, gdy tylko moglam
      (choc do dzisiaj nie oddalam wszystkiego). mama cierpliwie czeka, za bede w
      stanie oddac wszystko, choc i ona czasami boryka sie z klopotami finansowymi.
      dlatego nie rozxumiem rodzicow, ktorzy znajac sytuacje finansowa dzieci sa tak
      nietaktowni, ze sie upominaja.
      • molly20 Re: ach ci teściowie (!!!) 20.08.05, 13:19
        A co powiecie na taka sytuacje??? Gdzie rodzice dwoja sie i troja zeby
        pomoc,spłacaja kredyt mieszkaniowy synowi,ubieraja wnuczke,zawsze gdy to mozliwe
        i bardzo czesto opiekuja sie mała,dali meble,pralke,komputer ,telewizor,kanapy
        itd.itd mogłabym wymienić jeszcze bardzo duzo bo temat znam od podszewki bo to
        moi rodzice a synowa ciagle obrazona nie utrzymuje kontaktow z moimi rodzicami
        bo mama moja nie chciala zabrac po porodzie wnuczki do siebie i zostac
        niania.Bratowa rodzac w wieku 30 lat powiedziała ze sobie nie poradzi a mama jej
        mieszka daleko.Wszyscy pomagalismy jej jak tylko moglismy a ona i tak wypięła na
        nas dupę.Pewnie uważała ze to za mało.A to co dostali i nadal maja wpłacane na
        konto to pewnie sie należy.Czy takim ludziom nalezy pomagać.????Czy moi rodzice
        sa normalni ??dla mnie osobiście nie.
        • molly20 Re: ach ci teściowie (!!!) 20.08.05, 19:45
          i co nie ma takich co to współczuja takim właśnie rodzicom.Zazwyczaj wspólczuwa
          sie osobom rozczeniowym typu synowa,zięć.Jedni biora drudzy maja pisany
          obowiazek dawac.
          • annb Re: ach ci teściowie (!!!) 20.08.05, 19:49
            molly20 a jaki problem zakręcić kranik z pieniędzmi?
            • molly20 Re: ach ci teściowie (!!!) 20.08.05, 19:57
              Wiesz jaki??a taki ze gdyby rodzice przestali wpłacać na kredyt mieszkaniowy to
              bank zabierze chałupe i pójda pod most.Zadna matka nie zrobi to swojemu dziecku
              a juz przynajmniej nie moja,i bratowa dobrze o tym wie.Ich nie stac spłacac tego
              kredytu.
              • molly20 Re: ach ci teściowie (!!!) 20.08.05, 20:00
                A moim rodzicom tez sie nie przelewa.Bardzo sie dziwie mamie bo ja bym dawno
                przestała płacic i musieli by wiac w jej strony.A tam wiocha niesamowita.Zadnego
                w promieniu 50 km zakładu pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka