mike2005
25.09.05, 19:17
Ciekawi mnie, czy zdarzyła się którejś z Was (a może w gronie Waszych
znajomych?). Np. taka oto sytuacja: facet jeszcze na studiach albo po, ale z
kiepską pracą (albo - o zgrozo - bez), bez żadnego zaplecza finansowego
(akcje, oszczędności). Co wtedy zrobiły(by)ście (zakładając, że same nie
śmierdziałybyście groszem)? Opcje pozostają w zasadzie dwie: usunięcie ciąży
lub wydanie na świat dziecka, któremu nie można będzie zapewnić należytych
warunków rozwoju*.
*Przy założeniu, oczywiście, że żadna ze stron nie posiada rodziców mających
hajsu jak lodu, którzy to mogliby zatroszczyć się o dziecko od strony
materialnej.